Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mnie tez bardzo martwi Gacek, staram się regularnie oglądać Cezara Milana i na taki przypadek jeszcze nie trafiłam żeby wiedzieć co z tym Gacuchem począć...:shake:

  • Replies 198
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Becia66 napisał(a):
ale to by było, Agula spróbuj, któż sie lepiej z nim dogada jak nie ty :lol:.


Nie mam FB, nie wiem jak to by się z nim skontaktować, albo gdzie napisać, a napisałabym :)

Posted

nie dziwie sie mu, podejrzeam, że z całego świata do niego pisza w sprawie psów
Jak dla mnie na Gacka jest taki sposób : Nowy Dom :D a że nie takie psy nam schodziły to pozostaje nam ogłaszać i czekać na ten jeden jedyny telefon ;) chłopak jest przynajmniej ładny, a to juz coś :) pamiętacie Czarną - Emilkę , była gorszym przypadkiem, a Maczo dzikusa robiącego pod siebie ?

Posted

No to może trzeba ogłaszać?? Tylko do bloku to on się może nie nadawać, jeśli wyje u nas jak wściekły, to co dopiero w bloku?? Ale w sumie i tak nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak on się gdziekolwiek będzie zachowywał? No a co z tą jakąś rodziną z Boguchwały??? Po prostu zapadła cisza? Ech szkoda...tak samo z Hajdi, szkoda, że ci państwo od Miszy nie chcą się na nią zdecydować, byłaby sama, trochę by się uspokoiła, wyciszyła, a tak tylko się nakręca drąc koty to z Bellą, to wcześniej z Brendą.

Posted

Agula99 napisał(a):
.tak samo z Hajdi, szkoda, że ci państwo od Miszy nie chcą się na nią zdecydować, byłaby sama, trochę by się uspokoiła, wyciszyła,.


może ich trzeba podkręcić, macie numer do tego chłopaka ? mogę zadzwonić tylko dajcie kontakt.

Posted

Becia66 napisał(a):
może ich trzeba podkręcić, macie numer do tego chłopaka ? mogę zadzwonić tylko dajcie kontakt.


Ja niestety nie mam, ale majuska może ma, lub Justyna, bo ta pani chyba ich odwiedza w gabinecie.

Posted

majuska napisał(a):
a może kontakt jest na plakacie, bo plakat z Misza wciąz wisi po Boguchwale, jutro sprawdzę ;)


sprawdź to zadzwonię, trzeba pomóc losowi. :cool3:

Posted

Agula99 napisał(a):
Resocjalizacja Gacka cofa się w rozwoju, niestety...nie mam już siły do tego psa, szelki zjedzone, on wbity w budę i nie wyjdzie za nic, na nic prośby, groźby, błagania, nieee i już!! A tak się dobrze zapowiadało...jemu to niestety behawiorysta potrzebny....taaak pomarzyć :shake:

Siłą z budy ciężko go wyciagnąć; raz że otwór mały i ograniczone mozliwości manewru ze strony "wywabiacza", a dwa to ostatnio jak sie do niego wyciagnie rękę, to siada w budzie tak, że głowa jest wysoko ponad otworem i nawet głaszcze się go po omacku. Też myślałam, że będzie lepiej od ostatnich "burłaków", ale niestety, jak zauważyła Agula, jest gorzej. Chyba trzeba go łapać i przypinać smycz, jak jest na wybiegu. Strasznie mi go żal. Może faktycznie jakiś behawiorysta by się przydał, a może jakiś fajny DT? Albo DS?

Posted

Gacek nie da się do siebie zbliżyć. Wczoraj próbowałam go złapać, jak był na wybiegu. Nic z tego. Zobaczył tylko smycz i od razu uciekł do budy. Wyszedł, jak my z Agulą wychodziłyśmy do domu.:shake:

Posted

[quote name='Agula99']U Gacka też kompletna cisza i klapa, ja nie wiem co to będzie z tym psem....niby tak się dobrze zapowiadało, a jest tylko gorzej...:shake:[/QUOTE]

Nie wiem czy taka kompletna klapa, bo dzis od rana była "akcja" i Gacek pojechał do nowego domu, prosze jednak wszystkich, aby podeszli do tematu "bez emocji" , bo wiadomo jaki to jest psiak i pomimo iz rodzina twierdzi, że dołozy wszelkich starań, aby go oswoić i stworzyć mu super dom, to wszystko sie jeszcze może wydarzyć. Dom jest w okolicach Dynowa, Gacek mieszka oczywiście w domu i ma wychodzic na spacery, a terenów do spacerowania w okolicy mnóstwo. W rodzinie jest dwójka dzieci 4 i 6 lat, a pani jest cały czas w domu, bo pracuje tylko pan, są pełni dobrej woli, więc jest duża szansa , że wszystko ułozy sie jak najlepiej, my tak na prawdę boimy sie tylko o to, żeby nie zwiał. No i oczywiście uzgodniliśmy, że gdyby mieli nie podołać "wyzwaniu" to Gacuś do nas po prostu wróci. Póki co dojechali do domu, Gacek zestresowany, ale smakołykami nie gardzi, dzis nie był zmuszany do spaceru, ale jutro będą próbować.

Posted

och Gacuniu nawet nie wiesz jak mocno ci kibicuję, piesku postaraj się choć troszkę, taką małą troszeczkę, a przede wszystkim niech ci nie przyjdzie do głowy nawiać bo tam już nikt cię nie znajdzie, a my osiwiejemy z rozpaczy i żalu.

Posted

Pewnie się zastanawiacie co tam u Gacka? Ponoc całkiem nieźle, oczywiście , że jest jeszcze wystraszony, ale wcale nie śmiertelnie :) Całkiem ładnie wychodzi na spacery, bez rozwiązań siłowych, na początku zastanawiał sie czy wejść do domu, ale pani go pomalutku zachęciła, wcale nie na siłe i wszedł, a po każdym następnym spacerze wracał juz bardzo ochoczo, ma apetyt podobno całkiem spory, ma tez swój zaciszny kąt, bo na razie nie za bardzo jest zainteresowany zabawami z dziećmi, ale pomalutku..Pani usiłuje mi od wczoraj wyslać fotki, ale mi nie dochodzą, będziemy jeszcze próbować...

Posted

[quote name='majuska']Pewnie się zastanawiacie co tam u Gacka? ..[/QUOTE]

jeszcze pytasz, cały dzień o nim myślę, tzn. w kontekście czy aby nie nawiał albo czy już wrócił :cool3:.
Ale to co piszesz jest budujące, zobaczymy co przyniosą kolejne dni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...