Tweety Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Mamusia Pucusia przebywała w fundacji KOT w Toruniu już od około 6-7 miesięcy.Była złapana na sterylkę,po której miała wrócić tam skąd ja zabrano.Kicia jednak jest tak ufna koteczką,że została w fundacji czekając na lepsze życie.Do tego czasu nikt się nią nie interesował,ale w końcu należy sie jej równiez wątek Może ktoś zechce koteczkę o smutnym spojrzeniu...Koteczka wiele przeszła,tam gdzie mieszkała(na dworzu)straciła kilka swoich dzieci.Do fundacji trafił jeden jej synek jednakże paskudna choroba zabrała kici i jego...Została sama,z ogonkiem 3/4.Kawałek ogonka musiał zostać amputowany,wdała się jakaś infekcja,w efekcie której ogonek się psuł-brzydko to brzmi ale po prostu-gnił Ile jeszcze tragicznych zdarzeń musi się jej przydarzyć aby znalazła swój prawdziwy dom? Koteczka jest przylepką,najchętniej spędzającą czas na rękach.Jest po sterylce,ma ok.4-5 lat.Jest taką śmieszną kicią zezolką Kotka poszła do domu, z którego oddano ją po 3,5 miesięcznym pobycie, rezydentka ją biła a Pucusia cały czas się chowała, gdyż jest bardzo łagodna i uległa. Taka jest smutna odkąd wróciła do fundacji gdzie jest mnóstwo kotów i nie ma się swojego człowieka Komu przytulasta koteńkę, która doznała już w swoim kocim życiu tyle złego? Quote
Tweety Posted August 25, 2007 Author Posted August 25, 2007 Pucuniu pokaż się, może któryś dogomaniak zakocha się w tobie? Quote
mama_Dorota Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Tweety napisał(a):Pucuniu pokaż się, może któryś dogomaniak zakocha się w tobie? Ona jest śliczna! Niejeden kot już by był u mnie tylko, że ja się przy kotach duszę :placz: :placz: :placz: Quote
Tweety Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 Pucuniu, uciekaj na pierwszą stronę na dobranoc, przecież szukamy domu i na pewno znajdziemy kogoś kto da ci kochjący domek Quote
Tweety Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Pucuniu, może dzisiaj ktoś się uśmiechni do ciebie i powie: pakuj walizki, czekam na twój przyjazd. Quote
Tweety Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Pucuniu, na do widzenia podrzucę cię na górę. Może dom się objawi zanim dopadnę znowu kompa? Quote
Tweety Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 niestety, widzę, że Pucunia dalej nie znalazła domu. Biedna, smutna koteczka:-( Quote
Tweety Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Popatrzcie na Pucunię, jaka smutna kociczka. Oby nie wpadła w depresję, bo to wtedy dwa dni i po kocie:-( Quote
Tweety Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Mamusia Pucusia, nadal szuka domu!. Na razie zainteresował się nią ktoś komu kotka ciągle wypadała z okna :angryy: ...aż sobie w końcu poszła (mądra kocinka) Quote
Tweety Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 Pucuniu, ty znowu tak daleko:shake: Quote
Tweety Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 Pucuniu, biegnij! Ten dom bardzo ci jest potrzebny! Quote
Agn Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Skoro już ją tu znalazłam to podbije wątek. Znam Mamę Putzi od początku jej pobytu w Fundacji. Jest cichą, spokojną kotką. Bardzo garnie się do ludzi, ale nie jest nachalna. Jest w niej coś takiego, co budzi czułość. Tak, jakby mówiła: 'wiem, że jesteś bardzo zajęta, nie chcę ci przeszkadzać. Tak tylko cichutko dla ciebie pomruczę. Może za chwilkę znajdziesz dla mnie troszkę czasu?' Mówimy na nią Mama Pucusia, lub Mama Putzi, dzięki temu imieniu jej mały synek, Pucuś albo Mitzi-Putzi, który odszedł na moich rękach, jest wciąż od nowa w naszej pamięci. Quote
Tweety Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 Agn napisał(a):Skoro już ją tu znalazłam to podbije wątek. Znam Mamę Putzi od początku jej pobytu w Fundacji. Jest cichą, spokojną kotką. Bardzo garnie się do ludzi, ale nie jest nachalna. Jest w niej coś takiego, co budzi czułość. Tak, jakby mówiła: 'wiem, że jesteś bardzo zajęta, nie chcę ci przeszkadzać. Tak tylko cichutko dla ciebie pomruczę. Może za chwilkę znajdziesz dla mnie troszkę czasu?' Mówimy na nią Mama Pucusia, lub Mama Putzi, dzięki temu imieniu jej mały synek, Pucuś albo Mitzi-Putzi, który odszedł na moich rękach, jest wciąż od nowa w naszej pamięci. to takie :-( dlatego Pucunia zasługuje na domek. Nie czekajmy aż będzie chora jak Klusiunia, w depresji jak Blimsia, bardzo stara jak Hala tylko pozwólmy jej skorzystać z tego wszystkiego co człowiek może ofiarować takiej kocince. Ona już wystarczająco duzo przeszła, nie czekajmy na jakąś tragedię tylko znajdźmy jej wspaniały domek teraz, bardzo proszę :modla: , :modla: , :modla: Quote
Tweety Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Pucuniu, znowu biegniemy na górę! Quote
Agn Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 U Mamy Putzi bez zmian... Cichutko czeka na swój dom. Quote
Tweety Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Bidunia, nawet nie umie powalczyć o swój domek :placz: Quote
BasiaD Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Pucinko walcz! Takiej milutkiej Kici domek należy się w 200 %! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.