robpot Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 WITAMY! cO DO FOTEK TO SIE DOPIERO ROBIĄ,PONIEWAZ W APARACIE MAMY JESZCZE KLISZE WIEC TRZEBA CIERPLIWIE POCZEKAC:) MIKA UROSŁA JUZ SPORO,NADAL NIE CHCE JESC SUCHEJ KARMY,JUZ NA WIELE SPOSOBOW PRÓBOWALISMY JEJ DAWAC TEGO TYPU JEDZONKO,ALE ONA WOLI KIEDY JEJ ZOSTANIE UGOTOWANY RYŻ BĄDZ KASZA Z MIĘSKIEM:)) NO A CO CIEKAWE TO MA SWOJEGO "ULUBIONEGO" SĄSIADA,KTÓRY SIE Z NIĄ DROCZY,WIĘC ONA MU PODKARA Z PODWÓRKA ZABAWKI I ROBI Z NIMI PORZĄDEK:)SWOJĄ DROGĄ MY TEŻ NIE LUBIMY TEGO SĄSIADA:cool3: POZDRAWIAMY WAS WSZYSTKICH I DAJCIE JAKIES INFO CO Z BARRYM? Quote
bea_m Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Co Ty piszesz? :crazyeye:Mika urosła? Przeciez to już ok 2 letnia sunia jest ! No chyba że w szerokość :evil_lol: Co do sąsiada to zawsze to jakaś rozrywka :) U Barego wszystko ok. Tu http://www.dalmatynczyki.fora.pl/znalazly-nowy-dom,34/dalmatynczyk-nie-ma-juz-czasu-sos-dom-na-cito,519-30.html możesz sobie go obejrzeć. Kiedy Mika pójdzie na sterylkę? Quote
Ada-jeje Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Milo czytac relacje z nowych domkow takie jak u Barego i Miki, a nam sie tylko takie wlasnie marza.:loveu::loveu::loveu: Quote
Rybc!a Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Ada-jeje napisał(a):Milo czytac relacje z nowych domkow takie jak u Barego i Miki, a nam sie tylko takie wlasnie marza.:loveu::loveu::loveu: Dokładnie, Ada, oby więcej takich adopcji. Quote
barkot Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Hej, widac cos? slabo mi idzie wklejanie zdjec, ale chyba poznajecie Mikusie? cdn... Quote
barkot Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 to sa zdjecia Mikusi sprzed tygodnia, w Debnie gdzie zamieszkala u mojej kuzynki Beaty male te zdjecia mi sie wklejaja, ale jak sie na nie kliknie to sie pokaza w powiekszeniu Quote
barkot Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 A teraz Ciotki, trzymajcie sie bo bedzie spora sensacja.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Mika jest od dwoch dni w najlepszym domu z mozliwych... w moim rodzinnym domu, u mojej mamy i siostry Marty w Myslenicach pod Krakowem. Bedzie tam bardzo szczesliwa, bo tam wszystkie zwierzaki zawsze byly bardzo szczesliwe. To dom na zawsze, nigdy nigdzie nie bedzie juz oddawana, przewozona, podrzucana. Ja ponioslam porazke - zaangazowalam sie w aopcje Mikusi, wydawalo mi sie, ze moja kuzynka Beata jest absolutnie zdecydowana i wie co robi (tak mowila). Okazalo sie po niedlugim czasie, ze to bylo tak badziej dla kilkuletniej corki, tak bardziej dla zabawy. A Mika jest za duza, nie slucha dziecka itd... Wiecie, dogomaniaczki, ja po prostu nawet nie chce tego komentowac. Ja chyba nigdy wiecej nie bede posredniczyc, namawiac kogos zeby adoptowal psiaka. Nie umiem chyba oceniac ludzi. Jedyne adopcje na jakie sie porywam to kiedy adoptuje sama osobiscie, albo moja mama z siostra, albo (ostatnio mi sie to udalo moj ojciec - mieszka osobno i ma jedna bide ode mnie). Tak, to moja porazka calkowita. Oczywiscie jedyne co mozna bylo zrobic naprawiajac te cala historie to wziac Mikusie do siebie. Mama i Marta stanely na wysokosci zadania. Bez chwili wahania powiedzialy: no przeciez nie moze sie pies tulac dalej, po prostu bedzie u nas na zawsze. Ja niestety jej nie moglam wziac bo mam dwie suki, jedna z nich duza, dopiero co wzieta ze schronu. Mika ma towarzystwo ludzkie i zwierzece zapewnione 24h, domek z ogrodem, uwielbienie i dobre zarelko. ;) A ja bede mogla czesciej cos tu o niej napisac i zamiescic fotki. Uffffffff Quote
Rybc!a Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 barkot napisał(a):A teraz Ciotki, trzymajcie sie bo bedzie spora sensacja.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Mika jest od dwoch dni w najlepszym domu z mozliwych... w moim rodzinnym domu, u mojej mamy i siostry Marty w Myslenicach pod Krakowem. Bedzie tam bardzo szczesliwa, bo tam wszystkie zwierzaki zawsze byly bardzo szczesliwe. To dom na zawsze, nigdy nigdzie nie bedzie juz oddawana, przewozona, podrzucana. Ja ponioslam porazke - zaangazowalam sie w aopcje Mikusi, wydawalo mi sie, ze moja kuzynka Beata jest absolutnie zdecydowana i wie co robi (tak mowila). Okazalo sie po niedlugim czasie, ze to bylo tak badziej dla kilkuletniej corki, tak bardziej dla zabawy. A Mika jest za duza, nie slucha dziecka itd... Wiecie, dogomaniaczki, ja po prostu nawet nie chce tego komentowac. Ja chyba nigdy wiecej nie bede posredniczyc, namawiac kogos zeby adoptowal psiaka. Nie umiem chyba oceniac ludzi. Jedyne adopcje na jakie sie porywam to kiedy adoptuje sama osobiscie, albo moja mama z siostra, albo (ostatnio mi sie to udalo moj ojciec - mieszka osobno i ma jedna bide ode mnie). Tak, to moja porazka calkowita. Oczywiscie jedyne co mozna bylo zrobic naprawiajac te cala historie to wziac Mikusie do siebie. Mama i Marta stanely na wysokosci zadania. Bez chwili wahania powiedzialy: no przeciez nie moze sie pies tulac dalej, po prostu bedzie u nas na zawsze. Ja niestety jej nie moglam wziac bo mam dwie suki, jedna z nich duza, dopiero co wzieta ze schronu. Mika ma towarzystwo ludzkie i zwierzece zapewnione 24h, domek z ogrodem, uwielbienie i dobre zarelko. ;) A ja bede mogla czesciej cos tu o niej napisac i zamiescic fotki. Uffffffff Mimo, że to jej.. 6 schronienie ( wcześniejszy dom, schronisko, mój dom, hotel, dom u Beaty a teraz mama i siostra) to się cieszę. Wiem, że Mika będzie przynajmniej bezpieczna. Beata zachowała się bardzo, bardzo nieodpowiedzialnie, biorąc psa wyłącznie dla dziecka.. No cóż: dorosły pies nie będzie widział w małym dziecku przywódcy, swojego pana.. A zdjęcia cudne ! :) Quote
Charly Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 zainteresowala mnie nazwa 'dalmatynczyk szortstkowlosy", myslalam, ze niezle fantazja poniosla...ale rzeczywiscie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: hihi. rzeczywiscie dalmat szorstkowlosy:lol::lol::lol: cudnie, ze teraz ma taki 100% dom ps. kto tu z kim sobie hasal? dalmat z jajnikiem? czy dalmat z foksiem lub jakim sznaucerem? wynik....powalajaca rewelka. Quote
bea_m Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 :crazyeye:no to ładnie Mikusia sobie pozwiedzała. Całe szczęście że tak sie skończyło. A co do słuchania dziecka :roll: czy ktoś zna psa który się słucha dziecka? bo ja nie. .... no cóż.... Ponawiam pytanie.... kiedy Mika będzie miała sterylkę? Co prawda to śliczny daltat szorstkowłosy ... no ale wolę żeby potomstwa raczej nie miała.... Quote
Rybc!a Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 bea_m napisał(a)::crazyeye:no to ładnie Mikusia sobie pozwiedzała. Całe szczęście że tak sie skończyło. A co do słuchania dziecka :roll: czy ktoś zna psa który się słucha dziecka? bo ja nie. .... no cóż.... Ponawiam pytanie.... kiedy Mika będzie miała sterylkę? Co prawda to śliczny daltat szorstkowłosy ... no ale wolę żeby potomstwa raczej nie miała.... Tak, zdecydowanie, ja też wolę, żeby potomstwa nie miała ;) A dalmat szorskowłosy to z niej cuudny! ;) A dla p. Beaty, jeśli szuka psa słuchającego się kilkuletniej dziewczynki: proponuję najbliższy supermarket: tam piesków od liku. Małych, dużych, kudłatych, krótkowłosych, różowych, niebieskich.. ;) Quote
barkot Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 bardzo sie pokochala Mikusia z Baba (Baba to bardzo duzy pies samiec, przygarniety przez nas dwa lata temu). chocby wiec z tego wzgledu sterylka bedzie wkrotce musowo co do tego nie ma watpliwosci, u nas wszystkie suczyny sterylizowane, zadnej tam hodowli, chocby i najpiekniejszych kundelkow nie prowadzimy;) Quote
barkot Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 sielanka kwitnie, Mikunia z Baba kochaja sie ogromnie. Wiosna sprzyja zakochanym. Ale, nie bojta nic, dzieci z tego nie bedzie Jade tam w poniedzialek z aparatem foto to zdjecia sie pojawia (z kolejnego juz nowego "Domku Stalego". Ale tym razem ostatniego) Quote
bea_m Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Dawaj zdęcia bo jestem baaaardzo spragniona zdjęć Miksi. Chcę wiedziec co u niej. Quote
Ada-jeje Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Bea czytac nie umiesz, zdjecia beda dopiero w poniedzialek, jeszcze sporo postow zdarzysz napisac.:evil_lol: Quote
bea_m Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Bea umie czytac ale doczekać sie nie może :p Miksia to sucz wspaniała dlatego tak się domagam zdjęc jej. Quote
Rybc!a Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 bea_m napisał(a):Bea umie czytac ale doczekać sie nie może :p Miksia to sucz wspaniała dlatego tak się domagam zdjęc jej. Oj bardzo wspaniała, bardzo! :) Quote
barkot Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 bea_m napisał(a):Dawaj zdęcia bo jestem baaaardzo spragniona zdjęć Miksi. Chcę wiedziec co u niej. http://picasaweb.google.com/madprofesor4/08_03_MikaBaba To jest link do albumu Miki na mojej stronie w googlach. Zdjecia zrobione sa dzisiaj.Nie jestem w stanie dzis wkleic zdjec na watku, spedzilam poltorej godziny na probach w imageshack. Caly czas wklejaja mi sie takie wielkie zdjecia ze nie mieszcza sie na stronie watku. Nie wiem dlaczego, bo robie wszystko tak jak do tej pory. Wiec sie poddalam i przesylam link do albumu. Quote
Ada-jeje Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 W koncu Mika trafila na swoich ludzi a do tego jeszcze jaka wspaniala kolezanke ma.:multi::multi::multi: Jak przyjemnie ogladac takie zakonczenia.:lol: Quote
Rybc!a Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 Ada-jeje napisał(a):W koncu Mika trafila na swoich ludzi a do tego jeszcze jaka wspaniala kolezanke ma.:multi::multi::multi: Jak przyjemnie ogladac takie zakonczenia.:lol: To chyba kolega, a nie koleżanka. :) Super zdjęcia. Quote
Ada-jeje Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Kolega czy kolezanka, najwazniejsze ze potomstwa z tego nie bedzie a psom w dwojke razniej co widac na fotkach.:loveu: Quote
bea_m Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Śliczna ta Nasza KOZA chyba urosa na apinach troszké. Quote
Rybc!a Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 bea_m napisał(a):Śliczna ta Nasza KOZA chyba urosa na apinach troszké. Może i tak..Tylko jakim cudem? Quote
barkot Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 no nie wiem, czy urosla, bo nie mam porownania. Ale to raczej niemozliwe. Pamietam jak kuzynka Beata, ktora ja wziela po chyba dwoch tygodniach napisala jakos tak: "Mika rosnie jak na drozdzach". I to byl dla mnie pierwszy sygnal, ze cos idzie nie tak. Bylo to zdanie, ktore mialo wyrazac entuzjazm, ale wydaje mi sie, ze nie moglo byc prawdziwe... Jak wiekszosc z Was wychowalam sie ze zwierzakami, i wiem kiedy rosna a kiedy juz nie. A zwlaszcza kiedy rosna "jak na drozdzach". Mika ma teraz fajne zycie. Jutro jade do moich dziewczyn to z nia troche pobede. Sterylka w planach poswiatecznych, zwlaszcza ze Baba to chlop. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.