Jump to content
Dogomania

Pręgowano-szylkretowo-niebiesko-czarno-pieprzna galeria xD


Recommended Posts

Posted

gassira napisał(a):
błahahhahah:diabloti:znalazłam sponsora piłek:eviltong:
że zapewnisz dobry dom sznupkowi nie mam wątpliwości!!!!!!!!!!!!!!!
ale nie o to chodzi;)Narazie nie ma szczeniaków nie ma tematu!!!!;)


mogę sponsorować pod warunkiem że będziesz je zabawiać nimi non stop :diabloti:

o wystawy chodzi.. da? :diabloti:

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Justa napisał(a):
mogę sponsorować pod warunkiem że będziesz je zabawiać nimi non stop :diabloti:

o wystawy chodzi.. da? :diabloti:


ciekawość to pierwszy stopień do piekła:diabloti:

Posted

Justa napisał(a):
kto powiedział, że chcę iść do nieba? :razz::diabloti:


i gadaj z taką:diabloti:pewnie że bym chciała,żebyś wystawiała,jak pies może wygrywać to czmu mu nie dać takiej szansy,no chyba,że pies tego nie lubi a są i takie.
Ale jak mam rozmawiać o czymś co ma mieć miejsce może za 2-3lata?

Posted

gassira napisał(a):
i gadaj z taką:diabloti:pewnie że bym chciała,żebyś wystawiała,jak pies może wygrywać to czmu mu nie dać takiej szansy,no chyba,że pies tego nie lubi a są i takie.
Ale jak mam rozmawiać o czymś co ma mieć miejsce może za 2-3lata?


Hehe przecież żartuję :eviltong:

Trzeba patrzeć przyszłościowo !!!
A ja tylko gorąco namawiam do wyhodowania wyjątkowo piłeczkowych średniaków :loveu:

Posted

Justa napisał(a):
Hehe przecież żartuję :eviltong:

Trzeba patrzeć przyszłościowo !!!
A ja tylko gorąco namawiam do wyhodowania wyjątkowo piłeczkowych średniaków :loveu:


sama bym chiała mieć w domu wariatke piłeczkową:razz:ale mam wariata dowodnego kochającego kopanie liści i prace z człowiekiem,nie można mieć wszystkiego;)

Posted

gassira napisał(a):
sama bym chiała mieć w domu wariatke piłeczkową:razz:ale mam wariata dowodnego kochającego kopanie liści i prace z człowiekiem,nie można mieć wszystkiego;)


ano nie można.
ja mam aspołecznego.
też dowodnego i kochającego pracę z człowiekiem. byle z nie za dużą ich grupą.
antypsiego.

nie wyobrażam sobie życia bez Galiny :loveu: i jej dziwactw :loveu:

Posted

[quote name='puzzle']
Gass jak ida wam wystawy? Pochwal sie tutaj troszeczke, gdzie bylas jakie wrazenia, co widzialas, no i oczywiscie co dostalas.

No to się chwale,ale zaczynam od młodzieży;)

29.03.2008 Katowice: dosk., Zwyc. Młodz., BOB, 2xCRUFTS 2009

To była nasza pierwsza młodzieżowa wystawa i ja byłam bardzo zestresowana,ale jak widać nie było czym:razz:Gasska wygrała z 2 dorosłymi psami(jedna suka,która przyjechała ze zwycięstwem na Litwie) no i oceniała nas Supronowicz co było tym bardziej stresujące,bo do najmilszych sędziów ona nie należy.

05.04.2008 Legionowo: dosk., Zwyc. Młodz., BOB

to kolejna wystawa z sukcesem,ale w ostatniej chwili zmienili nam sędziego i to mi się bardzo nie podobało:shake:
Nowa sędzina napisała nam że "dość niska w kłębie"a mała ma 49,8cm:evil_lol:

[SIZE=2]21.06.2008 Lubieszyn: dosk., Zwyc. Młodz.
22.06.2008 Szczecin: dosk., Zwyc. Młodz.
te 2 wystawy były w ten sam weekend i wspominam je bardzo dobrze,rase wziął pies z tej samej hodowli,ale na tą wystawe jechaliśmy dokopać niemickim psiakom no i dopieliśmy swego!
No i tak Gasska stała się Młodzieżowym Championem Polski:multi: i tak się prezentuje:


jak chcesz wiedzieć coś więcej to pytaj;)

Posted

Justa napisał(a):
ano nie można.
ja mam aspołecznego.
też dowodnego i kochającego pracę z człowiekiem. byle z nie za dużą ich grupą.
antypsiego.

nie wyobrażam sobie życia bez Galiny :loveu: i jej dziwactw :loveu:


musiałam się rozpisać powyżej:roll::evil_lol:

ja kiedyś myślałam,że po sznupie będzie inna rasa,ale nie ma takiej możliwości-NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

gassira napisał(a):

ja kiedyś myślałam,że po sznupie będzie inna rasa,ale nie ma takiej możliwości-NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

:loveu::loveu::loveu:

a ja mam wariata piłeczkowego,dowodnego :loveu: i zresztą długo by pisac mozna;)
w każdym razie mam nadzieje że przyszły sznup będzie bardzo piłeczkowy:cool3::loveu:

Posted

Ale produkcja:-o

Gass gratki! Twoja sunia jest piekna, podoba mi sie odkad zobaczylam ja w Twojej galerii jako szceniaczka.

Ja z moja niestety (bo uwazam ze dalaby rade bez problemu) nie wyrobie Ml.Ch.Pl., niesety to nie ja decyduje, nie ja place i nie ja jestem kierowca, z tego wzgledu przepadla mi Zielona Góra, a do Wawy mialam transport, ale rowniez nie ja wydaje pozwolenia, a wiec Wawa takze przepadla... Zostaje nam NDM , ktory rowniez nie jest niczym pewnym, a co z Poznaniem to sie jeszce zobaczy. Zaczelismy troche pozno, ale kiedy ja dostalam najwazniejsze bylo zaopiekowac sie nia tak zeby wyszla ze swoich wszystkich lekow, fobii, zlych doswiadczen, do teraz walcze z roznymi jej zachowaniami spowodowanymi ludzka glupota. Czasami nie wiem co siedzi w jej glowie i z przerazeniem patrze jak sie czegos boi, nie chce oczernac jej poprzedniego wlasciciela, ale wybral poprostu nieodpowiednia rase, do jego wymogow zdecydowanie lepiej pasoowalby owczarek, ale zeby on przekonal sie, ze sznaucer to nie jego bajka, ona musiala ucierpiec, on bedzie tylko znajomym mowil "tak mialem sznaucvera, glupi pies...", w niej zle doswiadczenia zostana do konca. Ciesze sie, ze trafila do mnie bo pomimo swojego elitarnego pochodzenia, wspanialego ojca i dobrej hodowli z ktorej wyszla moglaby jeszcze zmienic dom, nie kazdy "wytzrymalby z takim psem" dobrze, ze hodowczyni od ktorej wyszla naprawde interesuje sie swoimi wychowankami i pewnie po dwoch przeprowadzkach zostalaby u niej. Co dzialo sie z tym psem moge sie tylko domyslac, jedyne czego jestem pewna to, ze u mnie staje sie sznaucerem.
Chcialalbym zeby zrobila hodowlanke, zdobywala tytuly, miala mlode i zaistniala jako sznaucer, ale jezeli jej nastawienie sie zmieni,, wiem ze musze przerwac, musze zwracac uwage na wszystko, niemyslalam, ze ten pies wydawany ze wzgledu alergii dziecka, bedzie az takim wyzwaniem, ale jestem zadowolona, osiagnelam bardzo duzo, przez te kilka miesiecy Hebe zmienila sie o 180 stopni, jeszce z rok i bedzie pewna siebie sznaucerowa dama, ale na chwile obecna widac w jej oczach czasami sojrzenie schroniskowego psa, ktory ma jakas historie, ale tylko on ja zna, oczy ktore kryja bol, zaklopotanie i chcialoby sie powiedziec, ze juz zawsze bedzie dobrze, ale psu mozna powiedziec to tylko uczynkiem i mam nadzieje, ze mi sie uda spelnienie tej obietnicy. Napisalam to dlatego, ze Gass wspomniala a perypetiach przy kupnie szczeniaka, ale kazdy kto planuje rozrod, niech naprawde mocno przygotuje sie do "sprawdzania" ludzi, moze wlasnie dzieki kontrolom, pytaniom, ktore wydaja sie zbedne Gass ma dobry dom i niepodzielila losu Hebe, zawsze wydawalo mi sie ze jezeli ktos wydaje na psa tysiac,badz kilka tysiecy zlotych, to wie czego chce, Hebe udowodnila mi, ze ostroznosc trzeba zachowac zawsze...

Posted

Ciesze się,że masz takie podejście i oby więcej takich ludzi!!!!!!!
A zmiana Hebe jest niesamowita i zobaczysz przyjdzie taki czas,że i w jej oczkach będzie zawsze świeciło słońce!
Jak ja brałam Gasske to skutecznie byłam zniechęcane,jakie to trudne psy jak potrafią wszystko niszczyć,brudzą ile pracy jest przy pielęgnacji,że są uparte,chodzą własnymi ścieżkami itp....ale wiedziałam co chce i kocham to co mam!!!!A cała masa osób po takich słowach potrafi zrezygnować i całe szczęście,bo przynajmniej te psy które nie trafią do nich mają szanse być szczęśliwe!!!I jeśli kiedy kolwiek będę miała szczeniaki to na pewno będę spisywała umowy z przyszłymi właścicielami,a poza tym przemaglowanie takiej osoby jest koniecznością bo właściciela nie ma co szukać na siłe a cudowny dom trzeba znaleść każdemu!!!!!!!!

Posted

wiecie co ale nie zawsze super dom sie takim okazuje :roll:

ja mialam 4 mioty po swoich suczkach i w sumie moge byc zadwololona bo tylko jeden szczeniorek trafil zle ...
piesek stal sie klopotliwy ... bo SIKAL ! maly szczeniaczek !! nie robil tam gdzie mu wyznaczyli miejsce tylko tam gdzie chcial a ze w mieszkaniu nie mieli drzwi wiec mial kilkadziesiat metrow do "dyspozycji" :shake:
i dowiedzialam sie ze zmienil dom bo jego nowa pani wpisala mi sie w ksiege gosci na stronie , poprzedni wlasciciel nie odezwal sie slowem mimo ze w umowie kupna-sprzedazy jest punkt ze to ja mam pierwszenstwo odkupu psa ehh

Posted

Elitesse napisał(a):
wiecie co ale nie zawsze super dom sie takim okazuje :roll:

ja mialam 4 mioty po swoich suczkach i w sumie moge byc zadwololona bo tylko jeden szczeniorek trafil zle ...
piesek stal sie klopotliwy ... bo SIKAL ! maly szczeniaczek !! nie robil tam gdzie mu wyznaczyli miejsce tylko tam gdzie chcial a ze w mieszkaniu nie mieli drzwi wiec mial kilkadziesiat metrow do "dyspozycji" :shake:
i dowiedzialam sie ze zmienil dom bo jego nowa pani wpisala mi sie w ksiege gosci na stronie , poprzedni wlasciciel nie odezwal sie slowem mimo ze w umowie kupna-sprzedazy jest punkt ze to ja mam pierwszenstwo odkupu psa ehh


bo niestety nigdy nie ma pewności:shake:Każdy potrafi pięknie mówić,a później te słowa kompletnie się nie sprawdzają,nawet najcudowniejszy dom może okazać się wielką pomyłką!!!!Znam takie przypadki o których piszesz i niestety jest ich bardzo dużo,przecież "nowa posadzka nie może zostać zniszczona"a 8tygodniowy psiak powinnien najlepiej załatwiać się już na dworrzu i to tylko 3 razy dziennie-ludzie są strasznie zacofani!

Posted

Elitesse napisał(a):
wiecie co ale nie zawsze super dom sie takim okazuje :roll:

ja mialam 4 mioty po swoich suczkach i w sumie moge byc zadwololona bo tylko jeden szczeniorek trafil zle ...
piesek stal sie klopotliwy ... bo SIKAL ! maly szczeniaczek !! nie robil tam gdzie mu wyznaczyli miejsce tylko tam gdzie chcial a ze w mieszkaniu nie mieli drzwi wiec mial kilkadziesiat metrow do "dyspozycji" :shake:
i dowiedzialam sie ze zmienil dom bo jego nowa pani wpisala mi sie w ksiege gosci na stronie , poprzedni wlasciciel nie odezwal sie slowem mimo ze w umowie kupna-sprzedazy jest punkt ze to ja mam pierwszenstwo odkupu psa ehh


Elitesse, hodowczyni posiadajaca matke i babke Hebe, dowiedziala sie w trakcie calego zamieszania, przy czym zostala niemilosiernie na dogo obsmarowana, a oczywiscie w umowie zawarty byl punkt, ze o ewentualnej zmianie domu ona ma wiedziec pierwsza i ona jako pierwsza ma prawo do odkupienia szceniaka, no ale jacy ludzie sa kazdy wie...

gassira napisał(a):
jak chcesz wiedzieć coś więcej to pytaj;)
2xCRUFTS 2009


Co to jest? Sory, ale ja sie dopiero ucze...
Bedziesz w Nowym Dworze, albo Poznaniu?

Posted

nominacje na wystawe CRUFTS w Anglii mozna otrzymac na wielu wystawach przyznajacych takie nominacje ( w Polsce to od tego roku Katowice) - dostaja je zdobywcy CACIBow i Zwyciestw Mlodziezy, dodatkowo Interchampiony maja dozywotnie kwalifikacje

Posted

Puzzle - nie chce oceniac hodowcow twojej suni jednak nie podobalo mi sie strasznie to co oni robili, a mianowicie jezdzili z malutkimi szczeniakami na wystawy ( widzialam ich na 3 - czy bylo wiecej tego nie wiem bo mieszkamy daleko od siebie) usilujac je sprzedac, zreszta na stronie ostatniego miotu sa piekne foty pies + nowi wlasciciele robione wlasnie na wystawach
wystawy psow nie sa miejscem na sprzedaz psow, mozna owszem tam sobie upatrzyc hodowle, nawiazac kontakt itp ale nie powinno sie w takich warunkach kupowac / sprzedawac szczeniat
z takiego postepowania rowniez beda sie braly nieodpowiednie domy bo bardzo czesto decyzja o zakupie jest spontaniczna np na prosbe dzieci lub pare razy spotkalam sie z tym ze ktos bral ze soba pieniadze na wystawe bo chcial kupic szczeniaka - rasa obojetna, wezmie to co bedzie lub to co mu sie akurat spodoba :roll:

wiem ze szczeniat mieli duzo, ze za bardzo nie bylo zamowien ale nie tedy droga :shake: ja mialam miot dokladnie w tym samym czasie i jakos nie targalam ze soba szczeniakow, nawet jak jezdzilam wystawiac swoje psy ( oni jezdzili tylko ze szczenietami)

Posted

puzzle napisał(a):

Co to jest? Sory, ale ja sie dopiero ucze...
Bedziesz w Nowym Dworze, albo Poznaniu?


Tak jak pisze Elitesse.
Będę w nowym dworze,ale pewnie tylko porobić fotki;)jade wcześniej na europejską i ten NDM mi jakoś tak nie przypadł do gustu(muszę przyznać,że warszawskie i podwarszawskie wystawy są najgorzeej zroganizowane:roll:):shake:,a na Poznań planuje jechać,ale jeszcze co do wyjazdu mam mały znak zapytania,choć mam nadzieje,że niedługo się wyjaśni;)
Elitesse napisał(a):
a mianowicie jezdzili z malutkimi szczeniakami na wystawy usilujac je sprzedac


To niestety jest często spotykane:shake:ale nigdy tego nie zrozumiem:roll:
w czarnucha też jest hodowla,która praktykuje taką sprzedaż:angryy:

Posted

Co do sprzedawania szczeniat na wystawach tez jestem przeciwna, ale wielu tak robi, przy takiej sprzedazy nie mamy zadnej pewnosci czy psiak trafi w dobre rece, czy ludzie do ktorych idzie maja zielone pojecie o sznaucerach, czy jest to przemyslana decyzja, czy impuls bo szceniak jest ladny.

Troche Pysiastej na deser przed kielichem goryczy...









No to teraz zle info... Wczoraj Hebe zaatakowal bokser, pies szedl z Panem po ulicy bez smyczy, facet troche kulal i nie mial sily, gdyby nie moja mama bokser udusilby Hebe. Cala sytuacja nie trwala dlugo, ale pies rzucil sie prosto na szyje, scisnal z calej sily, a Hebe nie miala zadnego pola manewru. Skora niezostala uszkodzona, na cale szcescie bo suka miala od kilku dni przedawniona wscieklizna, a szczepien na psie choroby wcale, szyja Hebe w kilka chwil po rozdzieleniu psow wygladala jakby byla astem, a nie sznupem. Na szczescie nie ma uszkodzen wewnetrznych, jest obolala i posiniaczona, dostala leki przeciwbolowe i antyszokowe, ale wet powiedzial, ze i tak trzeba ja bacznie obserwowac bo opuchlizna uciska na uklad oddechowy i dodal, ze mielismy szcescie ze nie szczapila Scooby'ego bo on by tego nie przezyl... Poki co ma sie dobrze, opuchlizna schodzi, zachowuje sie zupelnie normalnie. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok...

Posted

loo matko :crazyeye:
mam nadzieje ze jej uraz psychiczny nie zostanie :roll:
moj Lanc po pogryzieniu przez rottweilera jak mial rok do tej pory jak tylko widzi psa tej rasy chce atakowac :shake:

Posted

Elitesse napisał(a):
loo matko :crazyeye:
mam nadzieje ze jej uraz psychiczny nie zostanie :roll:
moj Lanc po pogryzieniu przez rottweilera jak mial rok do tej pory jak tylko widzi psa tej rasy chce atakowac :shake:


W parku bylismy dzisiaj tylko na jednym spacerze, wole oszczedzac jej szyje i przez kilka dni wychodzic na podworko, nawet w szelkach nie ma zupelnego komfortu. Na psy zle niereaguje mijalismy dzisiaj nawet boksera i nic. Mielismy juz jedna taka akcje, z suka znajomego (dogue de bordeaux), co prawda ona nic nie zrobila nawet jej nie dotknela, poprostu wyleciala z ryjem zeby przestraszyc. Mam nadzieje, ze nie zostana jej zadne slady i kontuzje arowno psychiczne jak i fizyczne.

Posted

nie lubie czytać takich wiadomości,ale ważne że nic się nie stało i oby nie zostawiło to śladu na jej psychice:roll:

to chyba nawet w ostatnim z "tych"miesięczników było napisane,że boksery atakują bez ostrzeżenia:roll:

Posted

gassira napisał(a):
nie lubie czytać takich wiadomości,ale ważne że nic się nie stało i oby nie zostawiło to śladu na jej psychice:roll:

to chyba nawet w ostatnim z "tych"miesięczników było napisane,że boksery atakują bez ostrzeżenia:roll:


Uwielbiam boksery, jedna z moich ulubionych ras. Bokser jest wspanialym rodzinnym psem, zazwyczaj przyjacielem wszystkich ludzi, ale niespotkalam jeszce boksera przyjaciela wszystkich psow... Taki charakter. Nasze sznupy sa zadziorne i maja ADHA, a bokser jest zrownowazony, ale agresywny. Bron Boze nie winie za zaistniala sytuacje tej suki, ona dzialala instynktownie, czlowiek ma rozum. Jest to tylko i wylacznie wina wlasciciela, gdyby byla na smyczy (pal licho kaganiec) nic by sie nie stalo. Bokser nie jest lagodnym psem, nie jest nawet maly, ma ogromna sile i tak jak powiedzial wet "mieliscie szcescie, ze nie szczapila malego, jego szyja by niewytrzymala...", a to ze "szczapila" Hebe to czysty zbieg okolicznosci, poprostu byla bardziej wysunieta... Ciesze sie, ze wszystko jest ok, bylismy dzisiaj na jeszcze jednym przeciw bolowym dla komfortu i wet powiedzial, ze opuchlizna ladnie schodzi (co widac z godziny na godzine), suka jest mloda, ma mocna budowe i nie powinna zostac zadna kontuzja.

Posted

ja za to znam zupełnie inne boksery,z którymi Gasska gania i nie ma żadnych problemów,te psy odnajdują się wśród 20 innych!!!!
Ale na wystawach widziałam tylko agresje u tych psów,a co dziwne tylko i wyłącznie do swojej rasy:roll:

może trafiam na jakieś dziwne przypadki:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...