Tweety Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 sama sobie odpowiem, bo juz wiem, że z domu u zuziaM nici:shake: . Wzięła inną kotkę w potrzebie a mamusia Pucusia znowu została na lodzie. Czy ta kicia ma napisane na czole: "dziewczynka do bicia"? Będzie dobrze kocinko, znajdzie się w końcu dobry dom dla ciebie, poczekaj jeszcze troszeczkę. Quote
Tweety Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 Kotulko, szukamy domku na nowo, teraz to na pewno już będzie ten właściwy Quote
BasiaD Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Pucuniu to skanadal! Domku zgłoś się pliss.. Quote
Tweety Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Kogo zauroczą sliczne paseczki mamusi Pucusia? Quote
irysek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 a czy kicia jest oglaszana na allegro i tych innych stronach? Quote
Tweety Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 prawdę mówiąc nie wiem gdzie dziewczyny z KOT-a ją ogłaszają Quote
andorka1 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 To może się dowiedz. Na smej Dogomanii i Miau ciężkodomek znaleść - tu wszyscy na fulll w futerkach zwykle. Jak coś to ogłoszenia mogę w net "pchnąć" byle byłoby wiadomo gdzie jej jeszcze nie ma Kota mi kanapkę z tarara objadła :angryy::angryy::angryy: - ale i tak ją kocham:p Nie miałam ręki by odgonić Quote
Tweety Posted October 28, 2007 Author Posted October 28, 2007 andorka1 napisał(a):OK, to czekam na wieści taka odpowiedź dostalam:"na allegro, alegratce, kupsprzedaj, mojpupil i nie pamiętam gdzie jeszcze..." Quote
Tweety Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 hej Puculko, co to tak daleko, jak domu szukamy? Quote
zuziaM Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Tweety napisał(a):taka odpowiedź dostalam:"na allegro, alegratce, kupsprzedaj, mojpupil i nie pamiętam gdzie jeszcze..." Jeju... tyle ogloszen i nic ..... :shake: Pucusiu, znajdzie sie wreszcie ktos kto Cie pokocha... Takich starszych kiciuchow nie da sie nie kochac ....:shake: Quote
Tweety Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 no niestety, na razie cisza:shake: Quote
Tweety Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Śliczna, pasiasta koteńka po przejściach szuka swojego domu, takiego już na zawsze Quote
Tweety Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Pucunia szuka domu, takiego który jej już nie zawiedzie Quote
BasiaD Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Puculko czemu Ty jeszcze nie w swoim domku??? Hopaj na 1 po domeczek! Quote
Tweety Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 [quote name='Tweety']Mamusia Pucusia przebywała w fundacji KOT w Toruniu już od około 6-7 miesięcy.Była złapana na sterylkę,po której miała wrócić tam skąd ja zabrano.Kicia jednak jest tak ufna koteczką,że została w fundacji czekając na lepsze życie.Do tego czasu nikt się nią nie interesował,ale w końcu należy sie jej równiez wątek Może ktoś zechce koteczkę o smutnym spojrzeniu...Koteczka wiele przeszła,tam gdzie mieszkała(na dworzu)straciła kilka swoich dzieci.Do fundacji trafił jeden jej synek jednakże paskudna choroba zabrała kici i jego...Została sama,z ogonkiem 3/4.Kawałek ogonka musiał zostać amputowany,wdała się jakaś infekcja,w efekcie której ogonek się psuł-brzydko to brzmi ale po prostu-gnił Ile jeszcze tragicznych zdarzeń musi się jej przydarzyć aby znalazła swój prawdziwy dom? Koteczka jest przylepką,najchętniej spędzającą czas na rękach.Jest po sterylce,ma ok.4-5 lat.Jest taką śmieszną kicią zezolką Kotka poszła do domu, z którego oddano ją po 3,5 miesięcznym pobycie, rezydentka ją biła a Pucusia cały czas się chowała, gdyż jest bardzo łagodna i uległa. Taka jest smutna odkąd wróciła do fundacji gdzie jest mnóstwo kotów i nie ma się swojego człowieka Komu przytulasta koteńkę, która doznała już w swoim kocim życiu tyle złego? postanowiłam przypomnieć Pucusię i jak wygląda i jej historię. Dopiszę tutaj jej dalszy ciąg. Nie tak dawno Pucusia właściwie się juz pakowała, domek został sprawdzony, radosnie zaakceptowany. Ale okazało się, że pojawiła się kotka, której dziala się fizyczna krzywda i trzeba było się nią zająć więc adopcja Pucuni przestała być aktualna. Koteczka smutno popatrzyła na swój węzełek ze skromnym dobytkiem, który został rozpakowany i wróciła do swojego kącika .... Kto w końcu zmieni tę historię na taką z happy endem? Quote
zuziaM Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Tweety napisał(a):Nie tak dawno Pucusia właściwie się juz pakowała, domek został sprawdzony, radosnie zaakceptowany. Koteczka smutno popatrzyła na swój węzełek ze skromnym dobytkiem, który został rozpakowany i wróciła do swojego kącika .... Matenko kochana :placz: ! Ja nie chcialam jej skrzywdzic, uwierzcie.....:-( Tez sie juz oswoilam z mysla, ze Pucusia zamieszka u nas ....:-( I gdyby to wszystko sie stalo szybciutko. Zaraz po mojej propozycji znalazl by sie transport .... to Pucusia juz by zostala u mnie na zawsze.... Quote
Tweety Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 zuziaM napisał(a):Matenko kochana :placz: ! Ja nie chcialam jej skrzywdzic, uwierzcie.....:-( Tez sie juz oswoilam z mysla, ze Pucusia zamieszka u nas ....:-( I gdyby to wszystko sie stalo szybciutko. Zaraz po mojej propozycji znalazl by sie transport .... to Pucusia juz by zostala u mnie na zawsze.... ZuziaM, to nie Twoja wina, , nie odwidziało Ci się tylko inny kot był w większej potrzebie ... Quote
Tweety Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 nikt do Ciebie nie zajrzy nawet, Pucuniu maleńka:shake: Quote
Monia70 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Ja zaglądam codziennie, mam Pucuńkę w sybskrybcjach . Ale domku nie mam :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.