Jagienka Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 Było kilka telefonów... ale żadnych konkretów, ludzie dzwonią pytają, ale nikt w efekcie się jeszcze nie zdecydował... Do tego Pana zadzwonie jutro wieczorem, miała oddzwonić Pani, która zadzwoniła np do mnie zapłakana, że jej WŁAŚNIE pies umarł.. w ten sam dzień, jeszcze ciało jej psa było w domu i miała się zastanowić, czy się zdecyduje i się narazie nie odezwała, dzwonił Pan, z nim rozmawiała karusiap, popytał o koty i dzieci (tzn stosunek Knapika do nich) i tyle... dzwonił Pan, ze dla babci, no Knapik nie bardzo, pomyslałyśmy, ze może CYgaro w takim razie, ale sie okazało, ze ta babcia chce psa, który sam chodzi na spacery do nieogrodzonego ogródka... :roll: Pani od 5-letniego wnuczka nie oddzwoniła... Jednym słowem są telefony, ale nie wiem czy coś się z tego wyklaruje... ten Pan taki najsensowniejszy sie wydaje... zobaczymy... Quote
Jagienka Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Rozliczenie na grudzień: 38,50 pozostałość po wpłatach na AFN 50 zł od mamy Boryska 23 zł pomoc od AniB 50 zł Topi 20 zł dominik_a za bazarek 30 zł za książki od moany potrzebujemy jeszcze 253,50 zł za grudzień O domach nie pisze, żeby nie zapeszać... napisze wieczorem. Quote
Jagienka Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Dom super, Pani super, wszytsko super... ale maja psa agresywnego do ludzi do zwierząt... został wykastrowany jest lepiej, ale nie wiadomo jak zareaguje na nowego lokatora na swoim terenie.... w sobote wizyta zapoznawcza umówiona do Sieborowic, godzina jaka Nam pasuje... ktoś ma ochotę pojechać z Knapiczkiem i ze mną?? :oops: Quote
monita Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 O kurde ... trzeba być dobrej myśli !! PS : Gdzie jest ta miejscowość ?? Quote
Jagienka Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 monita napisał(a):O kurde ... trzeba być dobrej myśli !! PS : Gdzie jest ta miejscowość ?? Koło Michałowic... na północ... przez cały Kraków trzeba jechać z Wieliczki :roll: Quote
Jagienka Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Patia napisał(a):Kiedy jedziecie? W sobote, tylko jeszcze nie wiem z kim :oops: To będzie pół dnia wyjęte z życiorysu, a chciałabym tam pojechać z Knapikiem, zeby zobaczyc jak ten psiak go przyjmie na swoim terenie... Quote
monita Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 No tak ... wypada jechać z psiakiem. Żeby później, nie było niespodzianek :shake: Quote
ewikS Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 a koło której jedziecie? Ja pracuję niestety do 16 ale jakby co to później nie ma sprawy.... Quote
Jagienka Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 ewikS napisał(a):a koło której jedziecie? Ja pracuję niestety do 16 ale jakby co to później nie ma sprawy.... ewikS :loveu: Godzina jest obojętna właściwie, ta Pani powiedziała, że się dostosuje do Nas... tylko kwestia jest tego, ze jak sie nie dogadają to będziemy wracać po nocy... ale jak nikt inny nie będzie chętny to będę Ewa alarmować... dziękuje :loveu: Quote
monita Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 To będzie wielki dzień dla Knapika :razz: Quote
Jagienka Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 ewikS, jednak jadę rano :) Pani Kasia, chciałaby mieć więcej czasu na zapoznanie psiaków i zaproponowali swój transport :) Quote
ewikS Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 no to fajnie- w takim razie po powrocie z pracy czekam na wieści :) Quote
Jagienka Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Knapik wrócił do hotelu :placz::placz::placz::placz: Leon (dalmatyńczyk) miał normalnie mord w oczach i się tak pienił, że jakby nie kaganiec i trzymająca go pani Kasia to Knapika by rozszarpał... Knapik się okropnie sestresował, zaczał tez warczeć, a jak mnie zobaczył na widnokręgu to zaczął się wyrywać, przypadł do mnie mocno się przytulił... był przerażony... Nie mógł zostać... Quote
karusiap Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 biedaczysko:( sa jeszcze jakies telefony,ktore trzeba sprawdzic? Quote
Jagienka Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 karusiap napisał(a):biedaczysko:( sa jeszcze jakies telefony,ktore trzeba sprawdzic? jeden, może dwa... jedna Pani z 5-letnim wnuczkiem, miała skonsultowac z rodziną.. i druga Pani, ta, która straciła psa... obie miały oddzwonić... nie oddzwoniła żadna, ale może trzeba sprowokowac... Kurde, ten dom dzisiaj był taki wspaniały... ja chce żeby do takiego domu trafił Knapik... już wszystko na niego czekało, pani mu nawet ugotowała (dostał do hotelu, zeby nie jadł suchego jak wróci), każdy jeden członek rodziny miłośnik psów, każdy go zapieszczał, chwialił, brał na kolana... Pan poszedł przed TV.. Knapik za nim, a Pan zdjął gazety z fotela i mówi " a TY tutaj będziesz oglądał"... noooo po prostu.... grrrr, tak blisko było :placz: Wrócilismy do hotelu... Knapik wystawił głowe z samochodu poniuchał i siedzi dalej... byłam zaskoczona, bo tam był serio już po konfrontacji z tym psem przestraszony... ale chyba zobaczył dom, ciepło, miękko, mnóstwo rąk do głaskania, serc do kochania... i poczuł czego mu brakuje... wysiadł za jedzeniem... jego boks już posprzatany... trzebabyło od początku, koce, siano, miski... :-( Quote
karusiap Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 ehh:(a nie bylo szans,ze tamten odpusci?czasem na pierwszy raz tak reaguja?na neutralnym terenie byl taki agresywny? a Panstwo jakiejs suczki nie chca? Quote
Jagienka Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 karusiap napisał(a):ehh:(a nie bylo szans,ze tamten odpusci?czasem na pierwszy raz tak reaguja?na neutralnym terenie byl taki agresywny? a Panstwo jakiejs suczki nie chca? zawzięcie tamtego i przerażenie Knapika wykluczało współpracę... tak, na nautralnym terenie, oczywiście, było pierwsze zapoznania... a co do suczek, to ich Leon jeszcze bardziej nienawidzi... :roll: Quote
karusiap Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 ehhh czyli Leon sprytnie zalatwia sobie bycie jedynakiem...biedny Knapis taki super domek... Quote
AgaG Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [quote name='Jagienka']jeden, może dwa... jedna Pani z 5-letnim wnuczkiem, miała skonsultowac z rodziną.. i druga Pani, ta, która straciła psa... obie miały oddzwonić... nie oddzwoniła żadna, ale może trzeba sprowokowac... Jagienko moim zdaniem zadzwoń do osób, które nie oddzwoniły, spowoduj by go poznały.... Dom, gdzie poszedł niewidomy Brunio tez nie odzwonił z powodu żałoby po poprzednim psie. i ja do nich dzwoniłam za jakiś czas. Warto może spróbować.. Quote
Jagienka Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Dostałam rzeczy na bazarek od Perfi i on moany :loveu: Dziękuje!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.