Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Doginka']To nie z chłopcem trzeba rozmawiać, tylko z jego opiekunami/rodzicami;-)
[FONT=Georgia]
Z tym że ja mam świadomość tego że pies najprawdopodobniej zostanie oddany, w najlepszym wypadku do schroniska.
[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]
Z tym że ja mam świadomość tego że pies najprawdopodobniej zostanie oddany, w najlepszym wypadku do schroniska.
[/FONT]
no tak,zamiast zająć się suką i ją wychowywać,to najlepiej wszystko olać
normalnie z takimi idiotami idzie szału dostać
Ja to amm inny problem,a mianowicie u Nas kilka dużych psów(3 Onki,Dogo Argentino,Bulmastiff oraz Dog de Bordeaux)są wyprowadzane przez ok 10/12 letnie dzieci
a wiadomo jak mój Oscar na pieski reaguje(zwajemnością)
aż boję się pomyśleć co by było gdyby,któryś z tych psów się wyrwał dziecią do mojego Oscarka,to napewno by się skończyło tragedią,bo Kto by mi pomógł:(

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]
Z tym że ja mam świadomość tego że pies najprawdopodobniej zostanie oddany, w najlepszym wypadku do schroniska.
[/FONT]

gorzej jak za jakiś czas na jego miejsce wejdzie następny na tych samych zasadach

Posted

Ciężko z takimi ludziami, chyba każdy z nas takiego ludzia zna:shake: Rece opadają na ziemię i co dalej? Znam pare domów gdzie sa psy, ale z nimi nie ma kto wychodzić, bo nikomu sie nie chce, bo zachcianka sie znudziła, bo dzieciak chciał,a teraz juz nie ma czasu sie psiakiem zajmować, a co dopiero poświęcic czas na jakieś wychowanie, wychodzą z nim bo muszą, przywiązują psa do ławki, albo puszczają luzem. Jest grupa osób co ma psa na pokaz, duży, silny, umięsniony pies dobrze wygląda i można go poszczuć na inne psy i być panem sytuacji:shake: Brak słów......

Posted

[quote name='unikatowydiament']no tak,zamiast zająć się suką i ją wychowywać,to najlepiej wszystko olać
normalnie z takimi idiotami idzie szału dostać
Ja to amm inny problem,a mianowicie u Nas kilka dużych psów(3 Onki,Dogo Argentino,Bulmastiff oraz Dog de Bordeaux)są wyprowadzane przez ok 10/12 letnie dzieci
a wiadomo jak mój Oscar na pieski reaguje(zwajemnością)
aż boję się pomyśleć co by było gdyby,któryś z tych psów się wyrwał dziecią do mojego Oscarka,to napewno by się skończyło tragedią,bo Kto by mi pomógł:(

[FONT=Georgia]U mnie w okolicy na szczęście większość dzieci wychodzi z małymi pieskami więc są w stanie je utrzymać. Jedna dziewczynka chodziła kiedyś z ONkiem ale wyrwał jej się i pogryzł z innym psem....pech chciał że to on akurat był ostro poharatany ale przynajmniej rodzice się ogarnęli i sami go wyprowadzają. Pewnie gdyby to nie on ucierpiał to nie wyciągnęliby żadnych wniosków, a tak zabulili za weterynarza i poszli po rozum do głowy.[/FONT]

[quote name='Alicja']gorzej jak za jakiś czas na jego miejsce wejdzie następny na tych samych zasadach

[FONT=Georgia]Tego też się obawiam.
Z tego co mi wiadomo to ten chłopiec dostał tego psa ponieważ jest jedynakiem. Jeszcze jak suczka była mała to moja mama rozmawiała z babcią chłopca (znają się z piaskownicy jeszcze) i ta żaliła się mojej mamie że nie wytrzymuje z tym psem, że ma dość bo niszczy przedmioty i jeśli mu nie przejdzie z wiekiem to go oddadzą. :roll: Mogę się założyć że chłopiec słyszał takie teksty na co dzień i dlatego nawet nie powiedział w domu jak pies zachowuje się w stosunku do innych psów i do niego.
Przyznam się szczerze że nie lubię tej kobiety (w sensie babci), to ona najwięcej krwawych historii przedstawiła mojej mamie kiedy przyprowadziłam Salsę. Typ człowieka, który zwierze ma za nic.
[/FONT]:roll:

[quote name='sabinka40']Ciężko z takimi ludziami, chyba każdy z nas takiego ludzia zna:shake: Rece opadają na ziemię i co dalej? Znam pare domów gdzie sa psy, ale z nimi nie ma kto wychodzić, bo nikomu sie nie chce, bo zachcianka sie znudziła, bo dzieciak chciał,a teraz juz nie ma czasu sie psiakiem zajmować, a co dopiero poświęcic czas na jakieś wychowanie, wychodzą z nim bo muszą, przywiązują psa do ławki, albo puszczają luzem. Jest grupa osób co ma psa na pokaz, duży, silny, umięsniony pies dobrze wygląda i można go poszczuć na inne psy i być panem sytuacji:shake: Brak słów......

[FONT=Georgia]Dowartościowywanie się psem to dość powszechne zjawisko. Zapasione, ledwo trzymające się na nogach 'amstaffy' chyba najczęstszym są zjawiskiem...zero mięśni, sam tłuszcz - w końcu wyglądać musi masywnie :shake:[/FONT]

Posted

A ja nadal uważam,że w szkole dzieciom powinno się wpajać szacunek wobec zwierząt i podstawowe zasady postępowania z nimi.To że dzieci wychodzą samotnie z dużymi psami to wina rodziców i braku odpowiedniej edukacji.Nasze społeczeństwo ma niską świadomość dotyczącą zwierząt,a co gorsza ,nikomu nie daje do myślenia , że coraz więcej przypadków znęcania się nad zwierzętami. Ostatnio widziałam na fb straszliwe zdjęcie psa,któremu dzieci wrzuciły do pyska petardę...zabiłabym gnojków łącznie z rodzicami.:/

Posted

Obama napisał(a):
A ja nadal uważam,że w szkole dzieciom powinno się wpajać szacunek wobec zwierząt i podstawowe zasady postępowania z nimi.To że dzieci wychodzą samotnie z dużymi psami to wina rodziców i braku odpowiedniej edukacji.Nasze społeczeństwo ma niską świadomość dotyczącą zwierząt,a co gorsza ,nikomu nie daje do myślenia , że coraz więcej przypadków znęcania się nad zwierzętami. Ostatnio widziałam na fb straszliwe zdjęcie psa,któremu dzieci wrzuciły do pyska petardę...zabiłabym gnojków łącznie z rodzicami.:/


[FONT=Georgia]Brak słów. U mnie na podwórku kiedyś dzieciaki rzucały petardami w dzikie koty :roll:

Jak byłam na tym ślubie u kumpeli to przy stole też dość ciekawa dyskusja wynikła.
Jednego wujka matka szła, któregoś dnia z jego psem (yorkiem) na dwór i zaatakowały ją na klatce schodowej dwa asty, chodziło im o psa a nie o nią ale ona się przewróciła, przykryła swoim ciałem pieska i jeden z ttb zahaczył zębem o jej policzek powodując niewielką ranę. Bez wątpienia powinien ponieść karę właściciel astów, tym bardziej że nie chciał okazać nawet książeczki szczepień swoich psów. Wujek kumpeli wnosi sprawę do sądu ale to całe zdarzenie jest najmniej istotne.
Rozumiem w pełni jego rozgoryczenie ale jak zaczął rzucać mięsem pod adresem TTB i ich właścicieli to myślałam że wyjdę z siebie. Rozmowa następnie przeniosła się na 'biurokrację' czyli rodowody oraz ich brak. Chodziło o to że jeśli dana rasa jest na liście psów agresywnych a pies nie ma rodowodu to nie podlega on pod przepisy prawne związane z tymi rasami. Odniosłam wrażenie że przy całym stole tylko dla mnie było to logiczne. Nikt nie pomyślał o tym że najpierw trzeba by było zająć się ludźmi, którzy na potęgę produkują psy z niewiadomych źródeł, które to najczęściej mają nasrane w głowach. No ale co ja mówię skoro york ów pana był kupiony na giełdzie a golden drugiego wujka, który najwięcej miał do powiedzenia był z allegro.
I to są wykształceni ludzie, wydawałoby się że są w stanie pojąć pewne sprawy a tu psikus. Na prawdę się wtedy zezłościłam, kumpela mnie szturchnęła żebym tylko nie wdawała się w tą dyskusję bo mnie zlinczują.
[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]Brak słów. U mnie na podwórku kiedyś dzieciaki rzucały petardami w dzikie koty :roll:

Jak byłam na tym ślubie u kumpeli to przy stole też dość ciekawa dyskusja wynikła.
Jednego wujka matka szła, któregoś dnia z jego psem (yorkiem) na dwór i zaatakowały ją na klatce schodowej dwa asty, chodziło im o psa a nie o nią ale ona się przewróciła, przykryła swoim ciałem pieska i jeden z ttb zahaczył zębem o jej policzek powodując niewielką ranę. Bez wątpienia powinien ponieść karę właściciel astów, tym bardziej że nie chciał okazać nawet książeczki szczepień swoich psów. Wujek kumpeli wnosi sprawę do sądu ale to całe zdarzenie jest najmniej istotne.
Rozumiem w pełni jego rozgoryczenie ale jak zaczął rzucać mięsem pod adresem TTB i ich właścicieli to myślałam że wyjdę z siebie. Rozmowa następnie przeniosła się na 'biurokrację' czyli rodowody oraz ich brak. Chodziło o to że jeśli dana rasa jest na liście psów agresywnych a pies nie ma rodowodu to nie podlega on pod przepisy prawne związane z tymi rasami. Odniosłam wrażenie że przy całym stole tylko dla mnie było to logiczne. Nikt nie pomyślał o tym że najpierw trzeba by było zająć się ludźmi, którzy na potęgę produkują psy z niewiadomych źródeł, które to najczęściej mają nasrane w głowach. No ale co ja mówię skoro york ów pana był kupiony na giełdzie a golden drugiego wujka, który najwięcej miał do powiedzenia był z allegro.
I to są wykształceni ludzie, wydawałoby się że są w stanie pojąć pewne sprawy a tu psikus. Na prawdę się wtedy zezłościłam, kumpela mnie szturchnęła żebym tylko nie wdawała się w tą dyskusję bo mnie zlinczują.
[/FONT]


Obawiam się, że minie jeszcze dużo czasu zamin zmieni się mentalność ludzi.......

Dobrej niedzieli:)

Posted

M&S napisał(a):
Obawiam się, że minie jeszcze dużo czasu zamin zmieni się mentalność ludzi.......

Dobrej niedzieli:)

[FONT=Georgia]
o ile w ogóle kiedyś się zmieni.... paradoks jest taki że jesteśmy najbardziej upośledzonym gatunkiem pomimo że jesteśmy najbardziej rozumni

dzięki chociaż nie będzie dobra bo na 11 idę do pracy ;)
ale Tobie życzę udanej :)
[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]
o ile w ogóle kiedyś się zmieni.... paradoks jest taki że jesteśmy najbardziej upośledzonym gatunkiem pomimo że jesteśmy najbardziej rozumni

dzięki chociaż nie będzie dobra bo na 11 idę do pracy ;)
ale Tobie życzę udanej :)
[/FONT]


dokładnie tak myślę , ze myślenie ludzi się niestety nie zmieni ....

współczuwam pracy w niedzielkę ....:glaszcze:

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]
o ile w ogóle kiedyś się zmieni.... paradoks jest taki że jesteśmy najbardziej upośledzonym gatunkiem pomimo że jesteśmy najbardziej rozumni

dzięki chociaż nie będzie dobra bo na 11 idę do pracy ;)
ale Tobie życzę udanej :)
[/FONT]


Rodzaj ludzki.....żal.

Pracuj szybko!!!!!

Posted

Ludzkeij mentalności na temat psów bez rodowodu już nie zmienisz, szczególnie tych, którzy właśnie kupili np taniego pseudo yorka i jest "taki śliczniusi". Ciekawa jestem, co da ta ustawa o zakazie hodowania bez papierów. Utworzą sobie drugie ZKWP?

Posted

[FONT=Georgia]Oglądał ktoś z Was dzisiejszą Uwagę? Jestem zdruzgotana :shake:
[/FONT]
[FONT=Georgia]
Tak zazwyczaj spędzamy wieczory :)
Ja oglądam tv, Salsa śpi w nogach a Teodor przychodzi na tulenie i głaskanie, przy czym przysypia.

[/FONT]

[FONT=Georgia]niech nie zmylą Was otwarte oczka, on tu kima :cool3:[/FONT]




[video=youtube;pLNM456q49Y]http://www.youtube.com/watch?v=pLNM456q49Y[/video]

Posted

Ja ogladałam ......

załamana jestem i wściekła na urzędasów a najbardziej na tą starą kutwę Szwarckę i porąbaną babę z TOZu ...co za pogięta bezmóżdża istota ....

Posted

Alicja napisał(a):
Ja ogladałam ......

załamana jestem i wściekła na urzędasów a najbardziej na tą starą kutwę Szwarckę i porąbaną babę z TOZu ...co za pogięta bezmóżdża istota ....


[FONT=Georgia]Szwarc jak Szwarc...aż tak mnie nie wkurzyła, może dlatego że mam ją za osobę chorą psychicznie...patologicznym zbieractwem mi tu pachnie.
Pani z TOZu natomiast sprawiła że włos na głowie mi się zjeżył i to tak konkretnie. Polecam jej posty na dogo poczytać... dziwnie niedojrzała kobieta wg. mnie.
[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]Szwarc jak Szwarc...aż tak mnie nie wkurzyła, może dlatego że mam ją za osobę chorą psychicznie...patologicznym zbieractwem mi tu pachnie.
Pani z TOZu natomiast sprawiła że włos na głowie mi się zjeżył i to tak konkretnie. Polecam jej posty na dogo poczytać... dziwnie niedojrzała kobieta wg. mnie.
[/FONT]


podeślij lineczka chociażby na PW do tych kwiatów piśmienniczych tej baby

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]w tym wątku udzielała się - mkrawczykiewicz, daję link od strony w którym był jej pierwszy post
http://www.dogomania.pl/threads/200985-Kolejna-umieralnia-Korabiewice?p=17680980#post17680980


Zastanawiam się co kierują tą panią że tak zaciekle broni tego co tam się wyprawia. Czy organizacje mające na celu pomagać zwierzętom nie powinny współdziałać?
[/FONT]


nie chcę generalizować ale zobacz na przestrzeni czasowej że tam gdzie wczesniej schronami opiekował sie TOZ działo się źle , nie piszę ze wszędzie , ale Toz był często przykrywką

Posted

Alicja napisał(a):
nie chcę generalizować ale zobacz na przestrzeni czasowej że tam gdzie wczesniej schronami opiekował sie TOZ działo się źle , nie piszę ze wszędzie , ale Toz był często przykrywką


[FONT=Georgia]Tak jak Fenris mi wczoraj napisał - dla TOZu nigdy nie jest wystarczająco źle żeby nie mogło być gorzej ... coś w tym jest.[/FONT]

Posted

[FONT=Georgia]Hej :loveu:

Dzisiaj nie wytrzymałam i nawrzeszczałam na tego chłopca z tym psem. Znów wyszłam przed chwilą z Salsą a ten gówniarz miał tego psa na smyczy ale nie mógł go utrzymać, suka go tak pociągnęła że i tak doskoczyła do Rudej a Ruda do niej.
Wrzasnęłam żeby trzymał tego kundla a on mi na to że nie ma sił, to mu powiedziałam że jeśli nie ma siły utrzymać swojego psa to nie powinien z nim wychodzić i żeby wypieprzał na swoje podwórko. Mieszka bowiem kilka kamienic dalej... 'nasze' podwórka są przedzielone ogrodem dość sporym ale są dziury w płotach żeby można było szybciej przechodzić.
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...