Justyna_wolontariat Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Dodatkowo Rimbus ma anatomię pęcherza sika bez kontroli, psaiczek ma też zwyrodnienie stawów. Jedyne co można zrobić to albo wyciagnąć go z schronu na już i zakupic lek koszt około 100 zł (nie pamiętam nazwy wet schroniskowy ogłądał Rimbusa który zalecił taen lek powiedziła ze moze mu pomóż ale nie musi on nie wyćiągnie go z choroby stawów a tylko sproawi ze bedzie go mniej bolało. Dziewczyny moim zdaniem ten psaik cierpi z dnia na dzień jest mi coraz to gorzej wstać pomimo tego zestawu witamin i preparatu na stawy. Czy jest nadzieja ze ktoś go wogle zabierze już......... Jeżeli nie to meczenie go nadal w schronisku nie ma sensu. Rimbusek to pies który wiele w życiu przeszedł nigdy nikogo nie miał nawet jego pan sprzedał go raz z działkiem na którym żył o powierzchni około 20 m2 To psiak który jak zreszta każdy nie zasługuje na dalsze cierpienie..... Quote
eria Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Justyna_wolontariat napisał(a):Dodatkowo Rimbus ma anatomię raczej atonię ;) kurcze bardzo szkoda psiska, ale chyba naprawdę nie ma dla niego innego wyjścia....................:-(:-(:-( Quote
Mysia_ Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 bidulek kochany :-(:-(:-( Jakie to życie jest niesprawiedliwe...... Quote
Aaliyah1981 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 dziewczyny z tego co piszecie sprawa coraz bardziej sie komplikuje nawet jakbysmy chcieli bardzo pomoc to nie mamy jak bo przeciez Rimbus nie wejdzie na 3 pietro:-(doskonale wiem jak to wtglada bo moj Kapsel w ostatnich dniach jak wchodzil po schodach to trwalo to ok godziny:placz:co kilka stopni przysiadal. Naprawde nie wiem co juz robic i wiem jak ciezko jest podiac decyzje . Dzis bede jeszcze rozmawiac z tata ale nie mozemy znalezc nikogo kto by Rimbusa zabral . Myslalam tez o platnym tymczasie. Pisalyscie do zapomnianych??/ Quote
Pianka Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Aaliyah1981 napisał(a):Pisalyscie do zapomnianych??/ Znaczy sie gdzie? Płatny tymczas wchodzi w gre. Justyna obiecała pokryć część kosztów. jesli ja znajde w końcu prace, obiecuje tez pomóc finansowo. Quote
Aaliyah1981 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 [quote name='Pianka']Znaczy sie gdzie? Płatny tymczas wchodzi w gre. Justyna obiecała pokryć część kosztów. jesli ja znajde w końcu prace, obiecuje tez pomóc finansowo. mysle ,ze wspolnymi silami cos bysmy zaradzily . Myslalam aby napisac do dziewczyn z niechcianych i zapomnianych wiem ,ze maja naprawde duzo na glowie ale czasami moga pomoz nzalezc jakis tymczas . Naprawde bardzo chcemy pomoz Rimbusowi i to ,ze brak nam warunkow jeszcze bardziej mnie zalamuje bo pomoc pilnie potrzebna dziewczyny z tej fundacji znam i mysle ,ze jesli beda tylko mogly napewnp nie odmowia pomocy http://www.niechcianeizapomniane.org/ Quote
ANETTTA Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 to moze szukajmy tymczasu ,,,,,,,,,płatnego ....i leki moze na koniec mu troszke ulzymy:placz::placz::placz::placz:pisze to z bolem serca bo kocham takie molosy Quote
ruda76 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 [quote name='Aaliyah1981']mysle ,ze wspolnymi silami cos bysmy zaradzily . Myslalam aby napisac do dziewczyn z niechcianych i zapomnianych wiem ,ze maja naprawde duzo na glowie ale czasami moga pomoz nzalezc jakis tymczas . Naprawde bardzo chcemy pomoz Rimbusowi i to ,ze brak nam warunkow jeszcze bardziej mnie zalamuje bo pomoc pilnie potrzebna dziewczyny z tej fundacji znam i mysle ,ze jesli beda tylko mogly napewnp nie odmowia pomocy http://www.niechcianeizapomniane.org/ Agnieszko - Pianka i Justyna to fajne dziewczyny poznałam je osobiscie- moze wspolnymi siłami cos się uda. Ja pomoc nie mogę nawet bardzo bym chciała ale 6 psow +1u teściow to trochę duzo Quote
Marlena:) Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 No i jak??Macie coś dla Rimbusia ?? :shake:...Mój sąsiad ma wolny kojec i dużą hurtownię...może przyjąłby psiaka na tymczas (a może nawet na stałe) tylko.....tyle,że do budy:razz:... Quote
Marlena:) Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Ale jak narazie to tylko domysły..bo jeszcze nawetnie pytałam :razz:... Quote
ANETTTA Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 serce mi peka z bezradnośći ... a gdyby ta buda była ocieplona ......lepsze to niz nic ,,,,,ale jego trzeba leczyc .....ciepłe jedzonko dobra karma ?????/// help pomocy Quote
Marlena:) Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 No właśnie..tutaj kwestia leczenia...bo miejsce jest...nie ma jednak szans,aby był tutaj leczony:-(....bo to wieś...i trzebaby płacić za wizyty domowe ... Kilka ludzisk pytało mnie o niego...ale na wieść,że ma 10 lat i chore stawy dziwnie pouciekali....dziwne:shake: Jejku..biedny Rimnuś...pamiętaj,że wszyscy cię kochamy i staramy się pomóc z całego serca... Quote
Aaliyah1981 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 ruda76 napisał(a):Agnieszko - Pianka i Justyna to fajne dziewczyny poznałam je osobiscie- moze wspolnymi siłami cos się uda. Ja pomoc nie mogę nawet bardzo bym chciała ale 6 psow +1u teściow to trochę duzo wiem wiem dlatego o nich pomyslalam poznalysmy sie z dziewczynami jeszcze podczas naszej dzialalnosci w schornisku w lodzi. Teraz kontak sie niestety rozluznil ale mysle ,ze mozna sprobowac. A sa to osoby ktore naprawde dawaly z siebie wszystko.Nie wiem jak szukac tego platnego tymczasu ale jesli nie ma innego wyjscia to chyba to jest jakies wyjscie . Moze zrobmy mu jakas aukcje - zbiorke lub bazarek ??? Quote
Pianka Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 Rimbus głeboko utkwił mi w pamięci już od momentu w którym trafił do schroniska. Byłam wtedy jak go przywozili, był taki wystraszony:-( Ale z jego zdrowim było lepiej. A teraz? Teraz jest coraz zimniej, on tam powoli umiera:-( Nie wiem już co można zrobić, naprawde:-( Bo finanse to nie problem, gorzej z tym jakims schronieniem dla niego:-( Codziennie o nim mysle i ta moja bezradność mnie dobija:-( Rany, jak on musi cierpieć:-( Quote
madzia828 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 ta bezradność jest najgorsza:-(:-( Quote
ANETTTA Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 madzia828 napisał(a):ta bezradność jest najgorsza:-(:-( dokładnie serce mi peka Quote
Marlena:) Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Znalazłam takie cuś:razz:: ___________________ PRZYJMĘ PSA: http://www.adin.pl/ogloszenia/1187536569.php __________________ no się napracowałam,nie? :oops::oops:.. ____________________ Quote
Justyna_wolontariat Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Rozmawiałam wczoraj osobiście z wetem no i Rimbus dzie jedzie na usg by sprawdzić jak z tą atomią pęcherza bo jak dotąd to tylko było przypuszczenie, że ją ma a potem na rtg stawów biodrowych i kręgosłupa.Po czym zostana mu zakupione odpowiednie leki. Sam weterynarz powiedział, że Rimbus może pożyc sobie jeszcze kilka lat przy podawaniu leków i przebywania w odpowiednich warunkach którymi nie sa warunki schroniskowe. Postanowiłam zapłacici teraz za te leki i zdjęcia by nie obciążać schroniska, ale jeżeli dom się nie znajdzie w przeciagu kilku tygodni dziewczyny nie ma sensu dalsze wegetowania tego psa przy schroniskowej budzie, rozumiem schronisko też by chciało aby ten piesek żył kazdy robi co może by mu pomóż To przekoachny olbrzym na widok człowieka wtula się w jego kolana chce byc głaskany widać ze ten psiaczek ma jeszcze chęc życia..... Quote
Mysia_ Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 oby ktoś sie znalazł dla niego :roll: Quote
Kasie Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Mój Hefren tez bardzo kiepsko chodzi a właściwie sie czołga. Ale potrafi tak zwiedzić cały ogród. Moze coś i ktoś znajdzie sie dla tego psiaka... Oby. Quote
Aaliyah1981 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Justyna_wolontariat napisał(a):Rozmawiałam wczoraj osobiście z wetem no i Rimbus dzie jedzie na usg by sprawdzić jak z tą atomią pęcherza bo jak dotąd to tylko było przypuszczenie, że ją ma a potem na rtg stawów biodrowych i kręgosłupa.Po czym zostana mu zakupione odpowiednie leki. Sam weterynarz powiedział, że Rimbus może pożyc sobie jeszcze kilka lat przy podawaniu leków i przebywania w odpowiednich warunkach którymi nie sa warunki schroniskowe. Postanowiłam zapłacici teraz za te leki i zdjęcia by nie obciążać schroniska, ale jeżeli dom się nie znajdzie w przeciagu kilku tygodni dziewczyny nie ma sensu dalsze wegetowania tego psa przy schroniskowej budzie, rozumiem schronisko też by chciało aby ten piesek żył kazdy robi co może by mu pomóż To przekoachny olbrzym na widok człowieka wtula się w jego kolana chce byc głaskany widać ze ten psiaczek ma jeszcze chęc życia..... Justynko ciesze sie ,ze wasze schronisko chce wspolpracowac to bardzo wazne .Mysle ,ze mamy troszke czasu i musimy dac mu szanse. Bedziemy szukac wierze ,ze sie uda. Quote
Mysia_ Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 domku znajdź się... Czasu nie wiele :-( Quote
Aaliyah1981 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 madzia828 napisał(a):Rimbus szuka domku;) dziewczyny bylam na stronie adopcyjnej kaukazow ale nie widzialam Rimbusa pisalyscie tam?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.