Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aa jeszcze to: BAFFI NIE JEST SPUSZCZANY PRZEZ 2 TYGODNIE I TA INFORMACJA JEST POTWIERDZONA PRZEZ CIOTKE, PRZEZ JEJ SYNóW I PRZEZEMNIE. Baffi ma 2 lata a skrócony opis jego harakteru... hmm
Baffi ma wspaniałe relacje z innymi psami, jest posłuszny, szybko się uczy,kocha dzieci, toleruje koty, przywiązuje się do swojego pana/pani i bardzo go kocha, nie lubi długiej samotności.

  • Replies 402
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Dlaczego ciocia nie pozwala Ci brać psa na spacer? A poza tym.. Pies był kiedyś Twój, co na to Twoi rodzice, na takie warunki, które psu funduje ciocia? A może porozmawiaj z nią, powiedz, że łamie prawo w ten sposób.. Może to do niej dotrze?

ciotka mi go nie pozwala brać na spacery dlatego bo Baffi 2 razy 'zdjął' sobie obroże i uciekł i dlatego bo jest okropna i WYżYWA SIę NA BIEDNYM PIESKU!!!:-(:-( a moi rodzice... nie zabardzo ich to obchodzi:-( i żadna rozmowa nie stety nie zmienia tego co robi moja ciotka:-(

Posted

kagra jeśli chodzi o panią z nr. telefonu 605 914 488 to właśnie mi napisała że się rozmyśliła:placz::placz::placz::placz::-( a już miałam nadzieję:-( to już druga osoba która chciała go wziąć ale się rozmysliła:-( :-(

Posted

piszę z domu od mojej cioci, właśnie wróciłam z ponad póltora godzinnego spaceru z Baffim... ostatnio kilka razy wychodziłam z Baffim po kryjomy na jakieś 20 minut gdy ciotka wychodzila z domu a teraz sie wkurzyłam na ciotke i mam gdzieś te jej ''zakazy'' że nie mogę Baffcia na spacery brać i wyszłam jak była w domu, oczywiście zobaczyła że Baffiego nie ma ale nie zrobiła mi awantury:razz:

Posted

bafii, czy to na pewno jest dobry tytul watku? pies umiera w strasznych warunkach?
Jest u Twojej cioci, i chyba jednak dostaje jesc, pic, bo przeciez dawno by juz nie zyl.
ja tez nie jestem zwolenniczka trzymania psa na lancuchu, ale dopoki nie ma porzadnego kojca chyba Twoja ciocia nie ma innego wyjscia- co by bylo gdyby pies uciekl i jednak kogos pogryzl, albo wpadlby pod samochod???
Popros moze ciocie i rodzicow, zeby sprobowali wybetonowac mu kojec w srodku, tak , zeby nie mogl sie podkopywac, porozmawiaj z ciocia i wytlumacz jej ze pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, bo jesli tego nie bedzie to naprawde zdziczeje calkiem.
I jednoczesnie nie przestawaj mu szukac domu , jezeli ciocia tak go nie chce. Nie moze go przeciez wyrzucic gdzies , zeb znowu sie blakal.
Przypomnij rodzicom tez ze i oni sa za psa odpowiedzialni , bo przeciez przygarneliscie go na jakis czas do siebie, moze spokojna rozmowa z doroslymi cos pomoze- nie mozesz byc taka na nie , bo nic nie wskurasz.
Chociaz sproboj.
Pozdrawiam:)

Posted

ni eodpowiadam bo wywam bardzo rzadko na dogo
pytalam szczegolowo, bo uwazam, ze jesli nie mozna juz teraz znalezc dla niego domu to moze ciotka chociaz TOZu sie przestrasszy
a jesli jest nmu tak zle i go nie chca to mzoe jednak lepsze juz schronisko niz taki los

a co na to Twoi rodzice, jak pytal ktos poprzednio
moze moglabys go wziac do siebie

ja pytam nie daltego ze chce wziac tego psa, tylko dlatego, ze zastanawiam sie nad forma pomocy

nie bnardzo rozumiem wprawdzie ludzi ktorzy mowi ze maja psa i nie spuszczaja go przez dwa tygodnie z lancucha...hmm

wyslalam kilku osobom link, moze coskolwiek uda sie zadzialac

Posted

Edyta_D_R napisał(a):
bafii, czy to na pewno jest dobry tytul watku? pies umiera w strasznych warunkach?
Jest u Twojej cioci, i chyba jednak dostaje jesc, pic, bo przeciez dawno by juz nie zyl.
ja tez nie jestem zwolenniczka trzymania psa na lancuchu, ale dopoki nie ma porzadnego kojca chyba Twoja ciocia nie ma innego wyjscia- co by bylo gdyby pies uciekl i jednak kogos pogryzl, albo wpadlby pod samochod???
Popros moze ciocie i rodzicow, zeby sprobowali wybetonowac mu kojec w srodku, tak , zeby nie mogl sie podkopywac, porozmawiaj z ciocia i wytlumacz jej ze pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, bo jesli tego nie bedzie to naprawde zdziczeje calkiem.
I jednoczesnie nie przestawaj mu szukac domu , jezeli ciocia tak go nie chce. Nie moze go przeciez wyrzucic gdzies , zeb znowu sie blakal.
Przypomnij rodzicom tez ze i oni sa za psa odpowiedzialni , bo przeciez przygarneliscie go na jakis czas do siebie, moze spokojna rozmowa z doroslymi cos pomoze- nie mozesz byc taka na nie , bo nic nie wskurasz.
Chociaz sproboj.
Pozdrawiam:)


wiesz co brak mi słów...:-( a wody Baffi żadko kiedy dostaje

Posted

Kagra napisał(a):
Nie Pani z Domaniewa nie chce :(


szkoda:-( a czy ty podawałaś tej pani mój nr. gg? bo niewqiem z kąd ona miała mój nr...

ALE MAM TEż DOBRą WIADOMOść:p ZNóW ZADZWONIłA DO MNIE JAKAś PANI, WYPYTAłA SIę O SZCZEGółY I POWIEDZIAłA żE SIE ZASTANOWI CZY WEZMIE BAFFIEGO:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...