maciaszek Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 "Oddaj mi MOJĄ zabawkę" "Ale już !!!!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
furciaczek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Ja myslalam ze masz DA... ale to to nie wiem co za rasa:evil_lol: http://images21.fotosik.pl/418/6f6b23cdcaa55437.jpg Quote
maciaszek Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 [quote name='aNiOlEcEk']Przesłodkie ma te fafle :loveu: A jak fajnie się za nie ciągnie... :evil_lol: [quote name='furciaczek']Ja myslalam ze masz DA... ale to to nie wiem co za rasa:evil_lol: http://images21.fotosik.pl/418/6f6b23cdcaa55437.jpg To? Przecież to ufolud argentyński :evil_lol:. Nie wiedziałaś :eviltong:? Quote
furciaczek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 maciaszek napisał(a): To? Przecież to ufolud argentyński :evil_lol:. Nie wiedziałaś :eviltong:? Pierwsze slysze:evil_lol::loveu: Ale musze przyznac ze fajne sa:evil_lol: Quote
maciaszek Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 furciaczek napisał(a):Pierwsze slysze:evil_lol::loveu: Ale musze przyznac ze fajne sa:evil_lol: Fajne są, fajne. Ale strasznie ulotne, "trwają" tylko chwilę, a potem przemieniają się w DA... Jak uda mi się jakiegoś jeszcze ufocić to na pewno się tu pojawi :). Quote
furciaczek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 maciaszek napisał(a):Fajne są, fajne. Ale strasznie ulotne, "trwają" tylko chwilę, a potem przemieniają się w DA... Jak uda mi się jakiegoś jeszcze ufocić to na pewno się tu pojawi :). To ja czekam z niecierpliwoscia na nastepnego:loveu: Ale normalne DA tez sa fajne:loveu: Quote
VitisVini Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 DA nie są normalne:lol: Są namolne i uparte jak osły.Moja dziś się zaparła w trawie i musiałam ją ciągnąć za sobą jak worek.A przecież szkulona jest hihi.A widzieliście na jutubie takie filmiki z cyklu metamorfozy- polecam sopockie, zakończenie jest absolutnie cudowne.A na innych metamorfozach jest zabiedzony DA a potem leży jak panisko z głową na poduszce w pozie w jakiej tylko Da lezec potrafią. Maciaszek ty może wiesz co to za jeden? Może Koks- ale aż taki byłby zabiedzony wcześniej? Quote
maciaszek Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 VitisVini napisał(a):A widzieliście na jutubie takie filmiki z cyklu metamorfozy- polecam sopockie, zakończenie jest absolutnie cudowne.A na innych metamorfozach jest zabiedzony DA a potem leży jak panisko z głową na poduszce w pozie w jakiej tylko Da lezec potrafią. Maciaszek ty może wiesz co to za jeden? Może Koks- ale aż taki byłby zabiedzony wcześniej? Widziałam pierwsze dwa, jakie powstały. Dalszych już nie oglądałam? Podasz linki? Zobaczę wtedy też co to za DA. Ale myślę, że to Torres, który był w częstochowskim schronisku i był strasznie zabiedzony :(. Quote
Jenny19 Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 te dalsze to ja robiłam:cool3: zapraszam do obejrzenia 3 część:( tu jest ten DA): http://pl.youtube.com/watch?v=tAiZsMaxoRQ 4: http://pl.youtube.com/watch?v=aBgulXQsc6w 5: http://pl.youtube.com/watch?v=aFf2dsAtJPw i sopockie: http://pl.youtube.com/watch?v=OEiyJIo-bCQ fajnie byłoby zrobić kiedyś takie katowickie;) Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Oglądnęłam... Piękne !!!! Takie filmiki podnoszą na duchu i w chwilach zwątpienia przypominają o sensie naszego działania :). Ten DA to, tak jak myślałam, Torres z częstochowskiego schronu. Jest teraz u Emi i ma sie świetnie :multi:. A tu nasz białas (żeby nie odchodzić tak zupełnie od tematu :evil_lol:): Miłego dnia :). Quote
Agunia-Pańciunia) Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 sliczny ten bilasek... milego dnia :loveu: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 [quote name='Alicjarydzewska'][FONT=Arial]Moj Ozzy obrabianie butelki zaczyna od odkręcania butelki , dopiero jak ma otwartą to zaczyna utylizację:evil_lol:[/FONT] Aluniu, i gdzie zto ja Cie spotykam??? w tak odleglych rejonach jak argentyna....hihihiii Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 [quote name='Agunia-Pańciunia)']sliczny ten bilasek... milego dnia :loveu: Witamy w Bazylowej galerii :). Ponieważ gips zdjęty, zezwolenie na chodzenie jest, TZ przeziębiony, a pogoda piękna, wybrałam się z Bazylem na spacer. Oczywiście na jego ulubione tereny :). "Pójdę w krzaki i sprawdzę, może znajdę coś do zjedzenia...:evil_lol:". "Biegnę, biegnę do pani, bo jeszcze gdzieś mi ucieknie" "Zmachałem się, posiedzę, odpocznę i poobserwuję". Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Porobiłam też trochę zdjęć odbiegających od tematu Bazylka, ale za to zupełnie bliskich jesieni: Taki sobie grzybek, o! "Uważaj babo, bo zaraz Cię zaatakuję... :evil_lol:" Kwintesencja jesieni :). I jeszcze filmik z Bazylim myślicielem ;): http://pl.youtube.com/watch?v=iZRFwFSjKxU :). Quote
VitisVini Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Brawo Jenny- piekne filmiki.szkoda że tak szybko te zdjęcia się przesuwają bo napatrzyc się nie moge. Niektóre psy są w wogłe nie do rozpoznania po metamorfozie. Np ten chart-cudo.Ze znajomych to Kraksę widziałam i Morganke, i ligockie psy cfyba w tym Malinkę też cudo.I ten seter jest przesliczy i pies UFObez sierści, i wogóle wszytkie są piękne. jaka szkoda, że nie możemy uratować wszystkich.A Torres- no przecież, że tak, wiedziąłm że gdzieś mi dzwoni. Maciaszku jak zwykle piękne zdjęcia robisz, a czy ty może zawodowo się tym zajmujesz czy tak samej z siebie;) ci wychodzi? Mam taki sam kaganiec na Tore, bardzo dobrze się sprawuje, jak miała skórzany to w zimie cały farbował.Maciaszku a czy Bazyl jest łakomczuchem? Bo linię ma dobra a ja za nic nie moge mojej potwory odchudzić. Dziś przeszła samą siebie, porwała ze stołu "pańskiego":lol: batona i właśnie go teraz zjadam takiego wyciągniętego psu z gardła:evil_lol: Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 VitisVini napisał(a):Maciaszku jak zwykle piękne zdjęcia robisz, a czy ty może zawodowo się tym zajmujesz czy tak samej z siebie;) ci wychodzi? Dziękuję :oops:. Nie, nie zajmuję się fotografowaniem zawodowo. I sprzęt też mam zupełnie niezawodowy. Tak jakoś mi wychodzi. Ale zapewniam Cię, że są tu na dogo osoby (i nie jest ich wcale tak mało), które robią zdjęcia 10 tysięcy razy piękniejsze od moich. VitisVini napisał(a): Mam taki sam kaganiec na Tore, bardzo dobrze się sprawuje, jak miała skórzany to w zimie cały farbował. Jestem bardzo zadowolona z tego kagańca. Bazyli też nie narzeka jak mu zakładam. Najbardziej cierpi TZ :evil_lol:. Skórzany w ogóle się nie sprawdzał. Nie dość, że - tak, jak piszesz - farbował to jeszcze po jakimś czasie kompletnie zmiękł i sflaczał i Bazyl spokojnie mógł przez niego gryźć co chciał (a wtedy chciał dużo :cool3:). VitisVini napisał(a): Maciaszku a czy Bazyl jest łakomczuchem? Bo linię ma dobra a ja za nic nie moge mojej potwory odchudzić. Dziś przeszła samą siebie, porwała ze stołu "pańskiego":lol: batona i właśnie go teraz zjadam takiego wyciągniętego psu z gardła:evil_lol: Dzielna jesteś :roll:. Mam nadzieję, że nie obśliniła go za bardzo...:eviltong:. Bazyl po kastracji zrobił się strasznym żarłokiem. Zjadałby wszystko (no może poza czosnkiem, cebulą i sałatą) i o każdej porze dnia i nocy. Na spacerach chodzi z gębą i przy ziemi i jak tylko coś wypatrzy to zaraz wciąga. Opracował nawet metodę wciągania przez kaganiec :mad:. W domu wystarczy, że ktoś wejdzie do kuchni i już sterczy w drzwiach z miną "UMIERAM Z GŁODU" :evil_lol:. Ale na szczęście niczego nie kradnie. Można spokojnie zostawić talerz pełen np. kanapek z szynką i wyjść. Będzie siedział przed stołem, ewentualnie obwącha, będzie się ślinił, ale nie ukradnie. A czekolada go nie kręci. Natomiast co do jego linii to bym dyskutowała. Przytył ostatnio trochę (przez 2 tygodnie pędził siedząco-śpiący tryb życia, z przymusu...) i teraz kombinuję jakby go nieco odchudzić (uważam, że powinien zrzucić/spalić z 2-3 kilo). A jest to mały problem, bo Bazyli nie należy do psów, które z chęcią i przyjemnością biegają, skaczą, szaleją. Podobno chodzenie też dobrze robi jak ktoś chce schudnąć, więc chyba to zaczniemy lansować :roll:. Quote
furciaczek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Dziendoberek:loveu: Nio i sie poryczalam... ja zawsze sie wzruszam jak ogladam takie filmy... Sliczne foteczki:loveu: I jaki on grozny w tym kagancu:evil_lol: Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 furciaczek napisał(a):Sliczne foteczki:loveu: I jaki on grozny w tym kagancu:evil_lol: Bez kagańca jest znacznie groźniejszy.... dla kotów :evil_lol: i dla śmieci...:evil_lol:. Quote
furciaczek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 maciaszek napisał(a):Bez kagańca jest znacznie groźniejszy.... dla kotów :evil_lol: i dla śmieci...:evil_lol:. A dla ludzi:cool3: Slyszalam ze DA sa z natury nieufne w stosunku do obcych... Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 furciaczek napisał(a):A dla ludzi:cool3: Slyszalam ze DA sa z natury nieufne w stosunku do obcych... Też tak słyszałam, ale w wypadku Bazyla to się w ogóle nie sprawdza. Ani trochę. Jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi wszelakiej maści, nawet do pijaków (co akurat niekoniecznie mnie cieszy :mad:). Z kilka razy w życiu zdarzyło mu się burknąć coś tam pod nosem, ale nigdy bez powodu. A poza tymi kilkoma razami to strasznie się cieszy gdy tylko ktoś się nim zainteresuje (zawsze jest szansa, że ten ktoś ma np. zbędną kanapkę :evil_lol:). Quote
furciaczek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Kochana psinka:loveu: Chociaz w tych czasach zbyt przyjacielskie podejscie do wszystkich nie jest najbezpieczniejsze:roll: Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Kochana psinka:loveu: Chociaz w tych czasach zbyt przyjacielskie podejscie do wszystkich nie jest najbezpieczniejsze:roll: Wiem coś na ten temat, niestety... :roll:. Kiedyś napadło mnie dwóch gnojków (gdzieś tu na wątku jest opisana ta sytuacja). Na szczęście tylko jeden z nich się ze mną szarpał, a drugi stał i się gapił. Bazyl w pierwszym momencie skoczył z warkotem i walnął chłopaka pyskiem w nogę, ale zaraz spasował. Do teraz nie wiem czy speszył go kaganiec czy po prostu jest taka d..a :shake:. Wtedy żałowałam, że nie mam psa mordercy, ale teraz cieszę się, że białas jest jaki jest.A gnojkowi się wyrwałam, potem rozpyliłam ogromną chmurę gazu pieprzowego i wzięliśmy z Bazylim nogi za pas. Quote
furciaczek Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 No nieprzyjemna sytuacja:shake: Kiedys mialam podobne zdazenie, bylam z Furcia(miala wtedy jakies pol roku) (dzieki bogu ze nie z czarnuchem) jakies typki mnie zaczepily, mloda w pierwszej chwili sie przestraszyla, tamci zaczeli sie nabijac ze pies strachliwy, zaczelam sie szarpac z jednym, drugi chyba chcial od tylu mnie zaatakowac... nagle uslyszalam poterzny warkot, odwracam sie a mloda wisi przy gardle jednego typa:crazyeye: Naszczescie dalo sie ja odwolac i koles skonczyl tylko z rozwalona reka i zadrapaniami na twarzy... Czarnucha juz bym nie powostrzymala tak latwo:shake: Quote
maciaszek Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 No właśnie to takie pół na pół jest... Z jednej strony fajnie, że pies Cię broni, a z drugiej stres czy uda się go odwołać czy nie zmasakruje człowieka... Brrr... aż mi się źle zrobiło na wspomnienie tamtej sytuacji :(. Furcia to BARDZO dzielna dziewczynka. Kupiłaś jej po tym jakąś ogromną kość? Gdybyś była z Preziem musiałabyś szybciutko ukrywać zwłoki...:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.