Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kociaki ktorym szukam domow stalych lub tymczasowych to 4 maluszki i mama, kociaki nie maja zadnych oznak choroby, wszystkie beda obserwowane czy aby nie zdazyly czegos zlapac
cala sliczna piatke odebralam dzis rano z tymczasu i zawiozlam do calodobowej kliniki, mamusia ma zaokraglony brzuszek, wiec miala zrobione usg, ale nie potwierdzilo ono ciazy, wszystkie zostana odpchlone i odrobaczone, mame wysterylizujemy, termin jeszcze nie ustalony,
narazie rodzinka jest bezpieczna, szukamy domkow :)




z dwunastki maluchow, ktorych zdjecia sa w pierwszych postach na pierwszej stronie, na te chwile tylko jedna koteczka odeszla - szylkretka ['], klika kociakow jest slabszych ale chyba dadza sobie rade (ale nie cieszmy sie przedwczesnie, kciuki potrzebne!)

Posted

kocia mama miala dzis sterylizacje, czuje sie dobrze, wypoczywa
a maluchy rozrabiaja na calego :diabloti:
jutro bede w Bielsku to podjade do lecznicy, zrobie nowe zdjecia i wypytam o zdrowko kociakow


a teraz wiesci o maluszkach z Krakowa
- kociaki maja sie dobrze, nawet ten najsłabszy w miare dobrze sie czuje (ale ciiiiiiiiiiii nie zapeszajmy, nadal kciuki potrzebne!)

Posted

wlasnie kosmaty maluszek w Krakowie jest najslabszy :(

wszystkim maluszkom udalo sie opanowac biegunke! :multi:
koniec odwadniania i draznienia pupek przy koooopce!

Posted

[quote name='Jola_K']

a teraz wiesci o maluszkach z Krakowa
- kociaki maja sie dobrze, nawet ten najsłabszy w miare dobrze sie czuje (ale ciiiiiiiiiiii nie zapeszajmy, nadal kciuki potrzebne!)

Jejciu, slodkosci takie ...... malenstwa kochaniutkie, zdrowiec szybciutko !
Takie maluszki musza byc zdrowiutkie i sliczne i rozrabiac trzeba, a nie pigulki lykac ......:lol:

Posted

obiecane zdjecia kociej rodzinki :) nie mialam nikogo do pomocy przy ich robieniu, dlatego robilam je przez kraty. Mama kocia ciagle miauczala i podkladala do glaskania, nie chce siedziec w tej klatce z maluszkami, natomiast panienkom srednio to przeszkadza, bawily sie swietnie ze soba i wszystkim w kolo na jednym ze zdjec widoczne sa szwy na brzuszku mamy :) (ze zwzgledu na jakies bledy w dzialaniu dogomani nie dziala mi enter jako funkcja, ktora powoduje ze zaczyna sie pisanie od nowej linni, wiec pisze ciagiem, i zdjecia tez ciagiem wkleje, jak juz popsute opcje sie naprawia, zrobie porzedek w tym poscie) (funkcja wklejania tez nie dziala, formule pisac trzeba recznie :///// )

Posted

Jola_K napisał(a):
jejku, posty mi zjada, pisalam tutaj o dzisiejszej wizycie w klinice i go "ni ma" ;( co sie dzieje?

a i owszem, pisałaś o wizycie w klinice ale w...moim bazarku. Co oczywiście mi nie przeszkadza a nawet sprawia że ten bazarek jest wiarygodny, :evil_lol: . Bo jest, oczywiście, :oops:

Posted

Agnie Koty napisał(a):
a i owszem, pisałaś o wizycie w klinice ale w...moim bazarku. Co oczywiście mi nie przeszkadza a nawet sprawia że ten bazarek jest wiarygodny, :evil_lol: . Bo jest, oczywiście, :oops:


pisalam w kilku miejscach, na bazarkach tez :) dalej mam blad na stronie, to chyba wina mojego systemu... kurde felek. A dzisiaj zrobilam zdjecia koteczce, ktora raz od czasu przychodzi na nasza budowe, jest mloda, bardzo miziasta, bardzo drobna, w przewadze biala z dodatkiem rudego i burego - piekna! ma dom, ale chyba malo o nia dbaja, kota chodzi po okolicznych polach i pewno glownie zywi sie tym co zlapie, jeszcze raz zaraz tam jade, to jej chrupki zawioze i nakropie fiprexem.

Zdjecia do podziwiania.:





:)

Posted

Dostałam nowe wieści .
Kotki , które przyjechały jako pierwsze ze schronu mają panleukopemię. W najgorszym stanie jest czarnobiała koteczka a w najlepszym czarna długowłosa ( była początkowo w najgorszym stanie) .
Szare pręguski są zdrowe ( one były zupełnie z innego miotu i przyniesieone do schroniska przez inną osobę , bardziej odchowane i zdrowe)

Posted

o matko! jak to mozliwe, ze bedac razem tylko czesc choruje? przeciez to zarazliwe jak cholera, do mnie nikt nie pisal by potwierdzic te zaraze, Hund czy to juz pewne?
jeszcze sie łudzę..... :(

Posted

byłam dziś w klinice ze swoimi kocicami, by je zaszczepić, nie widziałam naszych podopiecznych, ale jak tam byłam własnie poszła do adopcji jedna z kociątek - bura tygryska :)
jedna z tych na zdjeciu ponizej, ale nie wiem niestety ktora, nie mialam mozliwosci isc na zaplecze, porownam je ze zdjeciem jak do nich pojade



nasza Sisi, moze juz isc do domu, moze jutro uda mi sie ja przewiezc na tymczas z powrotem..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...