Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dodatkowo Rimbus ma anatomię pęcherza sika bez kontroli, psaiczek ma też zwyrodnienie stawów.

Jedyne co można zrobić to albo wyciagnąć go z schronu na już i zakupic lek koszt około 100 zł (nie pamiętam nazwy wet schroniskowy ogłądał Rimbusa który zalecił taen lek powiedziła ze moze mu pomóż ale nie musi on nie wyćiągnie go z choroby stawów a tylko sproawi ze bedzie go mniej bolało.

Dziewczyny moim zdaniem ten psaik cierpi z dnia na dzień jest mi coraz to gorzej wstać pomimo tego zestawu witamin i preparatu na stawy.

Czy jest nadzieja ze ktoś go wogle zabierze już......... Jeżeli nie to meczenie go nadal w schronisku nie ma sensu. Rimbusek to pies który wiele w życiu przeszedł nigdy nikogo nie miał nawet jego pan sprzedał go raz z działkiem na którym żył o powierzchni około 20 m2

To psiak który jak zreszta każdy nie zasługuje na dalsze cierpienie.....

  • Replies 355
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Justyna_wolontariat napisał(a):
Dodatkowo Rimbus ma anatomię

raczej atonię ;)
kurcze bardzo szkoda psiska, ale chyba naprawdę nie ma dla niego innego wyjścia....................:-(:-(:-(

Posted

dziewczyny z tego co piszecie sprawa coraz bardziej sie komplikuje nawet jakbysmy chcieli bardzo pomoc to nie mamy jak bo przeciez Rimbus nie wejdzie na 3 pietro:-(doskonale wiem jak to wtglada bo moj Kapsel w ostatnich dniach jak wchodzil po schodach to trwalo to ok godziny:placz:co kilka stopni przysiadal. Naprawde nie wiem co juz robic i wiem jak ciezko jest podiac decyzje . Dzis bede jeszcze rozmawiac z tata ale nie mozemy znalezc nikogo kto by Rimbusa zabral . Myslalam tez o platnym tymczasie. Pisalyscie do zapomnianych??/

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
Pisalyscie do zapomnianych??/

Znaczy sie gdzie?


Płatny tymczas wchodzi w gre. Justyna obiecała pokryć część kosztów. jesli ja znajde w końcu prace, obiecuje tez pomóc finansowo.

Posted

[quote name='Pianka']Znaczy sie gdzie?


Płatny tymczas wchodzi w gre. Justyna obiecała pokryć część kosztów. jesli ja znajde w końcu prace, obiecuje tez pomóc finansowo.

mysle ,ze wspolnymi silami cos bysmy zaradzily . Myslalam aby napisac do dziewczyn z niechcianych i zapomnianych wiem ,ze maja naprawde duzo na glowie ale czasami moga pomoz nzalezc jakis tymczas . Naprawde bardzo chcemy pomoz Rimbusowi i to ,ze brak nam warunkow jeszcze bardziej mnie zalamuje bo pomoc pilnie potrzebna


dziewczyny z tej fundacji znam i mysle ,ze jesli beda tylko mogly napewnp nie odmowia pomocy

http://www.niechcianeizapomniane.org/

Posted

[quote name='Aaliyah1981']mysle ,ze wspolnymi silami cos bysmy zaradzily . Myslalam aby napisac do dziewczyn z niechcianych i zapomnianych wiem ,ze maja naprawde duzo na glowie ale czasami moga pomoz nzalezc jakis tymczas . Naprawde bardzo chcemy pomoz Rimbusowi i to ,ze brak nam warunkow jeszcze bardziej mnie zalamuje bo pomoc pilnie potrzebna


dziewczyny z tej fundacji znam i mysle ,ze jesli beda tylko mogly napewnp nie odmowia pomocy

http://www.niechcianeizapomniane.org/

Agnieszko - Pianka i Justyna to fajne dziewczyny poznałam je osobiscie- moze wspolnymi siłami cos się uda.
Ja pomoc nie mogę nawet bardzo bym chciała ale 6 psow +1u teściow to trochę duzo

Posted

No i jak??Macie coś dla Rimbusia ?? :shake:...Mój sąsiad ma wolny kojec i dużą hurtownię...może przyjąłby psiaka na tymczas (a może nawet na stałe) tylko.....tyle,że do budy:razz:...

Posted

No właśnie..tutaj kwestia leczenia...bo miejsce jest...nie ma jednak szans,aby był tutaj leczony:-(....bo to wieś...i trzebaby płacić za wizyty domowe ...
Kilka ludzisk pytało mnie o niego...ale na wieść,że ma 10 lat i chore stawy dziwnie pouciekali....dziwne:shake:
Jejku..biedny Rimnuś...pamiętaj,że wszyscy cię kochamy i staramy się pomóc z całego serca...

Posted

ruda76 napisał(a):
Agnieszko - Pianka i Justyna to fajne dziewczyny poznałam je osobiscie- moze wspolnymi siłami cos się uda.
Ja pomoc nie mogę nawet bardzo bym chciała ale 6 psow +1u teściow to trochę duzo



wiem wiem dlatego o nich pomyslalam poznalysmy sie z dziewczynami jeszcze podczas naszej dzialalnosci w schornisku w lodzi. Teraz kontak sie niestety rozluznil ale mysle ,ze mozna sprobowac. A sa to osoby ktore naprawde dawaly z siebie wszystko.Nie wiem jak szukac tego platnego tymczasu ale jesli nie ma innego wyjscia to chyba to jest jakies wyjscie . Moze zrobmy mu jakas aukcje - zbiorke lub bazarek ???

Posted

Rimbus głeboko utkwił mi w pamięci już od momentu w którym trafił do schroniska. Byłam wtedy jak go przywozili, był taki wystraszony:-( Ale z jego zdrowim było lepiej. A teraz? Teraz jest coraz zimniej, on tam powoli umiera:-(

Nie wiem już co można zrobić, naprawde:-( Bo finanse to nie problem, gorzej z tym jakims schronieniem dla niego:-(

Codziennie o nim mysle i ta moja bezradność mnie dobija:-( Rany, jak on musi cierpieć:-(

Posted

Rozmawiałam wczoraj osobiście z wetem no i Rimbus dzie jedzie na usg by sprawdzić jak z tą atomią pęcherza bo jak dotąd to tylko było przypuszczenie, że ją ma a potem na rtg stawów biodrowych i kręgosłupa.Po czym zostana mu zakupione odpowiednie leki.

Sam weterynarz powiedział, że Rimbus może pożyc sobie jeszcze kilka lat przy podawaniu leków i przebywania w odpowiednich warunkach którymi nie sa warunki schroniskowe.

Postanowiłam zapłacici teraz za te leki i zdjęcia by nie obciążać schroniska, ale jeżeli dom się nie znajdzie w przeciagu kilku tygodni dziewczyny nie ma sensu dalsze wegetowania tego psa przy schroniskowej budzie, rozumiem schronisko też by chciało aby ten piesek żył kazdy robi co może by mu pomóż

To przekoachny olbrzym na widok człowieka wtula się w jego kolana chce byc głaskany widać ze ten psiaczek ma jeszcze chęc życia.....

Posted

Justyna_wolontariat napisał(a):
Rozmawiałam wczoraj osobiście z wetem no i Rimbus dzie jedzie na usg by sprawdzić jak z tą atomią pęcherza bo jak dotąd to tylko było przypuszczenie, że ją ma a potem na rtg stawów biodrowych i kręgosłupa.Po czym zostana mu zakupione odpowiednie leki.

Sam weterynarz powiedział, że Rimbus może pożyc sobie jeszcze kilka lat przy podawaniu leków i przebywania w odpowiednich warunkach którymi nie sa warunki schroniskowe.

Postanowiłam zapłacici teraz za te leki i zdjęcia by nie obciążać schroniska, ale jeżeli dom się nie znajdzie w przeciagu kilku tygodni dziewczyny nie ma sensu dalsze wegetowania tego psa przy schroniskowej budzie, rozumiem schronisko też by chciało aby ten piesek żył kazdy robi co może by mu pomóż

To przekoachny olbrzym na widok człowieka wtula się w jego kolana chce byc głaskany widać ze ten psiaczek ma jeszcze chęc życia.....



Justynko ciesze sie ,ze wasze schronisko chce wspolpracowac to bardzo wazne .Mysle ,ze mamy troszke czasu i musimy dac mu szanse. Bedziemy szukac wierze ,ze sie uda.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...