Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie ja mam takie pytanie bo jak byłam w schronisku jakiś czas temu to pytałam czy jest możliwość wziąć Verisa na DT i niestety nie zgodzili się, pytałam dlatego, że chciałam go poznać na terenie poza schroniskiem ponieważ bardzo polubiłam tego psa. Nie rozumiem czemu nie chcą akurat jego dać na DT, nie chodzi o jakieś koszty utrzymania, bo nie ma takiej potrzeby, żeby mi ktoś dawał jakieś fundusze, no chyba, że jakieś odpukać leczenie drogie.
Czemu tylko szczeniaki i dużo starsze psy mogą trafić do DT??
Z góry dzięki za odpowiedź.

Posted

[quote name='malvi']Słuchajcie ja mam takie pytanie bo jak byłam w schronisku jakiś czas temu to pytałam czy jest możliwość wziąć Verisa na DT i niestety nie zgodzili się, pytałam dlatego, że chciałam go poznać na terenie poza schroniskiem ponieważ bardzo polubiłam tego psa. Nie rozumiem czemu nie chcą akurat jego dać na DT, nie chodzi o jakieś koszty utrzymania, bo nie ma takiej potrzeby, żeby mi ktoś dawał jakieś fundusze, no chyba, że jakieś odpukać leczenie drogie.
Czemu tylko szczeniaki i dużo starsze psy mogą trafić do DT??
Z góry dzięki za odpowiedź.[/QUOTE]

Do DT trafiają psy, które potrzebują natychmiastowej opieki, takie u których już z góry można założyć, że sobie nie poradzą. Veris jest silnym, młodym psiakiem, który zapewne szybko przywiązałby się do Ciebie i co, potem kolejna rozłąka, gdy trafi się DS? Tym bardziej, że teraz wrócił po raz kolejny, na szczęście nie był długo w tym domu, ale pomyśl, jak to byłoby u Ciebie, np. po miesiącu? No chyba że zamierzasz go adoptować na stałe, to jeżeli chcesz go poznać, to po prostu przyjedź do schroniska w czwartek po południu czy w sobotę rano, gdy jest wolontariat, a będziesz miała okazje poznać chłopaka, który będzie ze swoim wolontariuszem na spacerze. ;)

Posted

[quote name='pralinka94']Do DT trafiają psy, które potrzebują natychmiastowej opieki, takie u których już z góry można założyć, że sobie nie poradzą. Veris jest silnym, młodym psiakiem, który zapewne szybko przywiązałby się do Ciebie i co, potem kolejna rozłąka, gdy trafi się DS? Tym bardziej, że teraz wrócił po raz kolejny, na szczęście nie był długo w tym domu, ale pomyśl, jak to byłoby u Ciebie, np. po miesiącu? No chyba że zamierzasz go adoptować na stałe, to jeżeli chcesz go poznać, to po prostu przyjedź do schroniska w czwartek po południu czy w sobotę rano, gdy jest wolontariat, a będziesz miała okazje poznać chłopaka, który będzie ze swoim wolontariuszem na spacerze. ;)[/QUOTE]


Byłam już w schronisku jeszcze jak był Billy i miałam możliwość ale tylko z Billym pospacerować na smyczy i zobaczyć jak się zachowuje, odnośnie Verisa to jego spacer polega na tym, że jest on wypuszczany przez swojego wolontariusza na wybieg i wychodzi na to że jedynie można sobie popatrzeć jak sobie biega, bo smycz leży gdzieś obok.
Rozmawiałam z jego wolontariuszem i niewiele więcej się dowiedziałam niż jest na stronie, bo chciałam wiedzieć jak się zachowuje sam w domu ale nikt nie ma informacji na ten temat. DT jest najlepszym sposobem na poznanie psa i jego zachowań, bo właśnie to, że pies wraca po raz kolejny jest dziwne. Dodatkowo DT odciąża schronisko z opieki i karmieniem tego psa. Rozumiem, że są takie zasady ale dla mnie to dziwne trochę. Postaram się pojechać w sobotę i coś więcej dowiedzieć.
Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam

Posted

[quote name='pralinka94']Do DT trafiają psy, które potrzebują natychmiastowej opieki, takie u których już z góry można założyć, że sobie nie poradzą. Veris jest silnym, młodym psiakiem, który zapewne szybko przywiązałby się do Ciebie i co, potem kolejna rozłąka, gdy trafi się DS? Tym bardziej, że teraz wrócił po raz kolejny, na szczęście nie był długo w tym domu, ale pomyśl, jak to byłoby u Ciebie, np. po miesiącu? No chyba że zamierzasz go adoptować na stałe, to jeżeli chcesz go poznać, to po prostu przyjedź do schroniska w czwartek po południu czy w sobotę rano, gdy jest wolontariat, a będziesz miała okazje poznać chłopaka, który będzie ze swoim wolontariuszem na spacerze. ;)[/QUOTE]

Ale tak działa wiele hoteli i dt - psa oddaje się po kilku latach, więc nie kapuję :o Przychylam się do tego co napisała malvi.

Posted

A jednak ktoś mnie poparł, dziękuję.
Chodzi mi o to, że często zdarza się, że pies będący w DT zostaje tam na stałe dlatego, że okazał się idealnym przyjacielem i jego opiekun tak go pokochał, że nie jest w stanie go oddać.
W schronisku nie da się poznać psa, bo on jak wychodzi na spacer to musi się wybiegać, nie wiadomo jak zachowuje się w domu itd.
Poza tym DT mógłby stworzyć dokładny opis psa niż wolontariusz, co pozwoliłoby uniknąć nieporozumień i częstego zwracania psa dlatego, że nie było w opisie dokładnie jak może się zachować.

Posted

[quote name='pralinka94']Do DT trafiają psy, które potrzebują natychmiastowej opieki, takie u których już z góry można założyć, że sobie nie poradzą. Veris jest silnym, młodym psiakiem, który zapewne szybko przywiązałby się do Ciebie i co, potem kolejna rozłąka, gdy trafi się DS? Tym bardziej, że teraz wrócił po raz kolejny, na szczęście nie był długo w tym domu, ale pomyśl, jak to byłoby u Ciebie, np. po miesiącu? No chyba że zamierzasz go adoptować na stałe, to jeżeli chcesz go poznać, to po prostu przyjedź do schroniska w czwartek po południu czy w sobotę rano, gdy jest wolontariat, a będziesz miała okazje poznać chłopaka, który będzie ze swoim wolontariuszem na spacerze. ;)[/QUOTE]

oj oj strasznie dziwne rozumowanie - to znaczy, że pobyt w schronisku jest lepszy??? psy dobrze znoszą przeprowadzki z DT do DS - szybko się przywiązują, a przynajmniej pies z DT pójdzie do dobrze dobranego DS - a nie losowo - kto chce, ten bierze i potem kilkakrotnie pies wraca do schroniska; uważam, że każdy pies powinien mieć szansę pójść na DT jeśli tylko jest osoba chętna się tym zająć

Posted

Jak byłam poznać trochę Verisa to widać było, że bardziej jest zainteresowany wolontariuszem, do którego przywykł i którego się słucha a nie tymi co przyszli go poznać. Nie wydaje mi się, żeby pobyt w schronisku był lepszy, bo mieszkanie w DT daje więcej niż namiastkę kontaktu z ludźmi, codzienne spacery itd. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni bo te zasady są dziwne.
Pozdrawiam

Posted

[quote name='malvi']Jak byłam poznać trochę Verisa to widać było, że bardziej jest zainteresowany wolontariuszem, do którego przywykł i którego się słucha a nie tymi co przyszli go poznać. Nie wydaje mi się, żeby pobyt w schronisku był lepszy, bo mieszkanie w DT daje więcej niż namiastkę kontaktu z ludźmi, codzienne spacery itd. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni bo te zasady są dziwne.
Pozdrawiam[/QUOTE]

Też mi się to wydaje dziwne, nie wiem czemu tak jest?

Posted

[quote name='malvi']Byłam już w schronisku jeszcze jak był Billy i miałam możliwość ale tylko z Billym pospacerować na smyczy i zobaczyć jak się zachowuje, odnośnie Verisa to jego spacer polega na tym, że jest on wypuszczany przez swojego wolontariusza na wybieg i wychodzi na to że jedynie można sobie popatrzeć jak sobie biega, bo smycz leży gdzieś obok.
Rozmawiałam z jego wolontariuszem i niewiele więcej się dowiedziałam niż jest na stronie, bo chciałam wiedzieć jak się zachowuje sam w domu ale nikt nie ma informacji na ten temat. DT jest najlepszym sposobem na poznanie psa i jego zachowań, bo właśnie to, że pies wraca po raz kolejny jest dziwne. Dodatkowo DT odciąża schronisko z opieki i karmieniem tego psa. Rozumiem, że są takie zasady ale dla mnie to dziwne trochę. Postaram się pojechać w sobotę i coś więcej dowiedzieć.
Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam[/QUOTE]

Oj dziewczyny to nie tak...
Nie mówię absolutnie, że schronisko jest lepsze, ale co jeżeli nie będzie potrafił się zachowywać poprawnie w domu? Zobaczysz jak sie zachowuje i co dalej z nim? Przepraszam, że wyrażam się w ten sposób, ale piszesz troszke tak, że gdyby Veris się nie spisał, to raczej nie chciałabyś go zostawić... (szukanie domu stałego czasami trwa tygodniami, a jak jeszcze pies ma problemy, to w ogóle) a jak byłby psem, który się super zachowuje, to już tak. Ja rozumiem, przecież nikt nie chce mieć uciążliwego psa, tylko po prostu nie chcę żeby trafił przypadkiem z powrotem do schroniska... nie znamy się, ale myślę, że nie jesteś osobą, która od tak by go oddała, ale po prostu martwią mnie te adopcje... jeżeli jednak decydujesz się tylko na DT, to musisz sie liczyc, że od razu DS może nie znaleźć. Jeżeli jesteś przekonana co do Verisa w 100% to próbuj przekonać schronisko, a jak nie, to może inna bida potrzebująca pomocy?

Posted (edited)

[quote name='gil.marzena']Czy mogę to odbierać jako zgodę na DT dla Ambera i dzwonić jutro do zainteresowanej Pani? Może odezwałby się jeszcze ktoś kto prowadzi nasze konto, czy faktycznie są na to pieniądze? [/QUOTE]Ja prowadzę katowickie konto. Ile jest na nim pieniędzy widać w 1 poście :). Troszkę jest.
Ale z tego co napisała soboz4 rozumiem, że Amber miałby być finansowany z pieniędzy zbieranych na akcjach, czyli pieniędzy fundacyjnych.

[quote name='jofracy']czy mówiąc o jamniku masz na myśli Rolkę? [URL]https://www.facebook.com/events/452862284753840/[/URL][/QUOTE]Nie ma mnie na FB, więc nie mogłam sprawdzić, ale sprawdziłam na Picassie. Tak, to chodzi o Rolkę.



Jeśli chodzi o wydawanie psów na dt to się nie wypowiadam, bo bardziej na miejscu byłaby wypowiedź kogoś, kto współpracuje ze schronem i z fundacją (która, jak rozumiem, te dt potem pilotuje). Jak rozumiem rozmawiamy tu o oficjalnym wydawaniu do dt, czyli takim z umową podpisywaną z fundacją. I tu, jak sądzę chodzi o ograniczone finanse - kasa nie jest z gumy i nie rozmnaża się sama, niestety. Jeśli trzeba pomóc jakiemuś psu/kotu, a pomóc wszystkim się nie da to wybiera się psa bardziej potrzebującego i to jest sensowne wytłumaczenie na dt dla zwierząt starszych czy schorowanych. Ale może są jeszcze jakieś inne. Nie wiem.
Natomiast jeśli ktoś chce "nieoficjalnie", bez umowy, poza zasadami wydawania na dt dać psu dom tymczasowy to po prostu jedzie do schronu i adoptuje go na siebie, a potem szuka nowego właściciela. Tak np. ja brałam do siebie Ziutkę, sunię z naszego schronu, już ładnych kilka lat temu.

A zatem[B] Malvi[/B], jeśli chcesz dać Verisowi dt to po prostu jedź do schroniska, zaadoptuj go (tak jakbyś brała go na stałe), załóż mu wątek na dogo, zrób opis, porób ogłoszenia. Na pewno wspomożemy Cię jakąś kasą z katowickiego konta, ale zagwarantować płatności za wszystko (jedzenie, ew. leki i inne wydatki) nie możemy. Poza tym, dając Verisowi dt, musisz być przygotowana na ewentualne problemy - np. że pies będzie niszczył albo że będzie hałasował, itp. Nie powinnaś go brać "na próbę" i jak okaże się, że jest problematyczny to zwrócić. Albo gdy okaże się, że szukanie domu trwa zbyt długo, a może tak być... Przemyśl sobie to dobrze.

Edited by maciaszek
Posted

o ile mi wiadomo na dt mogą iść psy:
-stare lub chore
-szczeniaki -> ale do któregoś miesiąca? nie chce nic poplątać:roll:
ale kiedyś właśnie kogoś w schronisku pytałam i powiedział mi że to wyszło od nowego roku.

[B]maciaszku[/B] Sani jest na DS? bo coś napisałaś o finansowaniu... niedawno wróciłam i mogłam czegoś nie doczytać

dzisiaj albo wczoraj z interwencji przyjechał pies potrącony przez auto ( a właściwie wywalił go właściciel z auta (jadącego) i potem potrąciło go auto:angryy:) pies będzie operowany na Brynowie, jest to sunia 1,5 roku. Paweł zaoferował DT - był to warunek żeby przeprowadzono operacje
Paweł pewnie założy wątek i napisze coś więcej jak będzie wiedział... ale [B]3majcie kciuki za sunie [/B]

Posted

[quote name='saphira18'][B]maciaszku[/B] Sani jest na DS? bo coś napisałaś o finansowaniu... niedawno wróciłam i mogłam czegoś nie doczytać[/QUOTE]Kurcze, pomyliłam imię :oops:. Chodziło mi o Fantę!

Posted

maciaszek napisał(a):

A zatem Malvi, jeśli chcesz dać Verisowi dt to po prostu jedź do schroniska, zaadoptuj go (tak jakbyś brała go na stałe), załóż mu wątek na dogo, zrób opis, porób ogłoszenia. Na pewno wspomożemy Cię jakąś kasą z katowickiego konta, ale zagwarantować płatności za wszystko (jedzenie, ew. leki i inne wydatki) nie możemy. Poza tym, dając Verisowi dt, musisz być przygotowana na ewentualne problemy - np. że pies będzie niszczył albo że będzie hałasował, itp. Nie powinnaś go brać "na próbę" i jak okaże się, że jest problematyczny to zwrócić. Albo gdy okaże się, że szukanie domu trwa zbyt długo, a może tak być... Przemyśl sobie to dobrze.



Może faktycznie masz rację, po prostu nie mam się od kogo dowiedzieć więcej o nim, więc lepiej chyba nie ryzykować a dobrze przemyśleć sprawę posiadania psiego przyjaciela.

Posted

Są pytania na które nikt nie odpowie, bo psa w schronie (jak sama zresztą zauważyłaś) nie poznasz dobrze, bo jak np. dowiedzieć czy pies potrafi zostawać sam w domu? To mogliby powiedzieć ludzie, którzy go zaadoptowali i oddali, ale osoby oddające psy do schroniska najczęściej mało mówią o zwierzaku którego oddają i chcą jak najszybciej uciec... Poza tym nigdy nie ma pewności czy mówią prawdę :roll:. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności co czwarty oddawany pies demoluje mieszkanie gdy zostaje sam, co czwarty brudzi, co czwarty gryzie dzieci, a co czwarty powoduje alergie...

Jeśli chcesz poznać Verisa lepiej to może przyjedź kilka razy na wolontariat do schroniska i pobądź z nim trochę?

Posted

Szkoda, że ludzie, którzy oddają psy do schroniska nie chcą być na tyle pomocni, żeby wystawić im opinie, bo to byłoby pomocne ale masz rację, oby jak najszybciej uciec. Alergia to często spotykany argument ewentualnie wyjazd za granice. Pies nie gryzie bez powodu, ale nikt nie powie czemu się tak zachował, bo może to wina dziecka a nie psa. Wszystko dokładnie przemyślę i pewnie jeszcze kilka razy pojawię się w schronisku zanim zdecyduję się wziąć psa.
Dzięki za rady, które bardzo doceniam.

Posted

Jeśli chodzi o Aresa nadal jest w schronisku :(
Pani u której jest Fanta może wziąć również tą potrąconą suczkę i Ambera. Jeśli chodzi o Sunię to nie ma problemu, bo leczenie mamy z głowy, a karmę dostaniemy ze schroniska, a Amber też na pewno może iść na DT? Jak coś mogę go zawieźć w piątek (31.08) jak będę jechać do Fanty. Wiadomo coś o kosztach jego wyżywienia? W razie czego co miesiąc mogę zawozić karmę dla Suni (ze schroniska) oraz pieniążki na żywienia Fanty i Ambera i wówczas odbierać paragony i wklejać na wątek schroniska.

Posted

Amber jest pieskiem po wypadku samochodowym, w efekcie którego miał uszkodzoną mordkę, trzeba było usunąć 4 zęby. Wydaje mi się że kwalifikuje go to do grona psów, którym najbardziej byłby potrzebny DT, jednak czy powinnam "poprosić o zgodę" któregoś z pracowników schroniska tak dla pewności? Panią Anię? Pytam, bo nie załatwiałam tego wcześniej. Nie wiem ile wyniosłyby koszty jego wyżywienia, czy Pani sama im coś gotuje czy kupuje karmę? Fajnie by było gdyby w razie pozytywnego załatwienia sprawy miał transport na miejsce już za tydzień;)

Posted

Pani dla Fanty gotuje i daje też suchą karmę :) Ja tylko odbieram potem rachunek i my pokrywamy koszty tego wyżywienia, więc z Amberem będzie pewnie tak samo... tylko nie wiem jakie tu będą koszty, bo on jest dużo mniejszy od Fanty? Trzeba Pani jakąś konkretną sumę powiedzieć. Myślę, że jeśli Bożena się zgodziła i nikt inny się nie sprzeciwiał to może jechać do DT w piątek za tydzień, wówczas tak jak pisałam mogę go zabrać, a Ty Marzena jak masz ochotę możesz jechać ze mną :) Do Pani Ani, hmm... uważam, że też warto zadzwonić co o tym myśli itd. ale nie wiem jak reszta uważa :)

Posted (edited)

To świetna wiadomość, każdy pies zasługuje na szansę.
Może warto by było ogłaszać psy i koty na tablica.pl?? Bo tam zagląda dużo ludzi.

Edited by malvi
Posted

Dzisiaj widziałam Elvisa w boksie... nie wiem, czy wrócił, czy też nie był adoptowany.

Dzwoniłam też do Pani, która wzięła na DT tą suczkę po wypadku. Sunia czuje się dobrze jak na tak poważną operację, apetyt jako taki ma, z psami się dogaduje, a kotów się boi (operacja była robiona wczoraj). Podobno chce się tylko przytulać, głaskać i spać :) Jak będę w piątek odwiedzać Fantę to zrobię jej zdjęcia i założę wątek do tego czasu będziemy więcej wiedzieć na jej temat, gdyż od razu z ulicy trafiła na stół operacyjny... Miejmy nadzieję, że jej łapka będzie sprawna i nie będzie żadnych komplikacji po operacji, najważniejsze teraz będą najbliższe dni... Trzymajcie kciuki za Nią!

Posted

ania91sc napisał(a):
Dzisiaj widziałam Elvisa w boksie... nie wiem, czy wrócił, czy też nie był adoptowany.


Uff, dobrze że nie usunęłam ogłoszeń!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...