Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ten przyjaciel ktoremu uciekl pies zadzwonil do schronu ,powiedzieli mu ze takiego psa przywiezli niedawno ...pojechal i pokazali mu Dżordża :roll: przeciez on siedzi juz dlugo ehhh...to nie ten psiak ....

dziewczyny ja was prosze jakby byl sznaucer sredni siwy w schronie dajcie mi znac :roll:

Posted

kordonia napisał(a):
Dziś spotkałam kogoś w gabinecie naszej schroniskowej wetki :D :D :D :



Ah! Nie moge uwierzyć! Zobaczcie jaki ostrzyżony! Cudnie! Mój Gumiś, który urwał się na spacerze, ale nawet nie zakumał :D Biedak tak strasznie się mnie bał, ale jak go na ręce wzięłam to się przytulił. W sumie to za nim tęsknie.. Ale jestem szczęśliwa, bo widzę, ze ma bardzo dobry domek..

Posted

kordonia napisał(a):
Gops? A nie mozesz przyjechac sama? I zobaczyc?


no moge tylko musiala bym jezdzic codziennie a nie za dobrze jednak sie czuje w schronie :roll: a wiem ze jestescie codziennie tam to pewnie byscie zauwazyly jakby jakis nowy byl ;)
znajomy tez dzwoni codziennie czy psiak jest :roll: i byl dwa razy szukac po boksach ale nie bylo :roll:
szkoda psiaka jest juz bardzo stary a byl wziety ze schronu wlasnie...namawialam go ze jakby sie nie znalazl po miesiacu to zeby wzial jakiegos z grubym futrem co by sie na dwor nadal ale on nie che...mowi ze bedzie szukal ...az znajdzie
a moze akurat ktos go zawiezie do nas do schronu ? jestem narazie dobrej mysli ;)
nastepnym razem pojade z nim i moze namowie go na jakiegos psa

Posted

Jeszcze raz kordonia wielkie dzięki za transport do schroniska... ;)
Kierowcy interwencyjnemu też ogromne dzięki, długowłosego jamnika (przez którego o mały włos spóźniłybyśmy się na pociąg) proszę potraktować, jak prezent od gdynianek ;)

Co do samego schroniska i tego, jak ono funkcjonuje... niestety nie tak to sobie wyobrażałam. Choć i tak, jest lepiej w porównaniu z tym co było, dużo lepiej...

Przykre jest to, że nie ma w Elblągu nikogo, kto potrafi i chce z psami pracować.
Bo największej pomocy potrzebują właśnie te problemowe psy, zwłaszcza te z depresją, potrzebują socjalizacji, potrzebują kogoś, kto sprawi, że na nowo zaufają człowiekowi.

Nie wiem, czy mogę dziś liczyć na spokojny sen, wiedząc, że Sabina siedzi sama w tej izolatce i niewiadomym jest, czy ktoś odważy się zabrać ją na spacer.

Postaram się ją w niedługim czasie zabrać.

Posted

no. pracownicy jak pracownicy. są odpowiedzialni za czyste boksy itp. i to wszystko. Ale slyszalam ze jakas znajoma p. Joli ( trener psow czy cos takiego) ma donas zawitac. ale kiedy..nie mam pojęcia

Posted

Nie mówię tutaj o pracownikach "wybiegowych", ale chyba pracownicy zajmujący się adopcjami powinni tak ową wiedzę, choć w minimalnym stopniu posiadać?
Niestety obserwowałam wszystko uważnie i wszystkiego uważnie słuchałam wraz z Nafi.... i naprawdę wiedzy czysto praktycznej brak.

Ja też szkoleniowcem nie jestem, ale wystarczy czasem z psem tylko poceesować, pogadać, nie potrzeba cudów... tylko wiedzy i cierpliwości, bo czasami można skazać na uśpienie naprawdę fajnego psa...

Posted

Natalia_aa, to wyżej pewnie o mnie.
Jestem pracownikiem od kotów, po prostu jak narazie to mój drugi dyżur ogólny, i sama przyznam sie,ze nie orientuję sie w psach tak, jak bym chciała. W styczniu i lutym, przychodziłłam codziennie jako wolontariusz, ale siedziałam tylko w kotach. Tak, masz racje, jestem jeszcze niekompetentnym pracownikiem :(
Dlatego straszliwie załuje,ze nie ma z nami w schronisku Ani. Myslałam, ze to bedzie inaczej wygladac, ze przez kilka miesiecy pouczymy sie od niej profesjonalnego podejscia.
U nas wszyscy nowi, bez doswiadczenia :(

Posted

Ewo, akurat Ciebie moje powyższe wypowiedzi totalnie nie dotyczyły.
Wiem, że pracujesz na kotach, ja sama u siebie w schronisku, pracując na psach, z kotami mam problem ;)

Buziaki dla 32,5 letniej Saby ;)

Posted

kordonia napisał(a):
Natalia_aa, to wyżej pewnie o mnie.
Jestem pracownikiem od kotów, po prostu jak narazie to mój drugi dyżur ogólny, i sama przyznam sie,ze nie orientuję sie w psach tak, jak bym chciała. W styczniu i lutym, przychodziłłam codziennie jako wolontariusz, ale siedziałam tylko w kotach. Tak, masz racje, jestem jeszcze niekompetentnym pracownikiem :(
Dlatego straszliwie załuje,ze nie ma z nami w schronisku Ani. Myslałam, ze to bedzie inaczej wygladac, ze przez kilka miesiecy pouczymy sie od niej profesjonalnego podejscia.
U nas wszyscy nowi, bez doswiadczenia :(


Ale Ty masz podejscie do psów Ewa. A jesli chodzi o p. Anie masz 100% racje. tez bardzo ją cenię.

Posted

Dzisiaj ze schroniska wyszedł SMYK, ostatni szczeniak od mamusi ( samiec, długowłosy ) i 10 miesięczny kocur- LEKARZ.

Doszedł jamnik długowłosy i mega wystraszony podrostek..

Posted

[quote name='gops']no moge tylko musiala bym jezdzic codziennie a nie za dobrze jednak sie czuje w schronie :roll: a wiem ze jestescie codziennie tam to pewnie byscie zauwazyly jakby jakis nowy byl ;)
znajomy tez dzwoni codziennie czy psiak jest :roll: i byl dwa razy szukac po boksach ale nie bylo :roll:
szkoda psiaka jest juz bardzo stary a byl wziety ze schronu wlasnie...namawialam go ze jakby sie nie znalazl po miesiacu to zeby wzial jakiegos z grubym futrem co by sie na dwor nadal ale on nie che...mowi ze bedzie szukal ...az znajdzie
a moze akurat ktos go zawiezie do nas do schronu ? jestem narazie dobrej mysli ;)
nastepnym razem pojade z nim i moze namowie go na jakiegos psa

Jeśli mu zalezy, niech przychodzi co drugi dzień przynajmniej i szuka, to logiczne. On najlepiej go rozpozna.


A to nowy jamniś:

Posted

O to ten, którego znalazłyśmy z Darią na przejściu... Biegał zdezorientowany po ulicy.
Dobrze, że miałam linkę treningową w plecaku, bo chłopak pewnie wpadłby pod samochód, trudno go było utrzymać, trzymając za sam kaganiec, zestresowany był chłopak.

PS: Grunt to przyjechać do Elbląga pierwszy raz w życiu i jeszcze psy wyłapywać ;)

Posted

Charly napisał(a):
Dzordz juz prawie zaklepany jest;) więc nie wydawac 'bele komu" Dzordza proszę


Jak to, jak to, kto zaklepał, skąd? Jej nasz maluch znajdzie domek, byłoby cudnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...