Ania+Milva i Ulver Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Czy trwaja rozmowy z panem Markiem? Pan MAREK zalogował się na naszym Bosowym forum i pisał o Romku. Czekamy na info. Quote
przyjaciel_koni Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Jeśli jest to Pan z Warszawskiego Bródna - owszem rozmawialiśmy i będziemy jeszcze rozmawiali...tak sądzę. Dziękuję ! Quote
plamka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Jeśli szukasz białego owczarka - to może szukasz Romulusa? Quote
qeram Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Jutro to znaczy w sobotę jadę po Romka do Pabianic. niezły z niego jest numer. Wyskoczył z okna na pierwszym pietrze i nic sobie podobno nie zrobił. Widać pies z charakterem. Trochę o nim poczytałem na tym forum i widzę że będzie z nim trochę pracy żeby go wychować, ale mnie to nie przeraża. Jak do tej pory nie miałem większych problemów z pieskami które miałem w swoim życiu to i z nim myślę że sobie poradzę. Marek z Bródna Quote
plamka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Oj Romek, żeby to była najlepsza sobota w twoim dotychczasowym życiu! Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 qeram napisał(a):Jutro to znaczy w sobotę jadę po Romka do Pabianic. niezły z niego jest numer. Wyskoczył z okna na pierwszym pietrze i nic sobie podobno nie zrobił. Widać pies z charakterem. Trochę o nim poczytałem na tym forum i widzę że będzie z nim trochę pracy żeby go wychować, ale mnie to nie przeraża. Jak do tej pory nie miałem większych problemów z pieskami które miałem w swoim życiu to i z nim myślę że sobie poradzę. Marek z Bródna Dziękuję Panu Markowi za szansę (kolejną) dla Romcia !!!! Wczoraj byłam w domu Pana Marka. Poznałam sunie, które będą towarzyszkami Romulusa. Dawno nie miałam tak pozytywnych odczuć jeśli chodzi o przyszły dom dla psiaka, chociaż, jak niektórzy zapewne wiedzą, "przerób" mam dość duży.... Jeśli tylko Romcio nie zrobi czegoś bardzo głupiego, to jestem pewna, że wszystko będzie dobrze !!! Oby psiak zrozumiał w końcu, że w domu najlepiej... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dokładnie:) Trzymam kciuki aby juz tym razem to był dom na stałe!!! Quote
Iskra73 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Ja tez trzymam mocno , bardzo mocno kciuki !!!! Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Wiem, że Romuś już u Pana Marka. Ale nic więcej nie wiem.... (A bardzo bym chciała). Quote
qeram Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Romek jest juz w domu, suki go obszczekały ale i zaakceptowały. jest bardzo sympatycznym i przyjaznym psiakiem. Co do ciągnięcia na smyczy też nie ma większego problemu, szybko się nauczy. Problemem prawdopodobnie będzie żeby zostawał sam w domu. To takie moje pierwsze obserwacje. To że ma takie problemy to nie jest jego wina tylko to że nie było go komu odpowiednio ułożyć Quote
qeram Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Widząc zainteresowanie Romkiem na forum postanowiłem od czasu do czasu napisać o postępach Romka. Romek jest kochanym psiakiem, łazi za mną krok w krok po mieszkaniu. Dziś uprałem go i wygląda już dużo lepiej. byłem z nim u wet-a bo sie strasznie drapie i okazało sie że ma zapalenie skóry. Przebarwienia na łokciach na poprzednich zdjęciach to wynik tej choroby. Jak na razie głównym problemem będzie zostawianie go samego w domu. Trzeba będzie "schować głęboko sumienie" i powoli przyzwyczajać go do zostawania w domu (strasznie piszczy, skomle i drapie w drzwi wejściowe) zaczynając od paru minut i stopniowo wydłużać ten czas. Jak zostawiłem go dziś pod sklepem to też robił awanturę że go zostawiłem. Będę go zostawiał czy mu sie to podoba czy nie. Musi sie przyzwyczaić. Na spacerze zachowuje się zupełnie znośnie, ciągnięcie nie jest dużym problemem, 10 minut poprawiania go i mówienia nie ciągnij i już wie o co chodzi. Udało mi sie go nawet słowem skłonić do zaniechania awantury z innym psem tylko słowem, bez ściągania smyczą. Po lekturze forum spodziewałem się większych problemów. W każdym razie optymistycznie podchodzę do wychowywania Romka, trochę pracy i będzie ok. Quote
modliszka84 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Pnie Marku - prosze mi powiedzieć, gdzie mam znaleźc takiego drugiego miłośnika trudnych psów jak Pan ;) ? Mam psa z problemami do adopcji - niestety brak chętnych do podjęcia pracy z nim :roll: A Romkowi gratuluje wreszcie normalnego domu. Quote
qeram Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 No cóż ... ja 4 psa niestety chociaż bym chciał to nie mogę, mieszkam w bloku. Sąsiedzi i tak się dziwnie na mnie patrzą :crazyeye: ale ja się nie przejmuje. W moim bloku chyba z mojego powodu jest kilka osób które mają po dwa pieski Bo widzą że to żaden kłopot jak pieski są dwa i jest im raźniej jak zostają same w domu. Romka wziąłem nie dlatego że jest trudny tylko że ktoś musiał mu pomóc. Spodobał mi się i żal mi go bardzo było, bo to nie jest jego wina że taki jest. A co to za piesek? Quote
modliszka84 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 To jest owczarek niemiecki, który zamknięty w kojcu w schronisku non stop chodzi w kółko i wyje. Jest psem o silnym i dominującym charakterze, nie jest psem dla każdego, ponieważ bez wątpienia będzie próbował dominować. Jest szkolony, zna komendy, ale możliwe, że był szczuty na koty i małe psy, bo ich nie toleruje. Dziś wrócił z nieudanej próby adopcji, bo spotkanie z małym kundelkiem rezydentem skończyło się dla kundelka mocnym poturbowaniem i gdyby nie refleks i wiedza świadków zdarzenia, z pewnością byłby zagryziony... Taki psi indywidualista... :roll: ---- Przepraszam, że to w temacie Romka :roll: Quote
przyjaciel_koni Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Fakt - czwarty pies w bloku w mieszkaniu to trochę zbyt wiele jak dla sąsiadów.... Chyba, że tak samo by byli zapsieni.... Dziękuję za wiadomości !!! Cieszy mnie, że moja intuicja powiedziała mi, że to właśnie "ten dom" dla Romcia !!!! Dziękuję również za chęć socjalizacji psiaka. To trudne i czasochłonne zajęcie..... Mało kto chce się tak angażować - co można wyczytać z postu Modliszki. Ludzie nie rozumieją, że pies po przejściach, to nie to samo, co wychowany od małego... Zwykle by chcieli, aby psina natychmiast po znalezieniu się w nowym domu głośno wołała "dziękuję Ci, że mnie wziąłeś", przynosiła kwiaty i podawała herbatę do łóżka. Czy to zapalenie skóry przyjechało z Romciem z Pabianic ? Bo może to reakcja na naszą wodę z kranu ! Nieco mnie niepokoi, to zostawianie Romcia np. pod sklepem.... Mojego psa Panie Marku już by Pan tam nie zastał po wyjściu - natychmiast przegryza smycz i leci nie wiadomo gdzie... Czy Romulus miał przy obroży adresówkę ? Powinien ją mieć, bo sama mu zakupiłam w "Kakadu" ! Quote
qeram Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Popytam, szkoda że nie wiedziałem miesiąc temu, Koledze zdechła suka owczarka niemieckiego i szukał takiego pieska. Też umie wychować psa, ale już wziął szczeniaka z hodowli. Nie powiem że na pewno by sie zainteresował ale może bym go namówił. Quote
przyjaciel_koni Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 modliszka84 napisał(a):To jest owczarek niemiecki, który zamknięty w kojcu w schronisku non stop chodzi w kółko i wyje. Jest psem o silnym i dominującym charakterze, nie jest psem dla każdego, ponieważ bez wątpienia będzie próbował dominować. Jest szkolony, zna komendy, ale możliwe, że był szczuty na koty i małe psy, bo ich nie toleruje. Dziś wrócił z nieudanej próby adopcji, bo spotkanie z małym kundelkiem rezydentem skończyło się dla kundelka mocnym poturbowaniem i gdyby nie refleks i wiedza świadków zdarzenia, z pewnością byłby zagryziony... Taki psi indywidualista... :roll: ---- Przepraszam, że to w temacie Romka :roll: Modliszko - jeśli jest na Dogo - daj tu linka ! Quote
modliszka84 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 [quote name='przyjaciel_koni']Modliszko - jeśli jest na Dogo - daj tu linka ! tu wątek na dogo http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=98466&highlight=galop a tu na forum owczarkowym http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=12261 Quote
qeram Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Zapalenie skóry to niestety dawna sprawa, witać je na zdjęciach w wątku na forum owczarka szwajcarskiego (różowe przebarwienia na łokciach) ma to też na tylnych łapach i na brzuchu. Adresówki nie miał, a linki tak szybko nie przegryzie. To linka cumownicza od żaglówki. Moja suka Tekla od małego na niej ćwiczyła zęby i nie udało jej się. Do tek pory próbuje i do tej pory nie udało jej się. Romek pod sklepem zajęty był żaleniem się i szczekaniem. Nie miał czasu na przegryzanie smyczy. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Przebarwienia na łokciach to niestety taka brzydka przypadłość u białych...u mojego Ulvera tez co ajkis czas sie pojawiaja i znikaja-zreszta popatrz na zdjęcia na forum Bosa na inne białasy-za wsze przy łokciach rózowo jest:) Powiem szczerze ,że jestem bardzo ciekawa jak bedzie-mam nadzieję,że masz tolerancyjnych sasiadów, bo obawiam się ze Romek jak zostanie sam w domu to bedzie szczekał....przynajmniej na poczatku... Quote
qeram Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Może i tak ale teraz Romek tak sie drapie w gryzie łokcie że ma ranki i strupy. Co do sąsiadów to wyżej też mieszkają psiarze i ich suka wyje jak nie ma nikogo w domu. Niżej młode małżeństwo z dzieckiem, ale dziecku podobają się moje pieski i zawsze przychodzi jak nas zobaczy żeby je pogłaskać. Na przeciwko sąsiadka też ma dwa pieski. O jejku właśnie policzyłem u u nas w bloku na 88 mieszkań jest 15 psów Quote
plamka Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Widzę tu po weekendzie dobre nowiny. Romek postaraj sie tym razem bo Geram to najlepszy prezent jaki mogłeś dostać Quote
qeram Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Dziś następne postępy, musiałem wyjść z domu na 3 godziny i szczerze mówiąc spodziewałem się zdemolowanego mieszkania, pogryzionych i podrapanych drzwi. Widziałem takie rzeczy u poprzedniej właścicielki, a tu spokój cisza, wszystko w najlepszym porządku. Byłem w szoku.:crazyeye: Romek wczoraj był smutny, widać było że tęskni. Dziś już jest zupełnie inny. W parku na porannym spacerze juz zrobił sobie kilku wrogów,a suce Lunie która codziennie go rano na dzień dobry ustawia wydarł trochę futra z zadu, nie w złości ale tak żeby się od niego odczepiła i pomogło. Zupełnie inny futrzak. Zastanawiam się tylko czy on tylko przy mnie, ale nie reaguje na podstawowe komendy typu siad, łapa itp... Nawet do swojego imienia chyba nie jest przyzwyczajony. Czasami wygląda tak jakby był w innym świecie. W każdym razie jest słodką przylepą i na pewno już nie oddam go nikomu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.