Jump to content
Dogomania

Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!


Recommended Posts

Posted

Ponad tydzien temu do skierniewickiego schroniska trafila mastifka, porzucona.
Nie wiem co pisac, ona tam umrze, pracownicy sie jej boją poprostu:-(
To jedyne zdjecie Suni, jakie narazie mamy.











  • Replies 271
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia jest bardzo podobna do Fałdki, którą w maju tego roku ktoś przywiązał do bramy schroniska. Ciekawe czy mają ze sobą coś wspólnego... Pamiętam, że kiedyś widziałam psa rasy mastino w jakimś domku nad Zalewem, to rzadka rasa, rzucił mi się zaraz w oczy.

Posted

Moze Felę wystawiac juz na allegro- uwazam, ze to zdjecie jest bardzo dobre-przedstawia wszystko:placz:

Miałam dom, miałam swojego człowieka, który mnie zawiódł, porzucił.
Teraz nie mam nic. Siedzę w betonowym pomieszczeniu jak skazaniec za najcięższe przewinnienia. Czy za miłośc, wierność i przywiazanie do człowieka taka własnie ma być karą?
Nie wiem czy długo zniosę ten ogromny ból porzucenia.

Dobry, odpowiedzialny Człowieku, zabiemierz mnie stąd!

Sofia, suka w typie mastiffa, przebywa w skierniewickim schronisku. Kontakt w sprawie adopcji: [email protected], tel:(022) 724 04 90, 609 075 026.

Posted

Biedna:placz::placz::placz:-bardzo źle-Mastino N. to rasa dla doświadczonych-pies jednego właściciela-po takich przeżycia może przejawiac agresję lękową.

Fela:-?-ARKA-to okropne imię-Sofia już ładniejsze

Posted

[quote name='oktawia6']

Fela:-?-ARKA-to okropne imię-Sofia już ładniejsze

Eee tam okropne, smieszne, ale szczesliwe:pNaprawdę niektore imiona dla psow nie są szcześliwe:-( ja w to wierzę np. Kama-nie dam nigdy tego imienia.
Dobra moze byc Zośka czyli Sofia;) Tylko jak jej szczęscia nie przyniesie, to Oktawia:mad::mad::mad:

Posted

Tutaj wzorzec rasy i krótki rys charakterologiczny:

Mastino Napoletano - historia i opis rasy
Serwis Molosy.pl, rok 2002
Przodkami mastino napoletano są niezaprzeczalnie rzymskie molosy walczące na arenach. Istnieje takie prawdopodobieństwo, że nie zmieniły się one znacznie od swoich przodków sprzed blisko 2000 lat. Spełniały one funkcje psa bojowego, policyjnego jak również pociągowego. Istnieje wiele przypuszczeń co do powstania nazwy rasy. Możliwe jest, że nazwa ta powstała od słowa mast-tuin, oznaczającego pilnowanie domu. Inna wersja mówi o tym, że mastino napoletano powstał od łacińskiego mixitivus oznaczającego mieszkańca, lub massatinus oznaczającego domowy. Nie ma zgodności co do pochodzenia nazwy rasy.
Wiadomym jest jednak, że mastino napoletano w swoich różnych formach istniał w południowych Włoszech prawdopodobnie aż od czasów rzymskich. Jednak pierwsze egzemplarze psów tej rasy, został zaprezentowane dopiero w 1946 roku na wystawie w Neapolu.
Znacznie wcześniej, bo w roku 1897 doktor Tecce opisuje mastino jako psa, który równa się całemu arsenałowi broni, co czyni go zdolnym do najcięższego i najbardziej niebezpiecznego polowania. Doskonale nadaje się do polowania z dzikimi zwierzętami. Gdy pan rozkaże, atakuje i błyskawicznie rozrywa wszystko na kawałki. W Neapolu towarzyszy on członkom komorry (organizacji przestępczej żyjącej z szantażu, rabunku i terroru o podobnej strukturze co sycylijska mafia), pomagając im w okradaniu ofiar. Nadaje się on także do pilnowania stad, ponieważ potrafi ujarzmić rozwścieczonego bawoła. Czeka wtedy na właściwy moment, aby złapać go za pysk i puszcza dopiero, gdy wściekłe zwierze się uspokoi. Jest wojownikiem bez trwogi i bez skazy, walczący z niedźwiedziem, bawołem, wilkiem, psem, a nawet człowiekiem - mordercą; prawdziwy Herkules, który wierząc w swoje siły nie potrzebuje podstępu i zawsze bez ociągania atakuje do przodu. Powala swojego przeciwnika na ziemie i przytrzymuje go tam. Nie lubi atakować bez przyczyny, jednak biada temu, kto go sprowokuje. Przy pilnowaniu domu, magazynów i towarów jest najwierniejszym i najgorliwszym stróżem, prędzej bowiem umrze niż pozwoli ruszyć powierzone mu rzeczy. Ten opis wskazuje na wielofunkcyjność mastino i różne obowiązki jakie w ówczesnych czasach powierzano psu. W roku 1947 mastino napoletano zostało uznane przez FCI i powstał pierwszy wzorzec rasy . I wtedy to właśnie powstała pierwsza planowa hodowla mastino. Wielkie zasługi dla powstania i hodowli mastino napoletano miał doktor Piero Scanziani. Ponoć II Wojnę Światową przeżyła tylko garstka psów tej rasy. Piero Scanziani jeździł więc w okolice Wezuwiusza jak również Neapolu i skupował od chłopów psy w typie mastino. Służyły mu one do planowej hodowli psów tej rasy. Wzorzec rasy stworzony między innymi przez Pero Scanziani uległ modyfikacji i mastino zaczęło podbijać serca kynologów i wystawców.
Stopniowo, z roku na rok rośnie popularność mastino napoletano. Jest to pies czujny i wierny. Bardzo inteligentny i oddany, często agresywny w stosunku do obcych. Wspaniale nadaje się na psa stróżującego. Atakuje bezgłośnie i skutecznie.Mimo, że robi wrażenie flegmatycznego, podczas potencjalnego niebezpieczeństwa staje się psem zadziwiająco zwinnym i szybkim, jak na swoją masę. Jednak przy braku socjalizacji i odpowiedniego wychowania zdarzają się psy agresywne i nieustępliwe. Właściciel musi poświęcić psu dużo zainteresowania i tresury, która powinna być spokojna, ale stanowcza. Caro Bambino
Nie wolno używać przemocy względem mastino, gdyż te mogą reagować na nią agresją i istnieje niebezpieczeństwo, że z czasem staną się nie do opanowania przez właściciela. Taka sytuacja stwarza wiele zagrożeń, gdyż pies o wadze często dochodzącej do 100 kilogramów, silnej szczęce i wielkiej sile, może stać się psem bardzo niebezpiecznym. Jednak większość przedstawicieli tej rasy jest wspaniałymi psami domowymi i stróżującymi. Trzeba również pamiętać o tym, że pies ten potrzebuje dużo ruchu. Przed zakupem mastino napoletano, należy pamiętać o tym, że u niektórych przedstawicieli tej rasy mogą pojawić się problemy z entropium (zawinięcie brzegu powiek) i ektropium (wywinięcie brzegów powieki), jak również miękki grzbiet, mało zwarte palce i dysplazja. Zarówno entropium jak i ektropium prowadzą do zapalenia spojówki, owrzodzenia rogówek i nie leczone mogą nawet spowodować utratę wzroku przez psa. Ponadto drażnienie oka przez powieki jest bardzo bolesne i uciążliwe dla zwierzęcia. Wadę tą najczęściej usuwa się chirurgicznie. W związku z często występującym problemem dysplazji, psy, które mają stać się hodowlanymi obowiązkowo przechodzą prześwietlenie w tym kierunku.

Posted

[LEFT]Słuchajcie, ja ręki uciąć nie dam, ale wydaje mi się, że to naprawdę młodzieniaszek. Nie ma jeszcze zmarszczki tzw. czołowej, a i te zaczerwienienie, to może po prostu gruczoł trzeciej powieki. Chętna odziedziczona po Fałdce nie odpowiada na telefony. Chętni ze Szczecina byli chętni, potem już nie byli chętni, po czym znów niby są chętni, dowiedzieli się jednak że to suka i już nie są. Z Gdynii zrezygnowali informując kulturalnie przez telefon, ale dziś włączyłam tel i wyświetla się ich nr. Sprawdzę jutro.
[/LEFT]

Posted

mam tylko nadzieje,ze wezma ja ludzie odpowiedzialni i znajacy sie na psach i ze nie bedzie tak,ze ktos go wezmie a potem stwierdzi po paru dniach,ze nie da rady i go odda,trzymam kciuki,zeby trafila do ludzi odpowiedzialnych i zdecydowanych :)

Posted

Nerwowe ruchy tez nie wskazane. To duzaaa odpowiedzialnosc adopcja takiej suni, nie moze byc niewypalu.


Uwazam,ze trzeba ja oglosic na allegro i poczekac czy ktos ODPOWIEZIALNY i chętny znajdzie się, naprawdę.


KTO MOZE JĄ OGLOSIC na allegro-szukacje!

Posted

setka napisał(a):
Słuchajcie, ja ręki uciąć nie dam, ale wydaje mi się, że to naprawdę młodzieniaszek. Nie ma jeszcze zmarszczki tzw. czołowej, a i te zaczerwienienie, to może po prostu gruczoł trzeciej powieki. Chętna odziedziczona po Fałdce nie odpowiada na telefony. Chętni ze Szczecina byli chętni, potem już nie byli chętni, po czym znów niby są chętni, dowiedzieli się jednak że to suka i już nie są. Z Gdynii zrezygnowali informując kulturalnie przez telefon, ale dziś włączyłam tel i wyświetla się ich nr. Sprawdzę jutro.




setka-a mozesz poszukac miedzy milosnikami mastiffow czy ktos jest, kto mieszka moze nie zbyt daleko od Skierniewic i moglby poswięcic sie dla tej biedy i pojechac do niej, pobyc z nia godzine, dwie, aby ja troche odstresowac, pogadac z nia,nawiazac jakis kontak:placz:Ona sama jak palec, w tym bunkrze i obcy,obojetni ludzie...:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...