Rybc!a Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 barkot napisał(a):no nie wiem, czy urosla, bo nie mam porownania. Ale to raczej niemozliwe. Pamietam jak kuzynka Beata, ktora ja wziela po chyba dwoch tygodniach napisala jakos tak: "Mika rosnie jak na drozdzach". I to byl dla mnie pierwszy sygnal, ze cos idzie nie tak. Bylo to zdanie, ktore mialo wyrazac entuzjazm, ale wydaje mi sie, ze nie moglo byc prawdziwe... Jak wiekszosc z Was wychowalam sie ze zwierzakami, i wiem kiedy rosna a kiedy juz nie. A zwlaszcza kiedy rosna "jak na drozdzach". Mika ma teraz fajne zycie. Jutro jade do moich dziewczyn to z nia troche pobede. Sterylka w planach poswiatecznych, zwlaszcza ze Baba to chlop. W takim razie czekamy na wieści i zdjęcia od Ciebie! :) Quote
bea_m Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 [quote=barkot;9762914Sterylka w planach poswiatecznych, zwlaszcza ze Baba to chlop. I zwłaszcza że Mika chyba w maju ma następna cieczkę. Więc teraz czas najlepszy jest. A Mika może urosła bo fotograf niżej cykał zdjęcia ;). Niech ma najlepiej jak może być. Zbyt dużo juz przeżyła. :( Quote
Rybc!a Posted March 23, 2008 Author Posted March 23, 2008 bea_m napisał(a):I zwłaszcza że Mika chyba w maju ma następna cieczkę. Więc teraz czas najlepszy jest. A Mika może urosła bo fotograf niżej cykał zdjęcia ;). Niech ma najlepiej jak może być. Zbyt dużo juz przeżyła. :( Wierzę w to, że teraz do końca życia będzie szczęśliwa! :) Quote
barkot Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 cos malo czasu ostatnio miewam i rzadko na dogo Mika jest wyjatkowo szczesliwa, calymi dniami bawia sie z Baba, czasem juz Baba, ktory jest chlopakiem totalnie energetycznym (zwanym u nas roboczo ADHD) czasami ma dosc. Mika ma niespozyta energie (ADHD bis). Chcialam sie poradzic osob z watku, ktore mialy kontakt wczesniej z Mika: mamy wrazenie, ze jej psychika jest troche zachwiana. Nie wiem jak to okreslic, u czlowieka nazwalabym to autyzmem. Mika nie podejmuje kontaktu z czlowiekiem. Zupelnie nie reaguje na swoje imie, nie patrzy w ogole w oczy kiedy sie do niej mowi. Najgorsze jest to, ze zupelnie, ale to zupelnie nie slucha. Ignoruje wszelkie komendy, wyjscie z nia na spacer i spuszczenie ze smyczy wyglada tak, ze natychmiast ucieka i biegnie dokad chce. Nawet sie nie oglada kiedy sie ja wola. Jedynie dzieki temu, ze jest Baba wraca do nas, bo robi to co on, a on jest bardzo posluszny. Ale na przyklad nie ma szans zapiac jej w czasie spaceru z powrotem na smycz. Ja wiem, ze ona zmieniala czesto miejsce, ze jest przez to zdezorientowana i pogubiona, ale, majac w zyciu same takie psy, i to czesto adoptowane juz jako dorosle nie spotkalam sie jeszcze z takim przypadkiem. Czy ktos z Was wczesniej cos zaobserwowal? Czy znacie taki przypadek? (Moja Saba wzieta niedawno ze schronu miala na przyklad ok. miesiaca depresje. Byla smutna i osowiala, nie chciala jesc, caly czas gryzla sobie lape do krwi. Ale nie bylo braku kontaktu. Natychmiast reagowala i wrecz chciala sie przymilic, zeby "zasluzyc" na dom. Wiec byla wrecz nadgorliwa w wykonywaniu polecen.) Jesli ktos ma jakis pomysl, niech napisze, prosze. Quote
Rybc!a Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 U mnie było zupełnie inaczej. Mika non stop chodziła za nami, przytulała się, miziała, leżała do góry brzuszkiem, zaczepiała. Nie spuszczałam jej, bo była u mnie zaledwie noc+dzień+noc, a to zbyt wcześnie, by sobie na to pozwolić. Quote
barkot Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 analizujemy z rodzina caly czas to jej zachowanie i jeszcze przychodzi nam do glowy, ze to przez obecnosc Baby... Mika jest calkowicie pochlonieta nim, zapatrzona w niego, robi wszystko to co on i w ogole nie zwraca uwagi na obecnosc ludzi. nie sa jej potrzebni... dlatego na przyklad jedynym sposobem przywolania jej z ogrodu jest zawolanie Baby. Przychodzi on, ona za nim. Sama niestety nie przyjdzie:shake: no coz, mama z siostra pracuja nad nia, probuja wytworzyc jakas wiez Quote
bea_m Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Baba to moze być problem. Mika ma was w nosie. Baba to guru. Widocznie jedynaczką nie jest. Chociaz mój dalmat jest jedynakiem a na spacerach a mnie głęboko w doopie.... i już tak cztery lat.... można się przyzwyczaić bo ze spacerów wracamy jednym autem :razz: Mika to samo miała w dt. Zawsze i wszędzie chodziła z Barym. Wracała z Barym. Samiec guru to był dla niej .. to coś!! Kobiety.. zacznijcie byc dla niej atrakcyjne! Karmienei z ręki. Dawanie smaczów za każde przyjście za samotne powroty Miki. Guru ma się zmienić. No i sterylka nooo :mad: Quote
Ulaa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Jak ja lubię takie psiaki :loveu: To jest brak wyuczenia nawiązywania zdrowych więzi z człowiekiem. Prawdopodobnie od szczenięcia była trzymana z psami. Człowiek nie jest atrakcyjny i nie da się z nim dogadać. Praca z takim psem należy do najbardziej przyjemnych, bo efekty pojawiają się nagle i idą lawinowo :lol: jak dzieciaczek pojmie, że jednak z człowiekiem da się dogadać, a co więcej - że bardzo się to opłaca! Na początek - polecam karmienie z ręki, nie z miski. No i zaopatrzcie się w kliker, bo bez tego ani rusz :) Sorki, że tak się wcinam, ale z moją Sonią było podobnie. Tzn objawy inne, bo iny typ psiej psychiki (pracoholiczny, ale zmaltretowany i znerwicowany dobek), ale pożądane efekty te same :) Nawiązanie z psem normalnego kontaktu. Soni zajęło to prawie pół roku szkolenia pozytywnym wzmocnieniem. Mice pewnie mniej zajmie, bo jest młodsza i raczej nie ma negatywnych skojarzeń z ludźmi (tzn nie była maltretowana, a zaniedbywana). Quote
parowka50 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Faktycznie Mika była bardzo zapatrzona w barrego, to był jej wielki nauczyciel. Ale nigdy nie unikała kontaktu z człowiekiem, sama przychodziła żeby ją głaskać, wskakiwała na sofe i sie przytulała. Chodziła za nami i lizała po rękach. Lubiła zabawe z człowiekiem. A posłuszeństwo-no przecież ona jest prawie dalamtem wiec nie oczekujcie cudu:evil_lol: Quote
Rybc!a Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 Była zapatrzona w Barrego już w domu, bo poczas transportu urządzała mi niezłe awantury. Barry wychylał łeb z bagażnika (mamy combi), by zajrzeć co dzieje się u dziewuszek, a ta? Gryzła, warczała ! :) Agentka mała . Quote
barkot Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 dzieki za wszystkie podpowiedzi przed nami po prostu duzo pracy Ulaa, a co to jest "kliker"? nigdy czegos takiego nie uzywalam. Glosne urzadzenie do przywolywania, czy cos w tej podobie? nie oczekujemy cudow, problemem jest to, ze na przyklad nie ma szans Miki przywolac na spacerze. chyba bedzie musiala zawsze chodzic na smyczy, przynajmniej na razie... My mamy raczej taki styl "bezsmyczowy", tak sie nasze wszystkie nauczyly i bardzo dobrze wspolpracuja. Smycz wchodzi w uzycie tylko przy przechodzeniu przez ruchliwe miejsca albo gdy grozny pies na horyzoncie. Mamy nadzieje, ze Mika z czasem tez opanuje te sztuke. Quote
Helga&Ares Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='barkot']dzieki za wszystkie podpowiedzi przed nami po prostu duzo pracy Ulaa, a co to jest "kliker"? nigdy czegos takiego nie uzywalam. Glosne urzadzenie do przywolywania, czy cos w tej podobie? nie oczekujemy cudow, problemem jest to, ze na przyklad nie ma szans Miki przywolac na spacerze. chyba bedzie musiala zawsze chodzic na smyczy, przynajmniej na razie... My mamy raczej taki styl "bezsmyczowy", tak sie nasze wszystkie nauczyly i bardzo dobrze wspolpracuja. Smycz wchodzi w uzycie tylko przy przechodzeniu przez ruchliwe miejsca albo gdy grozny pies na horyzoncie. Mamy nadzieje, ze Mika z czasem tez opanuje te sztuke. kliker? kliknij TU Quote
Ulaa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 barkot, jak ją rozklikacie to będzie bez smyczy przy nodze chodziła nawet do tyłu - i to z własnej woli, bez żadnych krzyków i gróźb - wiem co mówię :p:loveu: Quote
barkot Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 nie umiem odsylac do innych watkow, ale sprobuje: jest petycja do podpisania, chodzi o odebranie kilkudziesieciu glodzonych psow watek zalozony wczoraj przez TOZ Wroclaw zajrzyjcie: http://www.dogomania.pl/forum/showth...ferrerid=19001 Quote
barkot Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Mika po sterylizacji mama mnie zaskoczyla, bo dzwoni dzis do mnie i mi to oznajmia.:crazyeye: Myslalam ze bede sie musiala w to angazowac bo mama bez samochodu a do weta ma 4 km. A siostra Marta na wyjezdzie na przeszlo tydzien. A mama, wiedzac, ze mam spore klopoty z moja chora sunka, po cichutku, nie angazujac mnie, wczoraj to po prostu zalatwila. Poszla w jedna strone pieszo, a o powrot poprosila sasiada z samochodem. Szybka akcja musiala byc, bo Baba zaczal sie interesowac Mika w sposob jednoznaczny. Niby do maja jeszcze kawalek (tak jakos miala byc cieczka), ale cos mamie zaczelo sie nie podobac. Tu jeszcze zaznacze, ze koszt sterylki podjela sie pokryc kuzynka Beata, niedoszla wlascicielka Miki. Mojej mamie i siostrze sie nie przelewa, a ja uznalam, ze jesli Beata chce tak honorowo wystapic,choc troche naprawiajac swoj blad, nie bede sie sprzeciwiac. Ja zawsze znajde sobie jakas bide, ktorej takie dwie stowki sie przydadza. Mika ma sie obrze, dzis podobno raczej spi caly dzien w tym swoim fartuchu. Nie wiem kiedy dam rade tam pojechac, ale na pewno wkrotce sie wybiore i beda swieze wiesci i zdjecia. AHA! czy ktos podpisal petycje z mojego poprzedniego postu? WAZNE!!!!! Quote
bea_m Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Cieszę się że Mika juz po. Mam nadzieję że szybko sie wygoi nie przysporzy mamie problemów. Barkot podziękuj mamie za Mikę. Cieszę się że do niej trafiła :) Quote
barkot Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Mamie podziekowalam. Juz wtedy gdy wziela Mike i teraz za te samodzielna akcje ze sterylka. Mika juz sie bardzo dobrze czuje. Zaczyna wariowac i szalec w ogrodzie. Ale odbywa sie to w fartuchu, bo mama mowi ze przy probie zdjecia fartucha zaraz zaczyna szarpac ranke. No wiec wystepuje w fartuchu, co przy jej zywotnosci i szalenstwach z Baba wyglada dosc komicznie. Niestety to tylko relacja telefoniczna, bo nie mam mozliwosci tam teraz pojechac. A mama aparatu foto nidgy nie miala i nie ma. Moze w weekend sie wybiore. Ale w kazdym razie wszystko dobrze. A Baba nie doczeka sie potomstwa z Mika.:diabloti: Quote
Rybc!a Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 barkot napisał(a):Mamie podziekowalam. Juz wtedy gdy wziela Mike i teraz za te samodzielna akcje ze sterylka. Mika juz sie bardzo dobrze czuje. Zaczyna wariowac i szalec w ogrodzie. Ale odbywa sie to w fartuchu, bo mama mowi ze przy probie zdjecia fartucha zaraz zaczyna szarpac ranke. No wiec wystepuje w fartuchu, co przy jej zywotnosci i szalenstwach z Baba wyglada dosc komicznie. Niestety to tylko relacja telefoniczna, bo nie mam mozliwosci tam teraz pojechac. A mama aparatu foto nidgy nie miala i nie ma. Moze w weekend sie wybiore. Ale w kazdym razie wszystko dobrze. A Baba nie doczeka sie potomstwa z Mika.:diabloti: Świetnie, bardzo się cieszę :) Quote
bea_m Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Ja wam dam takie żarty :mad: potomstwo :mad: Myślę że szczeniaki po Mice i Babie były by strasznie brzydkie :evil_lol: Barkot zachowałaś się najbardziej odpowiedzialnie jak tylko można było. Bardzo Ci za to i Twojej Mamie dzikuję. Szczęścia Wam życzę :loveu: a fotki obowiązkowo w przyszłości. Quote
barkot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 proba wklejenia zdjec... jak sie nie uda to znow stworze album w Picasa z linkiem tutaj i zobaczycie cala serie, jakos strasznie duzo czasu zabiera mi ten imageshack:cool3: Quote
barkot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 no w ogole mi sie nie wkleilo.... a robie tak jak mi tlumaczono, w dodatku czasem juz mi sie to udawalo:crazyeye: no nic, nie zalamuje sie. w nastepnym poscie bedzie link do albumu ze zdjeciami panienki i jej nieodlacznego towarzysza Mika ma sie juz swietnie, siostra Marta ma juz nawet jakies drobne sukcesy wychowawcze. Mama mniejsze, bo jest troche za miekka, za malo stanowcza i Mika jej wychodzi na glowe. Ale Marcie udaje sie coraz czesciej nad nia zapanowac. Ale glownym szczesciem Miki jest Baba, Baba i jeszcze raz Baba, co widac bedzie na fotkach. Dziewczyny nazywaja ja Uparta Koza, zwlaszcza ze uwielbia surowa kapuste i wszelkie inne surowe warzywa. No i oczywiscie jest uparta;) Quote
barkot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 ponizej link - to wciaz jedyna forma prezentowania zdjec jaka mi sie zawsze udaje a z imageshackiem jeszcze musze powalczyc milego ogladania! http://picasaweb.google.com/madprofesor4/08_04_MikaBaba Quote
barkot Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 o rany, jak dobrze to wklejasz:crazyeye: Rybc!a, jak bys miala chwilke to napisz mi swoja instrukcje wklejania, moze cos jednak zle robie Bo mam znow pare fajnych zdjec z minionego weekendu - spotkanie moich suczydel, Miki i Baby, wspolna wycieczka do lasu i takie tam sielankowe historie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.