Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Poker']Kochana Kasieńka,w babcię się wdała.
To zdjęcie trzeba koniecznie dać do ogłoszeń

http://images61.fotosik.pl/734/753f33c0a5405280med.jpg

ech, gdyby ktoś robił nam zdjęcia podczas czesania - to by dopiero były fotki - niezliczona ilość buziaczków od Bony i odpędzanie przez nią zazdrosnego Łatka, który też domagał się czesania :)

ogłoszeń na razie nie ponawiamy - jutro przyjeżdża z Jeleniej Góry wspaniały człowiek - jedyne, co chce zobaczyć, to reakcja jego psa na Bonę ( pies po długim leczeniu)
jeśli jego pies zaakceptuje Bonę - będzie wizyta przedadopcyjna, poadopcyjne potem też - pan zaprasza do odwiedzania Bony

Posted

[quote name='Poker']Pomyślne wieści ,ale dla mari ambiwalentne. Skąd ja to znam.

dzień był dzisiaj pełen wrażeń...
przyjechała bardzo sympatyczna para z pięknym prawie-berneńczykiem - śliczny, zadbany i przesympatyczny pies o imieniu.... Bono
niestety Bona strasznie na sympatycznego gościa kłapała (bez warczenia), zachowywała się bardzo nieprzyjaźnie - albo ignorowała, albo klapała zębiskami....tylko do psa - do ludzi w miarę dobrze - "łaskawie" pozwoliła sie głaskać ;)
ponad dwie godziny spacerowaliśmy z psami nad Odrą, potem oboje biegali luzem po ogrodzie - niby ok, ale Bona łypała groźnie na Bono i klapała, gdy się zbliżał...
po tak długim spacerowaniu Bona zaczęła kuleć na tylną lewą łapkę ( ma tak zawsze, jak trochę więcej chodzi), pokazałam też krwawiące miejsce - jeśli by się zdecydowali, powinni wiedzieć wszystko
państwo mówili, że znów nas odwiedzą, choć daleko mieszkają, mimo niemiłego zachowania Bona im sie spodobała ( po Kasinym czesaniu na pewno! ;-))

Posted

Nikaragua napisał(a):
To wspaniali ludzie, skoro się kłapaniem nie zrazili. Poczekamy co dalej


ANETTTA napisał(a):
gdyby Bonie domek nie wypalił podaj im inne benki ///ALE OCZYWIŚCIE ŻYCZĘ DOMU BONIE


kłapaniem się nie zrazili, nie reagowali paniką, na dodatek Bona bardzo im się spodobała, ale....

Bono wieczorem dostał ataku padaczki ( jest chory na padaczkę), dlatego zastanawiają się nad tym, czy takie towarzystwo jest dla niego wskazane - w przeciwieństwie do ludzi pies bał się kłapania Bony

pan dzwonił dzisiaj i długo rozmawialiśmy - jeśli pies atakiem padaczki zareagował na stres spotkania z Boną - czy "fundować" mu taki stres?
pies wiele przeszedł, dużo chorował ( miał ropowicę jako szczeniak), jest trochę lękliwy, choć cudowny - wspaniały, bardzo mi się spodobał :)
pan powiedział, żebym mu dała czas do jutra na zastanowienie się, bo chciałby adoptować Bonę, ale obawia się o swojego psa - powiedziałam, żeby się nie speszył z decyzją, niech podejmie ją po przemyśleniu wszystkich "za" o "przeciw", nawet do końca tygodnia

Posted

Aimez_moi napisał(a):
Moze cos zlapala na spacerku?



raczej nie powinno jej się to udać, ja bardzo pilnuję, żeby czegoś nie "wchłonęła", bo strasznie lubi szukać i zjadać śmieci ( a w misce Royal ;))
ale możliwe, że mnie przechytrzyła ;)
dobrze, że już jej przeszło

Posted

Moj labus uwielbia cos chapnac na dworze......zaraz biegunka i rzyganko.....wtedy daje Mu wegiel i nifuroksazyd w tabletkach. Ale labus ma juz prawie 10 lat i odkurzacz niesamowity......

Posted

Aimez_moi napisał(a):
Moj labus uwielbia cos chapnac na dworze......zaraz biegunka i rzyganko.....wtedy daje Mu wegiel i nifuroksazyd w tabletkach. Ale labus ma juz prawie 10 lat i odkurzacz niesamowity......



zdolny labuś - utalentowany, jak Bona :)

Bonie nie pomógł Nifuroksazyd, zawiesinę tylko miałam, duzo jej dałam, kupka tylko cytrynowa po tym była, ale lejąca ;)) dopiero jakieś 2 zastrzyki u wetki dostała i pomogło

wczoraj znów dzwoniła ta pani zainteresowana Boną ( jednak nie jedzenie kaszy jej nie zraziło, miała awarie komputera, a w telefonie nie zapisała sobie mojego numeru)

dopytałam tym razem o wszystko, oto warunki przez panią proponowane ( do sprawdzenia, zgadza się na wizytę)
w nocy - bieganie luzem, w dzień - kojec 4x5m ( mały, jak na bernardynke i cały dzień - to moje zdanie)
sąsiedzi pijacy ( stąd jej zachwyt nad nienawiścią Bony do pijanych), ale....
płot od strony ulicy ma prawie 2m, ale od wewnątrz, czyli od ich podwórka - tylko 50-80 cm ( to pagórek, sytuacja "topograficzna" podobna, jak u uciekającego benkowatego Nero-Dudusia)
pani pyta, czy Bona mogłaby to ogrodzenie przeskoczyć atakując pijanego za płotem, czy też muszą podwyższyć ogrodzenie....
trudno mi na to pytanie odpowiedzieć - Bona u mnie nigdy nie próbowała wyskakiwać, ale plot wysoki jest - ona pewnie wie, że nią ma co próbować.... ale widok pijanego naprawdę budzi w niej agresję, stąd mam obawy....

no i problem główny ( moim zdaniem główny, bo pani ma lęk przed dużymi psami)
pani mówi, że poprzedni pies - duży owczarek ponad miesiąc siedział w kojcu zanim się do niego przyzwyczaili i on przestał na nich szczekać, a oni przestali się go bać....


czy tak będzie z Boną??????

zaproponowałam, żeby całą rodziną przyjechali, poznali Bonę, a ona ich - jesli będą się jej bardzo bali - chyba nie powinni jej brać....Bona jest łagodna, ale nieufna wobec ludzi, którzy się boją jej :(
mojego męża już 2 razy skubnęła za nogę

pani pytała, jak zareaguje Bona na kilkunastoletniego syna i 2-letnią córeczkę....
chyba o to dziecko najbardziej spokojna jestem, o resztę rodziny się boję....

Posted

[quote name='mari23']
w nocy - bieganie luzem, w dzień - kojec 4x5m ( mały, jak na bernardynke i cały dzień - to moje zdanie)

mari w dzień bez ruchu, w nocy szaleństwo na całego... moim zdaniem skończy się to ucieczką (podkopem, taranem, tudzież przeskoczeniem ogrodzenia)
[quote name='mari23']
no i problem główny ( moim zdaniem główny, bo pani ma lęk przed dużymi psami

niestety to najszybsza droga do zdominowania rodziny przez Boniuchę i w konsekwencji szybkiego pozbycia się jej .... czarno to widzę :shake:
Życze Bonie jak najlepiej, ale niestety nie u tej Pani

Posted

Nikaragua napisał(a):
Czyli pani nie szuka psa do kochania ale to pilnowania posesji.... Ja bym jej Bony nie dawała


czyli nie tylko ja tak myślę....zastanawiałam się od początku, obawiałam się, że to tylko moje ( jak zwykle ;) szukanie powodu, żeby nie oddać kochanego psa.....

ale zmartwiła mnie Bona dzisiaj po raz kolejny - ona bardzo liże sobie sutki, te ostatnie, do tego coraz częściej kuleje na tylne łapy - raz jedną, raz drugą :(

Posted

mogła mieć Bona domek ?
nie wiem, śmiać się, czy denerwować?

wczoraj jakaś pani z okolic Środy Śląskiej zadzwoniła, bo jej dał ktoś mój nr telefonu, że mam pieski do adopcji - pieska chciała, jamniczka, koniecznie pieska, bo ma suczkę w domu....
jak się dowiedziała, że tylko wykastrowanego dostać może, to zapytała " a może chociaż jakiegoś dużego na łańcuch macie".....

nie tylko ręce opadają.....

Posted

Ludzie mają sieczkę w głowie zamiast mózgu.
Co też się dzieje z jej cycusiami? dziwne ,że po sterylizacji ma problemy. A może u niej to nerwowe ?

Posted

Poker napisał(a):
Ludzie mają sieczkę w głowie zamiast mózgu.
Co też się dzieje z jej cycusiami? dziwne ,że po sterylizacji ma problemy. A może u niej to nerwowe ?



oj, prawda z tą sieczką !

a Bona ma jakieś zgrubienia - zmiany na listwie mlecznej i ropny wyciek z sutków - tak było tez przy sterylizacji ( wtedy wetka dokładnie jej te cycusie zbadała), mówiła, ze trzeba kilku miesięcy, żeby się hormony unormowały, może te zmiany znikną - jeśli nie - czeka Bonę mastektomia, oby jednak nie, to zabieg poważniejszy, niż sterylka ( tak powiedziała wetka)
Bona kuleje coraz częściej na tylne łapy ( raz prawa, raz lewa - sama już nie wiem, która częściej, ale chyba lewa)
kiedy leży i widzi mnie ze smyczą - radośnie się podnosi, ale jakby ciężko.... może ona jednak starsza, niż 4-5 lat

byli w niedzielę państwo, którzy "niedźwiedzia" kudlatego Alexa ode mnie adoptowali - pani prawie się popłakała na widok Bony ( oni kochają benki, poprzednik Alexa był tej rasy)
prosiła męża, żeby się zgodził wziąć Bonę ( oj, cudownie by miała), ale oni już po adopcji Alexa przygarnęli jakiegoś małego przybłędę i córka często pod opiekę podrzuca im foxteriera, więc czwartego psa mąż nie zaakceptował

Posted

[quote name='Poker']Bazar [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251966-BUTY-BUTY-tupot-nóg-Do-03-04-g-22?p=22001336#post22001336[/URL][/QUOTE]

podziękowanie za pomoc składam tak wielkie, jak sama beneficjentka Bona !

jakiż ona wzbudza podziw na spacerach.... ostatnio nawet podeszła do mnie jedna pani i mówi, że zawsze o takim psie marzyła i chce takiego psa....
tylko ja wiem, kto to jest..... i to nie jest dom dla żadnego zwierzaka!:angryy::mad:

ale ja o coś zapytać chciałam - psy często skubią trawę - to nie budzi niepokoju....
ale Bona - żre trawę ! w dużych ilościach!:crazyeye:
za radą koleżanki sprawdziłam - zawartość włókien surowych w RC Dermacomfort wynosi 1,5%, w karmie, którą zjada reszta stadka Josera Balance senior - 3%, koleżanka radzi zmienić jej karmę, ale niedawno kupiłam dwupak i jeszcze jest 1,5 worka.... i służy jej ta karma - sierść ma coraz ładniejszą

tak więc jestem w przysłowiowej "kropce":roll:

Posted

[quote name='Poker']To może dawać jej pół na pół obie karmy ?[/QUOTE]

ona tak właściwie podjada, bo i Łatkową zjada, i swoją, może nie na pół, ale "mieszanka" jest :) :)
a trawę zwymiotowała - przed chwila zobaczyłam, jak wróciłyśmy z wieczornego spaceru, może jej się kudełki w żołądku uzbierały, liże sobie ciągle wewnętrzna stronę prawego uda

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...