Iljova Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Tak to jest właśnie to fajnie pomagać zwierzakom dając go dom tymczasowy, ale rozstania z nimi są bardzo trudne. Dzięki Fur że wzięłaś go do siebie :-) Mizianka i buziaki ślę dla Bartusia :-) Quote
Lionees Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 furciaczek napisał(a):Nam tez bylo bardzo milo Cie poznac :) Szkoda ze tak szybko musielismy uciekac. I kawe robisz wysmienita :) Bartek poczatkowo zestresowany ale potem po prostu spal grzecznie. Po wyjsciu z samochodu poszedl na szybki spacerek, chetnie nawet sobie pozwiedzal...niepewnie bo niepewnie ale nie trzeba bylo go jakos zapraszac. Do domku wszedl normalnie, dostal troche papu, wody i kocyk i poszedl spac. Bede renatko czesto pisac, zawsze to troszke latwiej bedzie zniesc rozstanie...to najgorsze w calym tym tymczasowaniu ehhh Kochani-dziękuję,po prostu dziękujkę... Quote
Iljova Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 A ja się cieszę że z jednego cudownego i wspaniałego miejsca Bartuś trafił w drugie cudowne i wspaniałe miejsce. Cieszę się że po tych wszystkich latach trafił na tak wspaniałych ludzi jak Ty Renatko i teraz Furciaczek :-) Super !!!!!! :-) :-) :-) :-) :-) Quote
furciaczek Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Bartus zachwycony nie jest zmiana otoczenia, zestresowany dosc mocno. Chociaz z kazdym spacerkiem jest lepiej. Mam zdiecia, potem jakos wrzuce:) Quote
Iljova Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 To początki będzie dobrze. :-) * przepraszam, że na inny temat ale to ważne może któraś zna podobny przypadek jak to co pisze poniżej? Jest jeszcze jeden problem Mateo ma chorobę autoimmunologiczną, więc czas odgrywa ważna rolę. Pisałam do osób z dogo wetów może coś doradza, bo nie można podać leków jednocześnie na obydwa schorzenia. To Daśka napisała daśka napisał(a):Nie mam siły na dogo,tutaj tyle biednych psów...mam wyrzuty sumienia pomogłam tylu bezdomniakom,a nie potrafię pomóc własnemu psu:-( Mateo od 26 czerwca 2007 roku był źle diagnozowany....musiałam trafic na P.Wet na prawie wiosce,która dopiero doprowadziła sprawę chorób Mateusza do wyjasnienia. Nie wiem nawet co pisze,wiec przepraszam za błedy i niezrozumiałość... Mateo ma dwie bakterie,cholernie odporne na antybiotyki...gentamycyny brać nie może,ponieważ zniszczy mu w tym wieku nerki doszczętnie.... na antybiogramie wyszedł jeszcze jeden antybiotyk,ale został wycofany...znalazłam po godzinach telefonów do różnych aptek i kolejnych godzinach spędzonych w necie lek,który ma taki sam skład i jest sprowadzany na zamówienie...niestety jeden zastrzyk kosztuje 25 zł,lek nazywa się dardum. z racji tego,że lek jest bardzo bolesny,domięśniowy i trzeba go wstrzykiwać powoli zakupiłam lignocainum,żeby choć troszkę mu ulżyć.Jednak do tego doszła prawdopodobnie choroba autoimunologiczna (zanik mięśni czaszki) i do póki nie wyleczymy bakterii nie możemy podać immonoglobulin,ponieważ bakteria rozprzestrzeni się na cały organizm powodując posocznicę (sepsę).Leczenie bakteri trwa miesiącami,a nawet czasami latami,a bez leczenia immoglobulinami doprowadzimy do szczękościsku i w efekcie koło się zamyka:-( Mateuszku przepraszam,że nie diagnozowałam Cię w jeszcze kilku lecznicach:-( Mam związane ręce,dzisiaj wyczytałam o szczepionce PSEUDOVAC.P.Wet jutro specjalnie przyjedzie zrobić Matkowi zastrzyk,porozmawiam z nią co sądzi o tej szczepionce...jest droga 423 zł,a od miesiąca zapłaciłam już 550 zł. :-( Quote
Mysia_ Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 trzymam mocno kciuki za szybką aklimatyzację i udana współpracę :) Czekam oczywiście na zdjęcia :) Quote
furciaczek Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Link to Bartusiowego albumu, jutro zmniejsze i wrzuce tutaj :) https://picasaweb.google.com/109589844229962681479/Bartek Quote
Iljova Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Super te zdjęcia. Super wygląda Bartusiński ;-) Śpij dobrze Bartusiu :-) Quote
Mysia_ Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 bardzo ładnie Bartuś wyszedł na tych fotkach... Coś czuję, że będzie dobrze :) Quote
furciaczek Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Na spacerkach jako tako, czasem nawet jak pies sie zachowuje i wacha sobie rozne zapaszki. Poza tym nieciekawie, zaszyl sie w kabinie prysznicowej i przy kazdym spojzeniu, kontakcie mega stres:shake: Jedynie zapiecie smyczy go odblokowuje. Bede mu podawac KalmAid zeby pomoc troszke w aklimatyzacji. Quote
Iljova Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Wierzę że będzie dobrze to dopiero początki pewnie potrzebuje trochę czasu w nowym miejscu. Quote
juliaikamil Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 będzie dobrze, tylko pewnie trochę czasu mu potrzeba, trzymaj się ciepło Bartusiu... PS. przelałam kasę za kolejne 2 m-ce Quote
furciaczek Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Zrobilismy w sumie 450km, spalanie 12l na 100km , cena disla 5.09 to wychodzi zaokraglajac w dol 270zl do podzialu na 3 psiaki...na glowe bedzie 90zl. Quote
furciaczek Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Bez wiekszych zmian, ale mozna juz na niego spojzec i strach go nie paralizuje. malutkimi kroczkami do przodu. Trzeba dac mu czas na osfojenie sie z nowa sytuacja. Ale apetyt ma i zalatwia sie normalnie:) Quote
Iljova Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 To fajnie że już są malutkie postępy. Wierzę że za jakiś czas będzie dobrze :) Quote
furciaczek Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 furciaczek napisał(a):Zrobilismy w sumie 450km, spalanie 12l na 100km , cena disla 5.09 to wychodzi zaokraglajac w dol 270zl do podzialu na 3 psiaki...na glowe bedzie 90zl. Ajjj zapomnialam napisac ze Renatka dala mi 100zl do reki !! Quote
Iljova Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Tak to jest skleroza nie boli tylko.... ;-) spokojnej nocy :-) Quote
furciaczek Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Skleroze to ja mam zaawansowana:evil_lol: Quote
Mysia_ Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 furciaczek napisał(a):Na spacerkach jako tako, czasem nawet jak pies sie zachowuje i wacha sobie rozne zapaszki. Poza tym nieciekawie, zaszyl sie w kabinie prysznicowej i przy kazdym spojzeniu, kontakcie mega stres:shake: Jedynie zapiecie smyczy go odblokowuje. Bede mu podawac KalmAid zeby pomoc troszke w aklimatyzacji. Z tą kabinę prysznicową zrobił identycznie kiedy przyjechał do Renatki :crazyeye: ciekawe czemu tak ma.... furciaczek napisał(a):Bez wiekszych zmian, ale mozna juz na niego spojzec i strach go nie paralizuje. malutkimi kroczkami do przodu. Trzeba dac mu czas na osfojenie sie z nowa sytuacja. Ale apetyt ma i zalatwia sie normalnie:) trzymam za Was kciuki i ściskam Fur bardzo mocno :loveu: Quote
Mysia_ Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 to prawda, piękny i nietypowy! :) Quote
furciaczek Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Bartus biedaczek konceruje. Okropnie przezywa te zmiane ehhh Quote
Mysia_ Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 u Renatki z początku też było ciężko :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.