Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 no i zauważył, bardzo się cieszę:loveu: ZuziaM, dałam znać na wątku mamusi Pucusia na miau. Dziewczyny z fundacji KOT muszą zadecydować, pod ich opieką kićka znajduje się Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 ZuziaM, to odpowiedź dla Ciebie od opiekunek mamusi Pucusia: "Jesli tylko nie masz blisko domu ruchliwej ulicy to ja nie mam nic przeciwko wychodzeniu. Pucunia zyla niegdys na dworze bo byla porzucona i radzila sobie dobrze- miala kocieta, ktore odchowala (ale gdy zaczely juz wychodzic spod jej skrzydel prawie wszsytkie zginely ) i walczyla o pokarm itp Bylismy niesamowicie zdziwieni jakism aniolem sie okazala w fundacji. To kot ktory sprawia ZERO klopotow- jest delikatna , kochana i strasznie kocha ludzi, ale nic na sile (nie jest natretna). Po prostu grzeczny aniolek z niej." Quote
zuziaM Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Tweety napisał(a):ZuziaM, to odpowiedź dla Ciebie od opiekunek mamusi Pucusia: "Jesli tylko nie masz blisko domu ruchliwej ulicy to ja nie mam nic przeciwko wychodzeniu. Pucunia zyla niegdys na dworze bo byla porzucona i radzila sobie dobrze- miala kocieta, ktore odchowala (ale gdy zaczely juz wychodzic spod jej skrzydel prawie wszsytkie zginely ) i walczyla o pokarm itp Bylismy niesamowicie zdziwieni jakism aniolem sie okazala w fundacji. To kot ktory sprawia ZERO klopotow- jest delikatna , kochana i strasznie kocha ludzi, ale nic na sile (nie jest natretna). Po prostu grzeczny aniolek z niej." Dziekuje za odpowiedz. Musze niestety to wszystko obgadac z mezem. I ostatecznie zdecydujemy, ktora z koteczek zaadoptujemy. A w sobote sprzatylismy garaz ... malo sie nie zatrulam oparami z mysich siuskow i kupek :angryy:.... a wymiotlam ich z polek chyba ze dwa kilo :angryy: ! ! ! Dlatego na poczatku nasza nowa kicia mieszkalaby w domu ( razem z suczka Polcia i mala kicia Zuzia ) i bylyby na noc wpuszczana do garazu i jednoczesnie na polaczony z garazem strych. Tam musialaby zrobic porzadek z myszami. W dzien bylyby w domu i trzebaby miec na nia oko, zeby nie zrobila krzywdy 5-miesiecznej Zuzi. Ale ostateczna decyzja bedzie podjeta wkrotce - w ciagu kilku najblizszych dni. A sa jeszcze inne kandydatki :roll:. Acha ... i od drogi asfaltowej mamy ok. 150 m, ale jezdzi po niej jakies 30 samochodow dziennie. To malo uczeszczana dosc waska i troche dziurawa droga, wiec i auta musza jechac powoli. Quote
Tweety Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 no to czekamy i osobiście kibicuję ślicznej Mamusi:loveu: Quote
zuziaM Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Moja rodzina stwierdzila, ze nalezy wziac kicie, ktora znam od dawna..... przyjechala kiedys uczepiona pod TIR-em na przejscie graniczne, gdzie wtedy pracowalam .... 8 lat temu. Wzielam ja do siebie, dbalam o nia, kochalam, wysterylizowalam .... to byla moja slodka kochana przytulanka. Kiedy sie rozwiodlam z mezem 5 lat temu, zostala w starym mieszkaniu, w miejscu ktore znala i do ktorego byla przywiazana. Wiec kiedy padla propozycja zaadoptowania doroslek kotki, tesciowa powiedziala mi, ze moze lepiej zabrac Mala. Mialam na poczatku opory, bo boje sie, czy nie bedzie chciala wrocic jednak na stare smieci ( to 8 km ode mnie ). Poza tym kicia miala od dziecinstwa przepukline, ktora lekarz zapomnial usunac przy sterylizacji. Ta przepuklina wyglada teraz zle. Mam obawy, czy ja w tej chwili operowac.... Mala ma juz 8 lat. Tak wiec tak sprawa wyglada. Quote
Tweety Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 no to piękna mamusia Pucusia nadal szuka swojego domu! Quote
BasiaD Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 A nie można przygarnąć obydwu kić?? Ja mam 2 koty w małym mieszkaniu w bloku, 6 letnią kotkę która jest u mnie od małego ( jest bardzo "chorobliwa", zdaje się, że ma obniżoną odporność) i od roku 8-letniego kocura ze schroniska w Częstochowie. Nie powiem żeby bardzo się kochały, ale się też nie zabijają.A do dyspozycji maja tylko około 40 m2 w bloku ( to 10-piętrowiec, więc nie ma szans żeby były wychodzące, ewentualnie tylko na balkon) A Zuzia ma dużo więcej miejsca i możliwość chodzenia po trawce! Pomyśł Zuziu, 2 koty czy 1 to żadna różnica, a razem na pewno będzie im raźniej! Trzymam kciuki za obydwie kićki! Quote
Tweety Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 [quote name='BasiaD']A nie można przygarnąć obydwu kić?? Ja mam 2 koty w małym mieszkaniu w bloku, 6 letnią kotkę która jest u mnie od małego ( jest bardzo "chorobliwa", zdaje się, że ma obniżoną odporność) i od roku 8-letniego kocura ze schroniska w Częstochowie. Nie powiem żeby bardzo się kochały, ale się też nie zabijają.A do dyspozycji maja tylko około 40 m2 w bloku ( to 10-piętrowiec, więc nie ma szans żeby były wychodzące, ewentualnie tylko na balkon) A Zuzia ma dużo więcej miejsca i możliwość chodzenia po trawce! Pomyśł Zuziu, 2 koty czy 1 to żadna różnica, a razem na pewno będzie im raźniej! Trzymam kciuki za obydwie kićki![/quote] ja na takim metrażu mam 3 sztuki (o 5 osobach nie wspominając:evil_lol:) więc na pewno jest to pomysł do przedyskutowania. Oczywiście nic na siłę ale gdyby obydwie miały okazję mieć swój dom, swojego człowieka, możliwość brykania w koło domu, to dla nich to coś na co czekają całe życie i oby doczekały Quote
Tweety Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 podniosę mamusię Pucusia, może jeszce ktoś ją zauważy? Quote
Tweety Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 oj mamusiu, coż z tym twoim domem?:shake: Quote
ata Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 piekna z wygladu:loveu: urocza z charakteru - Mamuska :loveu: Quote
Tweety Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Kociczka czeka na swój domek, oby doczekała i oby nie musiała umierać aby ktoś ją wtedy przygarnął:shake: Quote
ata Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 w tej chwili mam 6 kotow na tymczasie wiec u mnie na razie odpada niestety....(rowniez mieszkam w bloku,mieszkanie 56m) a dlaczego ona zostala oddana spowrotem?? Quote
Tweety Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 a powód oficjalny czy domyślny interesuje Cię?:razz: Quote
andorka1 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Tweety napisał(a):a powód oficjalny czy domyślny interesuje Cię?:razz: Powodów oddania kota jest milion.... Powód przygarnięcia tylko jeden MIŁOŚĆ DO KOTÓW... lub po prostu serce dla zwierząt i odpowiedzialność za to zawierze, które się przygarnęło (i tak stałam się kociarą :-) ) Powód ponownego oddania też tylko jeden: absolutny brak odpowiedzialności i CZŁOWIECZEŃSTWA Quote
ata Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 andorka1 napisał(a):Powodów oddania kota jest milion.... Powód przygarnięcia tylko jeden MIŁOŚĆ DO KOTÓW... lub po prostu serce dla zwierząt i odpowiedzialność za to zawierze, które się przygarnęło (i tak stałam się kociarą :-) ) Powód ponownego oddania też tylko jeden: absolutny brak odpowiedzialności i CZŁOWIECZEŃSTWA oj te odpowiedzi sa bardzo pokretne:cool3:hm...a moze komus do wanny narobila, albo za firanke, najlepiej swiezo powieszona:evil_lol: tak czy siak mamuska jest w potrzebie:oops: Quote
BasiaD Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Pucia Ty nie możesz tak spadać, masz trafić do domku i wypaść całkowice! Quote
Tweety Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 ata napisał(a):oj te odpowiedzi sa bardzo pokretne:cool3:hm...a moze komus do wanny narobila, albo za firanke, najlepiej swiezo powieszona:evil_lol: tak czy siak mamuska jest w potrzebie:oops: przebywała w domu ponad 3 miesiące; spokojna ciuchutka, grzeczna kocinka. Nie sikała do wanny i w żadne inne miejsce. Wróciła tak, bo ...tak Quote
Tweety Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Mamusiu Pucusia, czemu nikt cie nie chce kocinko?:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.