Greven Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Suka została dziś wydana, mimo że była zarezerwowana. Mam tylko nadzieję, że trafi do dobrego domu. Wkrótce zostanie przeprowadzona kontrola poadopcyjna. Quote
dzodzo Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 no nie....oby to był dobry domek-sprwdxcie prosze Quote
Greven Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Sprawdzimy, już moja w tym głowa ;) O wynikach kontroli napiszę, gdy dojdzie ona do skutku. Myślę, że temat można przenieść. Quote
justine. Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 zartujesz????????? a mowili wczoraj ze nic z tego ?! a moze ona...... i nie chcieli sie przyznac?:( ale mam czarne mysli :( jest jeszcze jedna dobermanka!!! 3letnia, mam gdzies zdjecia wkleje wieczorem Quote
amelka0 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 zadziwiające jest ze wszystkie wychudzone dobermany,przebywające na boksie"do leczenia"czyli takim gdzie teoretycznie nie wydaje sie psów,szybciutko znajdują domy.Tamtych dwóch wychudzonych tez przy następnej mojej wizycie(po tygodniu)juz nie było.... Quote
dzodzo Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 proszę Was-teraz ja mam tez czarne mysli...fakt to dziwne, ze ktoś przychodzi i zabiera ot tak sobie chudego i z pozoru chorego psa.....nawet nie chce o tym myslec, ze coś tu nie gra:angryy: Quote
Greven Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Mnie też się to nie do końca podoba, bo najpierw nie bardzo chcą mi wydać psa, bo leczony, później nie mogę odebrać z powodu auta, a po tygodniu zostaje oddana do adopcji, mimo że była na mnie zarezerwowana i tego samego dnia rano dzwoniono do mnie, by potwierdzić, czy na pewno zabiorę dobcię. W ciągu dwóch tygodni Ania obiecała przeprowadzić wizytę poadopcyjną. Wtedy będziemy wiedzieć co i jak. Dziewczyny, jest jeszcze jedna dobcia, tylko niekopiowana. Dacie jej szansę? Quote
amelka0 Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Greven,mam do Ciebie ogromną prośbę,czy Ania mogłaby sprawdzić jeszcze dwa pieski,z tego pechowego tylnego rzędu"do leczenia"To są co prawda kundelki,ale takie małe,starsze.Dopiero co je zobaczyłam,porobiłam fotki i zniknęły,ponoć poszły do adopcji w tym samym dniu co je dopiero widziałam.Bardzo bym w to chciała wierzyć,ale trochę to dziwne,biorąc pod uwagę ile u nas pięknych alaYorkowatych kundeleczków czeka,a te od razu wpadły komuś w oko,tym bardziej,że suńka nie zdążyła nawet przejść sterylki....:shake:Jeśli byś mogła mi pomóc,to na p.w podam Ci numery piesków. Quote
Greven Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Oczywiście. Jestem pewna, że Ania pomoże, jeśli tylko będzie miała chwilę czasu, a schronisko nie zrobi problemu z udostępnieniem danych nowego opiekuna. Quote
dzodzo Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 a są jakies fotki tej drugiej suczki?coś wiemy o niej? jesli to zdrowy pies to moznaby od razu ja ogłaszac, tylko potzrebne foty i info co do hotelu to trzeba się naradzić czy osoby ktore deklarowały wsparcie finansowe sa chętne pomóc innej dobci dla chudziny była już nagrana pomoc na niemieckim forum-troche głupio wyszło, bo tam sie ludzie zaangazowali a tu nagle booom! i psa nie ma az mi wstyd im teraz drugiego podesłac... ale jak będzie trzeba musze wybadać grunt:) Quote
justine. Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 dzodzo pewnie ze mam i wiem ale moze zaloze jej nowy watek? zaraz wysle tu linka Quote
justine. Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77801 Quote
Greven Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Dziewczyny, jaki ona miała numerek? Nie mogę odczytać ze zdjęcia. Ania ma możliwość jechać sprawdzić ten dom. Quote
Greven Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Już wiem. Nie wygląda to zbyt ciekawie :shake: Teraz czekamy, jak schronisko ustosunkuje się do pisma... Quote
draculka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Odważę się powiedzieć przypuszczenie - w szczecinskim schronie dobermany są usypiane. Dziwnym trafem wszystkie od czasów Nazara w 2005r. (listopad) znikają w tajemniczych okolicznościach :angryy: Quote
dzodzo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 podobno Debi (kolejna dobermanka)też zniknela-czy ktos moze to potwierdzic? Quote
Greven Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 3-letnia ze wspólnego boksu? Bo ja po imionach za bardzo nie kojarzę. Jaki miała numerek? Quote
dzodzo Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 trzyletnia z wspólnego boksu, nie widze numerka a na stronie schronu jej nie ma, niestety-Irmy tez nie ma w adoptowanych..mam nadzieję ze ktoś sie pomylil i po prostu jej nie zauwazyloby dzisiaj nowi panśtwo zabrali roczniaka bo i o zniknie taemniczo Quote
dzodzo Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 młody-z szczecinskiego schronu od wczoraj w nowym domku-chociaz jego udało się wyciągnąc: Quote
Inez Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 amelka0 napisał(a):zadziwiające jest ze wszystkie wychudzone dobermany,przebywające na boksie"do leczenia"czyli takim gdzie teoretycznie nie wydaje sie psów,szybciutko znajdują domy.Tamtych dwóch wychudzonych tez przy następnej mojej wizycie(po tygodniu)juz nie było.... a może po prosu zostają adoptowane? Rasowe psy dość szybko znajdują domy chyba że mają zwichrowaną psychikę. Co z tą tytułową dobermanką? Czy Ania sprawdziła ten domek? Bo jakoś nie moge doczytac. Quote
doris_day Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 W sobote nie było dobermanki... Dzodzo działając jak błyskawica znalazła dom dla Nero Quote
Greven Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Inez napisał(a):Czy Ania sprawdziła ten domek? Bo jakoś nie moge doczytac.Nie, ponieważ schronisko odmówiło udostępnienia adresu nowych opiekunów.Fundacja Nadzieja Dobermana ma wystosować pismo w tej sprawie. Quote
dzodzo Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 doris_day napisał(a):W sobote nie było dobermanki... Dzodzo działając jak błyskawica znalazła dom dla Nero nie biorę na siebie zasług-ja go tylko wypatrzyłam na stronie schronu całkiem przypadkowo i podałam informacje komu trzeba:) Ale zdjęcia ktore przysyłąja jego nowi panstwo świadczą ze obie strony są wniebowzięte -chciałąbym zeby więcej dobermanów mialo takie szczęście jak Nero:loveu: pismo z zapytaniem juz poszlo do schroniska, ciekawe czy odpowiedź wogole będzie? Quote
Inez Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Greven napisał(a):Nie, ponieważ schronisko odmówiło udostępnienia adresu nowych opiekunów.Fundacja Nadzieja Dobermana ma wystosować pismo w tej sprawie. I bardzo słusznie! :razz: A pani Alina od wolontariatu tak ładnie mówiła o kontrolach poadopcyjnych :roll: , nie omieszkam z nią porozmawiać na ten temat. Quote
Greven Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Czy jest już jakiś odzew ze strony schroniska? Jestem bardzo ciekawa, jak sprawa się rozwinie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.