Paulina_mickey Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Misio nikt Cie nie chce:placz: Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Misiaczku dzisiaj narodził mi się w głowie pewien pomysł. Nie chcę zapeszać, bo wierzę z całego serca, ze to się uda !! :) Quote
Paulina_mickey Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 _ChiQuiTa_ napisał(a):Misiaczku dzisiaj narodził mi się w głowie pewien pomysł. Nie chcę zapeszać, bo wierzę z całego serca, ze to się uda !! :) jaki??????:cool3::evil_lol: Quote
AlfaLS Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Paulina_mickey napisał(a):Misio nikt Cie nie chce:placz: To nie tak. Ja myślałam o tym żeby wziąć Misia do siebie na tymczas, dlatego pytałam o te koty, schody i wagę. Ale jest kilka problemów. Przede wszystkim mieszkam daleko bo aż w Szczecinie i nie dałabym rady po niego przyjechać / ale sądzę że z tym byśmy sobie poradziły/. Mieszkam jednak na 4 piętrze bez windy i dlatego pytałam o te schody i jego wagę bo jeśli przyszłoby mi go znosić i wnosić kilka razy dziennie to lepiej wiedzieć z czym /w sensie kilogramów/ człowiek ma do czynienia. Poza tym to byłby mój pierwszy pies w domu bo dotąd od 15 lat mam tylko koty. Myślę jednak że przy pomocy dogomaniaków podołałabym obowiązkom. Tak więc są ludzie którzy chcą szczerze pomóc Misiowi. Teraz trzymam mocno kciuki za pomysł ChiQuity i usycham z ciekawości co to za pomysł?:thumbs: Quote
Paulina_mickey Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 eh zawsze coś stanie na przeszkodzie w szczęściu...:-( Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Dokładnie. Już kilka osób chciało pomóc naszemu biedakowi, ale ta odległość. Misio nie może odejść w takich warunkach naprawde muszę mu coś znaleźć. Mój pomysł był następujący. Paulina nie wiem może pamiętasz Agatę? od Rejtana? Właśnie o niej pomyślałam bo ona ma dużo serca i naprawdę było by super gdyby wzięli go, ale niestety nie mogą :( I wracamy do punktu wyjścia. Ale jest jeszcze opcja zabrania Miśka do hotelu. Ja mogę opłacić kilka dni pobytu... tzn postaram się. Quote
Paulina_mickey Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 _ChiQuiTa_ napisał(a):Dokładnie. Już kilka osób chciało pomóc naszemu biedakowi, ale ta odległość. Misio nie może odejść w takich warunkach naprawde muszę mu coś znaleźć. Mój pomysł był następujący. Paulina nie wiem może pamiętasz Agatę? od Rejtana? Właśnie o niej pomyślałam bo ona ma dużo serca i naprawdę było by super gdyby wzięli go, ale niestety nie mogą :( I wracamy do punktu wyjścia. Ale jest jeszcze opcja zabrania Miśka do hotelu. Ja mogę opłacić kilka dni pobytu... tzn postaram się. o ile sobie przypominam to jest hotelik w Brzyściu http://hotelterier.pl/cennik.htm ale wiesz co?zastanawiałam sie też nad tym żeby tu w Tarnobrzegu znaleźć kogoś kto go weźmnie na płatny tymczas....tak jak w przypadku Katty... Quote
Marlena:) Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 W górę Misiu...nie martw się,razem coś zdziałamy;).. Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Paulina_mickey napisał(a):o ile sobie przypominam to jest hotelik w Brzyściu http://hotelterier.pl/cennik.htm ale wiesz co?zastanawiałam sie też nad tym żeby tu w Tarnobrzegu znaleźć kogoś kto go weźmnie na płatny tymczas....tak jak w przypadku Katty... Tak oczywiście, że pokryjemy wszystkie koszty jego utrzymania, tylko trzeba właśnie kogoś znaleźć... :roll: Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Tak, szukamy kogoś takiego już strasznie długo :( Quote
Marlena:) Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Edytko-jak już wrócisz,to odezwij się :) pogadamy;) Quote
Paulina_mickey Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 w góre!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
idalia46 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 szkoda ze Misiaczek toleruje tylko suczki :diabloti: , wzielabym go na tymczas , bardzo mi go szkoda Quote
idalia46 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 idalia46 napisał(a):szkoda ze Misiaczek toleruje tylko suczki :diabloti: , wzielabym go na tymczas , bardzo mi go szkodasledze jego watek clay czas , a moze zaprzyjaznil by sie z moimi psiakami , jak myslicie ciotki , Quote
Marlena:) Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Wszystko jest możliwe :) ...trzymamy mocno kciuki :roll: .. może jednak poszczęści się śliczniochowi... Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 idalia46 napisał(a):sledze jego watek clay czas , a moze zaprzyjaznil by sie z moimi psiakami , jak myslicie ciotki , być może i by się zaprzyjaźnił. Ale jest już w nie najlepszym stanie :( na jego ostatnie dni potrzeba czegoś na miejscu. Gosia (która się nim obecnie zajmuje) powiedziała, ze nie będą sponsorować mu przejażdżki na 2 koniec polski, jak nie znajdzie się nic na miejscu zostanie w budzie :( PS. Marlena odezwę się na gg Quote
idalia46 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 _ChiQuiTa_ napisał(a):być może i by się zaprzyjaźnił. Ale jest już w nie najlepszym stanie :( na jego ostatnie dni potrzeba czegoś na miejscu. Gosia (która się nim obecnie zajmuje) powiedziała, ze nie będą sponsorować mu przejażdżki na 2 koniec polski, jak nie znajdzie się nic na miejscu zostanie w budzie :( PS. Marlena odezwę się na ggnigdy nie zrozumie dogomanii , bardzo szkoda psa ,kilka razy proponowalam dom , , przykro mi Quote
Marlena:) Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Masakra...też tego nie rozumiem...może na Dogo jakiś transport się uda zorganizować i wtedy Małgosia się zgodzi :roll:... Quote
Paulina_mickey Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Marlena:) napisał(a):Masakra...też tego nie rozumiem...może na Dogo jakiś transport się uda zorganizować i wtedy Małgosia się zgodzi :roll:...no ale słuchajcie dziewczyny jesli z Misiem jest tak źle to skąd pewność że on tak długą podróż przeżyje...różnie może być przecież... Quote
justynan2 Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Tak mi ten psiak chodzi po gowie tyle czasu. Gdyby nie ta moja panna to juz byby u mnie. Quote
Marlena:) Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Paulina_mickey napisał(a):no ale słuchajcie dziewczyny jesli z Misiem jest tak źle to skąd pewność że on tak długą podróż przeżyje...różnie może być przecież... Aż tak z nim źle? :-( ...jejku,biedaczek.Kurcze co zrobić :placz:... musimy coś wymyślić:shake:.Może popytajcie w ośrodku szkolenia psów (macie w tbg taki ... tylko nie wiem gdzie:razz:) albo w gabinetach wet. może mają tam hoteliki:roll:. Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 idalia46 napisał(a):nigdy nie zrozumie dogomanii , bardzo szkoda psa ,kilka razy proponowalam dom , , przykro mi A co tu do tego ma dogomania? My byśmy z chęcią skorzystali z Twojej propozycji, ale to kawał drogi :( justynan2 napisał(a): Tak mi ten psiak chodzi po gowie tyle czasu. Gdyby nie ta moja panna to juz byby u mnie. Tak a gdybym ja mogła to bym zabrała do siebie wszystkie potrzebujące psy i wybiła wszystkich skur*** co sie znęcają nad zwierzętami.... ehh gadanie.... Marlena:) napisał(a): Aż tak z nim źle? :-( ...jejku,biedaczek.Kurcze co zrobić :placz:... musimy coś wymyślić:shake:.Może popytajcie w ośrodku szkolenia psów (macie w tbg taki ... tylko nie wiem gdzie:razz:) albo w gabinetach wet. może mają tam hoteliki:roll:. Okrutnie źle to nie jest, ale ma wszystkie oznaki wieku średniego, myślę że jednak uda mu się pokonać ta zimę, ma doskonała opiekę jedynie te mrozy.... O hotelu tez myślałam, trzeba z tym pomysłem zapoznać Małgoś kę tylko będzie pewnie ciężko z kasą.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.