Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kobiś jest przekomiczny ze swoimi minami. :lol:Miś jest wielkości prawie jego łebka,trzymał go za ucho,chodził popiskiwał nim .Przy próbach podejścia ciskał we mnie pioruny oczami,ale na polecenie :daj łapke - podawał, i drugą też ,nie zapominając o błyskach w oczach.
Oj,ma Bianka wesoło ze swoim towarzystwem.:evil_lol:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Kobi dzisiaj modlił się koło szafki na buty . Spoglądał na mnie , piszczał , więc myślałam ze chce wyjść .
Wyszliśmy raz i drugi , a ten dalej piszczy i zagląda w kącik .
W końcu padłam na kolana , a następnie plackiem na podłogę , zaglądam pod szafkę i co widzę ?
Różową małą piłeczkę :diabloti:
A to ci dopiero !!!!Kobiś to pies pracujący !TROPICIEL małych piłeczek ! Bianko on co chwilę nowe talenty Ci pokazuje !

Posted

Kobiś słodziak kochany!:loveu:


Moje suczydła już nie interesują się piszczałkami ale Soni z dzieciństwa została w szafie zapomniana świnka czyli piszczący prosiak...(20cm długości)
Niedawno robiłam porządki w szafie i...Sonia wlazła cała do szafy i wyciągnęła piszczącego prosiaka na światło dzienne...Ale była radocha!
Dwie pozostałe moje matrony patrzyły z politowaniem a Sońka była w siódmym niebie...
W nocy chciałam wstać do łazienki i nagle rozległ się przeraźliwy pisk z pod kołdry..Zamarłam...Nieprzytomna z duszą na ramieniu odchyliłam kołdrę bo myślałam w sennym amoku że nadeptałam którąś sunię ale moim oczom ukazała się...Świnka!
Sońka zadołowała ją pod kołdrę...Oczywiście przyleciała prosiakowi na ratunek a na mnie spojrzała z wyrzutem..Jak śmiałam nadepnąć jej świnkę...Szczyty...

Posted

W nocy chciałam wstać do łazienki i nagle rozległ się przeraźliwy pisk z pod kołdry..Zamarłam...Nieprzytomna z duszą na ramieniu odchyliłam kołdrę bo myślałam w sennym amoku że nadeptałam którąś sunię ale moim oczom ukazała się...Świnka!
Sońka zadołowała ją pod kołdrę...Oczywiście przyleciała prosiakowi na ratunek a na mnie spojrzała z wyrzutem..Jak śmiałam nadepnąć jej świnkę...Szczyty...


:evil_lol::evil_lol::evil_lol: oj niedobra pani kto to świnki rozdeptuje:lol:
ja kiedys w nocy obudzilam sie z potwornym bolem plecow,okazalo sie ze Emis podlozyl mi swojego ukochanego jezyka pod koldre.

Posted

Cioteczki mają ciekawe przygody łóżkowe :evil_lol:


Roki znosi piszczałki do swojego kosza . Wszyscy do tego kosza wchodzą , nawet malutkie kociaki .
Kobi nie wejdzie nawet wtedy , gdy Roki jest na podwórku . Boi się bidulek .:shake:
Jak chce żeby mu wyciągnąć zabawkę z kosza . to stoi i mruczy :lol:
Już chyba kiedyś pisałam , że ze wszystkich psów , jedynie Kobi tak cudownie , spontanicznie cieszy się gdy ktoś z nas wraca do domu .
Można iść wyrzucić śmieci , a jak się wraca to Kobi wykonuje szaleńczy tanieć radości .
Kobi w bardzo wąski sposób rozumie słowo " domownik ":cool3:

Tylko Ja , TZ i syn zasługujemy na jego radość i zaufanie , i tylko nam pozwala się dotykać ...........ale też nie wszędzie i delikatnie .
Zero zaskoczenia bo capnie .

Posted

O drugiej w nocy wstaję karmić kociaki . Trochę mi schodzi z tym karmieniem . Dzisiaj jak wróciłam do sypialni , to się okazało , że nie mam jak się położyć do łóżka :shake:
Pod moją kołdrą spały 3 psy :mad: Kobi spał od brzegu , więc chciałam go przesunąć , coby jakoś się zmieścić . Niestety czort zaczą złowrogo na mnie warczeć :angryy:
Znalazłam inny sposób na wciśnięcie się pod kołdrę . Weszłam na poduszkę i zsuwałam się w dół pomiędzi Puńka i Kropkę z jednej strony , a Kobiego z drugiej :loveu:
Udało mi się , i jakoś dospaliśmy do rana :multi:

Posted

No uśmiałam się z was Ciotki...:lol::lol::lol:
Bianka jak to dobrze - nie tylko ja wchodzę pod kołdrę od strony poduszki...:lol:
Kiedyś mój TZ przyfilował mnie jak zdobywam kawałek miejsca do spania(a widok był przedni-jedna noga na podłodze - druga już za poduszką a rękami macałam gdzie która psica leży..:evil_lol: )to tak się na mnie popatrzył, że aż mi się głupio zrobiło...Sam już od pewnego czasu ewakuował się do drugiego pokoju...

Posted

Niki-lidka napisał(a):
jaki slodki kociak ten bialy z siwym ogonkiem i czarna plamka na lebku!!!!
a jakis wiegielek sie do whiskasa dobiera:)
Kobi wyglada jak ich tatus:)

Ten węgielek jest z wcześniejszej dostawy . Wszyscy już w nowych domkach . Teraz następne rosną i już go przegoniły , a on nie rośnie . Przez tydzień utrzymywałam go przy życiu karmiąc po kilka kropel na siłę całą dobę na okrągło . Już jest zdrowy , ale rozmiar nie taki :roll:Jest jak reszta pod stałą kontrolą weta . Chodzę 2 razy w tygodniu do lecznicy . Wypłosz przez tydzień przytył 4 deko :placz: a maluchy ponad 10 . Nawet nie mam go jak wyadoptować , bo nie wiem co mu jest :shake:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ten węgielek jest z wcześniejszej dostawy . Wszyscy już w nowych domkach . Teraz następne rosną i już go przegoniły , a on nie rośnie . Przez tydzień utrzymywałam go przy życiu karmiąc po kilka kropel na siłę całą dobę na okrągło . Już jest zdrowy , ale rozmiar nie taki :roll:Jest jak reszta pod stałą kontrolą weta . Chodzę 2 razy w tygodniu do lecznicy . Wypłosz przez tydzień przytył 4 deko :placz: a maluchy ponad 10 . Nawet nie mam go jak wyadoptować , bo nie wiem co mu jest :shake:

uuuuuu:-(
przykre...zwrocil moja uwage bo sie do puszki dobieral mam slabosc do czarnych wegielkow:loveu:
Tobie Bianko to trzebaby pomnik wystawic...powaznie...

Posted

Niki-lidka napisał(a):
uuuuuu:-(
przykre...zwrocil moja uwage bo sie do puszki dobieral mam slabosc do czarnych wegielkow:loveu:
Tobie Bianko to trzebaby pomnik wystawic...powaznie...

Pomnik dostanę .................po śmierci ;)
Narazie TZ mówi , że już widzi , że kocie zostanie u nas . Czwarty kot :placz:
Ale co z nim zrobić ?

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Pomnik dostanę .................po śmierci ;)
Narazie TZ mówi , że już widzi , że kocie zostanie u nas . Czwarty kot :placz:
Ale co z nim zrobić ?

po mojej smierci tez wybuduja pomnik, tylko ze nie dla mnie tylko dla osoby (osob) ktore przyczynily sie do mojej smierci:diabloti: taka wredna jestem:diabloti:
a jesli chodzi o kociaka...to ja bym go wzieła, ale pewnie nie umialabym sie nim opiekowac tak jak Ty...nie ma mnie w domu po kilka godzin, a jak jemu nie wiadomo co jest to chyba za duze ryzyko jest?

Posted

Bianeczko jaki śliczny kucyk ma Kobuś...:cool3:
No, no...Przystojniak z niego...:loveu:Ma śliczną mordkę...
I jak fascynują go kocięta...
Normalnie jestem w szoku że to taka niańka...:crazyeye:

Posted

Umówiłam Kobiego na 17 godz do fryzjera . Pani fryzjerka aż jękneła , jak się dowiedziała , że chodzi o Kobiego :shake:
W zeszłym tygodniu go kąpałam z narażeniem życia , a pani fryzjerka kazała go teraz wykąpać i rozczesać :placz:
Już go wykąpałam , popsikałam olejkiem z nornika i Kobi szaleje :roll:
Z tym czesaniem to wielki problem . Ja go codziennie czeszę i szczotkuję , ale tak z nienacka . Gdzie złapię , tam skrobnę :shake:
Jeśli chodzi o wyjecie rzepa to jest niezwykła sztuka . A właśnie sobie w łapkę wbił :oops:
Ja to się nawet nie dziwię , że Kobi był zarośnięty jak go oddali do schronu . Pewnie nikt go nie chciał strzyc :cool3:
Ile on mnie zdrowia kosztuje :roll:
Ale jest miluśki i ślicznie się bawi zabaweczkami :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...