halbina Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 bo właśnie wkleiłam... mamy fundację już i aukcje na allegro... szukamy kaski na sterylki bezdomniaków... na wątku fundacji pojawiły sie banerki... czekamy na stronkę www... byle do przodu! Quote
Jola_K Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 A ja mam kolejne fotorelacje z nowych domow, przygotuje do pokazania Quote
Jola_K Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 no to kilka informacji o BUNI, mamce schroniskowej, ktora znalazla wspanialy dom u naszej drogiej zuziM wiesci o niej sa na biezaco w watkach prowadzonych przez zuziaM np w tym http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9385745#post9385745 kicia ma sie swietnie, zaprzyjaznila sie z kilkumiesieczna kotka Zuzia, spia razem ale i ganiaja sie po calym domu w dzikich zabawach oprocz Buni i Zuzi, zuziaM ma jeszcze sunie: Inusie, Isie, Polcie i trzylapkowa tymczasowiczke Kasie :) oto Bunia (ta bura z bialymi lapkami, grafitowa-corcia kotki Grafitki zreszta-to Zuzka wlasnie, wieeeelki rozbojnik :diabloti: ): ciekawe co u Malwinki? innej kotki ktora zamieszkala u znajomej zuzi, postaram sie dowiedziec przytulaski dla wszystkich panienek, podopieczych zuziM :loveu: Quote
Jola_K Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 obiecane informacje o dwoch kolejnych kociakach o tych kocietach pisalam 18.08.2007 w tym poscie KLIKNIJ TUTAJ zamieszcilam wtedy ich zdjecia i pozniej jeszcze kolejne KLIKNIJ TUTAJ dzisiaj chcialabym napisac o dwoch kociakach, ktore kilka dni pozniej zawiozlam na dt do Karoliny byly to kicia-tygryska i buro-bialy kocurek pisalam o tym TUTAJ te dwa kotecki spedzily ze mna wiele godzin w podrozy, wyjechalismy rano z Zywca, przystanek u weta w Bielsku, odpchlenie, odrobaczenie, zabezpieczenie na czas podrozy (nawodnienie podskorne..), podroz do Wandy do Bytomia, gdzie zostawilismy kilka, a te dwa kicorki wyruszyly w dalsza podroz do Warszawy, gdzi edotarlismy dopiero poznym popoludniem. oto zdjecia z podrozy: Bardzo sie matwilam o tygryske miala biegunke i zaczela wymiotowac robalami. W znacznie lepszym stanie byl buro bialy kocurek, jak sie okazalo pozniej to jego zycie bylo bardziej zagrozone..... a to zdjecia ktorych nie publikowalam, robione u Karoliny na dt buro bialy kocurek, ktory dostal wdzieczne imie MANIUS i tygrysia Zuzia wraz ze zdjeciami dostalam taka wiadomosc: Cześć Jolu. Mam dla Ciebie 2 wiadomości. Jedna b. dobra, niestety druga nie. Kotek (nazwany przez nas Maniuś) wczoraj o 21:30 odszedł... Walczyliśmy o niego przez ostatnie 3 dni, ale niestety nie udało się go uratować. Jak już wcześniej Cię informowałam był bardzo osowiały, miał wysoką gorączkę, nie chciał jeść. Postanowiłam zrobić mu badanie krwi. Okazało się, że biedaczysko ma mocznicę - III stadium niewydolności nerek. Właściwie nie miał już jednej nerki (torbielowata), a i z drugą nie było najlepiej. Próbowałam go nawadniać, ale najgorsze było to, że niestety już nie sikał, bo nerki przestały pracować. W sobotę wieczorem byliśmy jeszcze u weta, dał mu leki wywołujące sikanie, ale to również nie odniosło rezultatu. Mieliśmy czekać do rana z nadzieją, że wreszcie będzie lepiej, byliśmy umówieni z wetem na kolejną wizytę. Niestety Maniuś nie doczekał. Zmarł podczas głaskania i tulenia. Rano pochowałam go z Michałem przy lesie. Już biedaczysko nie cierpi. Teraz ta lepsza wiadomość. Bura koteczka - Zuzia właśnie dzisiaj znalazła swój domek. Odkarmiłam ją, nabrała ciałka i apetytu. Zaczęła szaleć, bawić się, ale nade wszystko kocha się przytulać i głaskać. Trafi do domu, gdzie jest już malutki kotek i właściciele chcieli drugiego bombla, żeby się razem bawiły. Jak tylko prześlą mi o niej jakiekolwiek informacje lub zdjątka to oczywiście prześlę równiez Tobie. Ponieważ nie jestem zalogowana na dogomani proszę Cię, żebyś pod zdjęciem Maniusia i Zuzi wstawiła, powyższy opis sytuacji. Bardzo ciepło Cię pozdrawiam, tym cieplej, że podczas pisania cały czas płyną mi łzy. Dołączyłam Ci zdjęcia, które ja robiłam, również jeżeli możesz wrzuć na forum. Karolina pozegnalismy MANIUSIA :placz: cdn Quote
Jola_K Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Wracamy do Zuzi, oto zdjecia jeszcze ze schroniska: Zuzi udalo sie znalezc dobry dom. Dostala nowe imie GENEVIVE :loveu: oto wiesci z pierwszej reki: Czesc, Ksiezniczka ma sie dobrze, nawet lepiej niz dobrze..... Genevive, bo o niej mowa, rosnie jak na drozdzach, jest okropnym lakomczuchem do tego najwiekszym rozrabiaka w naszej rodzinie. Od razu po przyjezdzie do nowego domu zachowywala sie dosc pewnie i od poczatku zdominowala kolezanke Anne Luize (równiez ksiezniczke), w domu Vivka (skrót) rzadzi. Chociaz sa w tym samym wieku, obecnie Vivka jest od Anny L. dwa razy wieksza, Ze wzgledu na to, ze Anna Luiza troche nam chorowala- dwa razy brala serie antybiotyków, to obydwie zaszczepione zostaly dopiero tydzien temu, Vivka nie choruje wogóle. Caly czas walczymy jeszcze z uszkami Vivki- to bardzo upierdliwa przypadlosc, staramy sie ja leczyc miejscowo...kocinkom rosna juz stale zabki... pare razy chcialam przeslac zdjecia i z pewnoscia to zrobie, ale musze je pozgrywac z aparatu, a poniewaz jestesmy zbyt leniwi w przypadku, gdy karta jest jeszcze nie zapelniona, to pewnie troche czasu potrwa...ulubiona zabawa Vivki, to podrzucanie kostek i pionków do gry lub przegladanie sie w srebrnym korku siedzac w brodziku (uwielbia moczenie lap w wodzie, a w korku potrafi przegladac sie nieprzerwanie przez godzine), ulubione miejsce odpoczynku- wnetrze kosza na bielizne....i chyba tradycyjnie- telewizor...mimo, ze kocinki bardzo rozrabiaja- Vivka wymysla psote, a Anna ja nasladuje, to o dziwo jeszcze nic nam nie zniszczyly... decyzji nie zalujemy, wrecz przeciwnie, z dwoma takimi lobuzami jest smiesznie...i chyba dom jest bardziej przytulny... Odezwe sie i przesle zdjecia... Pozdrawiam a oto i zdjecia ksiezniczki Pozdrawiamy cieplo Karoline i Michala, oraz nowa rodzine Genevive! Quote
halbina Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Ależ fajne wieści (na ogół!)... a kociakom jakoś tak w choinkach szczególnie do twarzy/pyszczka... :evil_lol: Quote
Hund Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Muszę przyznać że mnie najbardziej cieszy widok BUNI :) Quote
Jola_K Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 i ja sie ciesze z tej adopcji, wyczekala swoje bidula, wiele przeciez przeszla, wielokrotne porody, mamkowanie... ona ma wspanialy charakter! zuziaM jest nia zachwycona! Quote
Hund Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Cieszę się że jest u ZuziM , Bunia pewnie też jest z tego pwodu zachwycona , należaŁo jej się coś wyjątkowego ! DOMEK najlepszy z możliwych. Quote
Jola_K Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 tak, zuziaM to kobieta o zlotym sercu :loveu: na jej watkach czesto sa wiesci i duzo zdjec Buni i drugiej kotki- niegrzecznej Zuzki :diabloti: , wychowanki kociego aniola czyli drogiej wandul66 :loveu: oraz wiadomosci o czterech suczkach, kazda sunia jest inna, kazda ma swoja dluga historie z tragedia w tle, to cztery suczki na .... 14 lapkach ciekawa lektura :) Quote
zuziaM Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Zagladam tu regularnie, ale nic nie pisze, bo samo pisanie nie da nic, jesli sie nie moze pomoc .... jak wczesniej Wanda napisala, to u nas, jak i w Zywcu ... adopcje kociakow sa .... pawie "0-owe" :shake:. Ale zdobylysmy nowa dogomaniaczke, ktora wlasnie kociakom pomaga, wiec kto wie .... moze wkrotce i u nas cos drgnie. Dzieki Wam za dobre slowo, kochane kobiety:lol:. Bunia to naprawde slodka kocinka :loveu:. Ma anielska cierpliwosc do rozbojnika - Zuzki :diabloti:. Poki co obie siedza w domu. Wczoraj byla proba i obie wyekspediowane zostaly, na polowanie na myszy, do garazu. A czym sie skonczylo ? ? ? Zanim zdazylam wyniesc im do garazu kuwetke i miseczke z jedzonkiem ..... obie kocice byly juz w domu :mad:.... I tak sie pierwsze polowanie zakonczylo :razz:.... Ae sie nie poddam ..... bo albo one sie zajma myszami, albo beda wystaione lapki :placz:... a tego chce uniknac za wszelka cene ! Jesli myszki maja ginac, niech zgina naturalna mysia smiercia - w paszczy kota , a nie tragiczna ... w lapce :shake:. A poza tym, licze na to glownie, ze , jak myszy poczuja koty, to same sie wyniosa z garazu..... Natomiast, jesli chodzi o Malwinke, to ma sie rownie dobrze :lol:. Po odejsciu Buni, Malwinka zaopiekowala sie malym kocurkiem - znajdka. Ma tez kumpli - 2 podrzucone kocury ( bily Bunie, dlatego Bunia trafila ostatecznie do mnie - ale Malwina sobie z nimi poradzila sama ). Chodzi sobie po pobliskich lakach calymi dniami, a wiczorami wraca do domku :lol: Quote
Jola_K Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 ales im atrakcje zgotowala :shake: z cieplego mieszkanka dwa piecuchy wywalilas do garazu... :roll: w dodatku najedzone, nie czuly potrzeby lapania myszy, chyba zeby sie jakas akurat napatoczyla wiec w ramach zabawy ewentualnie by ja pogonily a tak serio, nie zdazyly je poczuc, ale mam nadzieje ze myszy zdazyly poczuc koty ;) o kotach z JG rozmawialam juz kiedys z maszka i wiem ze tam rowniez jest ciezka sytuacja, to chyba klasyka w schronach :shake: ciesze sie ze ktos zglosil sie do pomocy, kciuki zaciskam za domki dla tych koteckow! Quote
zuziaM Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Jola_K napisał(a):ales im atrakcje zgotowala :shake: z cieplego mieszkanka dwa piecuchy wywalilas do garazu... :roll: w dodatku najedzone, o kotach z JG rozmawialam juz kiedys z maszka i wiem ze tam rowniez jest ciezka sytuacja, to chyba klasyka w schronach :shake: Moje garazowe myszy sa strasznie bezczelne :cool3: ! Pare dni temu schowyly sie do garazu przed deszczem - INA i ISIA. Dalam im tam tez troche suchego pokamu. oczywiscie , nie zjadly :cool3:. Wieczorem sobie poszly juz do siebie spac, a rano chcialam im te chrupy znowu dac, zeby sobie je zjadly . No i ....... oczywiscie - nie bylo ani jednej chrupeczki :mad::crazyeye: ! ! ! Baaaaa.... nawet okruszkow nie bylo :crazyeye::mad: ! ! ! Wszystko myszy w nocy powynosily ! Stad tez wlasnie pomysl z wydelegowaniem koteczek do garazu :lol:. A kotki jeleniogorskie ..... na szczescie nie ma ich zwykle duzo. siedza co prawda na zewnatrz, ale maja zabudowane scianki kojca i maja sporo budek postawionych w srodku, wiec raczej nie marzna. Quote
Agnieszka Co. Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Myszy są niezdrowe dla kotów - nie słyszałyście???:evil_lol: Przenoszą np. pasożyty ukł pokarmowego. Dodatkowo gdybym była myszą wolałabym ponieść tragiczną ale szybką śmierć niż umierać podrzucana w zabawie przez kota. Są takie fajne plastikowe łapki, którymi nie przycina się juz palców, a bardzo łatwo usunąć z nich zwłoki przyciskając łapkę jak klamerkę do prania. Quote
Jola_K Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 wiec ja ciagle mam nadzieje, ze myszy juz wiedza, ze sa dwie kotki w tym domu i sie wyprowadza...... :roll: Quote
GreenEvil Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9404923#post9404923 a ja zapraszam i podnosze jednoczesnie :) pzdr GreenEvil Quote
Jola_K Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 niezla grupa, Green ;) wierze ze beda tak dzielne w walce z choroba jak Migosia! cud dziewczynka (dzisiaj przyszedl wynik kolejnego badania FeLV, jest negatywny! :lol: ale.. czekamy jeszcze na kolejny interferon i powtorzymy test, kciuki!) Quote
GreenEvil Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 A tak apropos myszek: ostatnio wydalam dwa koty do chlopaka... wlasciwie on chcial jednego, ale kociuch taki byl zestresowany obcym miejscem, ze chlopak zgodzil sie na kolezanke :) Kociuchy, pomimo, ze nazarte po uszy myszki lapia dzielnie. chlopak raz zastawil lapke na myszy - taka ekologiczna. Efekt jest taki, ze ma 2 myszy w sloiku, bo nie wie co ma z nimi zrobic :evil_lol: stwierdzil, ze sprawe jednak pozostawi kotom do rozwiazania :evil_lol: pzdr GreenEvil Quote
Jola_K Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 feee w sloiku? ale to mi przypomina, jak w dziecinstwie znalazlam martwa £aske, nie wiedzialam co z nia zrobic wiec wlozylam ja do puszki po jakiejs konserwie i polozylam... na polce w garazu, bo w tym momencie nie mialam pomyslu gdzie ja zakopac :roll: oczywiscie zapomnialam o tym i po jakims czasie moj tata idac za smrodkiem, odnalazl £aske w puszce i nie mogl sie nadziwic jak tam wlazla (przykrylam wieczkiem).. ja sie nie przyznalam, ze to moja sprawka :oops: Quote
zuziaM Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Jola_K napisał(a):.. ja sie nie przyznalam, ze to moja sprawka :oops: No, no , no ... niezle ziolko z Jolusi ....:evil_lol: Quote
Jola_K Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 zapraszam wszystkich na watek rudzielca RYSIA http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9437039#post9437039 zachecam do szukania mu domku! najlepszego domku! Quote
baffi2 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Niesamowite cuda z tych kociąt!! :loveu: Mam nadzieję że ona się już grzeją w nowych domkach, tak?:razz: Quote
Hund Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Tak tych kociaków w schronie juz nie ma. W tej chwili (dane z moich odwiedzin schronu z niedzieli ) nie ma ani jednego małego kotka oraz podrostków. Wszystkie koty i kotki które zostały są dorosłe. Quote
Jola_K Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Hund, informujcie jak sie pojawia maluchy lub podrostki, postaram sie pomoc, chociaz jestem daleko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.