Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A więc wczorajszy spacerek chłopak spędził ze mną. Na spacerek poszliśmy w towarzystwie Pepy, Hefnera i Ciapka. W sumie to nie było problemów, za wyjątkiem Ciapka, który idąc jako ostatni cały czas ujadał (jakby mu kolacja uciekała :evil_lol:). Potem się zmieniliśmy i ostatni szedł Atos, któremu wyjątkowo przypadła do gustu Pepa i co chwilę ją zaczepiał, Aż się zdziwiłam, że tak potrafi ciągnąć, bo przez prawie cały spacer szedł ładnie. Po drodze spotkaliśmy pana z małym pieskiem, któremu coś ciężko było przetłumaczyć, żeby nie podchodził do Ciapka, a Atos na niego naszczekał. Jak na niego to w sumie mało wczoraj szczekał :eviltong: Na koniec pochodziliśmy jeszcze trochę po terenie schroniska i trzeba było odprowadzić go do boksu.

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczorajszy wolontariat z Atosem zaczął się od spaceru z Milo i Neptunem na Burowiec. Po drodze kilka razy (co ciekawe za każdym razem na pasach) Atosowi zachciało się skakać i łapać za smycz ;) W parku mieliśmy ciekawą sytuację, bo Milo zwiał z patykiem, a Atos poleciał za nim (akurat zachciało mu się pociągnąć, jak zmieniałam baterie w aparacie...). Na szczęście żaden z nich nie chciał uciekać gdzieś daleko, tylko trochę pobiegali, potem dołączył do nich jeszcze jeden pies i cała trójka zatrzymała się, żeby na spokojnie się poznać ;) Potem jeszcze trochę posiedzieliśmy w parku - poćwiczyliśmy komendy, wygłaskaliśmy się trochę :) Uczymy się podawać łapę - jak na razie łapę podnosi, ale niezbyt chętnie mi ją daje ;) W pewnym momencie dołączył do nas jeszcze pinczerek Czarek i dwie suczki. A Atos robił za przewodnika stada - pilnował, żeby nikt (a zwłaszcza Klaudia z Neptunem) się nie oddalał :razz: Jak tylko stwierdził, że ktoś jest za daleko, zaczynał na niego szczekać ;)
W drodze powrotnej dołączyła do nas Shila i razem poszliśmy do schroniska. Tam już był czas na odpoczynek, pieszczoty i jeszcze raz pieszczoty :) Atos się trochę powylegiwał brzuszkiem do góry :D Do boksu już sam wskakuje.

Poza tym Atos jest już po kastracji i paradował z ogoloną łapką ;)



Tak się umiem uśmiechać :D (i patrzcie jakie mam ładne ząbki ;))


Ale nie mam do kogo, więc nie robię tego tak często, jakbym chciał...




Posted

ania91sc napisał(a):
Atos wygląda już dużo lepiej, tzn. widać na jego pyszczku radość ze spacerków :)


Jemu zdecydowanie większą przyjemność sprawiają wszelkie postoje niż sam spacer. Jak idziemy, to uszy ma prawie cały czas położone. Ale jak stoimy, to już faktycznie jest lepiej :)

Posted

Na temat wczorajszego spaceru powiem tylko, że Atos był wyjątkowo wesoły :) I trochę przytył ;)

Leeeeecęęęęę! :D


Ale mnie nie zjesz?




Posted

Dzisiaj Atos miał chyba gorszy dzień. Spacer zaczął się od nieprzyjemnej sytuacji z jednym chłopakiem - mam nadzieję, że to się już nie powtórzy, Atosku:mad: Potem na spacerze było wszystko ok. Razem z Milo, Neptunem i Siwkiem zmokliśmy dość mocno, więc poszliśmy trochę odpocząć od deszczu w schronisku. Tam niestety Atos pokazywał się od złej strony. Niektórym ludziom pozwalał przejść spokojnie, na innych tylko szczekał, ale byli też tacy, na których się rzucał... Wygląda na to, że mimo że całe życie spędził w mieszkaniu, nadaje się na stróża. Do ludzi, których już zna, jest naprawdę fajnym psem. Problemem są obcy - na spacerze raczej ich ignoruje, ale w budynku lubi pokazać, na co go stać.
Na koniec zaliczyliśmy jeszcze wybieg w towarzystwie nieufnego czarnuszka.

Te jego uszy są świetne :loveu:






Taki oryginalny sposób na picie wody z miski ;) A obok była też miska postawiona w dobrą stronę :roll:


Posted

Zmodyfikowany opis:

[FONT=Verdana]Dość duży pies w typie owczarka z zabawnie klapniętymi na bok uszami. Ma ok. 60 cm w kłębie i waży 25,5 kg. Do schroniska trafił po śmierci właściciela. Jest dość spokojny i zrównoważony. [/FONT][FONT=Verdana]Do ludzi nastawiony pozytywnie, ale p[/FONT][FONT=Verdana]otrzebuje trochę czasu, żeby poznać człowieka. W pierwszych kontaktach bywa nieufny, wystraszony, a w stosunku do niektórych nawet agresywny (zwłaszcza w budynku - na spacerach nie ma takiego problemu). Mimo że większość życia spędził w mieszkaniu, prawdopodobnie sprawdziłby się jako stróż. Jak już [/FONT][FONT=Verdana]kogoś pozna, to lubi być głaskany i czochrany. Z innymi psami woli pozostawać w dobrych kontaktach - chętnie się wita, raczej unika konfliktów. W przypadku ewentualnej kłótni woli się wycofać albo głośno naszczekać na psiego kolegę niż wchodzić z nim w bójkę. Na smyczy trochę ciągnie. [/FONT][FONT=Verdana]Jest dość gadatliwy, co może zostać przez niektórych niewłaściwie odebrane. Jego głośne szczekanie jest zazwyczaj formą komunikacji z ludźmi i innymi zwierzętami, nie objawem agresji. Zna komendy siad, leżeć i podaj łapę.[/FONT]
[FONT=Verdana]Kontakt: [/FONT][email protected][FONT=Verdana], 506-303-962[/FONT]

Posted

Atos może zaczyna czuć się pewniej i pokazuje różki. Najważniejsze, że już nie jest taki przerażony :) a uszy ma faktycznie boskie :loveu:co do miski to najwyraźniej nie chciał iść na łatwiznę ;)

Posted

Trzeba by napisać, że Atos dość mocno ugryzł chłopaka w kostkę, na tyle że poszarpał spodnie i ma rany do krwi, To jest ważna wskazówka do szukania nowego domu, tym bardziej że chłopak szedł z siostrą i nawet nie wyciągał ręki w jego kierunku. Pani nie wie czy to Atos, ale tak przypuszcza, duży owczarkowaty w sobotę, jak syn szedł z córką do samochodu. Syn jest niepełnosprawny, ale nie odzywał się wtedy, choć niewątpliwie pies to wyczuwa.

Posted

Tak, to był Atos. Wiem, że poszarpał spodnie, pani mówiła, że dość mocno ugryzł i bardzo panie za to przeprosiłam. Można dopisać, że źle reaguje na niepełnosprawnych, ale nie jestem pewna, czy tylko o to chodzi. On źle reaguje na wielu obcych w budynku, a wtedy dopiero co wyszedł na spacer i to też mogło mieć związek. Więc sama nie wiem.

Posted

Wczoraj Atos poszedł na spacerek ze mną. W sumie przez większość czasu byliśmy na wybiegu w towarzystwie Jokera, Pepy i Hefnera. Potem dołączył do nas nowy wolontariusz z szczeniakiem. Na początku na wszelki wypadek wolałam przytrzymać Atosa, ale nowy wyraźnie mu się spodobał, bo nawet na niego nie naszczekał i grzecznie dał mu się pogłaskać. Ogólnie wczoraj jakoś mało szczekał.

Posted

Dzisiaj Atos zaliczył podwójny spacer - najpierw w towarzystwie Neptuna, a potem razem z bokserem Bono i Czarkiem. Muszę powiedzieć, że był naprawdę grzeczny :) I właściwie nie szczekał ;) Taka pogoda go trochę męczyła - co chwilę szukał jakiejś kałuży, a pod koniec spaceru już mniej ciągnął (a mnie to nawet pasowało :eviltong:). Spacerek skończył się trochę wcześniej, ale myślę, że jemu w zupełności wystarczył :)







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...