Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pluto pieknie sie zalatwia na polu, w domu prawie ze w ogole nic mu sie nie zdarza, a to przeciez szczeniatko :ylsuper::klacz: :multi:

Jest przemadry i powinien sie nazywac Platon zamiast Pluto!

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

halbina napisał(a):
Biedactwo! A ludzie to... ech!

Halbinko, czy nie napisalabys historri tego szczeniaczka :modla:
Dalabym go na allegro, a wiem, ze Twoje teksty klada na kolana.

Ostatnio udalo mi sie znalezc domek dla bialego szczeniaka od Frotki,
mam nadzieje, ze i tym razem sie powiedzie.

Cioteczki, dajcie plisss znac na pw, jesli potrzebne allegro, bo ja jestem ostatnio rzadziej na dogo.

Posted

Dzis rano Plutus z wielkim apetytem zjadl antybiotyk zapakowany w pasztet sojowy.
Potem byl spacerek na Bloniach, nie za daleko, zeby lapinki nie meczyc.
Nie przeszkadza mu chora lapka natomiast przy kopaniu dolkow, kopal i kopal, a potem sie tarzal w wykopanej ziemi , nozkami wierzgal do gory, przewracal sie z boku na bok, :angel: :angel: :angel: !

Posted

Plutunio zostal dzis postawiony na wage - przytyl prawie caly kilogram i wazy teraz 8 kg !

Obecnie jest w lecznicy, ma pod narkoza zdejmowany stary gips, bedzie rtg lapki, i zalozony nowy gips. Ten stary, oprocz tego ze juz bardzo brudny i nieladny, juz sie zrobil za ciasny i Plutunio od piatku probowal go nadgryzc nad lokietkiem, ale mu sie nie udalo :p.

Wczoraj bylysmy z Plutuniem i z Laura zaproszeni na obiad i podwieczorek, Plutus bardzo sie dobrze zachowywal, Laura mniej.....:oops:. Plutus pokazuje ze chce wyjsc do ogrodka, tam robi swoje, i kustyka z powrotem do domu.
A Laura.....jeszcze nie dojrzala do Plutunia, choc chyba troche starsza.

I Plutus wcale nie warczal na wszystkich, ktorzy probowali sie do niego zblizyc :crazyeye:, usiadl sobie na srodku kuchni, za gospodynia, i czekal na smaczne keski, ktore jadl z reki :loveu: :loveu: :loveu: !

Rezydentke, wielka wilczurzyce, ignorowal zupelnie, choc ona co po chwile podchodzila do niego zeby go obwachac.

Jednym slowem - Pluto jest niezwykle wyjatkowo wspanialym psiatkiem !

Posted

Zapomnialam dodac, ze Plutunio bardzo bardzo delikatnie z reki je, nie tak lapczywie jak niektore, ktore by przy okazji pol reki polknely . Mozna mu na koncach palca cos podac bez obawy , on ostroznie wezmie do pyszczka :loveu:

Posted

Pani doktor byla bardzo zadowolona jak obejrzala rtg lapci Pluta - lapcia sie ladnie zrasta, moze jednak nie bedzie kulal, natomiast zgrubienie w miejscu zlamania zostanie.
Za 10 dni kolejna zmiana gipsu.
Rana na pleckach wyczyszczona i posmarowana lila plynem , antybiotyki jeszcze przez dwa dni bedzie lykal.

Jak go trzymalam po budzeniu sie z narkozy to mnie obsikal od stop do glow, i taka mokrusienka pojechalam do domu :p
W aucie tez sikal, 2 reczniki i siedzenie mokre :roll:

Zdjecia zrobilam w aucie w drodze do domu, potem juz na nic nie mialam czasu, bo w domu pandemonium - remont, sprzatanie, etc. Polozylam Plutka w pokoju mojej mamy na lozku zeby mial troche spokoju.

Pod wieczor juz znow wrocil do starej swietnej formy - brykal i podskakiwal, i zjadl prawie podwojna porcje kolacji, i wcale nie wymiotowal :lol: !!!

Posted

Rana na grzbietku Plutunia pieknie sie zagoila, ale nie wiadomo czy urosna mu tam kiedys wloski. W zwiazku z tym dostal piekne pomaranczowe szelki.
Zachowuje sie jakby nigdy nic innego nie nosil :loveu:, jest od stop do glow wspanialy.

Dzis byla zmiana gipsu i rtg, zaraz po niego pojade, przygotowalam juz gore recznikow zeby je zamiast mnie obsikal po narkozie.

Zdjecia beda pozniej , tylko poprosze o wstawienie :lol:.

Posted

Plutunio juz nie ma lapki w gipsie :multi: !
Rtg wykazalo, ze jedna kosteczka juz sie zrosla, a ta druga sie zrasta.
Teraz Plutunio musi sie bardzo szanowac - nie wolno mu biegac, szalec z Laura, skakac.. :placz:. Musi znow byc noszony na raczkach przez nastepne dni - moj kregoslup juz sie cieszy :diabloti:.
Plutunio ma jeszcze opatrunek, bo lokietek ma troche obdarty , dostal zastrzyk z antybiotykiem i w sobote musi znow isc sie pani doktor pokazac.

Narazie dochodzi do siebie po narkozie, bardzo jest dzielny ! A w poczekalni lecznicy och i ach - kazdy sie zachwycal nim, a on na wszystkich warczal :roll:. Nikt nie rozumie jak takiemu brzdacowi mozna bylo taka krzywde zrobic :angryy: .

Posted

Kochany Plutuś!!! jest taki piękny!!!!:loveu: :loveu:

Posted

wellington napisał(a):
Plutunio juz nie ma lapki w gipsie :multi: !
Rtg wykazalo, ze jedna kosteczka juz sie zrosla, a ta druga sie zrasta.
Teraz Plutunio musi sie bardzo szanowac - nie wolno mu biegac, szalec z Laura, skakac.. .


Maluszku - bardzo sie ciesze :) a Ty badz grzeczny -zeby Ciotka Wellington mogla zaczerpnac tchu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...