Tweety Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 a Migocia tak daleko tego domu szuka:shake: Quote
Jola_K Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 w ciagu ostatnich dni nie udalo mi sie Migotki odwiedzic, al jeszcze dzisiaj zadzwonie do kliniki, tylko ciut pozniej, gdy juz mniej pacjentow tam bedzie i lekarz bedzie mial chwile by porozmawiac bylam dzisiaj chwilke w schronisku, sa trzy kociaczki ok 8-10tyg, oraz jeden czarnulek, ten jest starszy mam zdjecia, wkleje w watku schroniskowym Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 taaak, Migotka czeka i czeka. Czemu tak długo? Nie wiadomo...:niewiem: Quote
Jola_K Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Migotke powinnam zabrac z kliniki, nie ma potrzeby by tam byla, jest zdrowa, a jej pobyt to duzy koszt. Znajdzmy jej domek tymczasowy a najlepiej staly.. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 nie wiem co tu napisać:-( Quote
Jola_K Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 mam tak zawalone ostatnie dni, ze nie mam czasu by podjechac do kliniki, mam z nia kontakt jedynie telefoniczny a Migotka rosnie i przy najblizszej okazji zrobie kiciuni zdjecia :) Quote
Agnie Koty Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 nie było mnie przez kilka dni i byłam pewna że jak zajrzę to Migocia będzie już w nowym domku.... Quote
Jola_K Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Migotka dobrze, zaprzyjaznila sie z Irka, kotka lecznicowa, wieczorami jest wypuszczana i bawia sie razem w socjalnym. Wczoraj Migotka byla szczepiona, w weekend najparwdopodobniej ja zabiore. Koszty sa duze, a ja jestem bankrutem :( Pozyczylam na OC auta, bo przeznaczone na to pieniadze wczesniej spozytkowalam na zaplate rachunku w lecznicy.... w weekend powinnam miec wiecej czasu na wystawienie bazarkow, by choc troche odrobic prawie 2tys dlug Quote
Jola_K Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 wczoraj przywiozlam Migotke do siebie :) dolaczylam ja do kociej rodzinki, kotki Belli i jej 2,3 miesiecznego synka Amigo, do wczoraj byla jeszcze jeden kocurek DonPedro, ale jadac po Migotke zawiozlam kocurka do jego nowego domu watek kociej rodziny w moim podpisie, zapraszam kotki narazie z dystansem do siebie podeszly, ale dzisiaj juz probowaly sie ze soba bawic nasmieszniejsze jest to, ze z daleka Bella je nie odroznia (oba tygryski, roznia sie tylko wielkoscia, Migotka jest mniejsza) i czasami pomruczy do Migotki a fuknie na Amigo! ale z bliska oczywiscie bezblednie wie ktory to jej synek zal mi Migotki, spi bidulka osobno, kiedy Amigo ssie matke do niej przytulony chcialabym by Bella ja przygarnela. Migotka wlasciwie nie zaznala milosci, zabrana "za piec dwunasta" ze schronu, gdzie na pewno nie przezylaby, podobnie jak jej rodzienstwo.... bo tylko ja udalo mi sie uratowac, chociaz dzien wczesniej byla ich trojka, a do schroniska trafily cztery... przez miesiac przebywala w klinice, sama w klatce, przez trzy tygodnie sama w izolatce, gdzie leczylismy oczko, na poczatku karmiona butelka, dzisiaj juz samodzielna, kuwetkowa pannica! bardzo reaguje na glos, od razu podbiega, wlasciwie glownie z ludzmi miala kontakt przez wiekszosc swojego zycia za Migotke zaplacilam 649zl, prosze o pomoc w organizacji bazarkow, z gory dziekuje Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 z moich aukcji allegro powinno być ok. 280 zł dla żywieckich kociuszków no i cos jeszcze z bazarków Quote
Jola_K Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 to bardzo duzo! dziekuje! ja dzisiaj dalam do zeskanowania wszystkie rachunki, paragony, faktury, w koncu rozlicze z wszystkich wplywow i wydatkow ______________________________________________________________ przez caly czas myslelismy ze Amigo, kotek ktorego mam na tymczasie, ze on jest malenki, drobniutki, bo jest w poronaniu z bratem - Don Pedro, gdyby nie to ze zbaieralam je gdy byly calkiem malusie i widzialam ze sa z jednego miotu, moznaby podejrzewac ze wcale nie sa rodzenstwem! a teraz gdy z kolei porownuje do niego Migotke, to nie jest juz taki malenki, ona jest mniejsza od niego, taka kruszynka i troche sie wkurza na jego "konskie zaloty" Bella - matka Amigo, troszke mnie zawiodla, nie chce przygarnac Migosi i bidulka sama z boku sypia, zrobilam jej wiec pudeleczko z grzejnikiem z butelki ale zaraz super domek zweszyl Amigo i sie w nim ulokowal, wiec musialam zrobic identyczne drugie pudelko - z identycznymi warunkami! pudelko w pierwsza noc bylo takim hitem, ze oba maluchy, kazdy w swoim spaly wiem to m.in. po tym, ze Bella miala nabrzmiale gruczoly mlekowe - Amigo w ogole przy niej nie spal! (pewnie brak zarlocznego Don Pedro tez sie przyczynil do tego ;)) ale do poludnia mleko juz bylo wyssane (!) jak tylko odzyskam aparat, ktory "pojechal" na wycieczke, to zrobie zdjecia mojej gromadce :) zobaczycie jak bardzo Migosia urosla, byla malenka gdy miesiac temu ja zabieralam, nie umiala sama jesc, nie kumala co to kuwetka, a teraz? samodzielna, kuwetkowa pannica! slodziak niesamowity, a jaki ma charakterek!!!! gdy cos jej nie pasuje pokazuje to na wszelkie mozliwe sposoby, wydziera sie, drapie, lekarza pobila bo chcial jej do uszek zajrzec... ale ja sie nie dziwie, tyle tygodni maltretowali ja dzien po dniu aplikujac leki.... kazdy by stracil cierpliwosc! Quote
Jola_K Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 zrobilam sesje kociakom nie bylo to latwe, bo maluchy sa tak ruchliwe, ze zanim aparat zlapal ostrosc i zanim zrobilam zdjecie, w kadrze pozostawal juz tylko fragment ogonka, lapki lub... pusta podloga :roll: Migosia, jest slodziutka, mruczy przytulona do policzka :) na zdjeciach widac, ze oczko jeszcze nie wyglada dobrze, nie zareagowalo na leczenie wg oczekiwan, troszke powieka sie obsunela, ale ma to raczej zwiazek z tym ze kicia rosnie w przyszlosci czeka ja operacja podciagniecia powieki chirurgicznie wet jest przeciwny calkowitej jej wycieciu zapraszam do ogladania :) chwila spokoju, podczas jedzenia... Amis po lewej (wiekszy z dluzszym ogonkiem :wink: ), Migosia po prawej (mniejsza z krotszym ogonkiem :wink: ) Migosia podczas zabaw z Amigo i sama :love: i jeszcze uchwycona w dzikim wyskoku, w tle mama Bella Quote
Tweety Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 widzę, że zaczęły też naukę jedzenia widelcem:evil_lol: urocze są tygryski:loveu: Quote
Jola_K Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 chcialabym by jakis dobry wet-okulista wypowiedzial sie na temat oczka Migosi Jej powieka zciemniala, w pierwszym poscie sa zdjecia z 28/08 i jeszcze jedno.. na ktorych widac ze oczko zakrywa biala powieka, teraz ta powieka jest brazowa, czy to wina lekow? czy tak zciemnialo naturalnie? moja osobista kotka ma na trzeciej powiece brazowa obwodke, drugiej osobistej kotki-calkowicie biala, czy trzecia powieka Migosi zejdzie z oczka? czy nie przyrosla? tysiace pytan prosze o informacje gdzie, u kogo moglabym Migotke skonsultowac z gory dziekuje Quote
Tweety Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 dr Garncarz w Warszawie, jest chyba najlepszy Quote
Jola_K Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Migosia zostala zaadoptowana.............. przez Belle :multi: tez tymczasowa kotke, mame ktora u mnie przebywa z synkiem AMigo na pocztaku prychala na Migosie i Migosia oczywiscie dluzna nie pozostawala :diabloti: ale "gadaja" po kociemu do siebie i Bella wylizuje jej futerko :p w poludnie wszystkie kociaki u mnie dostaly wetminth Migotka walczyla prawie tak samo jak moja osobista kotka, z ktora zawsze musze stoczyc walke by polknela lek :angryy: podobnie Bella - prychnela na mnie Amigo z zaciekawieniem przyjal "lekarstwo", z nawet zaczal sie bawic strzykawka maly slodziak :loveu: teraz cala piatka spi, ale czesc jest nadal na mnie obrazona! Quote
Jola_K Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 teraz dostaje kropelki, musimy tez jechac na antybiotyk troszke bardziej jej oczka lzawia i ten swiszczacy oddech chyba lapnela kk od Amigo, ktory przechorowal kk jak byl malenki lub.. lub sie przeziebila, bo oba kichaly kilka dni temu konsultacja specjalistyczna oczka lewego jeszcze sie nie odbyla musze zorganizowac wyjazd w tej sprawie a wiecie jaka ona jest wojownicza? sprobujcie jej kropelki podac, lub w ogole jakies zabiegi przy niej wykonac, wydziera sie, burczy, drapie... zlosnica z niej ogromna! Quote
Tweety Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 a takie to male a takie zadziorne:):evil_lol: Quote
Jola_K Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Tweety napisał(a):a takie to male a takie zadziorne:):evil_lol: ........... i odwazne :cool3: mamy w domu fachmana od dachu, wezwanego by cos tam naprawic i lazi ten pan po pietrze w ciezkich buciorach Amigo siedzi schowany pod szafka, Bella tez zaniepokojona a Migotka tez jakby troche, ale chec zjedzenia czegos dobrego jest silniejsza i za kazdym razem jak do nich wchodze, to ona mnie wita przu drzwiach Quote
Jola_K Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 BIANKA1 napisał(a):A co to jest ten " wetminth " ? wlasciwa pisownia jest przez "v" vetminth to pasta na odrobaczenie Quote
BIANKA1 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Jola_K napisał(a):wlasciwa pisownia jest przez "v" vetminth to pasta na odrobaczenie Aaaaaaaaa...................:lol: Moje bezgraniczne zaufanie do wetki powoduje , że nie mam pojęcia jak co sie nazywa :evil_lol: My też to brali :loveu: Quote
Jola_K Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 a ja teraz biore ten sam antybiotyk, ktory jest nagminnie przez wetow aplikowany: amoxyciline czyli weterynaryjny betamox, ja oczywiscie lykam "ludzkie" wydanie tego leku ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.