Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ludzie nie przestaną nigdy rozsiewania tego jadu!!? :(

Jakiego jadu?

Posted

Melduję się na wątku Frigusia :)
Będę robiła wizytę PA chłopakowi :)

 

 

Aniu Kochana!!!

 

Wiola mi mówiła, że jutro jedziesz na wizytę, dziękujemy serdecznie!!!

 

Z całych sił trzymam kciuki!!!

Posted

Zaraz po wizycie zrelacjonuję wszystko Wioli, a potem odezwę się na wątku :)

 

Ja będę w pracy, ale może uda mi się wejść na dogo i przeczytać relację na gorąco.

 

Poza tym Wiola obiecała, że jak tylko będzie miała wieści od Ciebie Aniu, to mi napisze sms-a 

 

o rajuniu to już jutro ? <nerwus> oby to był TEN domek 7522249000_1421265394.gif

 

Wiem, że na razie nie ma się co emocjonować, ale ostatnio był taki zastój w adopcjach, że każdy sensowny telefon powoduje niemal zawał serca.

 

Halszko, to dzięki Tobie Państwo wypatrzyli Frigusia!!!

Posted

Przed 15 nie dam rady się odezwać na wątku, więc Gabi spokojnie :)

 

To się dobrze składa, przeczytam, jak dotrę do domu.

 

Kciuki zaciśnięte!!!

Posted

Dzięki za kciuki :)
Już wszystko relacjonuję: nieduże mieszkanko, w którym są dwie osoby. Pan (od niedawna na emeryturze) i córka, która pracuje w systemie zmianowym 12/24, a od czasu do czasu na kilka dni przenosi się do swojej córki, aby pomóc w opiece nad małymi dziećmi. Pan od dłuższego czasu był zdecydowany na adopcję pieska, gdyż nie chce bezczynnie siedzieć w domu i potrzebuje towarzysza. Córka od dziecka znosiła do domu znajdki, ale po ostatnim psie (jej córka przyniosła szczeniaka pozostawionego w kartonowym pudełku na przystanku), który odszedł jakiś czas temu po kilkunastu latach życia, powiedziała, że już nigdy więcej..., że nie zniesie bólu rozstania. Ale - jak to w życiu bywa - zmieniła zdanie :). Byli zdecydowani na adopcję bezdomniaczka ze schronu, ale przeglądali też ogłoszenia. Historia Frigusia wzruszyła ogromnie. Pani popłakała się w pracy, czytając krótką historię losu psiaka. Powiedziała, że gdyby tylko miała warunki, wzięłaby więcej piesków.
Frigo nie będzie nigdy sam, bo Pan jest w domu cały czas. Pani była przekonana, że już dziś Frigo będzie z nimi, więc była przygotowana na wycieczkę do Makili :)
Uwrażliwiłam (a tak naprawdę, zakazałam) Państwa na kwestię puszczania psa luzem. Nie było sprzeciwu ani próby "wymądrzania się", aczkolwiek mieli na to ochotę na wiosnę, bo wokół lasek i piękne tereny do hasania. Powiedzieli, że rozumieją i że będą się stosować :). Mówiłam też o tym, że na początku piesek może siurać w domu. Pan powiedział, że wie, że to normalne i że może z Frigusiem wychodzić co godzinę :).
Decyzja należy do Wioli:), ale moim zdaniem miłości Frigusiowi nie zabraknie :) Pan z ogromnym ciepłem opowiadał o psie i kotach, które mieli wcześniej (Ares, Eliza i Książę), córka o suni znajdkowej (Łatka), która tyle z nią przeżyła

  • Upvote 1
Posted

Panno Marple...  :wub:

 

Mistrzowskie ogłoszenia Halszki z przepięknym tekstem Gabuni, który wzrusza każdego... Piękne foty Makili...

Profesjonalna wizyta PA Panny Marple... Dobrzy, mądrzy Ludzie czekający na psa... :)

Ej, Friguś! Chyba będziesz pakowac swój plecaczek. :D

 

CZEKAMY NA WIOLĘ. 

Od Której tu się wszystko  zaczęło...   :)

Posted

Dodam tylko, że zapewniłam transport Frigusiowi :). Pani pojedzie ze mną (jeśli decyzja Wioli będzie na tak) i chciała pokryć koszty, ale ja, oczywiście, nie zgodziłam się na zwrot. Pojadę po Panią i po Frigusia, i zawiozę do domciu :)

Posted

Dodam tylko, że zapewniłam transport Frigusiowi :). Pani pojedzie ze mną (jeśli decyzja Wioli będzie na tak) i chciała pokryć koszty, ale ja, oczywiście, nie zgodziłam się na zwrot. Pojadę po Panią i po Frigusia, i zawiozę do domciu :)

 

Cudnie. :)

Ale oczywiście czekamy na Wiolę. :)

Posted

Dzięki za kciuki :)
Już wszystko relacjonuję: nieduże mieszkanko, w którym są dwie osoby. Pan (od niedawna na emeryturze) i córka, która pracuje w systemie zmianowym 12/24, a od czasu do czasu na kilka dni przenosi się do swojej córki, aby pomóc w opiece nad małymi dziećmi. Pan od dłuższego czasu był zdecydowany na adopcję pieska, gdyż nie chce bezczynnie siedzieć w domu i potrzebuje towarzysza. Córka od dziecka znosiła do domu znajdki, ale po ostatnim psie (jej córka przyniosła szczeniaka pozostawionego w kartonowym pudełku na przystanku), który odszedł jakiś czas temu po kilkunastu latach życia, powiedziała, że już nigdy więcej..., że nie zniesie bólu rozstania. Ale - jak to w życiu bywa - zmieniła zdanie :). Byli zdecydowani na adopcję bezdomniaczka ze schronu, ale przeglądali też ogłoszenia. Historia Frigusia wzruszyła ogromnie. Pani popłakała się w pracy, czytając krótką historię losu psiaka. Powiedziała, że gdyby tylko miała warunki, wzięłaby więcej piesków.
Frigo nie będzie nigdy sam, bo Pan jest w domu cały czas. Pani była przekonana, że już dziś Frigo będzie z nimi, więc była przygotowana na wycieczkę do Makili :)
Uwrażliwiłam (a tak naprawdę, zakazałam) Państwa na kwestię puszczania psa luzem. Nie było sprzeciwu ani próby "wymądrzania się", aczkolwiek mieli na to ochotę na wiosnę, bo wokół lasek i piękne tereny do hasania. Powiedzieli, że rozumieją i że będą się stosować :). Mówiłam też o tym, że na początku piesek może siurać w domu. Pan powiedział, że wie, że to normalne i że może z Frigusiem wychodzić co godzinę :).
Decyzja należy do Wioli:), ale moim zdaniem miłości Frigusiowi nie zabraknie :) Pan z ogromnym ciepłem opowiadał o psie i kotach, które mieli wcześniej (Ares, Eliza i Książę), córka o suni znajdkowej (Łatka), która tyle z nią przeżyła

 

 

Aniu, dziękujemy serdecznie za przeprowadzenie wizyty!!!

 

Pani się popłakała, czytając historię Frigusia, a ja ryczę, czytając już trzeci raz relację z wizyty.

 

Czekam na Wiolę, jeśli mogę się krótko wypowiedzieć jestem na TAK, ale decyzja oczywiście należy do Wioli.

Posted

Witam Kochane ,przepraszam że dopiero teraz ale dzień zabiegany... Oczywiście że zgadzam się na adopcję Frigusia ,rozmawiałam już o tym z Panią i była bardzooooo szczęśliwa a ja jeszcze bardziej!!!!!Mamy kolejną piękną adopcję na dogo dzięki Wam wszystkim ,dziękuje z całego serca !!!!!

Posted

Friguś szybciutko znalazł domek :) to takie emocje i radość!!!! Dostałam nawet zaproszenie od Pani ,a że mój syn mieszka w Krakowie więc postaram się odwiedzić Frigusia !!! :)

 

Wspaniale!!!

 

Friguś może się pakować!!!

 

Kiedy przeprowadzka?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...