Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 336
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Diana S napisał(a):
Jak bedzie po kastracji to nie bedzie tak zywo reagowal na inne psiurki...
dlatego nalepsza dla niego bedzie kastracja chlopak na pewno sie uspokoi..

To wcale nie jest powiedziane, ze po kastracji sie uspokoi. Nie zawsze tak jest.


On jeszcze nie był kastrowany, ale będzie. Musi czekac w kolejce;)

Posted

Po kastracji zawsze się trochę uspokoi alen nie tak od razu. A jeżeli chodzi o akceptacje suńki - jest to możliwe - tylko trzeba popracować. Bunia w tej chwili prowadzi resocjalizacje Sabo. Na początku nie tolerował innych psów a teraz...... sobaczcie sami w jego wątku. :)

Posted

bea_m napisał(a):
Po kastracji zawsze się trochę uspokoi alen nie tak od razu. A jeżeli chodzi o akceptacje suńki - jest to możliwe - tylko trzeba popracować. Bunia w tej chwili prowadzi resocjalizacje Sabo. Na początku nie tolerował innych psów a teraz...... sobaczcie sami w jego wątku. :)



Tylko, że z nim nie ma kto popracować...a niestety w ciemno wydać pieska nie ma sensu.

Nadal szukamy...

Posted

Oczywiście, że zaakceptuje! Pierwsz ktok to puścić je razem LUZEM na neutralnym zamkniętym terenie-którego nie zna ani jeden ani driui, w kagańcach niemetalowych. Pamiętajcie, że uwięź u psa wzmaga agresję, dlatego na smyczy/łańcuchu psy nieraz reagują ostro, a luzem puszczone są zdane tylko na siebie i muszą stosować język ciała we właściwy sposób. Trzeba psom zaufać, one wiedzą lepiej takie rzeczy. I nie wtrącać się, choćby się waliło i paliło. Żadnych smyczy, dotykania, łapania. Pies z psem zawsze się dogada, a już pies z suką napewno. Wyjaśnią sobie to i owo, pogonią, może poprzewalają. W końcu zmęczone odejdą od siebie i będzie można je przywołać/zabrać. Tak kilka razy, potem zdjąć kagańce i znowu. A w domu przestrzegać kilku pewnych zasad i po kłopocie...

Jednak kastracja przede wszystkim.

Posted

Ulaa napisał(a):
Oczywiście, że zaakceptuje! Pierwsz ktok to puścić je razem LUZEM na neutralnym zamkniętym terenie-którego nie zna ani jeden ani driui, w kagańcach niemetalowych. Pamiętajcie, że uwięź u psa wzmaga agresję, dlatego na smyczy/łańcuchu psy nieraz reagują ostro, a luzem puszczone są zdane tylko na siebie i muszą stosować język ciała we właściwy sposób. Trzeba psom zaufać, one wiedzą lepiej takie rzeczy. I nie wtrącać się, choćby się waliło i paliło. Żadnych smyczy, dotykania, łapania. Pies z psem zawsze się dogada, a już pies z suką napewno. Wyjaśnią sobie to i owo, pogonią, może poprzewalają. W końcu zmęczone odejdą od siebie i będzie można je przywołać/zabrać. Tak kilka razy, potem zdjąć kagańce i znowu. A w domu przestrzegać kilku pewnych zasad i po kłopocie...

Jednak kastracja przede wszystkim.



Niestety w warunkach schroniskowych jest to niemożliwe...a Pani jak pisałam miała chorego pieska i nie mogłaby z nim przyjechać z Krakowa :(

Szukamy dalej...

Posted

moje dwa boksery się dogadały to i kropek się dogada;)
ale nie wolno na początku dawać zabawek, przytulać jednego jak drugi widzi, osobno jedzonko i będzie dobrze
wczoraj przeglądałam anonse i dalmaty widziałam za 100zł, to są jakieś kpiny:shake:

Posted

olenka_f napisał(a):
moje dwa boksery się dogadały to i kropek się dogada;)


miejmy nadzieję że się dogadają bo znam historie że przy najlepszych chęciach nie wychodzi ale miejmy nadzieję że w jego przypadku będzie własnie inaczej (czyli dobrze)

olenka_f napisał(a):
ale nie wolno na początku dawać zabawek, przytulać jednego jak drugi widzi, osobno jedzonko i będzie dobrze
wczoraj przeglądałam anonse i dalmaty widziałam za 100zł, to są jakieś kpiny:shake:


Jak ja przyprowadziłam do domku drugą sunię to nie faworyzowałam
tej która się pojawiła..
co do ceny dalmatów to nie jakaś żenada..
poczekajmy a z tych które ktoś kupił za te 100zł..
za niedługo się pojawią na dogomani..:angryy:...

Posted

[quote name='Diana S']miejmy nadzieję że się dogadają bo znam historie że przy najlepszych chęciach nie wychodzi ale miejmy nadzieję że w jego przypadku będzie własnie inaczej (czyli dobrze)
Niestety nie chcemy sprawdzać, czy się dogadają,bo nie chcemy wyrządzić pieskowi większej krzywdy.Tutaj próbowanie nie ma sensu.Nie chcemy, żeby po kilku dniach wrócił do schroniska.

Posted

jusstyna85 napisał(a):

Niestety nie chcemy sprawdzać, czy się dogadają,bo nie chcemy wyrządzić pieskowi większej krzywdy.Tutaj próbowanie nie ma sensu.Nie chcemy, żeby po kilku dniach wrócił do schroniska.


Jak psiak zachowuje sie na spacerach? jest wyprowadzany??
Kochane sloneczko...:loveu:

Posted

No i dalej dostaje antybiotyk:shake:

Domek jak juz to tylko z suczka, jak go odprowadzałam to rzucił się na innego psa na łańcuchu. Straszny jest do innych psów:shake:


Pytałam Krystiana czy ma on imie- nie ma. Ktos ma jakis pomysł jak go nazwać?








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...