Ulaa Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 A czy wiecie jaka jest przyczyna zmian skórnych? I skąd taka pewność, że one przeszkadzają w kastracji (w jaki sposób?). Tak jak pisze Pianka, u "mojego" Fredzia problemy skórne po kastracji zniknęły "jak ręką odjął". Po kastracji hormony się stabilizują i gruczoły nie mają już takiej nadprodukcji - co choćby pośrednio ma wpływ na skórę (choćby nawet przyczyną zmian była alergia). Ale decyzja ofkors Wasza (jak leczycie skórę, tak z ciekawości pytam). Quote
bea_m Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 jusstyna85 napisał(a):Ma w domku czystko,dostaje regularnie antybiotyk, więc powinno szybko zejść.Może macie jakieś pomysły,co oprócz antybiotyku można mu podawać? Mój miał podawany przy zmianach skórnych Efaderm-E, Wskazania: Stany zapalne skóry na tle uczuleniowym. Sucha i szorstka skóra, Matowa sierść. Stany łojotokowe. Preparat działa hamująco na powstawanie reakcji uczuleniowych, stanów zapalnych i swiądu skóry. Cena: 18,90 . W skaładzie ma kilka kwasów i witaminę E. Quote
_Natalia_M_ Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Jak leczymy psa ? [iesek dostaje raz dziennie pod 2 tabletki antybiotyku ktory dostalismy ze schroniska... Aby nie przerywac leczenia ktore rozpoczelo sie jeszcze w schronie...:grins: Quote
_Natalia_M_ Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Z moją mamą :) Jak ja Lubię byĆ drapany mmm mmm :) Co oni mają ciekawego w tej kuchni??? Co.. Co idziemy na spacer?? No i gdzie ona poszła? http://images23.fotosik.pl/65/d674ef15b45ec2a9.jpg łADNE mam łatki? http://images30.fotosik.pl/65/a29359c1b58d2386.jpg Z profilu..Cudowny jestem no nie :D? http://images25.fotosik.pl/65/0945b68e2a642c37.jpg Śliczna mordeczka... http://images29.fotosik.pl/66/8d1788e2b921945d.jpg Lekko rozmazane ale nie szkodzi nie szkodzi i tak widac jaki jestem cudowny przystojniaczek :) http://images27.fotosik.pl/66/9809183124bd195b.jpg I znowu leżę ..:cool3::cool3: I jak podobają sie nowe foteczki :)?? Komentujcie dziewczyny :) :diabloti: Quote
Diana S Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Natalio a bylas z Pako u siebie u weta? skonsultuj sie z innym wetem...moze inny srodek przepisze wiedz ze lekarz lekarzowi nie rowny....ja tez uwazam ze kastracja moze pomoc... Najlepiej bedzie jak z nim pojdziesz do weterynarza... Quote
Ulaa Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [quote name='Diana S']Natalio a bylas z Pako u siebie u weta? skonsultuj sie z innym wetem...moze inny srodek przepisze wiedz ze lekarz lekarzowi nie rowny....ja tez uwazam ze kastracja moze pomoc... Najlepiej bedzie jak z nim pojdziesz do weterynarza... Popieram :fadein: Quote
bea_m Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 [quote name='Diana S']Natalio a bylas z Pako u siebie u weta? skonsultuj sie z innym wetem...moze inny srodek przepisze wiedz ze lekarz lekarzowi nie rowny....ja tez uwazam ze kastracja moze pomoc... Najlepiej bedzie jak z nim pojdziesz do weterynarza... Właśnie. Diana ma racje. Trzeba pobrać próbki skóry i zbadać co właściwie to jest. Dalmaty są alergikami. Często mają zmiany skórne. W tym przypadku jednak schroniskowi weci są innego zdania. Alergii antybiotykiem się nie leczy chyba. Może to jakieś grzyby albo iine cholerstwo? Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Ludzie :placz: pomocy.... Dzisiaj moja mama idac do lazienki przystanela kolo Pako lezacego na swoich poduszkach ... glaskala go i mowila do niego... a on rzucil sie do niej z zebami ( do twarzy) na szczescie nie ugryzl jej ..:placz:... Dlaczego on tak robi? Chcemy aby mial u nas jak najlepiej a on takie rzeczy :placz::placz::placz::placz: POMOCY!!!! Quote
Ulaa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Nie znajdziemy przyczyny bezpośredniej. Każdy pies ma coś takiego jak indywidualny próg agresji. Wybuch następuje wtedy, gdy żadne sygnały dawane przez psa nie odniosły skutku. Jeśli nie dawał żadnych sygnałów - w co nie wierzę - trzeba podnieść jego próg agresji - tzn nauczyć ostrzegać, np warczeć (dlatego NIGDY nie wolno karcić psa za warczenie!!). Nauczcie się obserwować jego sygnały. Jeśli oblizuje się (i nie ma to związku z jedzeniem), jeśli strela oczami na boki albo odwraca głowę - mówi: nie czuje się komfortowo w tej sytuacji. Musimy to uszanować i zmienić swoje zachowanie. Jeśli tego nie zrobimy, pies będzie dawał wyraźniejsze sygnały, zacznie warczeć, pokaże zęby. U niektórych psów ten etap następuje szybko u innych baaaardzo długo - to jest właśnie próg agresji. Jeśli we wcześniejszym życiu nikt nie zwracał uwagi na sygnały uspokajające pies mógł przestać je wysyłać (nie przynosiły efektu) i zaczął stosować sygnały ostrzegawcze (warczenie, szczerzenie). Jeśli był za nie karcony... łatwo się domyśleć - nauczył się od razu atakować. Na początek: nie głaskajcie go po głowie! Widziałam na filmikach, że wszyscy nieustannie głaskają go od góry. Nie róbcie tego. Lepiej od boku i nie znienacka tylko wcześniej zawołać psa i dać my powąchać wierzch ręki. Posłanie powinien mieć w spokojnym miejscu i pamiętajcie, że tam jest jego azyl. On wcześniej miał budę, w której mógł się schować i odizolować. Tutaj nie ma takiej możliwości. Ustalcie, że jeśli idzie na posłanie to ma tam spokój i nikt go nie niepokoi. Każdy potrzebuje odrobiny prywatności - również pies. On nie wskakuje na meble, a Wy nie wskakujecie na jego posłanie ;) Może za jakiś czas będzie można to zmienić, kiedy psiak oswoi się i poczuje bezpiecznie. W każdym razie pamiętajcie o jednym - to nie jest jego wina, że taki jest. On po prostu boi się i nie wie co zrobić z tym strachem. No i wykastrujcie go... Naprawdę się uspokoi. PS. czy wprowadziliście mu rozkład dnia tak jak wcześniej proponowałam? to naprawdę bardzo pomaga... Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Wykastrujcie.... ale na to trzeba pieniedzy ... pisalam wam ,ze nie mamy pieniedzy ... a to kosztuje :placz::placz::placz: i to zapewne nie malo... a to wydatek jendorazowy ... Quote
Ulaa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Natalio, ale biorąc psa zawsze tzreba liczyć się z kosztami. To nie jest mebelek który się postawi, by ozdabiał mieszkanie... Zawsze może wyskoczyc "coś nieplanowanego"... Proszę odpowiedz czy zastosowaliście rutynowy program dnia dla psiaka (to ważne! w jego przypadku) i jak widzisz wcielenie w życie tego co napisałam wyżej. Jeśli nie uda się wzbudzić w nim poczucia bezpieczeństwa, to agresja będzie narastać :shake: Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Wiem ,ze trzeba sie liczyc z kosztami ... i my sie liczymy... dbamy o to aby psiak zawsze mial co zjesc i czul sie dobrze ... ale zrozum ,ze pod koniec miesiaca ciezko jest znalesc 100-150zł aby pies mogl zostac wykastrowany tak odrazu .. Tymmbardziej ,ze wydalismy w tym miesiacu duzo pieniedzy na wyposazenie psiaka w sensie smycz , 2 obroze , miski ,szsczotka itd... ( to kosztowalo nie malo) Jesli chodzi o twoje pytanie .. Piesek dostaje jesc rano ( gdyz musi zjesc wraz z jedzonkiem antybiotyk) i w godzinach wieczornych.... Jesli chodzi o spacery to wychodze z nim rano gdy sie przebudze ...I zawsze gdy pies daje jakies znaki ,ze chce na dwor np. stoi kolo drzwi ..Mimo to i tak juz 3 razy zaczal robic siu siu w domu.... Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Wiec tymbardziej.... moi rodzice rozumnie gospodaruja pieniazkami.... A to jest nie mala kwota...A etraz jeszcze szkola a ja nie mam nawet wszystkich ksiazek do szkoly ... Tylko nie piszcie ,ze powinnismy sie z tym liczyc .. biorac tak duzego psa.... Liczylismy sie z tym ile pieniazkow bedzie potrzebne na jedzonko dla nieg itd..ale nie myslelismy o kastracji .. nie wiedzielismy ,ze bedzie potrzebna... Moja mama naprawde byla przestraszona po tym co psiak zrobil ... i to podczas glaskania ... Do mnie tez raz skoczyl do gryzienia a powiem ci ,ze nie glaskalam go po glowie tylko po szyjce pod mordka tak jak ktos z was mi tu pisal ,ze psiaki tak lubia ... No i [?] on chyba jednak nie :placz: Quote
Diana S Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Na dobra sprawe kazdy mógły sie złozyc na kastracje Pako co o tym ciotki myslice? Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Diano to bardzo mile z Twojej strony ..Ale to nie zrecznie przyjmowac od kogos pieniadze :placz: Trudno z Pako tymbardziej ,ze on jest juz dosc starym psem ..ma swoje nawyki .. i przyzwyczajenia tak naprawde nie wiemy co sie z nim dzialo gdy byl mlody ...Justynka mowi ,ze jego wlasciciel go bil i przypalal ..To takie okrotne a my juz tak go pokochalismy nie chcemy aby przez swoje nie madre zachowanie musial wracac do schronu...Nie po to go bralismy ..chcemy stworzyc mu dom... :placz::placz::placz::placz: Quote
jusstyna85 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 [quote name='Diana S']Na dobra sprawe kazdy mógły sie złozyc na kastracje Pako co o tym ciotki myslice? Ja ledwo żyje...:( znowu chora :( podpisuje sie pod słowami Diany s Quote
Ulaa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To czego nie lubi nie odgadniemy. Jedyny sposób to obserwować go. Każdy pies wysyła sygnały - uspokajające lub ostrzegawcze. Uspokojające są rzadko dostrzegane albo źle interpretowane lub bagatelizowane. Są to: oblizywanie warg, odwracanie wzroku lub całej głowy, stawanie bokiem lub tyłem, ziewanie, podsikiwanie, lizanie i drapanie się. Sygnały ostzregawcze pies wysyła wtedy, gdy uspokajające nie przyniosły rezultatu i niekomfortowa sytuacja trwa nadal. A więc: unosi wargi, powarkuje, jeży się, sztywnieje. Musicie to wiedzieć i rozumieć a przede wszystkim odpowiadać na jego sygnały. Skoro nie lubi głaskania - nie głaskajcie. Po co robić to na siłę. Kto powiedział, że każdy pies musi lubić głaskanie? Można spróbować go uspokoić "po psiemu" - usiąść obok, nie patrząc na niego i przeciągle ziewnąć rozluźniając się. To powinno być naturalne i niewymuszone. Potem odejść spokojnie, nadal nie patrząc na psa. Wydaje mi się, że on ma problemy z dotykiem. Tak by też wynikało z filmikow. To może być związane z dolegliwościami skórnymi, boli go i swędzi, więc jest nerwowy i przewrażliwiony. Wyleczenie skóry to pierwszy krok. No i kastracja. Quote
Diana S Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Wiec ciotki jak bedzie z ta kastracja jak kazdy cosik dorzuci to sie uzbiera sumka..ziarnko do ziarnka uzbiera sie miarka dlatego Was dobre cioteczki pytam co o tym myslicie juz znamy zdanie Justynki... Quote
_Natalia_M_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 jutro wszystko co radzicie przekaze mojej rodzinie aby wszyscy sie do tego stosowali ..i wiedzieli... jak powinni postepowac.. w takich wypadkach... Quote
Pianka Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Ja tylko chciałam jeszcze dodac że w schronisku jest możliwość bezpłatnego wykastrowania chłopaka. Trzeba tylko się umówic. Quote
_Natalia_M_ Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Mówisz o schronisku w Rudzie Śląskiej skąd piesek do nas trafił?? Obawiam się ,że to nie możliwe bo koszty transportu były by jeszcze większe niż kastracja tutaj na miejscu.:placz: Quote
Pianka Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 _Natalia_M_ napisał(a):Mówisz o schronisku w Rudzie Śląskiej skąd piesek do nas trafił?? Obawiam się ,że to nie możliwe bo koszty transportu były by jeszcze większe niż kastracja tutaj na miejscu.:placz: Tak mówie o tym schronisku. Tam zawsze można wykastrować psa pod warunkiem, że jest właśnie z tego schroniska. A transport? Niekiedy ktoś akurat jedzie w tamtą strone i przewozi psa za darmo. Poczytaj watek transportowy, moze akurat ktoś tam będzie proponował transport. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.