Jump to content
Dogomania
Linssi

Piękna donka ze spiłowanymi zębami i ogromnym guzem! Pomoc potrzebna!

Recommended Posts

Węgielkowa przemierzając kolejne kilometry świętokrzyskich wsi, znów wypatrzyło cudo. Siedziała zamknięta w klatce 1,5x1,5 m, brudna, śmierdząca, obklejona własnymi odchodami. Wypatrywała ratunku i wypatrzyła! Sunia została ponoć wyrzucona w tej miejscowości, a obecni/byli właściciele ją "uratowali". DONka okazała się młodą sunią, która mimo swoich przeżyć, pozostała łagodnym i ufnym zwierzakiem. Kły niestety ma spilowane, co może świadczyć o dramatycznej przeszłości. W chwili, gdy tworzony jest ten opis, Węgielkowa wiezie niunię se sobą do domu, gdzie psina zostanie wykąpana i należycie nakarmiona. Chyba pierwszy raz wygłaskana będzie mogła spokojnie zasnąć.
Potrzebujemy pomocy w walce z bezdenną głupotą panoszącą się w naszym województwie, bo sami nie dajemy rady!
W najbliższym czasie sunia zostanie wysterylizowana, odpchlona, zaszczepiona i zachipowana.

Ewentualne wpłaty można kierować na niniejsze konto:

Dane do wpłat:
Fundacja KASTOR
ul. Karłowicza 11/28
25-357 Kielce

Nr konta bankowego:
PKO BP: 71 1020 2892 0000 5902 0455 7542 z dopiskiem : DONKA Z GUZEM

dla zagranicy:
SWIFT (BIC): BPKOPLPW

paypal/e-mail:
[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]

W rubryce TYTUŁEM prosimy pisać: DONKA Z GUZEM

rozliczenie:

[URL="https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AvEeesOEDxBqdGdvbHdzZEJieEtYcEVfRW5FZWZ3UFE&usp=drive_web#gid=1"]https://docs.google.com/spreadsheet/...rive_web#gid=1[/URL]

Za każdą wpłaconą złotówkę baaaaardzo dziękujemy ♥


Zdjęcia póki co kiepskie, ale właśnie powstają nowe ;)

[IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/Linssi_2008/s8hrfk4y747o_zps2f5daab0.jpg[/IMG]

[IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/Linssi_2008/sey6iv_zps84cbb296.jpg[/IMG]

[IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/Linssi_2008/Ar2629_zpsfb54da2e.jpg[/IMG] Edited by Linssi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sunia miała być wykapana, jutro sterylka i wio do ludzi. A tu larwy much na rozwalonej, wielkiej ranie. Zza uszu leciała brunatna ciecz. To były rozpuszczone gniazda pcheł. Całe byłyśmy w pewnym momencie w pchłach. Te roje pcheł zżerały sunię. Sunia jest szkieletorem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
to guz znajdujacy sie na listwie mlecznej

[IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/t1.0-9/10527356_10202875374742506_1424521220135384379_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t1.0-9/10425044_10202875374822508_2241542060141108292_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t1.0-9/995604_10202875375382522_2641291869811378941_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t1.0-9/10593070_10202875375342521_775547762411113673_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/1908039_10202875375182517_6002983843497571766_n.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
pchły ją zjadały żywcem..na listwie mlecznej ogromny, wielkości balona rozwalony guz..w środku prawdopodobnie larwy...poza tym jest przeuroczą donką ...a nas też pchły zżerały ...na uszach, ogonie, szyji miała gniazda pcheł...z miejsc tych leciała brunatno czerwona woda...z rozpadającymi się rojami...

[IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10552571_10202875351301920_8123182920480521430_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10394824_10202875351581927_2886110794619753661_n.jpg[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10603681_10202875383342721_388233781636515092_n.jpg?oh=1dc95709230106c1ee416d81061a2634&oe=547AE789[/IMG]

[IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10590445_10202875383262719_294540542603306307_n.jpg?oh=6dc2fc4728aa50b24dacdf334e0d1b3f&oe=5478A078&__gda__=1417408018_62b0211598c6c1bb426a0a59eedf9400[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ewentualne wpłaty można kierować na niniejsze konto:

Dane do wpłat:
Fundacja KASTOR
ul. Karłowicza 11/28
25-357 Kielce

Nr konta bankowego:
PKO BP: 71 1020 2892 0000 5902 0455 7542 z dopiskiem : DONKA Z GUZEM

dla zagranicy:
SWIFT (BIC): BPKOPLPW

paypal/e-mail:
[email][email protected][/email]

W rubryce TYTUŁEM prosimy pisać: DONKA Z GUZEM

rozliczenie:

[URL]https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AvEeesOEDxBqdGdvbHdzZEJieEtYcEVfRW5FZWZ3UFE&usp=drive_web#gid=1[/URL]

Za każdą wpłaconą złotówkę baaaaardzo dziękujemy ♥

[IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t1.0-9/10570359_10202875383022713_4667031601399256963_n.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='justysiek']skad ta sunia?


rodzicow kaukazka miala identycznego guza na listwie mlecznej, niestety juz za TM (*)[/QUOTE]

No toś pocieszyła :roll:

Melduję się u suni
Mimo wszystko mam nadzieję, że guza da się usunąć w całości i sunia będzie mogła wykorzystać swoją szansę na lepsze życie :thumbs:
Najbardziej smuci mnie i wkurza jednocześnie gdy psiak po latach gehenny zostaje uratowany, ale wtedy okazuje się, że niewiele już nie można dla niego zrobić
Tfffu, tfffu, oby nie tym razem !!!!!!!!!!!!!!!!!

Przegłosujemy wsparcie na leczenie ze SKARPETY OWCZARKOWEJ Edited by DONnka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poranek spędziłyśmy u weterynarza.... sunia nie ma chipa...została więc zaczipowana przez nas ;)
W dalszym ciągu walczymy z inwazją pcheł, póki co to my wygrywamy.
Na listwie mlecznej duży guz, który obecnie musi zostać trochę podleczony antybiotykami..na ten moment jest to zbyt rozległa,otwarta i zakażona rana żeby móc przeprowadzić operację.

W uszach wczoraj też było bagno...ale dziś już jest lepiej...
Sunia jest wesoła, bardzo łagodna, pozwala zrobić ze sobą wszystko bez mrugnięcia okiem. Waży ok 32 kg...na zdjęciach tego nie widać ale to szkieletor :( Zęby spiłowane prawie do dziąseł, ale może to być spowodowane dźwiganiem kamieni..ma ok 3 lat

Roboczo została nazwana Folga- od miejscowości w której została znaleziona.

[IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/12512_10202877480875158_1384529202172116939_n.jpg?oh=ca52879dd88a5e2794ac78248716f55c&oe=54778C26&__gda__=1417598575_6696faeef6a54cd939877798ffd4bd3c[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t1.0-9/1959320_10202877499635627_6389231528425183170_n.jpg[/IMG]
[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10530911_10202877499675628_4936035268643065068_n.jpg?oh=0c5002416ebe61975209e823e4410e92&oe=5470F173[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10518985_10202877499595626_7254884844006791448_n.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='DONnka']No toś pocieszyła :roll:

Melduję się u suni
Mimo wszystko mam nadzieję, że guza da się usunąć w całości i sunia będzie mogła wykorzystać swoją szansę na lepsze życie :thumbs:
Najbardziej smuci mnie i wkurza jednocześnie gdy psiak po latach gehenny zostaje uratowany, ale wtedy okazuje się, że niewiele już nie można dla niego zrobić
Tfffu, tfffu, oby nie tym razem !!!!!!!!!!!!!!!!!

[/QUOTE]

DONnka bo będę zmuszona Cie kopnąć :mad::mad: :diabloti:
Będzie doobrze, musi być...leczymy antybiotykami, przysuszamy otwartą ranę, wio krowę na stół..a potem dłuuugie i piękne życie w super domciu :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ewelinka_m']DONnka bo będę zmuszona Cie kopnąć :mad::mad: :diabloti:
Będzie doobrze, musi być...leczymy antybiotykami, przysuszamy otwartą ranę, wio krowę na stół..a potem dłuuugie i piękne życie w super domciu :p[/QUOTE]

A bo się jakoś zafiksowałam wypowiedzią justysiek :oops:
[SIZE=3][B]Będzie dobrze, nie ma innej opcji [/B][/SIZE]:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zastanawia mnie dlaczego ludzie którzy ją przygarnęli nic nie zrobili żeby jej pomóc.Przecież musieli widzieć tą ranę nie wspomnę o pchłach.:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mamusiu, otwarte guzy nie są raczej łagodne, ale w porę wycięte - nie dają przerzutów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zjadlo czesc mojego posta... Nie wiem czemu.
Nie chcialam by tak to zabrzmialo, ale suka rodzicow byla juz wiekowa 12lat to i operacja nie wchodzila w gre i leczenie nie pomagalo. Ta mala jest mloda musi byc ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzymam kciuki za zdrowie suni ;-)

Może jakiś bazarek cegiełkowy ? Edited by kika22

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bylybyśmy wdzięczne, gdyby ktoś mógł pomóc z bazarkami, bo przestajemy ogarniać rzeczywistość :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mariusz pp']Zastanawia mnie dlaczego ludzie którzy ją przygarnęli nic nie zrobili żeby jej pomóc.Przecież musieli widzieć tą ranę nie wspomnę o pchłach.:cool3:[/QUOTE]
Szu, jeszcze daleka droga do cywilizacji w świętokrzyskich wioskach. Każdy pies i kot ze wsi ma pchły i robale.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mariusz pp']Zastanawia mnie dlaczego ludzie którzy ją przygarnęli nic nie zrobili żeby jej pomóc.Przecież musieli widzieć tą ranę nie wspomnę o pchłach.:cool3:[/QUOTE]

Pod warunkiem jak ją dotykali i chcieli widzieć...znając świętokrzyską wieś wydaje mi się,że jednak nawet jak widzieli to potraktowali to jako normalną przypadłość...ehhh.Trzymaj się Folgo kochana,teraz będzie już dużo lżej!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj dużo się działo :) Folgusia nie do końca przyjaźnie nastawiona jest do kotów..w związku z czym u Kasi zostać nie mogła, w hoteliku mieliśmy jedynie miejsce w dużym kojcu z wybiegiem ..ale nawet najlepszy kojec dla niuni nie jest odpowiedni...cudem znalazł się fantastyczny dt..
i tak Folga zmieniła miejsce zamieszkania :) właśnie jedzie do Czech na konsultacje do dr Novaka gdzie również przejdzie operacje...prosimy o kciuki i masę ciepłej energii :loveu:

[IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10352261_10202883214338491_5048489779130292994_n.jpg?oh=c9b68bd90ac214d5db72dcd7fab3c788&oe=546C4356&__gda__=1416767795_c16a4e1f9b33012267ef8cb21cf364cd[/IMG]

[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t1.0-9/10603379_10202883214378492_3187548894363045863_n.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tutaj bazarek na fb. Fejsukowiczów zapraszamy :)

[url]https://www.facebook.com/events/258366554371125/?notif_t=plan_user_joined[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Taki rozwalony guz, to straszny ból musi być dla suni.

Pamiętam jak mój terier rozlizał sobie ranę na siusiaku, później ją gryzł, i na koniec wył z bólu. W porę się zorientowałam, i oczywiście pies znalazł się szybko u weta. Ta suczka musiała się sporo wycierpieć...

Czy ten guz zostanie wycięty przy okazji sterylki czy osobno ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...