Jump to content
Dogomania

Kraków -cztery kocięta-Pepsi , Lolo , Fredzio i Elwis -wszyscy mają domy !!!


Recommended Posts

  • Replies 619
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Toska napisał(a):
już wszystko piszę


zwymiotował część śniadania
kupka luźna sam kał , chyba już z 5 razy
śmierdząca owszem
nie je , bo mu nie daję -pił mleko około 13 -jeszcze wtedy było ok
wodę wypił , ale potem zwymiotował
nos i uszka jak zwykle
brzuszek normalny nie napięty
Elwis zdrowy , choć jedli to samo
zmian jedzenia nie było -dałam im saszetkę Whiskasa o 8 rano i Fredzio ją zwrócił popołudniu .

Teraz śpią obaj , gonili razem , choć Fredzio ciut spokojniejszy był .
Dałyśmy mu z koleżanką odrobinę węgla -podobno można


Cioteczko masz weta niedaleko ??
Ja bym pojechała z nim i awaryjnie z bratem bo niepokoi mnie to :

że zwrócił wypitą wodę
że już 5 razy śmierdząca kupka była.
Że jest ciut spokojniejszy

węgiel jedynie wiąże toksyny i odrobina węgla to nic nie da.....
Jak już to nifuroksazyd
Ale najbezpieczniej do weta jechać......

Jakie mleko ??
Mleko Whiskasa??

Ja podejrzewam że mój Zazu po tym mleku pawika puścił.....
Tylko Zazu i reszta rodzinki apetyt ma i bryka.....

Posted

Moja Buraska najpierw była osowiała i od czasu do czasu zwracała taką gęstą pianą . Co wypiła lub zjadła , to za parę minut zwróciła . Biegunki wcale nie miała . Najpierw myślałam , że to nic wielkiego , bo koty ciągle zwracają .
Potem nadal była osowiała , choć bawiła się z resztą , ale jak odpoczywała to tak jak na zdjęciu kota z p .
To mnie zastanowiło i zadzwoniłam do wetki . To była niedziela .
W poniedziałek rano pojechałam zrobić test . Biegunki nie miała i niby nic wielkiego się nie działo .
A jednak test był pozytywny .
Ponoć były to nietypowe symptomy .
Gdyby nie to zdjęcie , to nawet bym nie zwróciła uwagi .

http://kocia_stronka.republika.pl/panleukopenia.html

Posted

mleko Whiskasa , piją je od początku , czyli już ponad dwa miesiące .

Nie mam weta blisko , jeśli , to do Arki muszę pojechać na dyżur .

co to może być ? coś mu zaszkodziło , czy coś się rozwija dopiero ?

Posted

wstali panowie -już wyspani .
Fredzio zwymiotował tę odrobinę węgla , kooopki nie ma .
cały czas wędrują po mieszkaniu , skaczą jak zawsze .
co robić ? czekać i obserwować ? czy jechać ?

Posted

Toska napisał(a):
wstali panowie -już wyspani .
Fredzio zwymiotował tę odrobinę węgla , kooopki nie ma .
cały czas wędrują po mieszkaniu , skaczą jak zawsze .
co robić ? czekać i obserwować ? czy jechać ?


Może zadzwoń do weta.

On nic nie przyswaja.

Ja mogę panikować ale ja bym go wetowi pokazała.

Posted

no to już jesteśmy w domu :lol:
Fredzio wybadany , wymacany , wyoglądany na dziesiątą stronę , osłuchany , zważony [ 1,25 kg :crazyeye:]
nie ma gorączki , nie odwodniony , w brzuszku rewolucja :roll:
to jakaś infekcja ,same jej początki , dobrze , że szybko przyjechaliśmy
dostał kocurrrr dwa zastrzyki , powinno być ok....
przy zastrzykach ani nie pisnął , choć wet mówił , że go zaboli i przygotowaliśmy się na walkę :evil_lol: -dzielny chłopak z naszego Fredziunia :loveu:
dopiero w samochodzie w powrotnej drodze gromkim głosem się poużalał , ale miał pełne prawo ;)
głodówka zalecona jeszcze i obserwacja oczywiście też .
Elwis :kociak: wciągnął kolację , Freduś :kociak: niestety na głodzie - poszli do koszyczka spać :sleep2::kociak::kociak: .
I ja się kładę , bo przecież rano o spacer upomną się Tosia i Tofcio i nie ma zmiłuj i trzeba :painting:

mam nadzieję , że noc będzie spokojna i Fredzio obudzi się zdrowy i rześki !!!

dobranoc wszystkim :sleeping::sleep:

Posted

I jak mineła noc ?
Nie znam się zbytnio , ale " na głodzie " to on nie może być :shake:
Koty w przeciwieństwie do psów nie tolerują głodówki .
Ja bym dała Fredziowi choć po troszkę kleiku ryżowego z rozgotowaną marchewką , albo ugotowanego kurczaczka z ryżem .

Posted

witam szarym , mokrawym świtem :lol:

Bianko , noc w porządku , kociuchy spały snem kamiennym a ja jak mysz pod miotłą :evil_lol: , bo przecież prowadziłam nasłuch :evil_lol:
Na śniadanie Fredzio dostał odrobinę kleiku ryżowego na wodzie z kropelką kurczaka z Gerbera .Apetyt mu dopisuje , dalej błądzi po kuchni , czy nie ma coś jeszcze ......
ale poczekam , co się będzie działo , czy nie będzie wymiotował .
Widać , że czuje się lepiej , biega z Elwisem , skacze , jak zawsze :evil_lol:

dzięki , że mnie pogoniłyście wczoraj do weta , bo pewnie do teraz infekcja by się znacznie rozwinęła , a kociuch by się męczył :lol:
Mam nadzieję , że będzie dobrze !!!

Posted

Bardzo się cieszę . Ja nieraz gnałam z maluchami nocą do wetki , budząc ją telefonicznie . Maluchy przy wymiotach i biegunce bardzo szybko się odwadniają . Jeśli nie masz w domu odpowiedniego zestawu ratunkowego , to wstrzymanie się z wizytą u weta może malucha zabic .
Pamiętaj Ciocia , że kot tracąć 15% wody może umrzeć . Koty takie już są :shake:
Im mniejszy kociak , tym trudniej określić , ile utracił wody .
Zdrowiejcie i nie róbcie już takich numerów . Bo ciocia Bianka ma chore serce i może dostać zawału .

Posted

:lol: dziękujemy za wszystkie rady , bo przecież ja psiara i z kociakami do tej pory nie miałam do czynienia - dobrze , że mam tu Was wszystkie do pomocy :loveu:
ciociu Bianko :loveu:, uważaj na swoje serduszko !!!,a my numerów postaramy się więcej nie odwalać , zwłaszcza takich w środku nocy:evil_lol:

Posted

lecę tutaj łamiąc obcasy a tutaj na szczęście idzie ku lepszemu:loveu: i dobrze, maluchy dajcie spokój z tym chorowaniem, jak nie u Bianki1 to u BeatySabry i Fony. Tam już się powyjaśniało to teraz u Toski. Czy to tak ciągle coś się musi dziać?

Posted

dzień dobry :lol:
już serwujemy najświeższe wiadomości :lol:
Fredzio od wizyty u weta już nie wymiotował , nie robił koopki .
Wczoraj jadł od rana , najpierw maleńko , a wieczorem już normalnie .
Widać było po biedaku , że głodny jak wilk :evil_lol:
ale trochę osłabiony , bo owszem , szalał z braciszkiem , ale zdecydowanie mniej niz zwykle .
Nocka spokojna , przespana w całości .
Dziś rano była kooopka , jeszcze nie zupełnie normalna , ale niezła :evil_lol: -robi się ze mnie powoli specjalista od kocich koooop :evil_lol:- trzeba poszerzać horyzonty , prawda ?

Niestety chłopaki dziś same od 10.30 aż do 17.30 , mam nadzieję , że wszystko u nich ok :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...