Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Georgia]Po imprezie super. Sam ślub trwał max 10 minut...wiedziałam że cywilne są krótkie ale mimo wszystko nie sądziłam że aż tak. Gdyby gostek, który ślubu udzielał nie mówił tak wolno i nie robił takich długich przerw na oddech to trwałby dwie minuty w porywach do trzech :evil_lol:
Później wszyscy pojechali do domu panny młodej, zainstalowali się przy stole i miło spędzali czas...początkowo było trochę drętwo ale to raczej normalne, za to później było coraz lepiej. W domu byłam parę minut przed 24 więc o młodej godzinie ale to nie było w końcu wesele...wesele będzie za rok po ślubie kościelnym bo taki jest plan działania.

Mi się nie śpieszy z zakładaniem rodziny, może gdybym była w stałym związku to miałabym inne podejście ale póki co nie widzę siebie w roli żony a tym bardziej matki.
Ogólnie moje życie uczuciowe to bardzo zagmatwana sprawa... sama aż nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Obecnie też mam kłopot z pewnych osobnikiem przez co także z sobą. Oboje od lat się zwodzimy i to w pewien określony schemat....co jakiś czas dużo ze sobą rozmawiamy, widujemy się po czym powoli to zamiera i potrafimy rozmawiać sporadycznie albo wcale tygodniami a potem znów zaczynamy rozmowy i spotkania... tak w kółko do porzygania. Żadne z nas nie potrafi się określić więc zniechęcamy się gdy pojawiają się inne opcje. Chora sytuacja.

A jeszcze co do szybkich ślubów to mam kolegę, który brał ślub w wieku 19 lat i nie dlatego że wpadli...oświadczył się dziewczynie w wieku 18 lat po roku znajomości. Są małżeństwem do dzisiaj, czyli to będzie już 5 lat i mają 3 letnią córeczkę.
Tak na prawdę mało kto wtedy wierzył w to że związek ten przetrwa :)

Co do ćwiczeń to ćwiczę sumiennie w każdej wolnej chwili :)
W piątek nawet przytupałam troszkę nóżką do dwóch piosenek ale potem dostałam zakaz ze strony taty przyjaciółki :evil_lol:
[/FONT]

Posted

Ja też nie śpieszę się, nie ma takiej opcji - to nie ja wyszłam za mąż, koleżanka. ;) Ale to super że się tak bawiłaś - a tańczyć, dobrze że potańczyłaś, to też jakaś rehabilitacja! :D
A co do spraw miłosnych - ale to po prostu żadne z was się nie określiło co do kierunku w którym te spotkania zmierzają, tak? I dlatego tak jest, spotkania-przerwa?
unikatowydiament - przyjdzie czas, zobaczysz.:cool3:

Posted

[quote name='unikatowydiament']Też w sumie nie śpiesze sie do ślubu,ale nie raz to taki jakiś żal mnie dopada jak patrzę na zakochane pary:(
a może że Ja koło 30 i wszystko wszystkim zazdroszcze

pozdrawiam i miłej niedzieli życzę:)
[FONT=Georgia]
Każdy tak ma. Nie wierzę tym, którzy mówią że wspaniale im jest być samym i za nic w świecie nie zmieniliby takiego stanu rzeczy.

Dzięki i wzajemnie :)
Chociaż moja miła nie będzie bo na 17 idę do pracy, w dodatku tylko na 4h :angryy:
[/FONT]

[quote name='FredziaFredzia']Ja też nie śpieszę się, nie ma takiej opcji - to nie ja wyszłam za mąż, koleżanka. ;) Ale to super że się tak bawiłaś - a tańczyć, dobrze że potańczyłaś, to też jakaś rehabilitacja! :D
A co do spraw miłosnych - ale to po prostu żadne z was się nie określiło co do kierunku w którym te spotkania zmierzają, tak? I dlatego tak jest, spotkania-przerwa?
unikatowydiament - przyjdzie czas, zobaczysz.:cool3:

[FONT=Georgia]W ogóle nie wiem dlaczego ale ja myślałam że Ty jesteś ode mnie starsza a pod koniec tego miesiąca stuknie mi 23.

Dużo można by było pisać na ten temat, to dość skomplikowane. Jesteśmy w tym samym wieku a różnimy się pod niemalże każdym względem. Gdybyśmy poznali się w normalnych okolicznościach nie zamienilibyśmy ze sobą ani jednego słowa. Nie lubię takiego typu facetów jak on, teraz jak teraz ale poznaliśmy się 6 lat temu kiedy był jeszcze gorszy. Miałam go za idiotę i prostaka.
Krótko mówiąc to nie jest materiał na chłopaka, no chyba że dla dziewczyny która jest stanowcza i potrafi postawić na swoim. Zresztą wiem bo kiedyś mi mówił że też chciałby żeby jego dziewczyna trzymała go krótko. Ja do takich osób nie należę dlatego się nie pcham w to, chociaż nie potrafię też odpuścić.
[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla']
[FONT=Georgia] Miałam go za idiotę i prostaka. [/FONT]

:evil_lol: moj zwiazek zacząl sie podobnie, na szczescie sie mylilam w pierwszej ocenie:eviltong:

i nie odpuszczaj, bo bedziesz sobie w brode pluc ze nie sprobowalas, tylko z facetami to czasem jak z dziecmi, o ile nie gorzej:roll:

Posted

[quote name='chita']:evil_lol: moj zwiazek zacząl sie podobnie, na szczescie sie mylilam w pierwszej ocenie:eviltong:

i nie odpuszczaj, bo bedziesz sobie w brode pluc ze nie sprobowalas, tylko z facetami to czasem jak z dziecmi, o ile nie gorzej:roll:

[FONT=Georgia]Uf a bałam się że to tylko ja jestem taka krytyczna :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Gorzej bo dziecko mówienie i robienie zazwyczaj idzie w parze a u faceta to niekoniecznie ;)
[/FONT]

Posted

Witam się po długiej przerwie :hand: co do wczesnych ślubów to chyba też sie mogę wypowiedzieć :) wczesny ślub nie oznacza dziecka w drodze ;) mam 24 lata, w sumie za 2 miechy 25, brałam ślub 2 lata temu, wszyscy i tak się dziwili co tak wcześnie, mimo że już wtedy byłam z teżetem ponad 6 lat:cool3: o dzieciach w ogóle nie myślimy, sami jesteśmy jeszcze psychicznie dużo za młodzi, ja to w sumie nawet za dziećmi nie przepadam:razz: mam już swoje rudego czworonożnego pożeracza czasu;)

Posted

[quote name='AgataP']Witam się po długiej przerwie :hand: co do wczesnych ślubów to chyba też sie mogę wypowiedzieć :) wczesny ślub nie oznacza dziecka w drodze ;) mam 24 lata, w sumie za 2 miechy 25, brałam ślub 2 lata temu, wszyscy i tak się dziwili co tak wcześnie, mimo że już wtedy byłam z teżetem ponad 6 lat:cool3: o dzieciach w ogóle nie myślimy, sami jesteśmy jeszcze psychicznie dużo za młodzi, ja to w sumie nawet za dziećmi nie przepadam:razz: mam już swoje rudego czworonożnego pożeracza czasu;)

[FONT=Georgia]Hej :)
Wiadomo że dziecko w drodze nie jest regułą ale niestety w obecnych czasach tak się to wszystkim a przynajmniej większości kojarzy.
Ja bym się w życiu nie chciała hajtać z powodu wpadki... no chyba że bylibyśmy ze sobą już długo i wiedziałabym że ślub prędzej czy później i tak by się odbył.
Co do dzieci to ogólnie też nie przepadam...cudze i przez chwile są spoko ale nie mam cierpliwości i chyba niezbyt wychodzi mi zajmowanie się dziećmi.
[/FONT]
[quote name='FredziaFredzia']Czemu starsza? Tak wyglądam? :lol:
Nie odpuszczaj, żeby potem nie żałować. Lepiej żałować że nie wyszło, niż że nie spróbowałaś. ;) Bierz się za niego, niech chłopak wie, z kim ma do czynienia! ;)
[FONT=Georgia]
Nie wiem jak wyglądasz, nie widziałam Cię ale tak po prostu założyłam z góry :evil_lol:
Mówiłam, sprawa jest dziwnie skomplikowana...nawet jeśli ja bym się określiła to on pewnie nie bo to jest tak że niby on chce ale jakby przyszło co do czego to nie zrezygnowałby z 'wolności' bo nie dorósł do tego żeby rozstać się z kolegami, imprezami itd.
[/FONT]

Posted

Ja wyszłam za mąż mając 22 i pół roku (:lol:) TZ 25 lat .... braliśmy ślub aby móc dostać mieszkanko .... czekaliśmy na nie 14 miesięcy ( aha , rok mieszkaliśmy każdy w swoim rodzinnym domu i spotykaliśmy się 1x w tygodniu i w weekend , zamiennie to u teściów to u mnie ):)...ale wtedy takie były czasy ... a wynająć nie było od kogo ...Kuba urodził się jak miałam 26 lat ;)

Posted

Rany co za temat:eviltong:, ja tu pzrychodzę zwierzaki, dzieciaki pooglądać,a tu o jakiś ślubach, dzieciach...:eviltong: Też mam pisać ile miałam lat jak sie ślubowało? Ok:eviltong: Ja wpadłam jak miałam 20 i.....tak już 20 lat razem:razz: może dobrze że wcześniej miałam dzieciaki, bo dzisiaj juz nie mam cierpliwości:shake:, nie przepadam za maluchami i wole towarzystwo zwierzaków:eviltong:
P.S.Już sie wyspowiadałam i teraz fotki zwierzaków proszę:mad:

Posted

[FONT=Georgia]Tematy jak tematy...nieco poważniejsze tylko :evil_lol::evil_lol:

Zdjęć nie mam ale za to mam filmiki...wszystkie takie same w sumie więc od razu mówię że można oglądnąć tylko jeden losowo wybrany :eviltong:
[/FONT][FONT=Georgia]
Nagrywałam bo to na prawdę rzadki widok :evil_lol:
[/FONT][FONT=Georgia]
Swoją drogą Teodor od dłuższego czasu nie sika na łóżko zaraz po wskoczeniu i nie szcza na Salsę :crazyeye: Chyba wie że takie zachowanie może skończyć się pasztetem ;) Jestem z niego dumna:loveu:

[/FONT]
[video=youtube;kyqA5CjXbz4]http://www.youtube.com/watch?v=kyqA5CjXbz4[/video]

[video=youtube;5-S6mV3pl5Y]http://www.youtube.com/watch?v=5-S6mV3pl5Y[/video]

[video=youtube;M6WxHQsL4vo]http://www.youtube.com/watch?v=M6WxHQsL4vo[/video]

[video=youtube;oeN_TXqNDFM]http://www.youtube.com/watch?v=oeN_TXqNDFM[/video]

Posted

o rany :-o
ale Salsa napluła w uchi Tadkowi :evil_lol: aż się chłopak umyć musiał :evil_lol:

świetne te Twoje rudzielce :loveu:


[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]A jeszcze co do szybkich ślubów to mam kolegę, który brał ślub w wieku 19 lat i nie dlatego że wpadli...oświadczył się dziewczynie w wieku 18 lat po roku znajomości. Są małżeństwem do dzisiaj, czyli to będzie już 5 lat i mają 3 letnią córeczkę.
Tak na prawdę mało kto wtedy wierzył w to że związek ten przetrwa :)
[/FONT]


a tak odnośnie ślubów i wieku

mieszkam w 4 piętrowym budynku ... koleżanki z 1,2 i 3 piętra ... wpadka, szybki ślub i to tak na przełomie ok 2 lat
no i wszyscy ręce zacierali czekając na mnie :diabloti: bo to tak "do góry" szlo
kiedy zobaczyli przygotowania do TEGO dnia zacierali ręce i wrzało wśród sąsiadek :evil_lol:
w roku w którym kończyłam 19 lat, Kris 24 ustaliliśmy (jakoś wiosną) termin ślubu na październik (byliśmy ze sobą już ponad 2 lata)
10 października 92 wzięliśmy ślub ... no i wszyscy czekali na potomka ... uuuuuuu nie doczekali się
w 93, 17 października urodziłam Młodszego ... wg sąsiadów był chyba trochę przenoszony :evil_lol:
nie żałuję decyzji ... jesteśmy razem do dziś i chyba już tak zostanie ;) (lepszy stary wróg jak nowy :evil_lol:)
na związki nie ma reguły ;)

Posted

[FONT=Georgia]Jaaaaka! Powinnaś się wstydzić bo wyłamałaś się i nie uszanowałaś tradycji, która narodziła się u Was w bloku :)
Pewnie że na związki nie ma reguły. Wczoraj dowiedziałam się że znajoma jest zaręczona i to bez wpadki ;) ale to jest najmniej ważne. Zdziwiło mnie najbardziej to że ona troszkę ponad rok temu rozstała się z chłopakiem, z którym tworzyli związek 4 albo 5 lat. Pierwsza moja myśl była taka że się zeszli ale okazało się że nie...że niedługo po rozstaniu spotkała na studiach swojego obecnego narzeczonego, nie są jeszcze rok ze sobą. Wiadomo że zaręczyny to nie ślub ale i tak jest to pewna stalsza deklaracja.


***
Oficjalny teledysk i co? i Woodstock. Nasz polski jedyny, niepowtarzalny, klimatyczny i niesamowity :)
Wygląda na to że Gentleman na prawdę był zadowolony z występu na tej imprezie.
Byłam tam, machałam i krzyczałam ;) Na pewno mnie widać i słychać .... Chcę jeszcze raz, potem jeszcze raz i jeszcze raz ... mogłabym co roku być na tym koncercie :loveu:

[/FONT]
[video=youtube;Z5-Z-SCPiKE]http://www.youtube.com/watch?v=Z5-Z-SCPiKE&feature=player_embedded[/video]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Jaaaaka! Powinnaś się wstydzić bo wyłamałaś się i nie uszanowałaś tradycji, która narodziła się u Was w bloku :)
Pewnie że na związki nie ma reguły. Wczoraj dowiedziałam się że znajoma jest zaręczona i to bez wpadki ;) ale to jest najmniej ważne. Zdziwiło mnie najbardziej to że ona troszkę ponad rok temu rozstała się z chłopakiem, z którym tworzyli związek 4 albo 5 lat. Pierwsza moja myśl była taka że się zeszli ale okazało się że nie...że niedługo po rozstaniu spotkała na studiach swojego obecnego narzeczonego, nie są jeszcze rok ze sobą. Wiadomo że zaręczyny to nie ślub ale i tak jest to pewna stalsza deklaracja.

[FONT=Arial]nam też nikt nie wróżył , że wogóle się pobierzemy (po 8 latach znajomości :lol:)a co dopiero że będziemy niezmiennie ze sobą ( po ślubie )już przeszło 25 lat [/FONT]


***
Oficjalny teledysk i co? i Woodstock. Nasz polski jedyny, niepowtarzalny, klimatyczny i niesamowity :)
Wygląda na to że Gentleman na prawdę był zadowolony z występu na tej imprezie.
Byłam tam, machałam i krzyczałam ;) Na pewno mnie widać i słychać .... Chcę jeszcze raz, potem jeszcze raz i jeszcze raz ... mogłabym co roku być na tym koncercie :loveu:

[/FONT]
[video=youtube;Z5-Z-SCPiKE]http://www.youtube.com/watch?v=Z5-Z-SCPiKE&feature=player_embedded[/video]

:cool2:

[FONT=Arial]
widziałam Cię i słyszałam :bigcool: :lol:
[/FONT]

Posted

może i życie w samotności ma swoje plusy,ale więcej ma minusów niestety
Ja nie raz też tak mówię ze dobrze mi być samej,ale wsumie tak na odczepnego
na dłuższą metę bycie samemu jest to dupska
nie ma się do kogo odezwać,nikt Cię nie pocieszy nie przytuli:(

a filmiki fajniutkie:)

Posted

No postarałaś sie:evil_lol:, fajne te filmiki, takie spokojne bardzo, delikatne takie:eviltong: A dlaczego to rzadki widok:razz:



unikatowydiament, nie masz z kim pogadać:razz:, kupiłam wino i miałam ochotę się napić, a mój TZ właśnie śpi:angryy: i też nie mam z kim pogadać:razz:
Trudny temat.....życie;)

Posted

[quote name='sabinka40']No postarałaś sie:evil_lol:, fajne te filmiki, takie spokojne bardzo, delikatne takie:eviltong: A dlaczego to rzadki widok:razz:



unikatowydiament, nie masz z kim pogadać:razz:, kupiłam wino i miałam ochotę się napić, a mój TZ właśnie śpi:angryy: i też nie mam z kim pogadać:razz:
Trudny temat.....życie;)

winko :hmmmm: ;)

Posted

[quote name='Alicja']:cool2:

[FONT=Arial]
widziałam Cię i słyszałam :bigcool: :lol:
[/FONT]
[FONT=Georgia]
wiedziałam że Ty mnie znajdziesz ;)
[/FONT]

[quote name='unikatowydiament']może i życie w samotności ma swoje plusy,ale więcej ma minusów niestety
Ja nie raz też tak mówię ze dobrze mi być samej,ale wsumie tak na odczepnego
na dłuższą metę bycie samemu jest to dupska
nie ma się do kogo odezwać,nikt Cię nie pocieszy nie przytuli:(

a filmiki fajniutkie:)

[FONT=Georgia]A i ciężko się niekiedy odnaleźć w towarzystwie jak wszyscy są sparowani...no ale nic na siłę.


Dzięki ;)
[/FONT]

[quote name='sabinka40']No postarałaś sie:evil_lol:, fajne te filmiki, takie spokojne bardzo, delikatne takie:eviltong: A dlaczego to rzadki widok:razz:

[FONT=Georgia]Bo Salsa zazwyczaj wstaje i odchodzi gdy Teodor do niej się zbliża, pomijam już fakt że rzadko się kładzie na podłodze gdy kicaj jest wypuszczony. Na prawdę musi być zmęczona.
On na nią sika dlatego ona go unika ale ostatnio tego nie robi więc może dlatego aż tak Ruda przed nim nie zwiewa.
[/FONT]

unikatowydiament, nie masz z kim pogadać:razz:, kupiłam wino i miałam ochotę się napić, a mój TZ właśnie śpi:angryy: i też nie mam z kim pogadać:razz:
Trudny temat.....życie;)

[FONT=Georgia]Trzeba było obudzić...co to ma znaczyć ;)[/FONT]

[quote name='Doginka']Hahaha, w trzecim filmiku salsa nakichała Teodorowi w ucho:roflt:

[FONT=Georgia]:evil_lol: faktycznie
też kicham po bliskim kontakcie z Teodorem... gubi mnóstwo kłaków, które wlatują do nosa i buzi :mad:
[/FONT]

Posted

[quote name='unikatowydiament']mizianki zasyłamy:)

[FONT=Georgia]wymiziane :)
[/FONT]
[quote name='FredziaFredzia']Co do teledysku - kiedyś Gentlemana słuchałam pasjami, teraz też go lubię, czasem puszczę.. :)

[FONT=Georgia]u mnie od dawna jest to numer jeden, od jego muzyki zaczęło się moje uwielbienie do reggae tak na prawdę[/FONT]

[quote name='M&S']Cześć Żonkilu, jak gimnastyka kolana?
[FONT=Georgia]
Hej :)
Systematyczne w dalszym ciągu...aż sama w sumie się dziwie że pamiętam o tych ćwiczeniach :evil_lol:




***
Jakiś czas temu pisałam o chłopcu, który ma psa z którym sobie nie radzi. Rozmawiałam z nim jakiś czas temu, podsunęłam kilka pomysłów na pracę z suczką...głównie poleciłam mu odciągać jej uwagę od innych psów przez zabawkę jakąś ale ten chłopiec po prostu jeszcze nie dojrzał do tego by być odpowiedzialnym za psa a tym bardziej trudnego. Kompletnie nic do niego nie dotarło, dalej robi to samo a mnie szczerze mówiąc ta sytuacja już wkurza do granic możliwości. Prawie każdego wieczora kiedy wychodzę z Salsą to ten pies lata spuszczony, za każdym razem od razu rzuca się do ataku. Chłopiec w tym czasie jest na drugim końcu podwórka, zanim dobiegnie to psy skaczą sobie do gardeł. Jedyne co mogę robić to trzymać krótko Salsę i nogą blokować ataki tamtej suki, dzisiaj ugryzła mnie w łydkę...na szczęście nie mocno. Kiedy chłopiec przybiega i tak nie jest na tyle silny żeby od razu odciągnąć sukę, szarpie się z nią i to w sumie bardziej ona nim szarpie więc ja od razu zabieram Salsę i odchodzę jak najdalej, chłopiec wtedy leci na drugie podwórko za płotem.
Salsa po tych akcjach ma ataki kichania, zastanawiam się czy nie jest to spowodowane podduszaniem na obroży. Uspokaja się po chwili gdy zaczynam ją głaskać.
Dzisiaj pogadałam z mamą i poprosiłam żeby bezzwłocznie skontaktowała się z babcią tego chłopca, to tak nie może być. Nie będę cierpliwie znosić tego typu zachowań. Rozumiem raz ale nie prawie codziennie... żadnych wniosków to dziecko nie wyciąga pomimo że przecież widzi że za każdym razem jest identyczny scenariusz a przecież mówiłam mu żeby luzem jej nie puszczał skoro jest agresywna do innych psów.
Tak jak pisałam...Salsa wychodzi na smyczy ale jeśli któregoś dnia ta suka wyskoczy na sukę malamuta sąsiada, który z nią wychodzi często przed dom na siku bez smyczy to się skończy źle bo Sara nienawidzi innych suk, co prawda nie zaatakuje niesprowokowana ale nie zawaha się jeśli ta wystrzeli do niej tak jak do Salsy.
Początkowo było mi żal chłopca ale teraz jestem wściekła bo jego zachowanie jest po prostu totalnie bezmyślne....nie jest to na tyle małe dziecko żeby nie rozumiało powagi sytuacji.
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...