Jump to content
Dogomania

SCHRONISKO ELBLĄG-Psy do adopcji: POST NR 1, NR 4.Miejsca na 80,a psów 220! Pomocy!


Recommended Posts

Posted

Nie po ilości a po starciu, nie po kolorze a po "kodycji". tak się składa kochana że zaglądam czasem do schroniska, a nóż widelec powiększę rodzinę.

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Gonitwa napisał(a):
Nie po ilości a po starciu, nie po kolorze a po "kodycji". tak się składa kochana że zaglądam czasem do schroniska, a nóż widelec powiększę rodzinę.


oo wlasnie po straciu ;) zabraklo mi slowa a to chcialam napisac :roll:
ehhh no to teraz moze jakis biedaczek ze schronu :diabloti:

Posted

Gonitwa napisał(a):
Nie po ilości a po starciu, nie po kolorze a po "kodycji". tak się składa kochana że zaglądam czasem do schroniska, a nóż widelec powiększę rodzinę.

Mało ci? Masz przecie 3 psy. :evil_lol:

A tak pozatym,to..
Dzisiaj nie zostałyśmy razem z Gops i jej koleżanką wpuszczone na teren schroniska. Czuję się bardzo urażona, ponieważ to, co robię jest bardzo chwalone w Urzędzie Miejskim, kilka dni temu panie stamąd mówiły mi, że dzięki mojej działalności adopcji jest o wiele więcej, psiaków ubywa, a te, które zostają mają lepsze warunki, ponieważ nie muszą się gnieździć. I stąd moje pytanie. Jeśli robię coś DOBREGO dla tych psów od 2 LAT, dlaczego nie zostaję tam wpuszczana?

Dlaczego? Bo nie mam 18 lat.
Mówię Panom, że jestem ze stowarzyszenia, bla, bla, bla..
Nie, nie. Koniec. Nie wchodzę, bo nie mam 18 lat. Taki jest "przykaz" i nie mogę. Więc ja,jako osoba nieustępliwa, BARDZO GRZECZNIE proszę pana o pokazanie mi tego "przykazu", ponieważ NIGDY go nie widziałam, a w regulaminie, który znam na pamięć, NIE MA SŁOWA o tym, że BY WEJŚĆ NA TEREN SCHRONISKA trzeba mieć ukończone 18 lat.

Pani z Urzędu Miejskiego prosiła mnie, bym zajęła się adopcją spaniela Maksa, bo bardzo ją urzekł. Dobrze-pomożemy. TYLKO JAK, skoro pomoc jest nam uniemożliwiana? Jest dla niego WSPANIAŁY dom! Znalazła się osoba, która pokocha go bez względu na to, ile ma lat i jak wygląda!
I jak mam sprawdzić, czy nadal tam jest, skoro nie mogę tam wchodzić? Jak?

Bardzo mnie to irytuje. Nie chcę dla nikogo źle, a jestem traktowana jak największy wróg. :roll:

Niestety, nie zawsze mam możliwość jechania tam z osobą pełnoletnią. Czy ze względu na to, mam skończyć z pomocą dla tych psów?

Posted

potaktowali nas jak dzieci ...ten co z nami gadal nie byl wiele starszy mial moze z 20 lat :roll: niewiem o co chodzilo ostatnio niebylo problemow zeby wejsc :roll: nawet nie chcial z nami gadac poszedl sobie :roll:

Posted

Dokładnie tak- to jest skandal. Kontakt z domkiem spanielka akurat mam ja. I ja zajmuje sie ta adopcja..
Takze o niego akurat nie trzeba sie martwic. Ale to nie chodzi o niego. chodzi o inne psy. I o te dziesiatki, ktore dzieki Rybci juz wyszly. Przeciez to schronisku tez idzie na reke. Jest mniej pracy. byloby ich tam o ile wiecej?. Gdzies kolo setki to juz bedzie niedlugo. Sa bezczeln i to nie powinno zostac bez echa. chocby takze dlatego, ze nie mozna podjechac do schronu autobusem ani tramwajem i osoby bez auta, (jak Rybcia i ja) ida tam droga bez chodnika, po ktorej auta tylko tak smigaja. Ja zawsze mam pietra jak ide ta droga. No i Rybcia tam sobie poszla w wolny dzien od szkoly i ja nie wpuszcza. Laskawie. Bezczelnosc!

Posted

gops napisał(a):
potaktowali nas jak dzieci ...ten co z nami gadal nie byl wiele starszy mial moze z 20 lat :roll: niewiem o co chodzilo ostatnio niebylo problemow zeby wejsc :roll: nawet nie chcial z nami gadac poszedl sobie :roll:


taki ciemny wysoko koles? bo on ostatnio mial wąty do jakiegos chlopaka robiacego tam zdjecia. Bardzo sobie zdjecia wypraszal itd.

Posted

Charly napisał(a):
taki ciemny wysoko koles? bo on ostatnio mial wąty do jakiegos chlopaka robiacego tam zdjecia. Bardzo sobie zdjecia wypraszal itd.


chudy nawet wysoki ale niewiem czy ciemny bo mialam pod slonce :diabloti:
nie zwrocilam uwagi czy byl ciemny ..ale byl mlody w kazdym razie mial okolo 20 lat a sie wymadrzal jakby niewiadomo ile robil tam..olal nas poprostu :roll: myslalysmy ze moze ktos bedzie akurat jechal do schronu to bysmy z tym kims weszly ale nikt nie jechal ehh stalysmy dosyc dlugo :roll:
nastepnym razem trzeba z kims doroslym sie wybrac a teraz zrobic im awanture jakos , jak mowia ze jest taki przepis w regulaminie to niech nam go pokaza :angryy: juz nie wiedza co wymyslec glupki :roll:

Posted

Kochane nie mogłam Wam pomóc bo byłam w Pogrodziu, gdzie spotkałam Vitkę i Pralinkę(świat jest mały..;)) A chciałam Wam pomóc wejść.

A tak poza tym to myślałam, że te cyrki z niewpuszczaniem do schroniska już się skończyły a tu masz babo placek.

A rodziny chwilowo nie mogę powiększyć i niestety nie mogę powiedzieć, bo mnie Kurgan na stosie spali;)

Posted

Gonitwa napisał(a):
Kochane nie mogłam Wam pomóc bo byłam w Pogrodziu, gdzie spotkałam Vitkę i Pralinkę(świat jest mały..;)) A chciałam Wam pomóc wejść.

A tak poza tym to myślałam, że te cyrki z niewpuszczaniem do schroniska już się skończyły a tu masz babo placek.

A rodziny chwilowo nie mogę powiększyć i niestety nie mogę powiedzieć, bo mnie Kurgan na stosie spali;)


no trudno nastepnym razem pojdziemy z kims doroslym ;)
no mam nadzieje ze nastepnym razem wpuszcza bez problemu mozna by sprobowac najpierw pojsc same zobaczyc czy znowu nie wpuszcza a dopiero wtedy z kims doroslym , ale by zrobili oczy jakby nas musieli wpuscic :diabloti:
to chyba tylko ten Janek nie chce wpuszczac ..

Posted

mysza 1 napisał(a):
Jakieś wieści? Co tam słychać? Dostał się ktoś do schroniska?

Ja od tamtej pory nie pojechałam, więc nie wiem. Jeśli mnie nie wpuszczą z osobą pełnoletnią, to zadzwonię na policję, bo takiego prawa nie mają..

Posted

mysza 1 napisał(a):
Jakieś wieści? Co tam słychać? Dostał się ktoś do schroniska?


tak tak ja byłam. Maksiu biegał sobie wolno po schronisku. Jest kochany, ale ustawia Spike pod pion. dobrze ze juz idzie.

Posted

Charly napisał(a):
tak tak ja byłam. Maksiu biegał sobie wolno po schronisku. Jest kochany, ale ustawia Spike pod pion. dobrze ze juz idzie.

Charly, pisz, że chodzi ci o spaniela, bo tak samo nazywa się amstaff :)

Posted

hm...juz teraz troche jestem skołowana. Ktory amstaff? na miejscu Alana siedzi nowy zwierz i tez zwie sie Maks. ale to raczej bokser. Mam zdjecia. zrobie watek, ale na razie dogo bardzo slabiutko i wolno dziala. wywala mnie co chwila.

Posted

Charly napisał(a):
hm...juz teraz troche jestem skołowana. Ktory amstaff? na miejscu Alana siedzi nowy zwierz i tez zwie sie Maks. ale to raczej bokser. Mam zdjecia. zrobie watek, ale na razie dogo bardzo slabiutko i wolno dziala. wywala mnie co chwila.

Mamy jednego amstaffa, który nazywa się Maks. Masz go na 1 stronie.
Jeśli bokser, to pewno ten 8 letni oddany przez właściciela..

Posted

Byłyśmy dzisiaj z Charly na rozmowie z urzędniczką odpowiedzialna za schronisko. Niestety sprawy Rybci nie udało sie przeforsować. Zaslaniają się bezpieczeństwem.Ponoć tak jest w innych schroniskach. Pani kier. kategorycznie jest za nie.
Ola jest moim wolontariuszem od trudnych adopcji i bedzie miala w schronisku swoją misje do spelnienia. Chyba nikt nie będzie jej przeszkadzał /chyba ???/
Mamy mieć informacje odnośnie Alana , jego adopcji.

Posted

nie wiem. choc czasem sobie mysle, jak ja bym sie czula majac pod nadzorem caly schron i mase nawiedzonych wolontariuszek:)

No bo kto normalny draluje do schronu i robi zdjecia i chodzi i patrzy. Na dogo to normalka...ale tak przyrownujac do ogolu...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...