Jump to content
Dogomania

Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!


Recommended Posts

  • Replies 271
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia chyba już skończyła kwarantannę więc można w każdej chwili. A jeśli nawet nie skończyła to niebawem skończy. Jezu, jak by to było dobrze gdyby pan Leszek wziął ją pod swoją fachową opiekę!

Posted

ziuta-23 napisał(a):
... co do Mastinki :roll: nie mam pojęcia....niech Aga się wypowie na ten temat.


Zatem wypowiadam się... :lol: mastinka, po szkoleniu i oswojeniu szukałaby domu. Pan Leszek ma ponad 10 własnych psów i około 20 na szkoleniu i w hotelu. Myślę, że nie zdecydowałby się na zostawienie następnego. Jednak po szkoleniu na pewno łatwiej będzie suni znaleźć dom.

Posted

ARKA napisał(a):
A czy ten Pan moglby po nia sam pojechac-pokryjemy koszt. Bo juz widze jak pracownicy ją pakuja do nysy czy cos:-(


Tego nie wiem. Dziś wieczorkiem porozmawiam z panem Leszkiem. Wiem jednak, że nie bardzo ma czym pojechać, ma tylko starego poloneza. Poza tym ktoś musi wziąć na siebie sunię ze schronu, no chyba, że wydadzą ją bez umowy adopcyjnej.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Tego nie wiem. Dziś wieczorkiem porozmawiam z panem Leszkiem. Wiem jednak, że nie bardzo ma czym pojechać, ma tylko starego poloneza.

niedobrze, trzeba pomyslec ..:shake:


Poza tym ktoś musi wziąć na siebie sunię ze schronu, no chyba, że wydadzą ją bez umowy adopcyjnej.


To, to załatwie, moze jako do domu czasowego, tez przemysle.

Posted

Przyszla mi jedna genialna mysl do glowy!;):-o Co myslicie o tym aby zaplacic Agnieszce: wwww.dobrypies.pl aby jezdzila do Sofi i w schronisku z nią pracowała? Agnieszka nie ma tak daleko do Skierniewic a poza tym u niej była Faldka wiec mastiffy juz poznala!!!:loveu: Agnieszka jezdi do swoich klientow wiec nie sądze aby Sofi odmowila;)

W koncu Sofia ma tam swoj "apartament",w schronisku! Jak ktos sie z nia zaprzyjazni, Agnieszka, to mozna jej tam porzadne poslanko wstawic!!

Posted

ARKA napisał(a):
Przyszla mi jedna genialna mysl do glowy!;):-o Co myslicie o tym aby zaplacic Agnieszce: wwww.dobrypies.pl aby jezdzila do Sofi i w schronisku z nią pracowała? Agnieszka nie ma tak daleko do Skierniewic a poza tym u niej była Faldka wiec mastiffy juz poznala!!!:loveu: Agnieszka jezdi do swoich klientow wiec nie sądze aby Sofi odmowila;)

W koncu Sofia ma tam swoj "apartament",w schronisku! Jak ktos sie z nia zaprzyjazni, Agnieszka, to mozna jej tam porzadne poslanko wstawic!!



a jak ją jakiś hodofca sobie zabierze?

Posted

ARKA napisał(a):
A czy ten Pan moglby po nia sam pojechac-pokryjemy koszt. Bo juz widze jak pracownicy ją pakuja do nysy czy cos:-(


ona nie moze pojechac tym samochodem co jechala Faldka, bo nie przezyje...
najlepiej kombi z kratka

Posted

lena_zet napisał(a):
a jak ją jakiś hodofca sobie zabierze?


Jaki hodofcca, skad zabierze,ze schroniska? MOWY nie ma! Bez kastracji nie bedzie nikomu wydana!

Posted

[LEFT]Nasz polonez był ulubionym wozem Abi:p Tylne siedzenia po złożeniu stanowiły spód, a przednie tworzyły barierkę, żeby do przodu nie przelecieć w trakcie jazdy. Tym czasem nasze kombi jest już na wpół zżarte :roll:. Polubiły ale jeść siedzenia.
[/LEFT]

Posted

Lemoniada napisał(a):
Lena_zet, nie wiemy, nie mamy kiedy pojechać do schroniska. Ja w niedzielę będę dopiero, a w sobotę pewnie pojadą nasi znajomi wolontariusze, może coś więcej powiedzą.


rozumiem, jak najbardziej rozumiem, cóż zrobić, doba powinna trwać co najmniej 60 godzin a nie tylko 24 :roll:

Tylko kochana lemoniadko, czy podjęłyście decyzję jakąś a propos przeniesienia?Pójdzie do tego Pana Leszka czy jeszcze nie wiadomo?

Posted

lena_zet napisał(a):
rozumiem, jak najbardziej rozumiem, cóż zrobić, doba powinna trwać co najmniej 60 godzin a nie tylko 24 :roll:

Tylko kochana lemoniadko, czy podjęłyście decyzję jakąś a propos przeniesienia?Pójdzie do tego Pana Leszka czy jeszcze nie wiadomo?

Lenko, jeśli Pan Leszek jest swej decyzji pewny na 100% i jeśli uda się zorganizować transport (a musi się udać) to będziemy najszczęśliwsze na świecie jeśli mastinka znajdzie się u niego:) To naprawdę cudowna opcja, rasa nie jest łatwa, a pod okiem szkoleniowca naszej suni na pewno niczego nie będzie brakowało. W schronisku ma tylko szansę na depresję, grzybicę, stres i trafienie do rozmnażaczy...

Posted

boże, oby jej się udało!Mastify to trudna rasa, zgadzam się w 100% Pewnie na wolności będzie się inaczej zachowywać niż w schronisku, ale nie każdy nadaje się na właściciela mastino.

trzymam kciuki za suńkę, musi się jej udać!

Posted

lena_zet napisał(a):
boże, oby jej się udało!Mastify to trudna rasa, zgadzam się w 100% Pewnie na wolności będzie się inaczej zachowywać niż w schronisku, ale nie każdy nadaje się na właściciela mastino.

trzymam kciuki za suńkę, musi się jej udać!

Ano, nie każdy da sobie radę z tą rasą. Trochę się boję jej reakcji na mnie w niedzielę, zobaczymy jak zareaguje na parówki. Ale będę musiała poświęcić jej tylko połowę swojego czasu, zakochałam się i załamałam podczas ostatniej wizyty w schronisku... Spójrzcie same - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7334896#post7334896 :(

Posted

[LEFT]Jutro po raz kolejny zadzwonię do pani wet... mam nadzieję, że tym razem usłyszę, że z kimś się już dogaduje, że przynajmniej wychodzi na podwórko:-(
[/LEFT]

Posted

Witajcie Cioteczki,

Mam już informacje od Pana Leszka. Pan Leszek może przyjąć mastifkę do siebie po weekendzie, bo wtedy przyjadą do niego nowe budy. Z transportem trochę krucho, bo pan Leszek nie ma czym podjechać :(. Myślę, że jednak coś się uda zorganizować, jeśli będzie już tymczas dla mastifki. Może ktoś się zaoferuje.
Pan Leszek prosi tylko o informacje, jaka jest sunia. Czy jest agresywna? Czy ktoś do niej wchodzi? Czy można do niej podejść? W jakim jest wieku? Musi bowiem wiedzieć, na co się przygotować.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Witajcie Cioteczki,

Mam już informacje od Pana Leszka. Pan Leszek może przyjąć mastifkę do siebie po weekendzie, bo wtedy przyjadą do niego nowe budy. Z transportem trochę krucho, bo pan Leszek nie ma czym podjechać :(. Myślę, że jednak coś się uda zorganizować, jeśli będzie już tymczas dla mastifki. Może ktoś się zaoferuje.
Pan Leszek prosi tylko o informacje, jaka jest sunia. Czy jest agresywna? Czy ktoś do niej wchodzi? Czy można do niej podejść? W jakim jest wieku? Musi bowiem wiedzieć, na co się przygotować.


Lemoniada bedzie chyba jutro w schronisku lub w niedzielę. Wszystkiego sie dowie. Ale przypuszczam, ze pracownicy owszem wchodzą, wstawia jedzenie, "z duszą na ramieniu" posprzataja i tyle kontaktu maja z sunią, obym sie mylila:shake:ktos tu pisał, znawca mastiffow,ze ze zdjec wynika,ze sunia jest mlodziutka bo nie ma fałdek na głowie:roll:
Jak wynika fałd mastinkom przybywa z wiekiem, jak nam, ludziom, siwych włosow:p

Posted

wieku nie poznaje sie sie u mastino po faldkach na glowie :-)
Niektore mastino maja wiecej faldek a inne mniej, to zalezy od typu... moja Sigma ma mniej a ma 8 lat, Faldka miala ich za duzo i tylko 5 lat...
Wydaje mi sie, ze sunia moze miec 3 lata, ale poki nie zobacze jej osobiscie, trudno mi powiedziec.
Ze swoej strony deklaruje pomoc finansowa i odwiedziny w hotelu u pana Leszka.

Kurcze tak mi szkoda tej niunieczki...

Zasadzkas, widzialas, jak przekupywalam Faldke, tak samo trzeba zrobic z Sofia... a poza tym mastino bardzo lubia jak sie podnieca glosem, np' ddzien dobry niunieczka, no chodz do pani, no chodz, dam ci nagrode" i wszystko mowisz tak jak do malego dzidziusia, z taka pieszczota w glosie...
Najwazniejsze jest to, zeby jej nie glaskac, dopoki sama sie o to nie upomni !
Nagrody do buzki tak, z glaskaniem sie wstrzymac...

Posted

Ewusek napisał(a):
wieku nie poznaje sie sie u mastino po faldkach na glowie :-)


:-o tak??? a ja juz myslałam, ze jest jakis 'dobry klucz' do rozponania chociaz wieku jednej rasy psow:p

Posted

Ewusek napisał(a):

Zasadzkas, widzialas, jak przekupywalam Faldke, tak samo trzeba zrobic z Sofia... a poza tym mastino bardzo lubia jak sie podnieca glosem, np' ddzien dobry niunieczka, no chodz do pani, no chodz, dam ci nagrode" i wszystko mowisz tak jak do malego dzidziusia, z taka pieszczota w glosie...
Najwazniejsze jest to, zeby jej nie glaskac, dopoki sama sie o to nie upomni !
Nagrody do buzki tak, z glaskaniem sie wstrzymac...


;) to tak jak z kazdym psem "obcym".

Posted

Zgadzam się z ewusek- do mastino należy zwracać się jak do malego dziecka, opowiadac farmazony byle w slodki sposób- jesli znajdzie się transport to jestem w stanie pokryć jego koszty- niestety mieszkam w krakowie i czynnie przylączyć się nie mogę ale mam pewne pytanie- mam sporo fajnych ciuszkow i moglabym zrobić na Szarą bazarek ale nie wiem jak....czy ktoś moglby mnie w arkana bazarkowe wprowadzić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...