Poker Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Trzeba pobrać 2 kępki sierści z pogranicza skóry zdrowej i chorej i dać do badania. W razie potrzeby udzielę instrukcji rutta. Quote
rutta Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='Poker']Trzeba pobrać 2 kępki sierści z pogranicza skóry zdrowej i chorej i dać do badania. W razie potrzeby udzielę instrukcji rutta.[/QUOTE] Koniecznie :) Quote
Poker Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Kiedy będziecie w przytulisku? Powiem co i jak z Kamą. Quote
rutta Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 W sobotę i niedzielę (jak wszystko dobrze pójdzie :)) Quote
Poker Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='rutta']W sobotę i niedzielę (jak wszystko dobrze pójdzie :))[/QUOTE] Czyli za tydzień? Quote
Mela Jakimiuk Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='rutta']tak, 1-2 lutego.[/QUOTE] A bedziesz mogła odebrać ode mnie jedzonko dla psiaków? Quote
rutta Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 w pt popołudniu/wieczorem? Napisz mi, proszę, pw z adresem i numerem kontaktowym. Quote
Poker Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Ja zamroziłam sos z tłustego mięsa. Mogę dogotować makaron albo ryż i jakieś mięso i też podać. Tłuste w mróz jest bardzo dobre. Quote
Marycha35 Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Ale pychotki się dla psiaków szykują:):):) Quote
Mela Jakimiuk Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 [quote name='Poker']Rozmawiałam z dr Szczypką.powiedział ,że określenie grzyb strzygący to nie jest rozpoznanie. Trzeba pobrać sierść z pogranicza skóry chorej i zdrowej. Gdyby rutta mogła to zrobić i przywieźć do Wrocławia, to ja dostarczę do doktora i za 40 zł będzie dokładne badanie. A wtedy zastosować leczenie celowane i niekoniecznie tym drogim lekiem. Ten lek nazywa się INSOL. Kuracja dla 10.kg. Pokera kosztowała 400 zł. Pewnie dla Kamy więcej , bo ona jest większa.[/QUOTE] Weterynarze mówią, ze insolu od jakiegoś czasu nie ma w hurtowniach, więc i tak nie wchodzi w rachube. Chyba trzeba bedzie podawać lek ludzki, ale rzeczywiscie najważniejsze jest teraz określenie, co to za grzyb. Quote
Doda_ Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Mysle, ze wymaz trzeba by zrobic. Jesli zdecydujecie sie na hotelik, cos dorzucę, mogę tez zajac sie rozliczeniami. Quote
Bonsai Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 [quote name='Doda_']Mysle, ze wymaz trzeba by zrobic. Jesli zdecydujecie sie na hotelik, cos dorzucę, mogę tez zajac sie rozliczeniami.[/QUOTE] Super! Bo ja nie ogarnęłabym kolejnego rozliczenia. :) Na razie jednak myślę, że zrobimy ten wymaz, a potem zadecydujemy co dalej. I tak, zanim do kogoś trafi, musimy wiedzieć czy i na ile jest to zaraźliwe i jak z tym walczyć. Quote
mdk8 Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 no właśnie, nikt mający psy nie weźmie chorej Kamy - nie wiedząc co dokładnie jej jest. Quote
Doda_ Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='Bonsai']Super! Bo ja nie ogarnęłabym kolejnego rozliczenia. :) Na razie jednak myślę, że zrobimy ten wymaz, a potem zadecydujemy co dalej. I tak, zanim do kogoś trafi, musimy wiedzieć czy i na ile jest to zaraźliwe i jak z tym walczyć.[/QUOTE] ok, więc do rozliczenia jestem ja, jesli nic sie nie zmieni :) Wymaz kiedy ? Quote
Bonsai Posted January 30, 2014 Author Posted January 30, 2014 [quote name='Doda_']ok, więc do rozliczenia jestem ja, jesli nic sie nie zmieni :) Wymaz kiedy ?[/QUOTE] Rutta weźmie w weekend, poda Poker, a jak długo trwa samo badanie - nie wiem. ;) Podeślij mi swój numer konta proszę. Załatwiłam dla Kamy tabletkę na robale. Quote
Poker Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 To nie jest wymaz tylko 2 kępki wyrwanej sierści. rutta musi do mnie zadzwonić to jej wytłumaczę. Quote
Bonsai Posted February 3, 2014 Author Posted February 3, 2014 U Kamy był dziś weterynarz, który przejmuje opiekę nad psami w przytulisku. Mam się z nim skontaktować, przekażę mu dotychczasowe badania Kamy. Zobaczę na ile uda nam się z nim współpracować. Myślę, że warto rozpocząć leczenie już w przytulisku. Może zaproponujemy ewentualne dofinansowanie leczenia, jeśli okaże się taka konieczność? Quote
Marycha35 Posted February 3, 2014 Posted February 3, 2014 Bardzo dobry pomysł, oby to był fachowiec, a nie pierdoła jak poprzednik, którego zapewne mile nie wspomina bidul Zibi.... Quote
Doda_ Posted March 15, 2014 Posted March 15, 2014 ana666 napisał(a):co u suni? no wlasnie, cisza sie zrobila.... Quote
Bonsai Posted March 16, 2014 Author Posted March 16, 2014 Bo u suni cisza. Wojtek mówił, że wyłysienia wciąż sunia ma, ale prawdopodobnie leczy ją weterynarz, który sprawuje opiekę nad psami z G. Prawdopodobnie, bo niestety nie jesteśmy w stanie się z nim skontaktować. :/ Numer telefonu dostępny w internecie do niego nie działa. Pojawiła się w przytulisku podobno jakaś klatka, wielkością w sam raz np. do przewozu Kamy do gabinetu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.