Jump to content
Dogomania

KRAKÓW-Wyrzucone z samochodu przy ruchliwej ulicy.Sunia juz zaTM:(Rudzik ma dom:)


Recommended Posts

Posted

Dwa male psiaki - Rudy piesek i czarna sunia zostaly wyrzucone z samochodu przy ruchliwej ulicy. Zamieszkaly na chodniku, dokarmiali je ludzie z okolicznych domow. Sunia niestety nie doczekala naszego przyjazdu i zginela pod kolami samochodu:-( Dwa dni z karusiap i Jagienka probowalysmy lapac malego rudzika i w koncu wczoraj nam sie udalo. Piesek jest juz bezpieczny, przebywa w hotelu w Lednicy Gornej. Szukamy dla tego okruszka najlepszego domu pod sloncem.
Zdjecia beda niebawem.

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoreaj malutki był na spacerku z p. Tomkiem i siedzial sobie w trawce jak rydzuś; takie małe rude przyklapnięte; a z nami była Beacia - robiła zdjecia w końcu naszej ON-ce i nowemu kotkowi bez oczka; no i Beaci apo zdjeciach zafundowała maluchowi spacer na ... Chorogwicę; starsznie rozmawiali; głaskali się, trochę na rączkach pieszczot było; i z satysfakcją stwoerdziła: zrobił kupkę i 7 razy siusiu :).

MAły jest cudny, choć trochę jeszcze przerażony; ale już podchodi do kratek kojca i macha trochę ogonkiem. Cudo malutkie.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Wczoreaj malutki był na spacerku z p. Tomkiem i siedzial sobie w trawce jak rydzuś; takie małe rude przyklapnięte; a z nami była Beacia - robiła zdjecia w końcu naszej ON-ce i nowemu kotkowi bez oczka; no i Beaci apo zdjeciach zafundowała maluchowi spacer na ... Chorogwicę; starsznie rozmawiali; głaskali się, trochę na rączkach pieszczot było; i z satysfakcją stwoerdziła: zrobił kupkę i 7 razy siusiu :).

MAły jest cudny, choć trochę jeszcze przerażony; ale już podchodi do kratek kojca i macha trochę ogonkiem. Cudo malutkie.


:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Cudo :loveu: "Beaci" dziekujemy :loveu:
Mały załatwia sie poza boksem... w sobote też koo było na zew :cool3:
A smakołyki zjadał?? Czy już nie częstowałyście?? Bo w sob mar.gajko żarełka Sabciowego podsuwała.... Rudy nic... Faro boksiowe żarełko podsuwała... Rudy nic... :evil_lol: Taaaaki twardy facet z niego!

Posted

hmmm facet-wyzwanie normalnie... a tu tyle kobiet chętnych do zabiegania o względy... nie za dobrze ma?? ;) karusiap to wiesz napisz z czym próbowałaś to ja cos innego przygotuje, może w końcu trafimy w gusta... na ulicy wszytsko jadł... się w doopce poprzewracało :lol:
wiem wiem, minie stres = wróci apetyt...

Posted

Ulka18 napisał(a):
Szkoda tej sunieczki ['] ['] [']

A maly to rzeczywiscie cudenko jak szpic sredni zmieszany z liskiem :loveu:


sunci bardzo szkoda i naprawde zaluje, ze nie udalo jej sie pomoc:-( "Cala ulica" ja wspomina, jaki to wdzieczny i swietny pies byl..., ale nikt nie zaoferowal jej nawet wycieraczki:-( Mam nadzieje, ze teraz jest szczesliwa za TM

A "ocalony" Rudzik bedzie mial jeszcze wspaniale zycie:)

Posted

Wczoraj byłam świadkiem spaceru??? Hmmmm, nie wiem czy to tak można nzawać. Otóż niejaka Jagienka z niejaką Karusiąp spacerowały z małym puchatym. W pierwszej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w brzuszki, paszki, grzbieciki. W drugiej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w podobne miejsca łącznie z drapaniem i całusami, w trzeciej fazie spaceru Puchaty SZEDŁ samoistnie; w czwartej fazie spaceru puchaty byl niesony na rączkach i natarczywie ćlumkany przez ciotki, podobna była i piąta faza spaceru.

Puchaty był zadowolony :), wyglądało na to że ciotki też. Trwało to dobre poł godziny.

Posted

ciotki byly zachwycone:loveu:zakochalam sie w tym malym pieknym psiaku:oops:moze on nie byl ta sytuacja jakos szczegolnie uszczesliwiony ale wyraznie mu pieszczoty nieprzeszkadzaly:cool3:maly cwaniak isc potrafi na spacer ale wracac...??e po co??mozna przeciez turlikac sie tam i z powrotem a ciotki w koncu zaniosa na miejsce:evil_lol:Jagienka miala racje,Rudzi idzie na smyczy ale co chwila oglada sie co chce ta osoba idaca za nim na drugim koncu jakiegos wiszacgo mu przy plecach sznurka:evil_lol:

Posted

:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:
A ciotki mar.gajko, Luiza i Faro zamiast w te pędy lecieć do swoich podopiecznych to obowiązkowo na chwilę rozmowy się zatrzymują i to pod pretekstem kleszcza, strupka, ranki... byle tylko dotknąć Rudego... :loveu: :loveu: :loveu: To naprawde boski pies... :iloveyou:
Bo kleszczy maluch miał mnóstwo, ale dostałyśmy Frontline to psiknięcia od cioteczek, dziękujemy!!

Posted

Rudzioszek byl dzis podobny okrutni obrazony....pobierano mu krew:cool3: ale potem mar.gajko udalo sie go oblaskawic:loveu: a oto jaki jestem pieknyyy:
no dobra,bierz te kleszcze ale potem mizianko...

no dalej,obiecalas

a Ty co sie patrzysz?

idziemy na spacer

i wracamy:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...