Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Polawa napisał(a):
Mamy dom tymczasowy dla wiewiora, mama mojego tz zgodzila sie go przygarnac. Bedzie tam jedynym psem i bedzie tulony przez wszystkich. Jutro jedziemy do weta po ksiazeczke i na badanie,ze wszystko jest OK.
Jesli bedzie sie dobrze zachowywal to moze go przygarna ;)

:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zobaczymy. mam taka nadzieje, bo pies jest grzeczny.
Dzisiaj dostanie swoja wyprawke - zapas puszek, poslanko i ucha do gryzienia plus jakies zabawki co by sie nie nudzil ;)
Jutro idziemy do weta na badanie i zalozymy mu ksiazeczke. I reszta zalezy od niego samego. Obroze i smycz juz dostal ;)

Ale jeszcze nie umie za bardzo z nia chodzic...

Posted

nasze schroniskowe psiaki też nie bardzo potrafią chodzić na smyczy ale szybko się uczą a ze swoim człowiekiem nauka pójdzie psiakowi błyskawicznie

Posted

No,wiec zaszla niespodziewana zmiana. Wczoraj zadzwonila Pani ,ktora sprzata i pomaga u mojej starszej babci i powiedziala, ze ona jest zakochana i pies jest idealny i chce go koniecznie zabrac do siebie. Pani ma syna na rencie,ktory siedzie caly czas w domku. Maja dzialke i domek pod Warszawa i Wiewior bedzie mial tam swoj nowy domek. Dzisiaj byla u nas i od razu go nakarmila i stwierdzila,ze jest idealny (je wszystko i szczeka ;) i sie tuli ).
Wiec w niedziele wieziemy go do nowego domku !!
Ciagle nie wkleilam nowych zdjec ,ale postaram sie dzisiaj je przeslac ;)

Posted

[quote name='Polawa']No,wiec zaszla niespodziewana zmiana. Wczoraj zadzwonila Pani ,ktora sprzata i pomaga u mojej starszej babci i powiedziala, ze ona jest zakochana i pies jest idealny i chce go koniecznie zabrac do siebie. Pani ma syna na rencie,ktory siedzie caly czas w domku. Maja dzialke i domek pod Warszawa i Wiewior bedzie mial tam swoj nowy domek. Dzisiaj byla u nas i od razu go nakarmila i stwierdzila,ze jest idealny (je wszystko i szczeka ;) i sie tuli ).
Wiec w niedziele wieziemy go do nowego domku !!
Ciagle nie wkleilam nowych zdjec ,ale postaram sie dzisiaj je przeslac ;)

Polawa - bardzo się cieszę :multi:

Mam pytanie - co do szczepień...jak to z nimi jest?

Posted

No,wiec dzisiaj zawiezlismy wiewiora. Lezka nam sie w oku krecila i jeszcze ciagle chce mi sie ryczec ;( przywiazalismy sie do niego.
No,wiec zostawilismy pieska i pojechalismy do domu - czy wy tez tak macie na tymczasach ? Normalnie serde mi sie kroi i teraz jest tak smutno w domu.W przyszly piatek jade na kontrole ,jesli wszystko bedzie OK i wiewior bedzie szczesliwy to bede sie bardzo cieszyc, lecz jesli uznam ,ze tak nie jest to go zabieram. Mam nadzieje,ze bedzie mu tam dobrze :placz:

U weta bylismy ,ale nie udalo sie nic zrobic ,bo wiewior byl przerazony i uciekal. On ogolnie boi sie ciagle ludzi , juz teraz jest troche lepiej, ale niestety nie dalo rady nic zrobic. Tak,wiec uznalismy,ze jak juz sie zaaklimatyzuje w nowym domku to pojedziemy ponownie na wizyte.

Na razie mu napisalam moj numer tel. na obrozy i mam nadzieje,ze sie nie zgubi albo nie ucieknie.


Trzymajcie kciuki

Posted

Aha, ta pani tez czasem do nas wpada na porzadki ,szczegolnie teraz kiedy jestem w trakcie remontu i zobaczyla wiewiora i od razu sie zakochala..ale to jest bardziej wiejskie podejscie, bo byla zachwycona ,ze taki przytulanka i szczeka i je domowe jedzenie.
Jak go zawiezlismy to od razu sie pytali czy pies moze mieszkac w domu i co robi jak ma wychodzic, wiec mam nadzieje ,ze bedzie mu sie tam podobalo.

Posted

Powiem wam szczerze,ze mam mieszane uczucia, bo sie jednak do psa przywiazalam. Napiszcie czy wy tez tak macie ?
Wczoraj rozmawialam z pania,ktora go przygarnela i powiedziala,ze pies bal sie wejsc do domu (u mnie dopiero po ok. tygodniu wszedl) i poslala mu w "komorce" na podworku. Jest zalekniony i boi sie ludzi.
Powiedziala tez,ze biega za samochodami, ale normalnie zjadl jedzenie (resztki z obiadu plus bonusowe paroweczki).
Wiem sama,ze jest on niesamowita piszczalka, tak poprostu sie komunikuje. Wczoraj wieczorem Pani pojechala do syna do Warszawy i zostawila wiewiora z drugim synem (dorosly facet). Nie wiem, jak on sie bedzie zachowywal w stosunku do wiewiora. Czy ktos moze mi pomoc i sprawdzic to???
Szukam kogos kto moze podjechac do Wilanowa pod Warszawa. Podam na priva detale. Chodzi,zeby zajrzec przez plot co tam dzieje. Co wy o tym myslicie ?

Posted

Będzie dobrze, nie denerwój się. Pierwsze dni są zawsze trudne dla obu stron. Jeśli chcesz się uspokoić, to podjedz i spójrz przez płot, ale tak aby pies Cię nie widział. Pieskowi jest trudno,bo to nowe otoczenie, ale się przyzwyczai.

Posted

Polawa, a Ty gdzie mieszkasz? daleko o Wilanowa? może rzeczywiscie sama podpatrz sytuację. A jeśli daleko masz, sprawdź na mapie dogo (po to została utworzona :cool3: ) kto mieszka w wilanowie lub na Mokotowie. Moze Gosiapk pomoże Ci, skoro jest z "Warszawki", jak pisze o mojej ukochanej Warszawie?

Posted

Droga Malagos, nie prosilabym o pomoc jesli moglabym tam sama pojechac. Dziekuje ci bardzo za podpowiedz....nie wiem co mialas na mysli, ale dzieki za dobre checi.

Dam sobie rade...mieszkam pod Warszawa dla twojej informacji.

Posted

Polwa proszę nie martw się, myslę, że wszystko będzie dobrze. Pies i nowi właściciele potrzebuja czasu aby się dostosować, no i Wiewiór jest po przejściach chłopak, to u niego aklimatyzacja może trochę potrwac.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...