Jump to content
Dogomania

Ramzes-dobermaniatko-ledwo slysze,malo widze a i tak mam cudowny dom:):):)DZIEKUJEMY!


Recommended Posts

Posted

Ramzes jest 6 miesiecznym uroczym dobermankiem,ktorego "wlasciciel"postanowil oddac do schroniska poniewaz prawdopodobnie nie slyszy.:angryy: Ramzes nie chodzil na specry,bo mial ogrod:shake: Nie mial anwet wlasnej obrozy czy smyczy.W zwiazku z tym nie ma zadnych zaswiadczen o leczeniu (ktore podobno mialo miejsce),ani nic...Ramzes zaczyna nowe zycie.
Udalo nam sie go od tego uchronic i aktualnie przebywa w hotelu pod Krakowem.Jest cudownym,radosnym i bardzo grzecznym psem.Grzecznie jezdzi autem i uwielbia sie przytulac.

Czy nie slyszy ciezko bylo dzis powiedziec,za duzo sie wokol niego dzialo.Jedank jest to bardzo prawdopodobne.Nieznana jest natomist przyczyna.PODOBNO takiego go kupil byly "wlasciciel"....ale tu nie ma co wierzyc...
Moze miec tez jakas chorobe,bakterie czy inne swinstwo w uszach bo nie wygladaja rewelacyjnie...Bedzie sie trzeba tego dowiedziec...

Na razie Ramzesik poznaje nowy swiat w hoteliku.

Zdjecia beda jak tylko przesle mi Ania,a jutro swoje wstawi Dea.

Bardzo dziekujemy DEA i jej mezowi:loveu: mielismy sie spotkac w Katowicach lub na trasie a przyjechali z Ramzesem az do Krakowa.Dodatkowo to wlasnie Dea miala watpliwa przyjemnosc rozmow z bylym "wlascicielem":shake:
Bardzo dziekuje niezawodej AniB:loveu: za cala podroz po Krakowie i do hotelu.
Byly "wlasciciel" dal 100 zl na paliwo za zabranie Ramzesika, zarowno Dea jak i AniaB zrezygnowaly z tego,wziely paliwo na siebie dzieki czemu pieniazki ida od razu na hotel:loveu:

Dziekujemy tez BeacieJ,ktora juz przyslala mi na Ramzesa 100 zl:loveu:

tu Ramzesik podrozuje z Dea:loveu:

a tu juz hotelik





Bardzo prosimy o pomoc w utrzymaniu Ramzesa,diagnozie itp

Wplaty na AFN:
ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA

NIP 7412025929

KRS 0000264523


numer konta

78213000042001038801430001

dla przelewów zagranicznych

nr konta dla przelewów z zagranicy
BIC/SWIFT
INGBPLPW

IBAN PL78213000042001038801430001
opłata za przewalutowanie 40zl :/

UWAGA!!!

Nowe konto do przelewów zagranicznych

SWIFT: BIG BPLPW
PL50116022020000000087473146


z dopiskiem "Dobermany krk"

  • Replies 765
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ach tu jesteś ramzesiku..;)
zdjęc niestety nie udało mi sie wkleic wczoraj bo jednak z kajtusiem od AgiG wróciłyśmy dość późno od weta
ale zaraz sie tym zajme tak ze niedługo zdjecia wkleje..

Posted

karusiap - wysłałam Ci zdjęcia..
mogłabyś wstawic?

chłopaczysko fajne strasznie..
na ostatnim zdjeciu ucięłam mu kawałek ucha ale patrzy tak słodko w obiektyw, ze nie mogłam sobie odmówic...:loveu: :roll:

Posted

no nie dziwie sie ze się wszytie ciotki zako****ą bo jest cudny!!!!
ogonek to mu jakis chirurg od siedmiu bolesci ciął-on chyba ze trzy kregi tam ma?
jakie są na to chwile potzreby finansowe dla malucha?

Posted

racja ogonka to ma chyba pol zostawionego...
co do potrzeb finansowych to mamy 200 zl,ktore planuje dac juz do hotelu..wiec na biezaco robaki,szczepienia i chyba kontrolna wizyta u weta...chcialabym tez pojsc do lekarza konkretnego by sprawdzil co z tymi uszkami tak naprawde sie dzieje..

Posted

nie ma jeszcze swojej skarpety..
Klementynko wczoraj nie wydal z siebie zadnego dzwieku,nie mowiac juz o szczekaniu...ale byla bardzo zaabsorbowany wszytskim wokol...Max tez nie szczeka;)

Posted

niesety ze skarpeta bedzie tak, ze jak mu zalozymy na afn to pojdzie na dlug ND-......tak bylo juz wczesniej..dlatego to chyba nie jest dobry pomysl-chyba ze podciagnąc go pod krakowskie dobki
moja Beja tez nie szceka-a glucha nie jest:)
no dobra szczeka ale tylko na muchy

Posted

ale jak wyślę na dobermany Kraków - Ramzes to trafi do niego tak? wrzuć tu może nr konta z opisem dla ludzisków, którzy nie siedzą na dogomanii stale a chcieliby wpłacić!
zrobić mu bannerek czy plakacik czy cóś?

Posted

dzodzo napisał(a):
niesety ze skarpeta bedzie tak, ze jak mu zalozymy na afn to pojdzie na dlug ND-......tak bylo juz wczesniej..

taaak:crazyeye: no to ja jakas niedoinformowana się czuję, meldować proszę o co tu chodfzi i jak się sprawy z naszym AFN mają :mad: :mad: :mad: zaraz, zaraz kto to obiecał sprawdzić :razz:

Posted

Cioteczki pieniadze moga isc na skarpete Dobermany krk,gdyz w razie problemow i tak z tej skarpety bralabym na Ramzesa...to sa pieniadze Maxa i Karola,ktorzy sa w Krakowie ale Ramzes tez juz tu jest...
Po prostu proponuje pisac o kazdej wplacie a ja bede wiedziec ile Ramzes ma jakby swoich pieniazkow...Chyba,ze proponujecie inne rozwiazanie,ja jestem otwarta...jak ustalimy cioteczki to dam w 1 poscie...

Bardzo prosze Klementynkoo o banerek:loveu:

Posted

Klementynkaa napisał(a):
taaak:crazyeye: no to ja jakas niedoinformowana się czuję, meldować proszę o co tu chodfzi i jak się sprawy z naszym AFN mają :mad: :mad: :mad: zaraz, zaraz kto to obiecał sprawdzić :razz:

chyba ja:oops: ja spytalam i dowiedzialam sie,ze ND nie moze miec odblokowanego bo jest dlug na koncie Gromika i bedzie prawdopodobnie z tego wyrownywany...po prostu dopoki Daga sie nie wytlumaczy nasze konto zawieszone:shake: ale tez nie wiedzialam,ze nowe skarpety ida na pokrycie jakis dlugow...

Posted

no to nieciekawie nas koleżanka Daga wpakowała (nas jak nas ale nasze dobcie :( ) aczkolwiek czemu akurat z ND chcą odciągać? trochę to grubymi nicmi szyte no ale...
myślę, że najbezpieczniej na Dobermany Kraków z dopiskiem - Ramzes!
a bannerek się zrobi dziś :)

Posted

tzn jak jest teraz to nie wiem-ale wczesniej byla sytuacja ze ja wplacilam otwierajac nowa skarpete na Cyrana(jak byl wyciagany ze schronu)a nie chcialm dawac Dadze tej kast do lapybo juz mi cos nie pasowalo...-a AFN te pieniadze przenisól na poczet zadluzenia na koncie ND..mimo ze proslam o utworzenie nowej skarpety....

Posted

Cioteczki chyba najlepiej będzie na AFN na psy z Krakowa, bo co nowa skarpeta - przecież one i tak siedzą w jednym hotelu, i niech karusiap dyponuje wg potrzeb. Na nią spadła opieka teraz i wydaje mi się, że tak by było najrozsądniej?
A teraz fotorelacja z drogi. Dodam parę słów od siebie, czy może wrażeń. Jego pan właściwie do ostatnich pięciu minut nie podał mi adresu. Kazał do siebie dzwonić jak przejadę określony, opisany mi kawałek drogi. Więc wyglądało to tak - dojechaliśmy do Żywca, dzwonię, pan opisuje jak dalej, i każe dzwonić, jak dojadę do tego miejsca, dojeżdzam, dzwonię, i znowu kawałek jadę. Teraz to mi się chce z tego śmiać, ale wcześniej to mnie trafiało już!:shake: Wreszcie dostałam adres, dojeżdzamy, szukam tej super willi z ogrodem, tego majątku, którego muszą pilnować przed sąsiadami dwa zdrowe dobermany (tak mówił, kiedy usprawiedliwiał oddanie głuchego psa "bo pies nie może pilnować")... Argument wobec sytuacji jaką zobaczyłam upadł momentalnie, i chyba rozumiem, dlaczego nie chciał oddawać psa bezpośrednio z domu, tylko próbował przeforsować podwiezienie go do Żywca. Skromna ceglana stara chałupinka, z dobudowaną szopką, mały kilku arowy zarośnięty trawą i krzakami ogródek. Ja się broń boże nie czepiam, jak ktoś mieszka, nie zrozumcie mnie źle, widać, że ludziom się nie przelewa, i rozumiem, ale jak ktoś opowiada, że psy muszą domu pilnować, i majątku, to byłam jednak nastawiona na coś zupełnie innego. Mama tego pana była miła, choć jakoś jej odpowiedzi na moje pytania nie zawsze kupy się trzymały. Jak poprosiłam, żeby mi pokazała dobermankę, to powiedziała, że od 3 dni izolują je od siebie, żeby się odzwyczaiły, i że jest zamknięta. Ramzes jednak trzeba przyznać źle nie wyglądał - jest odkarmiony, sierść błyszcząca, zęby zdrowe, pazurki zadbane. Jedynie w uszach straszny brud:lookarou: Szczepiony podobno był na wszystko, poza wścieklizną. Odrobaczony też, ale jak się dowiedziałam, najlepiej się psa odrobacza dając mu kwaśne mleko do picia...:crazyeye: On ogólnie wody nie pijał, tylko mleko. Ja słyszałam, że psu mleka nie powinno się dawać, że o zsiadłym nie wspomnę. Chwilę pogadaliśmy, pani poprosiła, żebyśmy go nie uśpili, widać mimo wszystko, że kobieta jednak go lubiła. Do auta trzeba go było wsadzić, bo ani myślał wstawać, ale jak już był w środku to pełna radość - miał rozłożone taki łóżko ponton od mojej Dei, na to koc jeszcze, swoje 2 zabawki, swój kocyk który wziął z domu. Jak król:lol: Spał prawie całą drogą, obracał z boku na bok, przwracał, wniebowzięty. Chyba nie spał w domu na czymś miękkim, bo dawno takiego anielskiego zozleniwienia nie widziałam:evil_lol: Czasem się podniósł, popatrzył przez szybę, i znowu spał. To naprawdę wspaniałe psicho!!! Ale bawić się też uwielbia, jak czekaliśmy na karusiap i Anię to bawiłam się z nim jego zabawką, zaczepiał, delikatnie łapał za rękę, nawet łapami poklepywał mnie po plecach:loveu: Poniżej wkleję fotki z drogi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...