Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękujemy wszystkim którzy pomagali Aresikowi
Dziekuje przedewszystkim Formicy
dziekuje Tweety za pomoc finansowa,fidelek2,halbina,ania W
Dziekuje BeataSabra za wsparcie,długie rozmowy do późna-dziekuje ci ze pomagalaś mi w chwilach kiedy nie wiedzialam co robic
Dziekuje wszystkim za ciepłe słowa,wspieranie mnie i nawet za samo "podnoszenie"
:Rose:

Wszyscy walczylismy o niego ale on sam byl za bardzo slaby zeby wygrac ta walke,odszedl we snie-bez bolu i cierpienia.:-(
Teraz juz nie cierpi-moze to powinno byc choc troche pocieszajace :-(

Posted

Kiedys "na pocieszenie" napisala mi to Halbina, mam nadzieje, ze chociaz troche pomoze tez Tobie..

Nie każdą walkę można wygrać, ale odwagą jest podjąć walkę!



PS. wirus parwo jest straszny i niestety bardzo dlugo utrzymuje sie w otoczeniu - nawet do 6 miesiecy.. teraz nie powinnas brac nieszczepionego psiaka..

Posted

Ania_w napisał(a):
Kiedys "na pocieszenie" napisala mi to Halbina, mam nadzieje, ze chociaz troche pomoze tez Tobie..

Nie każdą walkę można wygrać, ale odwagą jest podjąć walkę!



PS. wirus parwo jest straszny i niestety bardzo dlugo utrzymuje sie w otoczeniu - nawet do 6 miesiecy.. teraz nie powinnas brac nieszczepionego psiaka..


Martynka o tym wie
Poza tym wirus parwo może być niebezpieczny również dla szczepionych psów
nie ma 100% pewności że pies jest odporny

Posted

Ania_w napisał(a):
PS. wirus parwo jest straszny i niestety bardzo dlugo utrzymuje sie w otoczeniu - nawet do 6 miesiecy.. teraz nie powinnas brac nieszczepionego psiaka..

watpie zebym po tym co przeszlam zdecydowala sie jeszcze na to zeby miec psa :-(

Posted

MARTYNKA146 napisał(a):
Aresik nieżyje :-(

Aresiku... Przynajmniej już nic Cię nie boli, już jesteś szczęśliwym i zdrowym psiakiem za TM. Kiedyś wszyscy się spotkamy. Opiekujcie się nim, Przyjaciele którzy już także odeszliście. Już nic złego Was nie spotka. (*)

Martynka - dziękuje Ci za to poświęcenie dla Areska. Dałaś z siebie wszystko a nawet i więcej. Niestety nie zawsze można wygrać. Ale liczy się samo podjęcie walki, to jest prawdziwym wyzwaniem. Tak jak napisała Ania W. Dziękuje za to, co dla niego zrobiłaś. Dziękuje Wam wszystkim.

Posted

Dopiero się dowiedziałam, biduszek malutki:placz: . A tak liczyłam na to, że się uda maluszkowi.
Martynko wiem, że cierpisz, że to boli, rozumiem Cię niestety az za dobrze, bo kilka dni temu umarła moja tymczasowa kocinka, zostawiając pod opieką 6 maluszków. Jednak gdy dołączymy kiedys do naszych zwierzaków i po długich powitaniach zapytają nas: A co zrobiłaś po moim odejściu, czy pomogłaś któremuś z moich braci w potrzebie? Aby nam nie było wstyd przed naszym zwierzaczkiem.
Jedna mądra, znajoma Pani Doktor tłumaczy mi też aby nie płakać, bo nasze zwierzaki idą szczęśliwe do swojego raju a nasz łzy wstrzymują je w drodze, bo jest im przykro, że my cierpimy.
Pozdrawiam Cię cieplutko i przytulam:glaszcze:

Ze spraw przyziemnych:jaki jeszcze został rachunek do uregulowania tzn w jakiej wysokości?

Posted

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

wierzyłam w niego ...

Posted

Tweety napisał(a):
Dopiero się dowiedziałam, biduszek malutki:placz: . A tak liczyłam na to, że się uda maluszkowi.
Martynko wiem, że cierpisz, że to boli, rozumiem Cię niestety az za dobrze, bo kilka dni temu umarła moja tymczasowa kocinka, zostawiając pod opieką 6 maluszków. Jednak gdy dołączymy kiedys do naszych zwierzaków i po długich powitaniach zapytają nas: A co zrobiłaś po moim odejściu, czy pomogłaś któremuś z moich braci w potrzebie? Aby nam nie było wstyd przed naszym zwierzaczkiem.
Jedna mądra, znajoma Pani Doktor tłumaczy mi też aby nie płakać, bo nasze zwierzaki idą szczęśliwe do swojego raju a nasz łzy wstrzymują je w drodze, bo jest im przykro, że my cierpimy.
Pozdrawiam Cię cieplutko i przytulam:glaszcze:

Ze spraw przyziemnych:jaki jeszcze został rachunek do uregulowania tzn w jakiej wysokości?


To tylko Formica wie

Posted

Beata który wet nie chcial wczoraj wieczorem pomoc?? powiedz bo to nasza okolica wkoncu! szok!
a ja wierzylam ze sie uda, że trafi szczesliwie do nowego domku...przyzwyczailam sie ze psy w ciezkich stanach przy nas wychodzą z choroby i sa szczesliwe! tylko my przewaznie walczymy z nosowką a parwo o wiele bardzie wyzera organizm! cholerne wirusy!:angryy: ~


bardzo mi przykro...brak słow!
[']Aresiku...:-(

Posted

Ambra napisał(a):
Beata który wet nie chcial wczoraj wieczorem pomoc?? powiedz bo to nasza okolica wkoncu! szok!
a ja wierzylam ze sie uda, że trafi szczesliwie do nowego domku...przyzwyczailam sie ze psy w ciezkich stanach przy nas wychodzą z choroby i sa szczesliwe! tylko my przewaznie walczymy z nosowką a parwo o wiele bardzie wyzera organizm! cholerne wirusy!:angryy: ~


bardzo mi przykro...brak słow!
[']Aresiku...:-(


Który to był wie Martynka

Posted

Martynko ! wiem co czujesz .W pewnych sprawach los płata figle.Ja wzielam ze schroniska szczenną jamnisie i odeszla na moich rekach podczas cesarki.
Do tej pory dręczy mnie sumienie ,że moglam jakos zaradzić.Tak juz jest ,że pies ,ktory dostał szanse na nowe wspaniałe życie odchodzi .
Trudno z tym sie pogodzic ale nic nie możemy zrobic !

Posted

Ambra napisał(a):
Beata który wet nie chcial wczoraj wieczorem pomoc?? powiedz bo to nasza okolica wkoncu! szok!
a ja wierzylam ze sie uda, że trafi szczesliwie do nowego domku...przyzwyczailam sie ze psy w ciezkich stanach przy nas wychodzą z choroby i sa szczesliwe! tylko my przewaznie walczymy z nosowką a parwo o wiele bardzie wyzera organizm! cholerne wirusy!:angryy: ~


bardzo mi przykro...brak słow!
[']Aresiku...:-(


bylo kilka lecznic ktore odmowily nam pomocy,w dwoch nie chcieli poczekac 30 minut,wczoraj wet nie chcial wymienic wenflonu bo :"on za parwowiroze sie nie bierze":angryy:

Posted

jestem. Strasznie mi przykro ze to tak się skończyło. Patrząc na Aresika miałam nadzieje ze da sobie z wiruchem rade :( widziałam psiaki w gorszym stanie , ktre z czasem stawałay na nogi wiec wiadomośc o jego śmierci była naprawde zaskakujaca :placz:

Podlicze leki i zaraz napisze. Mam wystawiac fakture?? tylko poprosze dane jesli tak

Posted

Formica napisał(a):


Podlicze leki i zaraz napisze. Mam wystawiac fakture?? tylko poprosze dane jesli tak


Wystaw na AFN, proszę, tylko jakbyś wcześniej mogła dać znać jaka to będzie kwota

Posted

Błagam przeslijcie mi na pw dane AfN te nipy itp.
Tam wychodzi cos ok 70zł za wizyte niedzielna i poniedziałkowa. Licze po kosztach ale surowica w hurcie wychodzi po 25 zł, a Aresik dostał dwie ampuły. acha i na fakture musze doliczyc 7 %

Posted

Martynko, napisz prosze jak wyglada stan dlugow
ile jeszcze potrzeba Ci pieniazkow za leczenie obydwoch ..juz szczesliwych za TM biedakow...

nie krepuj sie jestesmy tutaj by Ci pomoc! tak jak Ty nie baczac na przeciwnosci losu..pomoglas!

Posted

ciezko mi powiedziec poniewaz Formica miala wystawic fakture na AFN i ja mialam jej przeslac jeszcze 30 zł. ktore dostalam,i pisalam do Formicy ale sie nie odezwala.Napisze do Tweety co z tym rachunkiem to napisze jak sie juz dowiem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...