Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój czort od 2 dni coś taki się zadziora robi kurde no. Takie to było milusie a dzisaj na yorka chciała naskoczyc i to z takim wrrrr. Musiałam ją przytrzymać...

Posted

A no Sisi. No juz taki chojrak sie robi łobuz mały.

Chyba ją rozpuszczam za mocno... no ale ona taka biedna w tym syfie była ...

ale opier.. dostała. :P

Posted

No proszę jakie to czortki w tych ciałkach małych siedzą. Mojego to ja nigdy nie widziałam w takich akcjach, pierdoła jedna, no. Tylko mu baby w głowie. Wczoraj niby grzecznie od panny odszedł, spokojniutki, grzeczniutki, a po jakiś 300 metrach w długą z powrotem, aż mężulek mój zadyszki dostał jak go gonił. A potem niewinne oczka:"Ja uciekałem? JA????"

Posted

heh Idefix diabłem podszyty... menda Jedna małpa do psów okropny a w domu taki aniołek do zalizania... koleżanka która znała go tylko ze spacerów jak była u mnie osttanio  dwa tygodnie to wyjechała zakochana. a druga z tej samej wycieczki w listopadzie po 1 dniu pilnowania go wyszła zauroczona totalnie...

 

zeby on na dworzu był taki spokojny ehhh

Posted

No fajnie to to wcale nie wygladalo. Jedynie zabawnie gdy inka ich ogarnęła. Bo co w tym zabawnego ze skrzat burczy i skrzeczy A potem kaszel, no i jest wywracana... A brokat się szarpie bo on by pokazał jamnikowi co o tym sądzi... No ale fakt jest jeden - ten durny skrzat zaczął.

Posted

Brokat ma golone bo ma ich za dużo i potem stoją pionowo :) inka nie ma golone i widać ze leżą A skrzat po prostu jest łysy na nasadzie nosa. A co do własności.... to dość ciężki temat. Ja skrzata nie oddam bo ja za bardzo kocham, bo jest za chora i pokraczna. Nie potrafilibysmy zaufać ze ktoś ja będzie oglądać i zauważy czy rosną nowe guzy, pozatym ona strasznie się przywiązuje i nie wiem czy by jej serduszko to wytrzymalo... swoją drogą upały ja wykanczaja... przejście z kuchni do pokoju powoduje ziajanie. Tak więc skrzat jest maskotka fundacji ;) zostanie w swoim domu tymczasowym do końca swoich dni...

Posted

 skrzat jest maskotka fundacji ;) zostanie w swoim domu tymczasowym do końca swoich dni...

Wspaniale. :) Też bym nie mogła rozstać się Skrzacikiem. 

Posted

No podbil serca chociaż to mała lobuzica. Ale naprawdę pomijając naszą miłość to jej zdrowie jest co najmniej średnie i po prostu to za duże ryzyko. Zresztą moja wiara w to ze znajdzie się chętny na Starego, brzydkiego, prawie slepego psa ktory nie jest w schronie tylko na piernatach u nas więc nie zalicza się do potrzebujących wynosi jakieś zero ;)

Posted

U mnie kiedyś Leosiowi "fryzjerka" tak ogoliła i kiedy mu odrastały to właśnie właziły w oczy, a teraz ma równe z brodą i jest w porządku.

Posted

Skrzat się pochorowal. Mama tydzień temu pojechała do Hiszpanii, wróci za 3 tyg. W pt po pracy jechałam do Opola A koleżanka przyszła z Karą do nas nocować i opiekować się psami do soboty. No i po pracy widzialam ze któryś zwymiotowal no ale zdarza się nie? Wiec nic się nie martwiac zostawiłam je A w sobotę SMS jak się włącza pralkę bo skrzat zarzygal pół domu. Okazało się ze od piątku rana skrzat zwracał wszystkie posiłki aż do późnego popołudnia w sobotę. Na szczęście dr Queen pod telefonem i zapodalam fidze leki i jej przeszło. Pierwszy kryzys za nami ;)

Posted

Dodam ze najbardziej za mamusia tęskni brokat... Czyli normą ;) nie norma jest to ze od 2 dni zrzuca mi z szafki kwiatka na ziemię :/ Gluchota na zdrowy rozsądek plus tęsknota za mama mobilizuje brokata do wandalizmu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...