Dana i Muszkieterowie Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 dana napisał(a):Co z Tokenem ? Czy coś się zmieniło u Tokenka ? :roll: Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 dana oprocz Ciebie wszyscy zapomnieli o Tokenie :-( Quote
Aga_Mazury Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Jeżeli się zmienia to pewnie na gorsze... sierść skołtuniona... marnie to wygląda... smutno i beznadziejnie Quote
Ada-jeje Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 A nie mozna by go wyciagnac ze schronu i zafundowac mu jakis hotel, w ktorym by sie poznali na nim i wtedy latwiej bylo by znalezc mu nowy DS, nie wierze zeby ktos zabral go ze schroniska. :shake: Quote
Aga_Mazury Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 Ada-jeje napisał(a):A nie mozna by go wyciagnac ze schronu i zafundowac mu jakis hotel, w ktorym by sie poznali na nim i wtedy latwiej bylo by znalezc mu nowy DS, nie wierze zeby ktos zabral go ze schroniska. :shake: Jaki hotel i kto się podejmie finansowania? Pewnie, że to tak naprawdę dla niego jedyna szansa bo jak trafił to wyglądał pięknie teraz........... niestety ja nie jestem w stanie się nim zająć w schronisku bo jest 300 zwierząt i są takie, które są przyjazne a też jeszcze się nie doczekały swojej kolejki do wyjścia, obfocenia...itd..a psów ciągle przybywa... We mnie on wzbudza respekt... Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna... Quote
Ada-jeje Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Aga to moze trzeba zmienic tytul i szukac osob ktore zadeklaruja sie na miesieczne wplaty dla chlopaka no i rozejrzec sie za jakims w miare tanim hotelem? Quote
Daka Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Ja się deklaruję 20zł/mies mój brat też 20zł/mies. Nie mam chwilki czasu by zrobić zorganizowaną akcję (praca dobija) ale jakby któraś z was miała troche czasu i determinacje to myslę, że by wypaliło. Z jego agresją pewnie nie ma co sie przejmować, mój owczar jak go wziełam ze schronu tez kłapał zębami, a teraz wie, że gramy w tym samym zespole i zdobyłam jego zaufanie. Quote
lidka_park Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Nie do końca... co innego agresja u owczarka niemieckiego, a co innego u kaukaza... Owczarki kaukazkie są psami z natury agresywnymi w stosunku do obcych. Tu koniecznie potrzebny jest ktoś, kto miał doświadczenie bo może zdarzyć sie nieszczęście... Quote
Ada-jeje Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Dlatego nalezaloby mu zafundowac hotel ze szkoleniowcem, ktory by okreslil czy z psa beda ludzie :evil_lol: czy tez nie ma szans na adopcje i jest do uspienia. Trzymanie go do konca jego zycia w schronisku za kratami wedlug mnie jest okrutniejsze od smierci. :-( Quote
KWL Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Hotel ze szkoleniowcem... marnie to widzę. Koszty wysokie, a spora część hotelików po prostu nie przyjmuje kaukaskich i mieszańców. Także nie wszyscy szkoleniowcy chcą pracować z tą rasą. Realistycznie patrząc szczytem marzeń byłby hotelik w okolicy gdzie można liczyć na wizyty wolontariuszy obeznanych ze specyfiką rasy. Co do agresji to absoutnie bym nie panikował, schronisko z ciasnym boksem i setkami psów to warunki dla kaukaza na tyle nienormalne że niemożliwa praktycznie jest ocena psa. Zamiast terenu i stada ma boks i potencjalnych intruzów w zasięgu wzroku i nosa - pies może być nakręcony znacznie ponad granicę wytrzymałości. Quote
KWL Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 [quote name='lidka_park']Owczarki kaukazkie są psami z natury agresywnymi w stosunku do obcych. Tu koniecznie potrzebny jest ktoś, kto miał doświadczenie bo może zdarzyć sie nieszczęście... Owczarki kaukaskie nie są psami agresywnymi ! wzorzec rasy mówi o samodzielnie pracującym psie który podejmuje według własnej oceny sytuacji odpowiednie środki w celu pozbycia się intruza z własnego terenu. Czyli jeśli intruz nie zrozumie że jest bacznie obserwowany i stanowi oczywisty przedmiot zainteresowania psa po drugiej stronie płotu, to przekraczając płot z własnej głupoty naraża się na odpowiednie potraktowanie...Bardzo jest to zresztą bliskie amerykańskiej definicji prawnej obrony własnego domu :evil_lol: Poza własnym terenem kaukazy są psami mocno obojętnym w stosunku do ludzi i zwierząt ( poza przypadkiem oczywistej zaczepki :diabloti: ) Quote
Ada-jeje Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 KWL to wlasnie mam na mysli, ze w schroniskowym boksie nie ma mozliwosci sprawdzenia psa :shake: Co do hoteliku do ktorego beda chodzic wolontariusze ktorzy znaja rase i z nim popracuja podpisuje sie jak najbardziej. Quote
lidka_park Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 [quote name='KWL']Owczarki kaukaskie nie są psami agresywnymi ! wzorzec rasy mówi o samodzielnie pracującym psie który podejmuje według własnej oceny sytuacji odpowiednie środki w celu pozbycia się intruza z własnego terenu. Czyli jeśli intruz nie zrozumie że jest bacznie obserwowany i stanowi oczywisty przedmiot zainteresowania psa po drugiej stronie płotu, to przekraczając płot z własnej głupoty naraża się na odpowiednie potraktowanie...Bardzo jest to zresztą bliskie amerykańskiej definicji prawnej obrony własnego domu :evil_lol: Poza własnym terenem kaukazy są psami mocno obojętnym w stosunku do ludzi i zwierząt ( poza przypadkiem oczywistej zaczepki :diabloti: ) Nie znam tak dobrze tej rasy wiec nie bede sie kłócić ;) Na pewno boks z dala od zgiełku i praca z psem to jedyna szansa dla naszego kaukaza, ale u nas nie ma takich możliwości :shake: Quote
Ada-jeje Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Lidka co masz na mysli " u nas nie ma takich mozliwosci" schronisko :crazyeye: czy tez brak hoteliku? Quote
morisowa Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 KWL, co do naszej dzisiejszej rozmowy, to ja nie miałam pojęcia, że ten biedak tam 2 lata siedzi!!! Quote
lidka_park Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Ada-jeje napisał(a):Lidka co masz na mysli " u nas nie ma takich mozliwosci" schronisko :crazyeye: czy tez brak hoteliku? Mówie o hoteliku. Najbliższy jest chyba w Elblągu ale i tak brak funduszy na takie przedsiewzięcia. Quote
KWL Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tak to z reguły bywa - brak możliwości :-( . Jednak skoro ma już tu wątek to może jednak się uda coś zrobić. Może z Morisową coś jednak wymyślimy. Quote
Ada-jeje Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Pierwsza osoba juz zlozyla deklaracje, nalezy trzymac watek w gorze, moze wreszcie nadeszla chwila dla tego biedaka, sory ale nie znosze takich watkow ktore sie zaklada i pozniej sie o nich zapomina ( czytaj zapomina o psie) to po co bylo zakladac watek :-( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='Ada-jeje']dana oprocz Ciebie wszyscy zapomnieli o Tokenie :-( Ja od pewnego czasu też nie zaglądałam do Tokena :oops::oops: [quote name='Ada-jeje']Pierwsza osoba juz zlozyla deklaracje, nalezy trzymac watek w gorze, moze wreszcie nadeszla chwila dla tego biedaka, sory ale nie znosze takich watkow ktore sie zaklada i pozniej sie o nich zapomina ( czytaj zapomina o psie) to po co bylo zakladac watek :-( Ada -jeje - cieszę się że jesteś konsekwentna i nadal pamiętasz o Tokenie :loveu: Podnoszę biedaka Tokena. Może nawet wpłaty jednorazowe przydałyby się Tokenowi? Oby były jakieś wpłaty :thumbs::thumbs: Quote
Ada-jeje Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Dana trzeba wiecej ciotek sciagnac watek poprzez wysylanie PW i prosic o deklaracje wplat na hotel. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Ada-jeje napisał(a):Dana trzeba wiecej ciotek sciagnac watek poprzez wysylanie PW i prosic o deklaracje wplat na hotel. Ten biedny pies siedzi już w schronie około dwóch lat...... Kto zajmuje się wątkiem Tokena ? :roll: Quote
Lorijel Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Jedynym ratunkiem dla Tokena jest DT, to fakt. i to doświadczony DT, lub chociaż kojec gdzieś z dala od zgiełku, gdzie codziennie mógłby przychodzić doświadczony wolontariusz. Wątek nie tętni życiem, bo niestety... nie bardzo możemy o Tokenie cokolwiek napisać... Jest w boksie... Niezbyt podoba mu się, kiedy ktokolwiek do tego boksu podchodzi... Kiełbacha go nie przekupuje... Nie mamy wybiegu, nie mamy możliwości odizolować go jakoś, dać mu trochę spokoju, czas na wyluzowanie i wtedy - pracować z nim... Nie ma takiej fizycznej mozliwości na terenie schroniska... W najbliższej okolicy nie ma hotelików, więc zebrać na DT nie wystarczy - potrzebna jest też zaufana osoba odpowiedzialna za jego dalszy los, za odwiedzanie go itd. Quote
Ada-jeje Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 A ja powiem tak: dla chcacego nie ma nic trudnego. Duzo psow w schronisku zachowuje sie agersywnie, wokol szczekanie, nie ma chwili spokoju. Pamietam jak watek zostal zalozony nikt wtedy nie pisal ze pies jest agresywny. Agresja powstala w schronisku. Ten pies nie ma szans na adopcje bezposrednio ze schroniska. Dlatego potrzebne jest doswiadczony DT lub hotel w ktorym mozna z psem pracowac. Najczesciej bywa tak ze po wyprowadzeniu psa za bramy schroniska z agresora steje sie aniol. Podobny przypadek mialy dziewczyny w Myslowicach z benkiem, pies nie pozwolil podejsc do kojca. Dosc regularnie odwiedzala go Kuba123 w schronisku i przez kraty oswajala go, po kilku razach pies podchodzil do kraty wyraznie proszac sie o glaski. Przed wycignieciem psa ze schroniska zostaly zachowane wszystkie srodki ostroznosci, podanie psu przez weta srodka uspokajajacego, odpowiednia dawka do ciezaru, kaganiec i pomoc w wprowadzeniu psa do samochodu. Tak jak juz napisalam po przejechaniu 10 km do kliniki weterynaryjnej i wyprowadzeniu psa z samochodu do weta to juz byl aniol, pozniej jechal w dalsza droge z osoba ktora widzial pierwszy raz w zyciu juz do hoteliku, gdzie przebywa od okolo 10 dni i mossi pisze o nim tylko w superlatywach. A wiec dalo sie. :loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Aga_Mazury napisał(a):Mało wiemy,... w każdym razie zaakceptował już pracowników, którzy do niego wchodzą do boksu sprzątać i dać jedzenie... Może ci zaakceptowani przez Tokena pracownicy , byliby pomocni w nawiązaniu kontaktu z psem ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.