Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

helołek goni kota... przynajmniej dopóki ucieka...
dzisiaj jakaś dziewczyna wzieła kotka na szelkach na dwór do parku pogadac ze znajomymi... kot jak zobaczył przechodzące moje psy ( nawet go nie zauwazyły) dostał szału uciekł na ręce właścicielki i zaczął ją drapać, puściła go i dyndał w szelkach a figusia zaczeła go gonic i dziewczyna się kręciła w kółko a figusia za nią... kot miał karuzele... musiałam zostawić brokata i iść po skrzata bo nie chciała opuścić latającego kota...
kurcze ja bym się nie zdecydowała brać kota na dwór przy tym, ze tak panicznie boi się psów... a bywają gorsze psy niż mała zaciekawiona figusia...

Posted

Biedna dziewczyna, może się nie spodziewała takiej paniki kota, albo po prostu kot oszalał na widok zgrai psiaków na raz i jeszcze kiedy wykazały zainteresowanie. Wiadomo, że z kociakami to nigdy nie wiadomo co sobie wymyślą ;) Co kot takie jakieś fiu bździu od czasu do czasu pokazywał, z tych co znam :)

No to jako Inka pacyfistka, to do Figi już nie mam pojęcia co pasuje. Może chce telepatycznie siłą dobrej myśli pokonać te "złe" psiaki. Ale w końcu może wpaść w jakieś tarapaty, trzeba na nią uważać, a nie zawsze widzi się wszystkie psy dookoła, zwłaszcza w parkach gdzie krzak na krzaku. Może przynajmniej nigdy nie zaznała złośliwości innych psów i dlatego nie wie o co chodzi jak warczą na nią.

Posted

No biedna dziewczyna ale ja się kota też nie spodziewałam... więc nie mogłam przewidzieć.. bardziej byłam w szoku z Inki bo jak inka widzi psa na rękach to koniecznie chce podejsc sprawdzić czemu a tu na komendę się cofnęła i z daleka obserwowała :loveu:
Dzisiaj przyszły nowe wyniki skrzata moczu - czysto:multi: żadnych bakterii - skrzat wyleczony :)
Skrzat chodzi na spacer koło 9 rano , 14-15, 18-19 i kolo 22 , więc 4 razy :cool3: jeżeli mama idzie z nimi o 6 rano to brałam skrzata na "dosikanie" koło 11-12 ale wczoraj i dzisiaj dała rade od 6 do 13.30 :multi:
więc tylko 4 razy a to super - chociaz to dalej byłby problem dla pracujących osób od 8 do 16... no ale moze cos sie jeszcze poprawi a jak nie to będziemy szukac emerytow, rencistow lub osoby pracujące na zmiany :)
wet przed sterylką z usuwaniem guzów zaleca zrobienie rentgena... musi on byc zrobiony na max 10 dni przed zabiegiem ale... nie powinniśmy jeszcze jej kroic bo wg weta jest jeszcze za słaba... powinnismy się okolo miesiąca wstrzymać żeby skrzatek odzyskał siły i krew ;)
Tak więc na razie tuczymy :p

Posted

Byliśmy na spacerze w parku gdy rozpętała się burza.... z gradem :shake:
Gdy grzmot walnął tuż nad nami to cieszyłam się, ze helołek był na smyczy bo pisnęła , odwróciła się i zaczęła uciekać....
Miałam nadzieje ze deszcz szybko przejdzie ale gdy zaczął walić grad to postanowiłam w tym deszczu udać się do domu.... brokat ogon pod soba (chociaz nie przeszkadzało mu to dalej wąchać wszystko i stawac), helołek wystraszony a inka szczeka... Impreza jak ta lala :p Biec tez się nie dało bo skrzat nie wyrabiał, inka darła się cała podekscytowana... do domu dotrliśmy zupełnie przemoczeni.... mama chwile wcześniej skróciła sierść naszym psom to przynajmniej wycierania było ciut mniej :eviltong:

Posted

to jej chyba nigdy nie przejdzie :)
To jest pierwszy czytacz w naszym domu :eviltong: Jako, że chwilowo wpadłam w szał czytani to skrzat przychodzi kładzie mi się na klatce i tak śpi podczas gdy ja usiłuje coś przeczytać nad jej grzbietem :) Na kolana pierwsza, do miziania pierwsza! Chociaz już jest mniej namolna gdy przychodzi i mnie drapie a ja jej mowie ze wolno, i jak śpi z mamą to już kładzie się obok a nie na twarzy :)

Posted

Pepsi tez sie tak tuli i śpi na mamie. Mama w nocy ją od siebie odsuwa bo jest jej za goraco a ta przyczołguje sie i znowu wtulona zasypia :) Tak sie też tuliła Cherry, Laleczka i obie panny PP. Fryga też kochała tulenie, ale jak jej było za goraco to szła w nogi ;)

Posted

[quote name='wilczy zew']Będzie rosół :knuje:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
[quote name='Pysia']A Pepsi miała w głębokim poważaniu grzmoty :)
Zrobiłam suni wydarzenie: https://www.facebook.com/events/702345696488286/
No młoda nie jest to pewnie i głucha:diabloti:
[quote name='malawaszka']aaaa ja chcę żeby Piździa się tak tuliła :placz:

Ale byś się zdziwiła:lol:
[quote name='Pysia']Pepsi tez sie tak tuli i śpi na mamie. Mama w nocy ją od siebie odsuwa bo jest jej za goraco a ta przyczołguje sie i znowu wtulona zasypia :) Tak sie też tuliła Cherry, Laleczka i obie panny PP. Fryga też kochała tulenie, ale jak jej było za goraco to szła w nogi ;)

Bo suczki chyba są takie bardziej czułe

Posted

A żebyś wiedziała ze ją na głuchotę sprawdzałam bo nie reaguje na żadne wołanie ;P Al;e jak Zira drze ryja to leci też swoje trzy grosze wtracić więc słyszy.

Ona nie zna słów. Ani " chodź" ani nawet magicznego "masz". Zaczynam się zastanawiać czy ona czeszka nie jest. W końcu znaleziona w Cieszynie to jest to prawdopodobne. Jak jest "masz" po czesku? Albo "chodź" ? Wie ktoś?

Posted

AnkaG napisał(a):
Nikt nie lubi burzy.
Kurcok tuczy się?



Ja uwielbiam :loveu:


WATACHA napisał(a):
Bo suczki chyba są takie bardziej czułe



To kwestia osobnicza a nie zależna od płci.

Posted

Pysia napisał(a):
A żebyś wiedziała ze ją na głuchotę sprawdzałam bo nie reaguje na żadne wołanie ;P Al;e jak Zira drze ryja to leci też swoje trzy grosze wtracić więc słyszy.

Ona nie zna słów. Ani " chodź" ani nawet magicznego "masz". Zaczynam się zastanawiać czy ona czeszka nie jest. W końcu znaleziona w Cieszynie to jest to prawdopodobne. Jak jest "masz" po czesku? Albo "chodź" ? Wie ktoś?



Może tylko w klatce byla?

Posted

wilczy zew napisał(a):
Ja uwielbiam :loveu:





To kwestia osobnicza a nie zależna od płci.


Ja mam takie zdanie i tego się trzymam.Wszystkie suczki jakie znałam były czulsze niż te moje pokemony.Moje lubią pieszczoty i się domagają, ale jak to faceci :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
A żebyś wiedziała ze ją na głuchotę sprawdzałam bo nie reaguje na żadne wołanie ;P Al;e jak Zira drze ryja to leci też swoje trzy grosze wtracić więc słyszy.

Ona nie zna słów. Ani " chodź" ani nawet magicznego "masz". Zaczynam się zastanawiać czy ona czeszka nie jest. W końcu znaleziona w Cieszynie to jest to prawdopodobne. Jak jest "masz" po czesku? Albo "chodź" ? Wie ktoś?


Prawie jak moja 13 letnia tymczasowiczka:evil_lol:, gadam do niej, a ona odwraca się i idzie w druga stronę :evil_lol:

Posted

no cóz.... u nas Brokat jest pierwszy do tulenia a Inka okazjonalnie ma ochotę....
To ne kwestia języka pysia, kiedyś bawiłaś się z słowackim psem i był mocno ożywiony na moje polskie komendy... pepsi Cię po prostu olewa :evil_lol: lub zwyczajnie nie zna takich rzeczy jak branie czegos od człowieka czy przychodzenie do niego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...