jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Ajula, sunia z linku ma się całkiem dobrze, jest w domu tymczasowym a nie w schronie, jest zadbana i zaopiekowana, nic złego się jej nie dzieje, coś jak Stella ;-), ale na stronie "adoptuj zwierzaka" znalazłam małą, pogryzioną sunieczkę ze schroniska w Krotoszynie i ona z pewnością potrzebuje domu na cito, a ze strony schroniska trafiłam na stronę Ani/Stonki i Stelki, czy Wy dziewczyny współpracujecie z tym schroniskiem? Próbowałam się dodzwonić, niestety nikt nie odbiera mimo że są podane godziny otwarcia w niedzielę, jeszcze będę próbować żeby się dowiedzieć czy psinka nadal szuka domu, bo wiadomo że mimo że psiak znajdzie dom to czasem jeszcze jakiś czas figuruje w zakładce -do adopcji- , i jest tam jeszcze jedna malizna, na widok której skręca się żołądek, i jeśli obie malizny będą jeszcze w schronie to jedną bym wzięła na DS a drugą na BDT żeby przygotować do adopcji. Zadzwonię tam jeszcze raz, a jak się dzisiaj nie dodzwonię to będę próbować jutro żeby sprawdzić czy te malizny tam jeszcze są. Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 No i się dodzwoniłam, i był wstyd bo się poryczałam w trakcie rozmowy, oczywiście na wspomnienie Margolci. Kółko się zamknęło, pani z którą rozmawiałam zna Anię i Stelkę i była cały czas na bieżąco, wiedziała że się zgłosił dom stały dla psinki, jaki ten nasz kraj jest maleńki ;-) Teraz czekam na wizytę PA a jeśli będzie ok, to jedna psinka ma u mnie DS a druga BDT, zostanie zrobiona na laleczkę i będę jej (mam nadzieję że mi pomożecie odrobineczkę) szukała domku cudownego, bo to małe cudo jest. 1 Quote
Ajula Posted October 12, 2014 Author Posted October 12, 2014 Ja ze schroniskiem nie współpracuję, ale do Stonki faktycznie trafiają biedusie ze schroniska. U Ani jest mało zdrowych młódych psów. Większość to geriatria i jakieś chore połamańce. A o które psinki chodzi? Daj linka. Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Na stałe ubiegam się o Jeżynkę starsza ale nie całkiem babcia , ale jest tam jeszcze jedna malizna, młodsza i jej tam zostawić nie można, napisane jest że bojaźliwa, ale ja mam czasu full, pracuję w zasadzie w domu, czasem tylko po księgowych czy bankach pobiegam, spokojnie może się u mnie jakiś czas socjalizować, można z niej zrobić cacuszko i dom się na pewno znajdzie, tej bym chciała zapewnić BDT. Jeśli psinki trafią do mnie to założę małej wątek a jak będzie gotowa do adopcji to za zgoda schroniska można jej będzie szukać domku. A Jeżynka przypomina mi Margolcię i dlatego się poryczałam przy rozmowie. Tu Jeżynka http://krotoszyn.eadopcje.org/psiak/826 a tu ta malutka http://krotoszyn.eadopcje.org/psiak/905 Trzymajcie kciuki za wizytę PA, oby tylko szybko się odbyła. Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Kurcze ja już ją kocham, i podobno ma charakterek i lubi bryknąć, spacery tylko na smyczy, no kocham ją, żeby nie wymogi wizyty to bym po nią pogoniła zaraz we wtorek, bo w poniedziałek babcia Ziuta i Jojo mają zamówione wizyty u fryzjera. Poleciałabym nawet na miotle po nie. Quote
Ajula Posted October 12, 2014 Author Posted October 12, 2014 Cudowna ta Jeżynka, ja nie ogarniam, jak takie maleństwo mogło trafić do schroniska... :lookarou: Ale ta rana po pogryzieniu okropna, wygląda, jakby kawał plecków miała wygryziony.. Pchełka śliczna, ale minkę ma smutną. Trzymam kciuki, żeby do Ciebie pojechały. Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Ja też nie mam pojęcia gdzie ludzie podziali serca, gdzie je zatracili, a może nigdy nie mieli, a gdyby Bóg wyjrzał zza chmurki i spytał takiego jednego z drugim, czy są dobrymi ludźmi, z pewnością by potwierdzili święcie przekonani że właśnie takimi są. Najgorsze jest to że ja mieszkam na końcu świata, przy czeskiej granicy, ale pani ze schronu obiecała coś zadziałać, może z Opola kogoś wynajdzie, w końcu mam od nich babcię Ziutę i dwa koty, ale nie miałam wizyt PA. Jak zabierałam Margolcię to też nie miałam wizyty, ale wstawiałam na jej wątku informacje i zdjęcia. Mam nadzieję że się znajdzie jakiś ochotnik żeby tu do mnie przyjechał, przywiozę go do siebie i odwiozę byle tylko ktoś się znalazł. Quote
Ajula Posted October 12, 2014 Author Posted October 12, 2014 A z Wrocławia do Ciebie daleko? Bo może z Wrocławia ktoś by na wizytę przyjechał? A z Karpacza? (skoro koło czeskiej granicy) W Karpaczu też kojarzę jakieś dogomanki Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Wrocław bliżej koło 100 Karpacz 170, koniec świata normalnie, rowerkiem na zakupy albo obiad do Czech jeździmy, a jakby się dobrze rozpędzić to i na piechotę by doszedł ;-) Chyba najbliżej Opole tam jest Fioletowy Pies, może bym mogła kogoś od nich przywieźć do siebie, ale nie znam tam nikogo, https://www.facebook.com/FioletowyPies Quote
Ajula Posted October 12, 2014 Author Posted October 12, 2014 Chodzą słuchy, że już coś tam się z tą wizytą kroi ;) Bądź dobrej myśli Jaguska :) Quote
jaguska Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 Oooo byłoby świetnie :-) Kurka wodna, internet to niesamowite narzędzie, szukałam i znalazłam, w pobliskim mieście, w którym mieszkaliśmy zanim uciekliśmy na wieś, jest młodziutka organizacja Łapa, dopiero nabierają doświadczenia, jakiś czas temu mówiła mi o nich moja znajoma Kocurkowa, a na ich stronie na Fejsie, właśnie przeczytałam jak ich pani Magda (z którą dzisiaj rozmawiałam) instruuje jak należy przeprowadzać interwencje, przedziwne dzisiaj dzieją się rzeczy, i tak sobie myślę że pani Magda wyśle do mnie kogoś z Łapy :-) z chęcią podjadę pod uczelnię i zabiorę którąś studentkę do siebie na tą wizytację :-) Quote
Olena84 Posted October 12, 2014 Posted October 12, 2014 https://www.facebook.com/events/763200707059477/?fref=ts STARUSZEK -nawet zwierzoluby fb zapomniały o nim-deklaracje sie wykruszyły. Hotelik sie wycofuje.. link Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Oleno, tylko udostępniłam na FB, bardzo to smutne, czasem ludzie powodowani impulsem współczucia deklarują się a potem wiadomo..., niektórzy przeliczają się z możliwościami, generalnie są po prostu nieodpowiedzialni. Myślę jednak że taki staruszek to by się również dla starszej osoby nadawał, jak mi się dzika kotka okociła w stodole u sąsiada a potem cała piątka maluchów przyszła do mnie na taras (mama zginęła) to po odkarmieniu (smoczkiem) zrobiłam ulotki i porozwoziłam po klubach seniora, związkach emerytów, starsi ludzie w ogromnej części nie korzystają z internetu, a przy pomocy w kupowaniu karmy, (wiadomo jakie u nas są emerytury), delikatną kontrolą, może ktoś samotny przyjąłby dziadzia na koniec jego żywota. U mnie cztery maluchy znalazły domki jeden się ostał ;-) Quote
Nutusia Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Jakie rewelacyjne wieści! I Stelcia ma DS, za chwilę Jeżynka będzie miała, a Pchełcia wielkie szanse na taki sam RAJ! :) Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Trzymajcie kciuki, prawdopodobnie jutro z samego rana odpalam maszynę i piratuję na Krotoszyn-Poznań, jeśli dostanę również Pchełkę na BDT to taką z niej laleczkę zrobię że hej. A teraz coś smutnego. NIENAWIDZĘ LUDZI I NIC TEGO NIE ZMIENI!!! Byłam dzisiaj z moimi dwoma psiulami u fryzjera w niedalekim miasteczku, Miałam 4 godz czasu, spacerowałam sobie po rynku i nagle patrzę i oczom nie wierzę, idzie COŚ przez rynek, jakby kot ale dziwny, samochody go omijają, podchodzę bliżej i o mało mi serce nie pękło, żywcem zgniły, kot rasowy, obraz nędzy i rozpaczy. Nawet bardzo nie uciekał, jedna kobieta pomogła mi go złapać, jakiś facet otworzył mi bagażnik, udało mi się go tam umieścić choć próbował zwiewać mimo kalectwa. Niestety mam samochód RAV4 z kratką i wkoło kratki są luki, kot się przecisnął na siedzenia i wbił się pod jedno. Moje psy wracały za kratką, w międzyczasie zadzwoniłam do moich wetów i od razu do nich zawiozłam kota, teraz go operują, jeśli przeżyje bo to tragicznie wygląda, bo i ogon i jądra i prącie, masakra, trzymajcie za niego kciuki. Jak się go da wyleczyć i przeżyje, to mu założę watek i będę szukała domu, bo jestem przekocona, a on jest śliczny i na pewno ktoś się w nim zakocha. A jeszcze co do Pchełki, mojej wetce błysnęło oko, kilka dni temu odszedł jej kochany piesek, na raka kości. Teraz czekam na telefon od wetów jak poszła pierwsza operacja i czy kot żyje, w międzyczasie wietrzę samochód, popryskałam też środkiem biologicznym bo smród niesamowity, sama też tak śmierdziałam, wszystkie ciuchy do prania. Dzisiejszy dzień zaczął się super, teraz jestem w czarnym dołku. Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Jezu a jak mi ręce śmierdzą nie mogę tego smrodu zmyć, macie jakiś patent? Quote
Nutusia Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 O rany... miał kiciuś szczęście, że na wzór i podobieństwo "ludzi" go nie... ominęłaś! Na smród - albo wybielinka (czy coś innego na chlorze), albo może cytryna?... Aha, i nie piratuj za bardzo, bo pieniążki zamiast na mandat można przeznaczyć na coś bardziej... pożytecznego ;) Quote
Ajula Posted October 13, 2014 Author Posted October 13, 2014 Może octem zmyć? To trzymamy kciuki za wszystko co się da ;) i załóż nowy wątek, bo u Stelli już za dużo się zrobiło wątków pobocznych ;) Chociaż w pewnym sensie z nią związanych, bo przez to, że Stelcia zostaje u Ani, inne zwierzaki dostaną swoją szansę. Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Tak Ajula, założę ale chyba dopiero w środę i poproszę moda żeby posprzątał wątek Ani, przeproś ją ode mnie, że tak tu naśmieciłam. Dlatego we środę bo jak dostanę Pchełkę na BDT i kot przeżyje, co nie jest pewne, to wątek będzie dla nich dwojga. Proszę przeproś Anię i poproś o cierpliwość do środy. Kot jest już u mnie, dostał na lokum górną łazienkę, stracił jądra, prawie same odpadły bo były zgniłe, ogon ładnie dał się amputować, nie dało się dokładnie martwicy wyczyścić, jak przeżyje to będzie potrzebny jeszcze jeden zabieg, najgorzej z cewką moczową, nie może sikać, i nie wiadomo co będzie, na razie mocz wetka ściągnęła. To piękny i kiedyś musiał być duży kocur, bo w tej chwili ważył z tą całą zgnilizną 3,8kg. Taki jak te niebieskie angielskie tylko że kawa z mlekiem i na pewno miał kiedyś dom, bo mimo że bardzo się mnie bał i straszył warczeniem, nie zrobił mi nic. Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Po psiaczki jadę w piątek tak że Ajulko zrobię porządek na wątku Ani już dzisiaj i poproszę moda o pozamiatanie po mnie ;-) Quote
Ajula Posted October 13, 2014 Author Posted October 13, 2014 Po psiaczki jadę w piątek tak że Ajulko zrobię porządek na wątku Ani już dzisiaj i poproszę moda o pozamiatanie po mnie ;-) Nie proś moda o nic, nie ma potrzeby :) Chodziło mi o to, że jak założysz wątek o swoich nowych podopiecznych to tam będziemy pisać. Ania tu nie zagląda, dlatego ja prowadzę wątek Stelli, też dlatego, że to mój TZ ją znalazł. A jak będą nowe wieści i fotki Stelci, to znowu będziemy dyskutować o niej :) Jeśli chodzi o koty, to nie znam się na nich ani trochę, ale czytam wątek jednej sparaliżowanej kotki u Joanki oraz kota Madryta u mojej ulubionej Rytki. No i mam na koncie uratowane kociaki ze wsi. A mój TZ zajął się kotką i kociakami z tego samego domu u pijaków, gdzie była Stella i Dżemik. Kociaki poszły do domów, matka została wysterylizowana. Ale to były wypadki przy pracy ;) bo jednak nasze naturalne środowisko to bezapelacyjnie PSY :D Quote
jaguska Posted October 13, 2014 Posted October 13, 2014 Ajulo ja jestem ;-) obojniakiem, bo i koty i psy, założyłam już wątek, na razie jest na nim tylko kot, ale mam nadzieję, że w weekend zamieszczę tam również Pchełkę. Tak więc, niniejszym wątek Stelki wraca na Stelkowe tory :-) Pozdrawiam. Quote
Ajula Posted October 13, 2014 Author Posted October 13, 2014 Ajulo ja jestem ;-) obojniakiem, bo i koty i psy, założyłam już wątek, na razie jest na nim tylko kot, ale mam nadzieję, że w weekend zamieszczę tam również Pchełkę. Tak więc, niniejszym wątek Stelki wraca na Stelkowe tory :smile: Pozdrawiam. no to daj linka Quote
Nutusia Posted October 14, 2014 Posted October 14, 2014 No właśnie - daj linka, bo nie wiemy na którą grzędę się przenieść :) Quote
jaguska Posted October 14, 2014 Posted October 14, 2014 Nie muszę już linkować bo mnie znalazłyście :-) Pozdrawiam Stelkę z przyległościami ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.