Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sahara napisał(a):
Chyba po raz pierwszy w życiu zgadzam się z red......


A ja chyba po raz pierwszy z Tobą ;).

Przecież trudno jest wymagać, żeby schroniskowce były w super kondycji... Często pracownicy schroniska nie mają pojęcia o faktycznym stanie każdego psiaka, a cóż dopiero wolontariusze...

Posted

a ja adoptowałam mojego psa z radomskiego schroniska, z padaczką. Czy w związku z tym powinnam go "zwrocić", bo okazał się chory?

Gdy go wziełam do siebie, miał 3 miesiące, nie miał w ogóle ząbków mlecznych i był najbardziej zabiedzonym szczeniaczkiem w schronisku.

Posted

emilka_73 napisał(a):
tu TZ; sytuacja bez zmian, Luna jest już na allegro; kilka słów-skoro schrnisko wiedziało że potrzebujemy psa do fruwania jak ktos tu zechciał (chyba złośliwie) zauważyć to po co wydało Lunę skoro rokowania na "fruwanie" były małe; czemu schrnisko określiło jej wiek na 4 miesiące skoro Luna ma minimum 7-tak zdecydowanie powiedział nasz weterynarz bo Luna ma juz wszystkie stałe zęby; i czemu wydało psa chorego? Luna była (była bo juz ja wyleczyliśmy) maxymalnie zaflegmiona, kaszlała(kaszlała już tydzień przed wzięciem jej ale o tym dowiedziałem się dopiero jak spytaliśmy, jak Luna bza ju w Warsyawie), co prawda koty zdrowe ale pies sąsiadki zaraził się; Ja mogę zrozumieć chęć znalezienia psom domu ale po co ryzykować ponowne oddawanie?Luna jest fantastycznym psiakiem ale nie dla naszej rodziny; Ciągle szukamy i proszę o pomoc;




Nie fer to co pan pisze. To zabrzmialo conajmniej jak oskarzenie.. Tak jak
my bysmy chcieli psy na siłe ludziom wciskac. A przeciez tak nie bylo.
Nikt nie kryl, ze sunia swoje przezyla, ze byla przeziebiona i ze jest strachliwa.Etapy leczenia,antybiotyki i daty w ktorych przymowala leki zostaly panstwu przekazane. Aczkolwiek nie moze pan winić nas ,za to ze suńka zachowuje sie tak, a nie inaczej. Takie ewentualnosci oczywiscie mozna brac pod uwage, ale nie mozna przewidziec na 100%. Nikt z nas nie przebywal ze Smoła 24 h na dobe i niemogl w 100% przewidziec jej zchowań na spacerach. To co udalo sie zaobserwowac zostalo przekazane, nic nie bylo zatajone. Wiek psa byl szacowany na ok 4/5 miesiecy, w chwili wydania.SUnia trafila do schroniska 2007-07-20 ,a adoptowana zostala 19-09-07. Jakby sie przyjrzec psina siedziala w schronsiku niecale 2 miesiace, a gdy trafila do nas miala ok 2 misiace. Wiec po zsumowaniu wychodzi 4 miesiace. Bez obaw , nie zanizylismy jej wieku po to zeby miala wieksze szanse na adopcje....
Oczywiscie doloze wszelkich staran zeby Smole znalezc nowy dom. Prosi pan o pomoc, pomozemy ale tylko ze wzgledu na Smołe, bo nalezy jej sie to!. Moze moj blad, zle dobralam dom, ale panstwo tez bez winy nie sa i nie moga sie stawiac w polozeniu wielce pokrzywdzonych, bo to panstwo własnowolnie zdecydowali sie na Smołe!. Ja nie napieralam, reszta tez...

Posted

emilka_73 napisał(a):
nie chodzi o to że pies był chory bo to żaden problem wyleczyć ale że o tym nie byliśmy poinformowani mimo że schronisko wiedziało od tygodnia;
Proszę się wypowiedzieć, jaki dom powinna mieć Smołka, skoro to pies nie dla Was, może to ułatwi nam podjęcie decyzji o kolejnym domu. Myślę, że taka "choroba" to nie choroba, ja też kaszlę i normalnie funkcjonuję. Oczywiście nic na siłę.....

Posted

gallegro napisał(a):
A ja chyba po raz pierwszy z Tobą ;).

Może gdybyś nie był tak lojalnym kolegą zdażałoby się to częściej :evil_lol:
Przepraszam za offa.:oops:

Proszę o link do allegro bo nie mogę jej tam znaleźć.

p_s myślę, że nie ma sensu się tłumaczyć, decyzja została podjęta. Lepiej skupmy się na tym jak Smole pomóc. Szkoda by było żeby kolejna adopcja okazała się niewypałem.

Posted

Rzeczywiscie,prawdziwy dogomaniak, osoba naprawdę KOCHAJĄCA psy nie zrozumie tej decyzji. Moje psy adoptowane za pośrednictwem dogo też robiły różne cuda. Sucz demolowała mieszkanie ze strachu przed samotnością, niszczyła różne puchate rzeczy. Piesek wzięty niedawno (kompletnie ślepy- choroba nieuleczalna) przegryzał siatkę w płocie, sikał, zrobił niejedną kupę, a nawet wczoraj zwymiotował w moim samochodzie. Jednak to mnie nie zniechęciło.
Decyzja o wzięciu psa powinna być przemyślana we wszystkie strony i nalezy się liczyć z tym, że pies z przezyciami ideałem nie będzie, a na pewno nie na początku. I to od nas i naszej akceptacji i pracy zależy, jaki on będzie.

Posted

Emilko problem ze spacerami jest naprawdę o wiele mniejszym problemem niż : demolowanie mieszkania, załatwianie się w domu (czasem np tylko na łóżko), agresja itp. Nie wierzę, że nie zostałaś uprzedzona, ze pies ze schroniska może takie problemy stwarzać. Decydując się na jakiegokolwiek psa musisz wiedzieć, że to żywa istota mająca swój sposób myślenia, swoje lęki i obawy i to Ty musisz ją przekonać, że jeśli zaufa Tobie to cały świat nie będzie straszny. To może potrwać miesiąc, pół rok, rok. Zależy od suni ale przede wszystkim od Ciebie, Twojej cierpliwości i konsekwencji. Nie masz gwarancji, ze piesek kupiony w hodowli nie będzie stwarzał podobnych lub gorszych problemów, chorował itd. Jeżeli nie jesteś w stanie spróbować stawić czoła pierwszym choć trudnym wyzwaniom związanym z posiadaniem psa to lepiej faktycznie poszukaj jej dobrego domu i innego psa nie bierz, bo na ideał ciężko trafić, a i jemu może przydażyć się coś co sprawi, że ideałem być przestanie.

Posted

AnetaW napisał(a):
...Jeżeli nie jesteś w stanie spróbować stawić czoła pierwszym choć trudnym wyzwaniom związanym z posiadaniem psa to lepiej faktycznie poszukaj jej dobrego domu i innego psa nie bierz, bo na ideał ciężko trafić, a i jemu może przydażyć się coś co sprawi, że ideałem być przestanie.


Nic dodać, nic ująć...

Posted

Kontaktowalam sie z pania emilka i oto czego sie dowiedzialam.
Smola jest juz w nowym domu z ogrodem pod Nowym Dworem Mazowieckim. Trafila do domu licznego jesli chodzi o zwierzatka, oprocz niej jest jeszcze pies i kot, takze nudzic napewno sie nie bedzie a i pewnosci siebie przy starszym psiaku nabędzie -mam nadzieje:).Podobno Smoła juz po dwoch dniach czula sie jak u siebie w domu. Pani emilka ma zamiar zlozyc wizyte u nowych wlascicieli sunki i wtedy napewno da mi znac co i jak u małej.Poki co to tyle, jak tylko bede miala wiecej informacji n apewn o sie nimi podziele. pozdrawiam


teraz domek pot rzebny dla jokerka : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8275061#post8275061

Posted

Póki co, nauczony doświadczeniem, nie wpadałbym w hura-optymizm...
Czy jest wiadomo w jaki sposób nowy domek dowiedział się o Smółce (Allegro itp.)?
Czy był sprawdzony przed adopcją, lub np. podczas dostarczenia suni?
Czy została sporządzona umowa adopcyjna?
Byłbym wdzięczny za garść informacji odnośnie tej adopcji.

>Emilko, może sama napiszesz coś więcej na ten temat...

Posted

gallegro napisał(a):
Póki co, nauczony doświadczeniem, nie wpadałbym w hura-optymizm...
Czy jest wiadomo w jaki sposób nowy domek dowiedział się o Smółce (Allegro itp.)?
Czy był sprawdzony przed adopcją, lub np. podczas dostarczenia suni?
Czy została sporządzona umowa adopcyjna?
Byłbym wdzięczny za garść informacji odnośnie tej adopcji.

>Emilko, może sama napiszesz coś więcej na ten temat...
Może jakieś zdjęcia z nowego domu.......

Posted

W odpowiedzi , pani emilka napisala mi ze zostala sporzadzona umowa adopcyjna, ma kontakt z rodzina i niebawem zloży wizyte. Skad rodzinka dowiedziala sie o suni- nie wiem, nie pytalam bo nie wydawalo mi sie to dość istotne. Mysle że gdyby dom wydawal sie podejrzany, p.emilka nie zostawilaby suni. Nie sadze ze zalezaloby jej na tym zeby malą znowu spotkał zawod.
Moze niebawem p.emilka sie sama wypowie. Tak mysle byloby najlepiej, poki co musi wystarczyc wam garsta informacji , a tuz po wizycie p.Em... u Smoły bede mogla cos wiecej napisac.
Trzeba wierzyc ze jest wszystko wporzadku, czarne scenariusze w tym przypadku nie wskazane :P
pozdrawiam :)

Posted

pani_stanislawa napisał(a):
...Trzeba wierzyc ze jest wszystko wporzadku, czarne scenariusze w tym przypadku nie wskazane :P
pozdrawiam :)


Ufaj i... sprawdzaj - to jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło :razz:.
Moje wątpliwości (mam nadzieję, że bezpodstawne), budzi fakt, że Emilka sama nie napisała o tym na wątku. Mam nadzieję, że nie pogniewała się na nas dogomaniaków, za słowa krytyki, jakie wcześniej padły pod jej adresem...

Posted

pani_stanislawa napisał(a):
...Skad rodzinka dowiedziala sie o suni- nie wiem, nie pytalam bo nie wydawalo mi sie to dość istotne...


Jest to o tyle istotne, że zupełnie obca osoba, odpowiadająca na anons, będzie zawsze mniej wiarygodna niż ktoś, kto jest choć znajomym, czy poleconym przez znajomego/rodzinę.
Dobra, już przestaję krrraaakać ;-)

Posted

Hm... nie było mnie trochę... miałam nadzieję żę Smółka zostanie jednak w dawnym domku... ale z tego co piszecie, może dobrze się stało jeśli tylko psina czuje się bezpiecznie i jest szczęśliwa... Coraz częściej dopada mnie świadomość braku wśród ludzi tak podstawowej cechy jaką jest odpowiedzialność za los tych, z którymi związaliśmy swoje życie w taki lub inny sposób.... Mam nadzieję że Smółka trafiła dobrze, zasłużyła na to bardziej niż niejeden człowiek...
Trzymam mocno kciuki i proszę napiszcie jak Smółka się miewa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...