Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
etka1973

kaganiec i smycz - czy obowiązkowo?

Recommended Posts

[quote name='AngelsDream']Mam pytanie, czy w Warszawie sąsiedzi mogą nas zmusić do zakładania kaganca psu, który jest duży, ale łagodny i [U][B]zawsze[/B][/U] chodzi na krótkiej [do 1,5 metra] smyczy?[/quote]
nie mogą. kaganiec nosza tylko psy agresywne

Share this post


Link to post
Share on other sites
jesli nie ma takich przepisow ze WSZYSTKIE psy maja byc w kagancu i na smyczy to jesli pies jest lagodny i do tego na smyczy to sobie moga podmuchac:D
wiem bo mialam taka sytuacje z sasiadami na moim byłym osiedlu...i nie wyprowadzilam sie przez sasiadow bo ABI dostalam dopiero po wyprowadzce...
kilkakrotnie wzywali straz...po czym straz przestala reagowac na ich zgloszenia...tzn teoretycznie nie moga nie reagowac wiec dzownili do mnie i mowili "pani lidko dzis znow bylismy u pani na interwencji sprawdzic czy ABI nie zaczela gryzc" :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podkresliłam zawsze, bo wiem, jak to czasami ludzie psy wyprowadzają, ale baaj naprawdę ma smycz za każdym razem. Kaganiec i tak mu sprawimy - fizjologiczny :] Jak nim połamie kilka szczekusiów bez smyczy [w zabawie], to może chociaż inni zaczną pamiętać o wzięciu z domu kawałka sznurka? Bo z tego, co rozumiem, jeśli do mojego psa na smyczy i w kagańcu podbiega pies nawet bez obroży, to mój jest odgórnie 'niewinny'?

Share this post


Link to post
Share on other sites
hehe powiedzialabym ze zalezy :D
od tego jakiej wielkosci jest pies atakujacy i jak upierdliwi i z jakim nastawieniem przyjada panowie ze strazy, ale teoretycznie czyli wedlug prawa poki twoj pies jest na smyczy i w kagancu Ty spelnilas wszystkie prawne wymogi (musi byc jeszcze zaszczepiony hihi) wspominam o wielkosci bo czasem jest tak ze jak Twjego zaatakuje mały klusek jakis podly to zdarza sie ze jak Twoj jako ten zdecydowanie wiekszy zrobi mu krzywde mimo smyczy i kaganca...wtedy zaczynaja sie schody...jesli wlasciciel sie uprze a straznicy beda slepi to dostaniesz mandat za brak kontroli nad psem ..oczywiscie wlasciciel malego atakujacego dostanie mandat za cala reszte - brak kontroli nad psem, brak smyczy, brak kaganca dla psa agresywnego (i koniecznie sprawdz czy byl szczepiony i czy ten czlowiek ktory z nim jest jest wlascicielem psa hihi) tylko trzeba czasem uswiadomic panom straznikom to ze jak sie tak mamy trzymac faktow to trzymajmy sie po obydwu stronach;)
wiem z wlasnego doswiadczenia
mialam takie sytuacje tyle razy z malymi szczekaczami ze az sie zawzielam i nauczylam TIMa siedziec w takiej sytuacji na doopsku...teraz wyglada to tak TIM siedzi a ja malego z kopa:) i mowie ze w obronie wlasnej:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Propo smyczy i kagańców. Vega, 5 miesięczna Bearded na spacer koło bloku wychodzi na smyczy (do pierwszej trawki), na boisku biegająca luzem bawi się z innymi psami i mimo obecności straży nie zdarzyło mi się by mnie upomnieli, ponieważ sunia wyjątkowo karna i nie oddala się bez zgody :) Zastanawia mnie jednak kwestia kagańca. Póki była malutka nie było problemu z poruszaniem się po mieście autobusami, ludzie nie mieli żadnych obiekcji, ba, każdy podziwiał tę małą kudłatą "maskotkę". Obecnie na kolanach jej nie posadzę, a wiadomo, jak jest tłoczno nadepnięty pies różnie może zareagować, więc przydałby się kaganiec i tu mamy dylemat - jaki najlepiej kupić? Czy polecacie jakiś regulowany, sprawdzony kaganiec?

Share this post


Link to post
Share on other sites
My kupowaliśmy plastikowe, ale po tym, jak po 2 tygodniach wyrósł z kolejnego odechciało mi się i czekam jeszcze trochę i kupimy docelowy :)

Sprawdziłam dokładnie regulamin administracji - o smyczy owszem jest, o sprzątaniu jest, ale o kagańcu nie ma :D Sąsiedzi mogą się cmoknąć, a kaganiec pies będzie nosił na co dzień, kiedy ja uznam to za konieczne.

W autobusie zakładam mu od małego, chociaż ludzie mówili, że to tylko szczeniak, ale ja wiem jak jest. Ma - źle. Nie ma - jeszcze gorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie z uwagi na wzrost małej myślałam o regulowanym :) bowiem nigdy nie wiadomo na kogo się trafi w autobusie. Wczoraj przez pół Warszawy przejechałyśmy bez kagańca, ale małą posadziłam na końcu autobusu obok siedzenia na takim podwyższeniu i chyba niewielu ludzi zauważyło, że jedzie z nami pies :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B][I]hmm ja mam tylko takie pytanie...przepis : " łagodne psy bez kagańców, agresywne psy z kagańcami..."[/I][/B]
[B][I]a skąd mogę mieć pewność, że np Labrador ,który idzie koło mnie i jest bez kagańca jest aby na pewno łagodny? mam ufać 100% właścicielowi?nie znam faceta, nie znam psa...[/I][/B]
[B][I]Sama po sobie wiem , że rozmiary Brutusa powodują, że ludzie się go boją czasem..ale to sporadyczne przypadki..raczej jest takie coś "ojejku jaki śliczny LabLadorek :diabloti: muniu muniu buzi buzi :shake: "[/I][/B]
[B][I]Nie mówię, że każdy pies ma nosić kaganiec...ale przepis że agresywne tak, łagodne nie jest dla mnie trochę bez sensu...bo chodzą idioci , którzy nie przejmują się tym że ich pies jest agresywny i dopuszczają do sytuacji w której dzieje się tragedia...[/I][/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja to ujmę inaczej - mój pies może zaliczyć testy psychiczne, szkolenie, czy co tam kto sobie wymysli. Może nawet chodzić w kagańcu i na smyczy, ale najpierw inne psy też zaczną... Czemu tak? Bo ja swojego psa nie spuszczam, a wiele agresywnych szczekusi biega luzem. Bo ja sprzątam, inni udają, że nie widzą. Ja do przepisów przynajmniej staram się stosować - inni mają je w tylcu i nie narażę swojego psa na obrażenia, tylko dlatego, że waży 25 kilogramów i przypomina wilka. Pies nie musi być duży, żeby innemu psu albo człowiekowi zrobić krzywdę. Pogrzebałam w regulaminach i co ciekawe ten znaleziony na stronie administracji różni się od wywieszonego na klatce i wysmarowałam im maila jak stąd do Paryża, bo już mam dosyć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj spisała nas policja, dostałyśmy tylko upomnienie, nie mandat,
na szczęście, ale pouczono nas, że [B]wszystkie[/B] psy muszą chodzić na smyczy i w kagańcu, taki przepis...
Byłyśmy w parku późnym wieczorem, ok. godziny 23.,
ludzie nie spacerują, dzieci się nie bawią, a psy muszą się wybiegać!
Ja rozumiem, że są ludzie, którzy boją się psów, tacy, którzy ich po prostu nie lubią, mają prawo, ale ja też staram się, żeby ikomu nie pzreszkadzały,
moje psy są łagodne, lubią dzieci, wiem, że nikomu nie zrobią krzywdy;

nie wyobrażam sobie, aby wszystkie, bez wyjątku, psy zniewolić kagańcem i smyczą:shake:, takie przepisy wymyślają chyba ludzie, którzy nic o psach nie wiedzą:angryy:. I jak tu ich nie łamać?
Zakazy i nakazy nie rozwiązują problemu, to działanie po najmniejszej linii oporu, a przecież oczekujemy czegoś więcej od tzw. ludzi władzy:angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie ubawiła moja administracja - jeden regulamin wisi w klatce, drugi [z trudem, ale jednak] jest dostępny na stronie. I teraz jestem ciekawa - jeśli nie jestem członkiem administracji, to obowiązuje mnie ogólny warszawski przepis? Inna sprawa, że skoro nie są w stanie podać jednolitego przepisu, to ja korzystam z tego, który jest ogólnodostepny dla miasta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czy, do diabła, doczekamy prawa, jakie obowiązuje w cywilizowanym świecie? Chyba właściciel psa powinien odpowiadać za szkody przez niego wyrządzone? Póki co bywa różnie.....
Pewna niewielka i łagodna warszawska suczka straciła kawałek ucha, sprawcą byl bernardyn, prowadzony na smyczy oczywiście i jego pani w związku z tym uznała, że nie jest winna i nie pokryje kosztów leczenia poszodowanej suczki; ostatecznie zapłaciła połowę...:angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sunia była na smyczy,
na upartego można było wnieść spawę do sądu, bo sunia z rodowodem,
a bez kawałka ucha na wystawie się nie pokaże....
tylko, że jej właściciele, to normalni ludzie i cieszą się, że ucho ładnie się zagoiło:lol:;
kiedyś tam, wiele lat temu, babcię mojej suczki pogryzła amstaffka, będąca z trenerem na szkoleniu w parku, suka agresywna, a właściciele o tym wiedzieli; z trenerem oczywiście luzem, no i stało się...
ludzie zamożni, ale płacić też nie chcieli:mad:

no właśnie - ta nieodpowiedzialność!
ale z drugiej strony polskie prawo jest straszne! właściwie należałoby wymordować wszystkie miejskie psy, bo co to za życie na uwięzi:shake:
a oburzamy się, że wiejskie burki często całe życie spędzają na łańcuchu przy budzie;
ja mieszkam w centrum i uważam, że publiczny park jest odpowiednim miejscem do zabawy dla moich psów, oczywiście z zachowaniem pewnych zasad; skoro np. w Holandii jest to możliwe, a psy tam ludzi nagminie nie gryzą, to czemu w Polsce nie? czy nasze psy są mutantami???

Share this post


Link to post
Share on other sites
nasze prawo jest zbyt lagodne i do tego nie egzekwowane...w holandii moga sobie pieski luzem latac bo wlasciciele wkaladaja wiele trudu zeby hc pieski byly doskonale zsocjalizowane...bo gdyby ich pisek zrobic komus krzywde to wybuliliby taka kare i poniesliby takie inne liczne konsekwencje ze psa by im sie odechcialo raz na cale zycie...u nas prawo jest do dooopy i jak ktoa ma agresywnego psa to olewa kaganiec bo i tak nikt mu nic pozniej jakby co nie zrobi...niestety...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AngelsDream']A za stosy agresywnych i niewychowanych psów odpowiadają te, które są normalne często...[/quote]
dokladnie...a jeszcze czesciej te agresywne i niewychowane bardzo utrudniaja wychowanie odpowiednio zsocjalizowanego psa mimo wielu staran odpowiedzialnego opiekuna...jedyna rada zmienic prawo na o wiewe surowsze i egzekwowac je w kazdym przypadku...czy kiedys tego doczekamy...nie wiem:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szkoda, że za podejście psiarzy polegające na: pies jest od szczekania, a zeby ma od gryzienia odpowiemy my wszyscy, którzy tyle wysiłku wkładamy w to, żeby psy były 'do życia'... Kaganiec będzie, fizjologiczny. Jeśli przepisy zmienią będziemy nosić i tyle. Wyjscia nie ma, bo znając życie mandatów byśmy zebrali sporo - wygląd Baaja swoje robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sacred PIRANHA']nasze prawo jest zbyt lagodne i do tego nie egzekwowane...w holandii moga sobie pieski luzem latac bo wlasciciele wkaladaja wiele trudu zeby hc pieski byly doskonale zsocjalizowane...bo gdyby ich pisek zrobic komus krzywde to wybuliliby taka kare i poniesliby takie inne liczne konsekwencje ze psa by im sie odechcialo raz na cale zycie...u nas prawo jest do dooopy i jak ktoa ma agresywnego psa to olewa kaganiec bo i tak nikt mu nic pozniej jakby co nie zrobi...niestety...[/quote]
Ja nie wiem, czy nasze prawo można nazwać łagodnym, raczej mundurowi przymykają oko;
ale samo prawo jest dla dzieci po prostu - tyle ci kochany wolno, ale tego to juz absolutnie nie wolno! a dlaczego? a pytaj dziecię! jak dorośniesz zrozumiesz:diabloti:
edukacja, jak wiadomo, najlepsza na sztandarach;
A mnie właśnie chodzi o to, żeby właściciele psów poczuli się odpowiedzialni za swoje czworonogi;

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AngelsDream']Szkoda, że za podejście psiarzy polegające na: pies jest od szczekania, a zeby ma od gryzienia odpowiemy my wszyscy, którzy tyle wysiłku wkładamy w to, żeby psy były 'do życia'... Kaganiec będzie, fizjologiczny. Jeśli przepisy zmienią będziemy nosić i tyle. Wyjscia nie ma, bo znając życie mandatów byśmy zebrali sporo - wygląd Baaja swoje robi.[/quote]
wygląd Baaja w kagańcu na pewno zrobi więcej...
jeśli uważasz, że Twoj pies może kogoś ugryźć, to załóż mu kaganiec, ale jeśli jest łagodny... czy chciałabyś nosić kratę na twarzy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
strasznie denerwuje mnie takie podejscie " bo Pani pies wyglada na groźnego"
wczoraj jechalam z suką metrem, w wagonie jechal facet z labkiem, oczywiscie bez kaganca "bo lagodny" weszla straz na korejs stacji od razu do nas dopadli, chcieli ksiazeczki szczepien :shake: pies mial smycz i kaganiec oczywiscie
a do tamtego nic - nie wytrzymalam i zaczelam awanture, facet z labem dostal mandat, wcale nie mam z tego powodu satysfakcji nie myslcie sobie
poprostu uwazam, ze przepisy sa dla wszystkich a nie tylko dla mojego psa - bo wyglada groznie (zreszta to bzdura)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...