baffi2 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 aa jeszcze to: BAFFI NIE JEST SPUSZCZANY PRZEZ 2 TYGODNIE I TA INFORMACJA JEST POTWIERDZONA PRZEZ CIOTKE, PRZEZ JEJ SYNóW I PRZEZEMNIE. Baffi ma 2 lata a skrócony opis jego harakteru... hmm Baffi ma wspaniałe relacje z innymi psami, jest posłuszny, szybko się uczy,kocha dzieci, toleruje koty, przywiązuje się do swojego pana/pani i bardzo go kocha, nie lubi długiej samotności. Quote
baffi2 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 zmierzchnica napisał(a):Dlaczego ciocia nie pozwala Ci brać psa na spacer? A poza tym.. Pies był kiedyś Twój, co na to Twoi rodzice, na takie warunki, które psu funduje ciocia? A może porozmawiaj z nią, powiedz, że łamie prawo w ten sposób.. Może to do niej dotrze? ciotka mi go nie pozwala brać na spacery dlatego bo Baffi 2 razy 'zdjął' sobie obroże i uciekł i dlatego bo jest okropna i WYżYWA SIę NA BIEDNYM PIESKU!!!:-(:-( a moi rodzice... nie zabardzo ich to obchodzi:-( i żadna rozmowa nie stety nie zmienia tego co robi moja ciotka:-( Quote
baffi2 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 właśnie, właśnie;) helga wysłałam Ci PM czekamy na odpowiedź pixie... Quote
Karolajna Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 [img=http://img472.imageshack.us/img472/4587/bafficd3.png] Baner Baffiego ;) Dzięki że powiedziałaś jutro rozwieszę. Quote
baffi2 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 a czy nikt z was nie słyszał morze czy jakis piesek potrzebuje transportu do belesławca, bełchatowa lub sieradza??? Quote
Karolajna Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Pani z Domaniewa zainteresowała się. Proszę odp. jak ktoś do Ciebie zadzwoni! Quote
baffi2 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 kagra jeśli chodzi o panią z nr. telefonu 605 914 488 to właśnie mi napisała że się rozmyśliła:placz::placz::placz::placz::-( a już miałam nadzieję:-( to już druga osoba która chciała go wziąć ale się rozmysliła:-( :-( Quote
Karolajna Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Ale ta pani z Domaniewa? Właśnie miałam jutro jej fotki przynieść. Quote
baffi2 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Nie wiem czy to ta pani z Domaniewa, ale przynieś jej fotki, i zapytaj czy się rozmyśliła...:cool3: Quote
baffi2 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 piszę z domu od mojej cioci, właśnie wróciłam z ponad póltora godzinnego spaceru z Baffim... ostatnio kilka razy wychodziłam z Baffim po kryjomy na jakieś 20 minut gdy ciotka wychodzila z domu a teraz sie wkurzyłam na ciotke i mam gdzieś te jej ''zakazy'' że nie mogę Baffcia na spacery brać i wyszłam jak była w domu, oczywiście zobaczyła że Baffiego nie ma ale nie zrobiła mi awantury:razz: Quote
Karolajna Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 To dobrze, ale proszę odp. im na PW proszę! usunęłam właśnie wczoraj twój nr. przez przypadek :/ Quote
baffi2 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 mój nr. to 517 202 325 odpisałam Ci na pw:p Quote
Edyta_D_R Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 bafii, czy to na pewno jest dobry tytul watku? pies umiera w strasznych warunkach? Jest u Twojej cioci, i chyba jednak dostaje jesc, pic, bo przeciez dawno by juz nie zyl. ja tez nie jestem zwolenniczka trzymania psa na lancuchu, ale dopoki nie ma porzadnego kojca chyba Twoja ciocia nie ma innego wyjscia- co by bylo gdyby pies uciekl i jednak kogos pogryzl, albo wpadlby pod samochod??? Popros moze ciocie i rodzicow, zeby sprobowali wybetonowac mu kojec w srodku, tak , zeby nie mogl sie podkopywac, porozmawiaj z ciocia i wytlumacz jej ze pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, bo jesli tego nie bedzie to naprawde zdziczeje calkiem. I jednoczesnie nie przestawaj mu szukac domu , jezeli ciocia tak go nie chce. Nie moze go przeciez wyrzucic gdzies , zeb znowu sie blakal. Przypomnij rodzicom tez ze i oni sa za psa odpowiedzialni , bo przeciez przygarneliscie go na jakis czas do siebie, moze spokojna rozmowa z doroslymi cos pomoze- nie mozesz byc taka na nie , bo nic nie wskurasz. Chociaz sproboj. Pozdrawiam:) Quote
pixie Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 ni eodpowiadam bo wywam bardzo rzadko na dogo pytalam szczegolowo, bo uwazam, ze jesli nie mozna juz teraz znalezc dla niego domu to moze ciotka chociaz TOZu sie przestrasszy a jesli jest nmu tak zle i go nie chca to mzoe jednak lepsze juz schronisko niz taki los a co na to Twoi rodzice, jak pytal ktos poprzednio moze moglabys go wziac do siebie ja pytam nie daltego ze chce wziac tego psa, tylko dlatego, ze zastanawiam sie nad forma pomocy nie bnardzo rozumiem wprawdzie ludzi ktorzy mowi ze maja psa i nie spuszczaja go przez dwa tygodnie z lancucha...hmm wyslalam kilku osobom link, moze coskolwiek uda sie zadzialac Quote
baffi2 Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Edyta_D_R napisał(a):bafii, czy to na pewno jest dobry tytul watku? pies umiera w strasznych warunkach? Jest u Twojej cioci, i chyba jednak dostaje jesc, pic, bo przeciez dawno by juz nie zyl. ja tez nie jestem zwolenniczka trzymania psa na lancuchu, ale dopoki nie ma porzadnego kojca chyba Twoja ciocia nie ma innego wyjscia- co by bylo gdyby pies uciekl i jednak kogos pogryzl, albo wpadlby pod samochod??? Popros moze ciocie i rodzicow, zeby sprobowali wybetonowac mu kojec w srodku, tak , zeby nie mogl sie podkopywac, porozmawiaj z ciocia i wytlumacz jej ze pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, bo jesli tego nie bedzie to naprawde zdziczeje calkiem. I jednoczesnie nie przestawaj mu szukac domu , jezeli ciocia tak go nie chce. Nie moze go przeciez wyrzucic gdzies , zeb znowu sie blakal. Przypomnij rodzicom tez ze i oni sa za psa odpowiedzialni , bo przeciez przygarneliscie go na jakis czas do siebie, moze spokojna rozmowa z doroslymi cos pomoze- nie mozesz byc taka na nie , bo nic nie wskurasz. Chociaz sproboj. Pozdrawiam:) wiesz co brak mi słów...:-( a wody Baffi żadko kiedy dostaje Quote
baffi2 Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Kagra napisał(a):Nie Pani z Domaniewa nie chce :( szkoda:-( a czy ty podawałaś tej pani mój nr. gg? bo niewqiem z kąd ona miała mój nr... ALE MAM TEż DOBRą WIADOMOść:p ZNóW ZADZWONIłA DO MNIE JAKAś PANI, WYPYTAłA SIę O SZCZEGółY I POWIEDZIAłA żE SIE ZASTANOWI CZY WEZMIE BAFFIEGO:multi: Quote
Helga&Ares Posted August 25, 2007 Author Posted August 25, 2007 super:multi: baffi2 a skąd ta Pani wie o Baffim??? Quote
baffi2 Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 yyy helgo niewiem:oops: zapomniałam się spytać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.