Samba Posted June 3, 2004 Posted June 3, 2004 Na kozetke to by pewnie wskoczyl (laby lubia mebelki)Rozumowanie calkowicie bledne ! 8) To wlasciciele lubia laby na mebelkach 8) Przyznaje bez bicia :oops: Ale lab na mebelku komponuje sie niezwykle twarzowo, ze tak powiem. I moje poczucie piekna az piszczy z zachwytu, jak widzi laba na kanapie... Quote
argo Posted June 3, 2004 Posted June 3, 2004 Ponieważ od wiedzy głowa nie boli to poczytajcie CO o przypadku Hugola sądzi AM :lol: WitajBedę wdzięczny za Twoją opinię dotyczącą 'podjadania' trawy przez nasze czworonogi. Dlaczego to robią? Jakie mogą byc tego konsekwencje? Zabraniać, czy nie? Sprawa jest o tyle istotna, że lab Zachraniarki prawie sie z tego powodu 'przekręcił'. Szczegóły sprawy znajdziesz tutaj > http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=11730&start=360 Pozdrawiam Tadeusz Witaj Tadeusz, Opinie na temat jedzenia trawy przez psy są różne zarówno wśród żywieniowców jak i wetów. Można usłyszeć, że: -psy jedzą trawę, żeby uzupełnić niedobór włókna. Włókno jest pożywką dla bakterii jelitowych, które zapewniają prawidłowe funkcjonowanie ukł. pokarmowego i chronią go przed infekcjami - działanie włokna z trawy na zasadzie prebiotyku czyli nie podlegającemu trawieniu składnikowi, który pobudza aktywność (i rozwój) wybranych pożytecznych szczepów bakterii jelitowych - i ja uważam, że tak jest. - psy jedząc trawę próbują spowodować wymioty bo coś im siedzi na żołądku (ale dużo psów wcina trawę i nigdy nie wymiotuje bądź robi to sporadycznie), - psy jedząc trawę czyszczą sobie przewód pokarmowy z resztek sierści, które zlizują podczas toalety, - psy jedzą trawę, żeby uzupełnić dietę w makro- i mikroelementy oraz w witaminy i chlorofil - jak dla mnie to dziwne stwierdzenie bo trawa jest dla psów prawie w ogóle nie strawialna. Pies nie ma mikroflory w żołądku, która rozkładałaby ściany komórkowe traw i w ten sposób udostępniała wnętrze komórki - właśnie z minerałami, witaminami itp. Ja pozwalam psom się paść na trawie ale zawsze tam gdzie wiem, ze jest nie kropiona jakimś świństwem. Przypadek Zachraniarki jest wyjątkowy i tak trzeba do niego podejść - nie można stwierdzić, że jak jednemu psu się takie coś przytrafiło to zaraz będą kolejne z taką przypadłością. Zastanawia mnie tylko jak ten labek jadł tą trawę, że zapchał przełyk. Z reguły psy jedzą pojedyncze źdzbła a tu wyglądało to jakby jadł kępkami :roll: Z pozdrowieniami AM Quote
zachraniarka Posted June 3, 2004 Posted June 3, 2004 Oj muszę się odezwać, bo widzę, że historia mojego laba wprowadziła kapkę niepokoju. Otóż powszechnym jest, że psy skubią trawę, jest to normalne i nie ma co im tego zabraniać. Przyczyn może być wiele i opisała je AM. Natomiast Hugo jest rzeczywiście przypadkiem szczególnym. On nie skubie trawy, on ją po prostu pochłania i robi to zawsze kiedy ma do niej dostęp. Konsultowałam się już na ten temat z wetami i nie jest to spowodowane brakiem błonnika, witamin tudzież innych mikro- czy makroelementów. Hugo nie ma również problemów z układem pokarmowym. Zjada trawę ze zwykłego łakomstwa, tak samo jakby żarł śmieci gdybym mu na to pozwoliła. Moim błędem jest to, że nigdy nie broniłam mu pochłaniania zieleniny. No cóż człowiek uczy się na błędach i obecnie ostro pracuję nad oduczaniem mojego potwora jedzenia trawy. Także nie brońcie swoim pociechom skubania trawki, bo każdy normalny zwierzak sam sobie nią nie zaszkodzi. Niestety mi się trafił ciężki przypadek, bardzo ciężki. Także Evelina o kozetkach nawet nie myślę, tutaj nic i nikt już nie jest w stanie pomóc. Nie jest łatwo, ale za to ile taki głupol potrafi dostarczyć wrażeń :lol: :lol: :lol: :wink: Quote
Evelina Posted June 4, 2004 Posted June 4, 2004 Także nie brońcie swoim pociechom skubania trawki, bo każdy normalny zwierzak sam sobie nią nie zaszkodzi. Niestety mi się trafił ciężki przypadek, bardzo ciężki. Także Evelina o kozetkach nawet nie myślę, tutaj nic i nikt już nie jest w stanie pomóc. Nie jest łatwo, ale za to ile taki głupol potrafi dostarczyć wrażeń :lol: :lol: :lol: :wink:O skubaniu trawki przez psy wiem od dawna :roll: . Moja psica patrzy na mnie z wyrzutem gdy kosze trawnik i zdaje sie mowic, zostaw cos dla mnie bo inaczj bede musiala z ziemia wcinac :evil: :lol: Quote
maryglu Posted June 4, 2004 Posted June 4, 2004 Ja bardzo przepraszam, że wykazuję się być może indolencją, ale kto to jest AM? Jeśli kogoś uraziła, to sorki, ale jakoś nie kojarzę nikogo z tego forum o takim nicku. Quote
Evelina Posted June 4, 2004 Posted June 4, 2004 Ja bardzo przepraszam, że wykazuję się być może indolencją, ale kto to jest AM? Jeśli kogoś uraziła, to sorki, ale jakoś nie kojarzę nikogo z tego forum o takim nicku. AM - to moderator dzialu Zywienie. :D Quote
argo Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 A'propos GALERII i zdjec do niej, to czy sa jakies sprawdzone sposoby robienia zdjecia labkowi?... :cry: Nic, tylko sie :drinking: Po prostu rozwalaja mnie zdjecia takie, jak np. ma argo w stopce (to srodkowe), gdzie cyknal na raz dwa laby i to jeszcze ladnie siedzace. 8) Tak sobie teraz lypie i mysle glosno, ze to sklejone dwa zdjecia, z ktorych odcieto kogos, kto machal nagroda Argowi przed nosem :D Odpowiadam :lol: Jedyny sposób to 'pstrykać' 8) Zwykle 10% zrobionych zdjęć jest 'ciekawych' :wink: :hmmmm: :wink: Ciekawe byłoby zdjecie 'rozwalonej' ... :hmmmm: :roll: :wink: A teraz 'rozwalony' singiel :wink: A teraz dwa dwulatki - Aleksander i Argo :roll: :roll: I jeszcze raz ale z innego ujęcia 8) :lol: :hand: Quote
Samba Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Zwykle 10% zrobionych zdjęć jest 'ciekawych' :wink: :hmmmm: :wink: Ja bym powiedziala, ze 90% zdjec jest dla koneserow... Sposrod mnostwa zdjec Samby wybranych kilka (przykladowo), tych udanych... Quote
Evelina Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Samba, Argo, czy przypadkiem nie pomyliliscie topikow ? :hmmmm: Przeciez fotki w galerii sie wkleja :roll: Poniewaz to jest off wiec pozwole sobie zadac wlascicielom labradorow pytanko. :D Otoz wczoraj mialam okazje poglaskac laba. :roll: Tez mi wielkie wydarzenie :roll: , ale..... na moich lekko wilgotnych palcach pozostal niezly "pedzelek" ostrawej siersci :o . Wlascicielka twierdzi, ze one tak maja i w dodatku przez okragly rok. Powiedzcie mi czy to prawda ? :o Osobiscie bylam lekko przerazona :oops: . Quote
Samba Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Samba, Argo, czy przypadkiem nie pomyliliscie topikow ? :hmmmm:Przeciez fotki w galerii sie wkleja :roll: Hmmm... Ale jak umieszcze i tu i tam, to bede miala + dwa posty, tak? :P Poniewaz to jest off wiec pozwole sobie zadac wlascicielom labradorow pytanko. :D Otoz wczoraj mialam okazje poglaskac laba. :roll: Tez mi wielkie wydarzenie :roll: , ale..... na moich lekko wilgotnych palcach pozostal niezly "pedzelek" ostrawej siersci :o . Wlascicielka twierdzi, ze one tak maja i w dodatku przez okragly rok. Powiedzcie mi czy to prawda ? :o Osobiscie bylam lekko przerazona :oops: . Acha. Ja tysz sie nacielam, pomyslalam, albo lab, albo golden. Potem pomyslalam, golden nie bo ma dluga siersc, bedzie siersciuchem. No i mam laba, ktory jest mega siersciuchem (wlosy sa wyjatkowo sztywne i ostre, wiec wbijaja sie we wszystko na mur). Pomaga jedynie codzienne wyczesywanie (w okresie linienia niezbedne), ale nie zawsze jest na to czas... Quote
Samba Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Evelina, Twojemu pieskowiu jezyk sie wylaczyl! Wgapiam sie i wgapiam, a go nie ma! Quote
Evelina Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Samba, Argo, czy przypadkiem nie pomyliliscie topikow ? :hmmmm:Przeciez fotki w galerii sie wkleja :roll: Hmmm... Ale jak umieszcze i tu i tam, to bede miala + dwa posty, tak? :P Oczywiscie :roll: , pedz do galerii i wklejaj, najlepiej po jednym zdjeciu w poscie :roll: Acha. Ja tysz sie nacielam, pomyslalam, albo lab, albo golden. Potem pomyslalam, golden nie bo ma dluga siersc, bedzie siersciuchem. No i mam laba, ktory jest mega siersciuchem (wlosy sa wyjatkowo sztywne i ostre, wiec wbijaja sie we wszystko na mur). Pomaga jedynie codzienne wyczesywanie (w okresie linienia niezbedne), ale nie zawsze jest na to czas...Pomimo zalet charakteru labow, dziekuje za taka przyjemnosc :oops:W lozku sobie takiego towarzystwa nie wyobrazam :o , z pelnym szacunkiem dla tych ktorzy to lubia :lol: Evelina, Twojemu pieskowiu jezyk sie wylaczyl! Wgapiam sie i wgapiam, a go nie ma! :o :o :o cos podobnego ?U mnie nadal sie pojawia. Moze masz, jak kilka juz osob, "schizy" na tle mojego emblematu :oops: Quote
Samba Posted June 6, 2004 Posted June 6, 2004 Evelina, Twojemu pieskowiu jezyk sie wylaczyl! Wgapiam sie i wgapiam, a go nie ma! :o :o :o cos podobnego ?U mnie nadal sie pojawia. Moze masz, jak kilka juz osob, "schizy" na tle mojego emblematu :oops: Schizy to ja moge miec co najwyzej na tle ilosci lapek nad Twoim emblematem. Sama zarrraz jakis jezyk wymysle do swojego. Mam nawet pomysl... Quote
Evelina Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Samba, ale mutant ci wyszedl. :lol: Lec na offa, pisz stosowne :oops: :roll: teksty, to i lapek bedziesz miala wiecej. 8) Quote
argo Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Acha. Ja tysz sie nacielam, pomyslalam, albo lab, albo golden. Potem pomyslalam, golden nie bo ma dluga siersc, bedzie siersciuchem. No i mam laba, ktory jest mega siersciuchem (wlosy sa wyjatkowo sztywne i ostre, wiec wbijaja sie we wszystko na mur). Pomaga jedynie codzienne wyczesywanie (w okresie linienia niezbedne), ale nie zawsze jest na to czas...Pomimo zalet charakteru labow, dziekuje za taka przyjemnosc :oops:W lozku sobie takiego towarzystwa nie wyobrazam :o , z pelnym szacunkiem dla tych ktorzy to lubia :lol: Cóz. Nie da się ukryc,że należe do tych osób, które LUBIA mieć: ......... i "LAS" :roll: ..............i "TARTAK" :wink: ................i "PSA" :lol: BTW. Z pełnym szacunkiem, dla tych, którzy TO lubią - NIE LUBIĘ :wink: psa na kolanach :roll: Quote
00000 Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 NIE LUBIĘ :wink: psa na kolanach :roll: Ja też nie :lol:Trzydzieści parę kilo to nic przyjemnego dla kobiecych kolan 8) 8) 8) Quote
maryglu Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 A ja lubię - i psa w łóżku i na kobiecych kolanach i wszędzie! Fakt, że to nic przyjemnego, kiedy pies linieje, a ty z nim sypiasz, bo wtedy sierść jest wszędzie, ale na szczęscie należymy z mężem do tych mniej sprzątających. A poza tym mamy dobry odkurzacz, więc to tak naprawdę żaden problem. Aha, tapicerkę kiedyś w samochodzie mieliśmy czarną, teraz niestety jest biszkoptowa... Quote
00000 Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 O nie - nasz cielak ma zakaz wstępu do sypialni 8) Tylko rano, jak się zbudzimy sterczy w otwartych drzwiach i nieśmiało próbuje choć aby, aby przednią łapką troszeczkę nastąpić na sypialnianą wykładzinę... :lol: :lol: :lol: A i tak przy odkurzaniu sporo sierści jeszcze nazbieram... Quote
PIKA Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 NIE LUBIĘ :wink: psa na kolanach :roll: Ja też nie :lol:Trzydzieści parę kilo to nic przyjemnego dla kobiecych kolan 8) 8) 8) :o mój sucz ma 60 kg i ja bardzo lubie, jak mi na kolanka siada 8) Spać tez z nią lubie :oops: bo taka mieciutka jest :roll: Chyba, że ja masochistka jestem :niewiem: Quote
00000 Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 mój sucz ma 60 kg i ja bardzo lubie, jak mi na kolanka siada 8) :o :o :o Twoje maleństwo waży więcej ode mnie... a jakby w czasie snu nieopatrznie mnie przygniotła??? :o :o :o Wolę nie myśleć :roll: PIKA - a nie zdarza ci się czasem zostać wypchniętą z łóżka??? :lol: :lol: :lol: Quote
argo Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 :lol: Gada sadysta z masochistką. ONA - 'duś mnie, dręcz mnie'. ON - 'a właśnie, że nie, własnie, że NIE' :wink: Quote
Evelina Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 mój sucz ma 60 kg i ja bardzo lubie, jak mi na kolanka siada 8) :o :o :o Twoje maleństwo waży więcej ode mnie... a jakby w czasie snu nieopatrznie mnie przygniotła??? :o :o :o Wolę nie myśleć :roll: PIKA - a nie zdarza ci się czasem zostać wypchniętą z łóżka??? :lol: :lol: :lol:Pagaj :o :o :o to ty zawsze na "gorze" ? Nie powiesz chyba, ze to co cie z reguly przygniata lzejsze jest od ciebie 8) Quote
PIKA Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 PIKA - a nie zdarza ci się czasem zostać wypchniętą z łóżka??? :lol: :lol: :lol: Coś Ty, :lol: Ona jest tak delikatna, że ja czasami nie wiem, ze z psem spie. :lol: Kulturalna jest, wzdłuz lezy grzecznie z główka na poduszce :lol: O tak na przykład :lol: Gada sadysta z masochistką. ONA - 'duś mnie, dręcz mnie'. ON - 'a właśnie, że nie, własnie, że NIE' :wink: :hmmmm: Ja mam sucza, ja tyz plec żeńska to se chyba nie pogadamy :roll: :wink: Quote
00000 Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Pagaj :o :o :o to ty zawsze na "gorze" ? Nie powiesz chyba, ze to co cie z reguly przygniata lzejsze jest od ciebie 8) Evelinka... to co MNIE przygniata jest na tyle delikatne, mimo swej wagi, że krzywdy mi nie robi :lol: :lol: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.