Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

natalia_aa napisał(a):
O dobku wie już Beata, myśli by go zabrać...
Jak zajedziemy w sobotę, to będę chciała go wyciągnąć i zrobić lepsze zdjęcia...


Super by było gdyby się udało. Przede wszystkim z tymczasem (?) bo dobki strasznie źle znoszą schrony... i z tym wyprowadzeniem z boksu. Będzie można coś więcej powiedzieć o jego charakterze.

Posted

Dziś Charly zajęła sie w sposób szczególny Zosią.

Zosia jest psem wyjatkowo uległym wobec innych psów, daje sie zastraszyc, nie rusza się w boksie z miejsca, mimo,z e jest w dobrym towarzystwie, niezbyt złośliwych suń.

Na spacerek z innymi pieskami ze mną i Charly nie chiała iść- trzeba było ją nieśc na rękach, ale jak Charly wzieła ją na spacerek samą to po pr0stu pies był szczęsliwy.
Biegała, skakała, cieszyła się, a potem przytu;iła do Charly i się żałiła :(
Na pewno Charly to szerzej zrelacjonuje/ Ja zrobiłam kilka zdjeć.



I z człowiekiem, zeby było widac, jak bardzo jest malutka :) :

Posted

Vitka napisał(a):
To śliczności mnie kiedyś dziabnęło :diabloti: bo chciałam ją wyją z boksu na zakrapianie oczek :roll: Ale później była bardzo miła i sympatyczna... po prostu chyba się mnie wystraszyła... :roll::oops:


Możliwe, że się wystraszyła, bo ona chyba słabo widzi.
Ale już jest przyzwyczajona do wyciagania i tak się nie zachowuje :D

Posted

To śliczności mnie kiedyś dziabnęło :diabloti: bo chciałam ją wyją z boksu na zakrapianie oczek :roll: Ale później była bardzo miła i sympatyczna... po prostu chyba się mnie wystraszyła... :roll::oops:

Posted

Potem byłysmy z Charly na spacerku z Majką, Balbiną-Pudlem, Lusią i NIko.

NIko i Luśka- wariaty o niespozytej energii :lol:

Majka- cudowna, miła, kochająca, energiczna suńka :)

Najbardziej roczula mnie Balbina-Pudel. To już starutka suńka, bo ma 10 lat, a biegła tak dzielnie (cała czeredą rączym kłusem przemierzaliśmy lasy), tylko karbowane uszy jej pwoiewały. Ma w sobie jeszcze tyle radości, tyle energii, i miłości. Czemu nikt jej nie zauwaza :(

Balninkę trudno jest ładnie sfotografować :( Przynajmniej na moim aparacie- zawsze wychopdzi czarne plamisko:







Majeczka:





Nikuś:



Lusia:



Ogół:



Posted

hahahhahah:loveu:To jeden z moich najlepszych spacerków z Kordonią:loveu:
My i 4 zasrańce:loveu:

A Balbinka rączym kłusem podążala za Kordonią- czyli swoją Pańcią. W ogóle Ewka bieg wstawila taki, że ja wlokłam się z tylu. Cala czerada z Kordonią..tylko mój Nikus na mnie czekal:evil_lol:

Posted

A w ogóle, to Wam powiem,z e jestem taka szcześłiwa. Tak bardzo szcześliwa od poczatku stycznia, od kiedy zaszły te wszystkie cudowne zmainy, od kiedy moge opiekwac sie kotami, latać z psami po lasach :) .
Spotykać się z najfajnieszymi ludźmi na świecei- najfajniejszymi, bo naprawdę kochającymi zwierzeta, zupełnie bezinteresownie, współpracować z oddanym i profesjonalnym weterynarzem schroniskowym :)
To się nie da porównać do niczego :D

Posted

To samo czuję. To schronisko daje tyle radosci. Mozliwosc opieki. Mozliwosc spacerów. Mozliwosc doglądania tych psów.
Tego się nie da opisac. I ludzie, którzy tam są. zaangazowani, oddani w imię zwierząt. Wspaniala zaangazowana pani kierowniczka, z cierpliwoscią bezgraniczną, zrozumieniem oraz umiejętnoscią prowadzenia ludzi. Kierowniczka z wizją. Swoim dzialaniem poprawiająca byt tych zwierzaków kazdego dnia.
Troska o zdrowie, o stan psychiczny. Te zmiany nie zaszly same z siebie. zostaly wywalczone. męczeniem i nękaniem w odpowiednich miejscach. Ze strony Basi0607. Wielkie dzięki za to:)

Posted

Dziś byłam w schronisku jako wolontariuszka tylko 2 godzinki. BYło cudnie :)

Rupak, Charly, Rybcia i ja zabrałyśmy do lasu NIko, Majke, Balbisię, Bułeczkę, Nokię, Pchełkę, Salme. BYło cudnie, cudnie, cudnie :D :D :D

Pewnie teraz one beze mnie szlaeją z kolejnymi psami :)
Napiszcie, które były :)

Posted

Ale wy jesteście wspaniałe!!! :Rose:
Ja czuję niedosyt bo nie mogę być tam tak często, a straaaasznie bym chciała... :placz: będę jutro! :lol:

Posted

Troszkę wyspacerowalam Zoske-ale na terenie schroniska, więc się nie liczy. Potem pobiegalam z Bastą- lub Basta pobiegala ze mną za schroniskiem, na terenie, ktory wyczaił dla nas tata Rybci.. Basta jest wspaniala. Mieszanka rotka z..terrierem chyba, bo ma lekko szorstkie wlosy i wąsy:lol:. Zdjecia robila nam Rybcia...w biegu oraz stojące. Basta pięknie pozowala.

Potem poszlam (czy. polecialam:evil_lol:) z Markusem, zgubilam się znow:oops:, ale znalazlam Markusowi suuuuper kijek i Markus zrezygnowal ze spacerku aby zaniesc skarb do swojego kojca. wiec zaprowadzil mnie do schroniska. bylam pod wrazeniem. On szedl dokladnie tą drogą, którą szlismy w las. krok w krok. niesamowite te psy.

A potem...taram taram...zaprzyjaznimal się z dobkiem i takze on mial sesje zdjeciową. Co prawda zdjecia pewnie nic specjalnego, bo zachowuje się jak szczenior i caly czas rwie smycz i skacze. Cos jak NIko i Pchełka- tyle ze jeszcze bardziej ma fiola na punkcie smyczy:roll:. Ale tak cudny koles. wylizal mnie po rękach. dal w miare spokojnie zalozyc kaganiec i w miare spokojnie zakroplic oczki. Zupelnie inny pies niz to co bylo wczoraj.

Zdjecia ma Rybc!a:)

Posted

Ewelina i Ania wziely na spacerek Frytke vel Sabinkę. Ona jest wspaniala. Dzięki niej pozbylam się "strachu" przed amstaffami:)

a potem poszły z Rybcia z Quakiem ( czy jak on się zwie) i całym jego kojcem:)

takze zdaje się 13 psów dzis wyszlo na spacer.

Posted

switnie :multi: tyle psiakow bylo na spacerku :razz:

ja mojego leku przed amstafami pozbylam sie dzieki Bolkowi ...najpierw dawalam mu 10 ciastek i dopiero glaskalam :evil_lol: a za 3 razem wsadzilam reke bez ciastka to bylo straszne...a on taki kochany :loveu:

zaluje ze niemoge tam z wami jezdzic :roll:

Posted

ależ możesz:lol:. mI bardzo pomagają tabletki na allergię. Nazywają się Cetiozone, są tanie i bez recepty. Bierze się codziennie i alergi prawie;) nie ma tzn. jestem troche zaczerwieniona i troche swędzi wieczorami, ale da się życ, a radości mamy i zwierzaki tyle, ze się opłaca:)

Najpierw nie chcialam brac, ale potem poszlam za radą mądrej p. Kordonkowej, która powiedziala, ze wolalaby brac tabletki cale zycie niż zrezygnowac ze schroniska.

Posted

I czemu tak nie mogło być zawsze? :roll: Czemu nie było wolontariatu?!
Ile to radości z obu stron... nie tylko psy są szczęśliwe, ale wolontariuszki wręcz promienieją z radości! :loveu: Czerpiemy radość z dawania tym wspaniałym istotom tego czego ktoś inny im odebrał... chociaż częściowo. :bigcool:I to jest wspaniałe! :sweetCyb:

Posted

tych siedem Malych Skundlonych, które dzis wyszly na spacer.....to bylo naprawdę cudne. My 4 i ich 7 gnaliśmy ośnieżonym lasem.....Psiaki skakały jak sarenki. Wywalone jęzory, szczęśliwe mordy:lol:

A Pchełka?:evil_lol:. Szkoda, że nikt filmiku nie nagrał..hihi. Ona jest jeszcze "gorsza" od Lusi:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...