Aga-ta Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Dwa male psiaki - Rudy piesek i czarna sunia zostaly wyrzucone z samochodu przy ruchliwej ulicy. Zamieszkaly na chodniku, dokarmiali je ludzie z okolicznych domow. Sunia niestety nie doczekala naszego przyjazdu i zginela pod kolami samochodu:-( Dwa dni z karusiap i Jagienka probowalysmy lapac malego rudzika i w koncu wczoraj nam sie udalo. Piesek jest juz bezpieczny, przebywa w hotelu w Lednicy Gornej. Szukamy dla tego okruszka najlepszego domu pod sloncem. Zdjecia beda niebawem. Quote
karusiap Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Rudi jest maly,sliczny i troche nieufny...choc wystarczy mu chwila by przekonac sie do czlowieka...mimo tego co przeszedl:( Quote
Jagienka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Rudasek jest cudny, tylko na raczkach nosić i kiziać jak podwozie wykłada... no boski po prostu :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 agusiazet napisał(a):Szkoda sunieczki!!! Śpij spokojnie! Bardzo szkoda ,a tym potwora życze wszystkiego najgorszego . Rudasek jest prześliczny i mam nadzieje ,że szybko znjadzie cudowny domek. Quote
mar.gajko Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Wczoreaj malutki był na spacerku z p. Tomkiem i siedzial sobie w trawce jak rydzuś; takie małe rude przyklapnięte; a z nami była Beacia - robiła zdjecia w końcu naszej ON-ce i nowemu kotkowi bez oczka; no i Beaci apo zdjeciach zafundowała maluchowi spacer na ... Chorogwicę; starsznie rozmawiali; głaskali się, trochę na rączkach pieszczot było; i z satysfakcją stwoerdziła: zrobił kupkę i 7 razy siusiu :). MAły jest cudny, choć trochę jeszcze przerażony; ale już podchodi do kratek kojca i macha trochę ogonkiem. Cudo malutkie. Quote
karusiap Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 mar.gajko napisał(a):Wczoreaj malutki był na spacerku z p. Tomkiem i siedzial sobie w trawce jak rydzuś; takie małe rude przyklapnięte; a z nami była Beacia - robiła zdjecia w końcu naszej ON-ce i nowemu kotkowi bez oczka; no i Beaci apo zdjeciach zafundowała maluchowi spacer na ... Chorogwicę; starsznie rozmawiali; głaskali się, trochę na rączkach pieszczot było; i z satysfakcją stwoerdziła: zrobił kupkę i 7 razy siusiu :). MAły jest cudny, choć trochę jeszcze przerażony; ale już podchodi do kratek kojca i macha trochę ogonkiem. Cudo malutkie. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Jagienka Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Cudo :loveu: "Beaci" dziekujemy :loveu: Mały załatwia sie poza boksem... w sobote też koo było na zew :cool3: A smakołyki zjadał?? Czy już nie częstowałyście?? Bo w sob mar.gajko żarełka Sabciowego podsuwała.... Rudy nic... Faro boksiowe żarełko podsuwała... Rudy nic... :evil_lol: Taaaaki twardy facet z niego! Quote
mar.gajko Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Jeszcze chwilę i będziemy pojadać. Na razie nie bardzo chcemy, a może wołowinka nie smakuje???? Może tzreba kurczaczka???? Albo kawiorek???? Quote
karusiap Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 o Takiego Pana trzeba zabiegac:evil_lol:przywieziemu cos wykwintnego;) Quote
Jagienka Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 hmmm facet-wyzwanie normalnie... a tu tyle kobiet chętnych do zabiegania o względy... nie za dobrze ma?? ;) karusiap to wiesz napisz z czym próbowałaś to ja cos innego przygotuje, może w końcu trafimy w gusta... na ulicy wszytsko jadł... się w doopce poprzewracało :lol: wiem wiem, minie stres = wróci apetyt... Quote
Ulka18 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Szkoda tej sunieczki ['] ['] ['] A maly to rzeczywiscie cudenko jak szpic sredni zmieszany z liskiem :loveu: Quote
Aga-ta Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Ulka18 napisał(a):Szkoda tej sunieczki ['] ['] ['] A maly to rzeczywiscie cudenko jak szpic sredni zmieszany z liskiem :loveu: sunci bardzo szkoda i naprawde zaluje, ze nie udalo jej sie pomoc:-( "Cala ulica" ja wspomina, jaki to wdzieczny i swietny pies byl..., ale nikt nie zaoferowal jej nawet wycieraczki:-( Mam nadzieje, ze teraz jest szczesliwa za TM A "ocalony" Rudzik bedzie mial jeszcze wspaniale zycie:) Quote
mar.gajko Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Wczoraj byłam świadkiem spaceru??? Hmmmm, nie wiem czy to tak można nzawać. Otóż niejaka Jagienka z niejaką Karusiąp spacerowały z małym puchatym. W pierwszej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w brzuszki, paszki, grzbieciki. W drugiej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w podobne miejsca łącznie z drapaniem i całusami, w trzeciej fazie spaceru Puchaty SZEDŁ samoistnie; w czwartej fazie spaceru puchaty byl niesony na rączkach i natarczywie ćlumkany przez ciotki, podobna była i piąta faza spaceru. Puchaty był zadowolony :), wyglądało na to że ciotki też. Trwało to dobre poł godziny. Quote
karusiap Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 ciotki byly zachwycone:loveu:zakochalam sie w tym malym pieknym psiaku:oops:moze on nie byl ta sytuacja jakos szczegolnie uszczesliwiony ale wyraznie mu pieszczoty nieprzeszkadzaly:cool3:maly cwaniak isc potrafi na spacer ale wracac...??e po co??mozna przeciez turlikac sie tam i z powrotem a ciotki w koncu zaniosa na miejsce:evil_lol:Jagienka miala racje,Rudzi idzie na smyczy ale co chwila oglada sie co chce ta osoba idaca za nim na drugim koncu jakiegos wiszacgo mu przy plecach sznurka:evil_lol: Quote
mar.gajko Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 To były działania celowe i zaplanowane, to niesienie na rączka i całuski i przytulanie i to ... z obu stron :). Quote
Jagienka Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: A ciotki mar.gajko, Luiza i Faro zamiast w te pędy lecieć do swoich podopiecznych to obowiązkowo na chwilę rozmowy się zatrzymują i to pod pretekstem kleszcza, strupka, ranki... byle tylko dotknąć Rudego... :loveu: :loveu: :loveu: To naprawde boski pies... :iloveyou: Bo kleszczy maluch miał mnóstwo, ale dostałyśmy Frontline to psiknięcia od cioteczek, dziękujemy!! Quote
mar.gajko Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 :oops: :oops: :oops: A cichaczem w kojcu nawet go głaszczą, bez świadków. Żeby się nie wydało:p . Quote
karusiap Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Rudzioszek byl dzis podobny okrutni obrazony....pobierano mu krew:cool3: ale potem mar.gajko udalo sie go oblaskawic:loveu: a oto jaki jestem pieknyyy: no dobra,bierz te kleszcze ale potem mizianko... no dalej,obiecalas a Ty co sie patrzysz? idziemy na spacer i wracamy:) Quote
Aga-ta Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 Rudzik jest przepiekny:loveu: :loveu: :loveu: CUDENKO:loveu: Quote
Jagienka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Bazarek dla Rudzioszka, on nie ma jeszcze żadnych pieniędzy :-( Gadżety biurowe: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68277 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.