Jump to content
Dogomania

Malenka Migotka, najmniejsze lapki swiata. Odeszla... ['] a nam serce peklo.


Recommended Posts

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Okruszka juz u mnie :loveu:

to kochana kocinka, niesamowicie cichutka, jest chyba zmeczona, ziewa potwornie ale i tak ma jeszcze sily na mruczenie :loveu:

dostala kuwetke, jedzonko, ani jednym ani drugim sie jednak nie zainteresowala, zwinela sie w krazek i spi

jutro wyruszamy, w Warszawie zostaniemy do srody, wiec dopiero po powrocie napisze jaki jest efekt konsultacji
trzymacjie kciuki!

razem z nami pojada dodatkowo dwa moje kociaki tymczasowe :roll:
niestety, nie mam ich z kim zostawic
i tu znow kciuki potrzebne za cierpliwosc mojego taty i za pozytywny wynik rowniez jego konsultacji lekarskiej!

pa

Posted

Na szczęście Migotka skorzystała z pomocy Pana Doktora i jutro ma operację oczka, usuwanie przyklejonej trzeciej powieki.
Niestety, u Okruszka jest to mechaniczne uszkodzenie, po prostu dziura w oczku i nie da się jej pomóc

Posted

wandul 66 napisał(a):
Migosiu , trzyma sie jutro- estes taką słodka kocinką - poznałam Cię osobiście , a Okruszkowi znajdziemy najlepszy domek pod słońcem!!!!


obydwóm trzeba, bo to muszą być domy, które będą zwracać uwagę na te ich oczka czy coś się nie pogarsza

Posted

wrocilismy wczoraj baaaardzo pozna pora

jesli chodzi o Migotke, to jest dobrze
wtorkowa konsultacja potwierdzila, ze Migosia ma przyrosnieta trzecia powieke do rogowki i trzeba to oczko zoperowac

doktor Garncarz wyjatkowo juz na drugi dzien po konsultacji znalazl dla nas czas by to przeprowadzic
kicie zawiozlam wczoraj rano i juz okolo poludnia moglam ja odebrac, kicia dzielnie zniosla operacje

teraz Migotka ma ciut mniejsze to oczko i troszke jej lzawi, mamy kilka roznych kropli, ktorymi zakraplamy oczko
w koncu Migosia widzi w stereo! :multi:
doktor uprzedzil ze problem moze nawracac, ze za jakis czas znow moze gdzies przyrosnac, ot taka natura Migosi

szukamy wiec najlepszego domku, ktory zapewni jej odpowiednia opieke

natomiast Okruszka juz nigdy nie bedzie widziala na prawe oczko :-(
w jej przypadku doszlo do nieodwracalnego zniszczenia galki ocznej, oczko jest, ale nie bedzie na niego juz nigdy widziala :(
w oczku jest dziurka, jest to wynik przebytych chorob, nie wykluczone mechaniczne uszkodzenie
mozna to oko usunac, ale nie jest to koniecznie, jego wyglad, to tylko i wylacznie kwestia estetyki
by zwiekszyc komfort powinno sie jej to oczko zakraplac, u doktora zakupilam polecane przez niego kropelki

Okruszka jest niesamowicie zywiolowa, "wyszlo szydlo z worka" w Warszawie, gdy zostala wypuszczona na jeden teren wraz z innymi kociakami, ktore tez ze mna pojechaly
wszystkie trzy koteczki: Okruszka, Migotka i mala czarnulka jeszcze bezimienna, wyczyscily wszysciutkie zakurzone katy, bo mieszkanie stalo puste od sierpnia...
najfajniej bawila sie wlasnie z czarna kicia, Migosia, jako ta starsza, bardziej z czlowiekiem kontaktu szukala :p

Okruszka to cudowna dziewczynka :loveu:
po konsultacji z Wanda doszlysmy do wniosku ze kicia zostanie u mnie jakis czas...

szukamy drugiego najlepszego domku dla Okruszki

mam duzo zdjec, jak tylko odpisze na wszystkich watkach, podlinkuje je i wkleje

Posted

ponizej obiecana foto-relacja z tego tygodnia :D


podroz do Warszawy





zabawa papierem toaletowym. Okruszka czeka na moment by wyrwac zdobycz



ponizej dobrze widac jak bardzo trzecia powieka zakrywala oczko









a tu juz po powrocie, oczko odsloniete, jeszcze lzawi, ale na pewno kicia ma wiekszy komfort niz przez cale poprzednie zycie



i wszystkie kociaki
Okruszka, Migosia i Amigo

Posted

u nas bez zmian
- walczymy podczas zakraplania oczka
- szalejemy z amisiem i Okruszka
- jestesmy kotkiem z duzym apetytem
- uwielbiamy sie tulic
- i czekamy na najlepszy dom w kosmosie

Posted

Tweety napisał(a):
a Okruszka nie miała być już w nowym domu?

miala byc, jak sie ja dowiezie :roll:
ja nie dalam rady zawiezc ja w ubieglym tygodniu
z domkiem jestem w stalym kontakcie, czeka na nia

na te chwile mam problem z transportem na slask

Posted

pamietacie o Migosi?

kicia nadal jest u mnie i bedzie jak dlugo trzeba bedzie
domek musi znalezc najlepszy, ktory zagwarantuje jej najlepsza opieke

wczoraj podczas sjesty kociakow zrobilam im kilka zdjec
spaly przytulone do siebie w miejscu dla nich nie przeznaczonym.. :roll:
koty same wybieraja sobie miejsca do spania, czesto sa to nasze ubrania, najlepiej wyprane, jakas kurtka lub plaszcz, ktory nalezy potem wyczyscic itp
jednak jak widze takie aniolki nie mam sumienia je przeganiac :shake:
zdjecia wkleje "od tylu"
zaczniemy od Migosi

Migotka solo
oczko juz ladne, chociaz nadal lekko zalzawione









zobaczcie jak mam jezyczek wystawiony :loveu:




Migotka i Amigo
Spaly nadal robiac maslane oczka :loveu:
(rozpoznajecie je? Migosia jest mniejsza, jest lekko z tylu po prawej)



i cala trojka:
Okruszka Migotka i Amigo :lol:
panienki z tylu, Amigo na pierwszym planie ;)

Okruszka jest najmlodsza wiec najmniejsza z calej trojki
kotki bardzo sie polubily. Okruszka wylizywala siebie i pozostala trojke
na zdjeciach nie slychac jak bardzo cala trojka byla mruczaca!









:loveu:

Posted

jak tam oczko Migotki?
Sama mam 8 miesiecznego kocurkaze zrostami po wrzodzie na rogówce a na drudim oku miał przyrośniętą trzecią powiekę,ale też po operacji już jest i oczko wygląda super.Jednak cały czas musi kropelki dostawać bo oczka łzawią,tzrymam kciuki aby z Migotką było inaczej i nie musiała codziennie kropel dostawać.
My nadal wlczymy ze zrostami,ale raczej się nie cofną i albo operacja będzie albo będzie sobie z tym żył,zobaczymy co wet powie na kontroli.
Trzymajcie się maluchy:loveu:

Posted

a dziekuje :)
u nas dobrze
oczka zakraplamy
ciagle jest zalzawione, sa to czyste lezki, zadna ropa etc

Migosia jest bardzo zywiolowa, jeszcze chwile temu szalaly oba z Amigo po calym pokoju, po mnie, po wszystkim
teraz je zamknelam w ich pokoju, dostaly jedzonko

obfoce je w najblizszych dniach

pozdrawiam i mizianki dla Twojego koteczka wysylam :)

Posted

no to nie jest źle skoro z oczka ropa się nie sączy.Łzawienie i zakraplanie czyli to co u nas :P
Ale z tym da się żyć.
My dziś na szczepieniu byliśmy i kocury padły,bo są u nas dwa:) nastepną sierotę od Ulv mamy.Okruszek taki z felki był jak do nas trafiła 350 gram ważyła a teraz po 2 tygodniach 800 :)
Gdybys była w potrzebie $$ to daj znać,coś podeślę

Posted

znam watek Ulv
kibicuje jej po cichu

co do wsparcia finansowego to ta potrzebna jest bardzo :(
jutro zabieram kotke czarnulke z choroba neurologiczna, koszt jej leczenia i hospitalizacji to juz 400zl :(
w ubieglym tygodniu placilam za sterylizacje kotki, ktora znalazla moja siostra pod swoja praca
w piatek zaplacilam 104zl za inna kicie, ta miala KK (informacja o niej na ogolnym kocim watku-link w moim podpisie)
na wlasny koszt woze kociaki na DT do Wandy i gdzie tylko trzeba

wlasnie przygotowuje bazarek by zmniejszyc dlug

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...