kama210 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 (edited) dokładna historia LIWKI w postach poniżej OD 29 maja - kiedy ją znalazłam leżącą przy drodze - mimo próśb i apeli umieszczanych w róznych miejscach - nie udało sie znależć suni domu tymczasowego , a Liwka w tym stanie zdrowia nie moze dłuzej czekac w garażu w Punkcie Przetrzymań bez stałej opiek . 5 czerwca stan sie pogorszył, 7 czerwca została zwieziona do lecznicy w Radomiu. liwka 8 czerwca trafiła do domowego hoteliku pod Warszwą - koszt hoteliku domowego - 330 zł oczywiście cły czas szukamy DOMu TYMCZASOWego - pomagamy w kosztach wet i karmy , który odpowiednio zaopiekuje sie sunią do czasu jej wyzdrowienia prosimy POMÓŻCIE NAM JEJ POMÓC - potrzebne wsparcie na dotychczasowe leczenie - 3 wizyty w Radomiu , jedna w Szydłowcu - 350 zł - opłacenie hoteliku - liczyliśmy ze dla tak w sumie niewielkiej suni znajdzie sie jakis dom tymczasowy któremu pomozemy w kosztach leczenia i karmy - jednak CUD nie nastąpił , a sunia w tym stanie zdrowia nie moze dłuzej czekac w garażu w Punkcie Przetrzymań bez stałej opieki - koszt hoteliku domowego - 330 zł - sterylizację - - leki i kolejne wizyty dla suni - mamy nadzieję ze jak najmniej i dojdzie pod stałą opieką szybko do siebie - klatka kennelowa - Liwka musi miec przez 2-3 tygodnie ograniczony ruch związany ze złamaniami miednicy - klatka jak juz nie będzie potrzebna wróci do Szydłowca - niestety znając życie na pewno sie przyda , Fundacja "Ocalmy od Zapomnienia" 68 1160 2202 0000 0001 7724 6419 - Millenium Bank tytuł: DAROWIZNA na cele statutowe - Liwka siedziba Fundacji: ul. Jachowskiego 14 lok.14 26 500 Szydłowiec IBAN : PL68 1160 2202 0000 0001 7724 6419 Kod BIC/SWIFT Banku Millennium: BIGBPLPW PayPal: [email protected] - Liwka Liwka wielkośc do łydki , - mix jamnika długowłosego waga 8 kg Szydłowiec k. Radomia - obecnie Pruszków k. Warszawy kamila 604 32 6812 515 anita 692 407 681 [email protected] album - https://www.facebook.com/media/set/?...5997344&type=1 wydarzenie liwki na fb - https://www.facebook.com/events/141251712734063/ Edited September 12, 2013 by kama210 Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 .................................... zapas Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 (edited) rozliczenie BARDZO PROSIMY O POMOC - LEKI , STERYLIZACJA , pobyt w hoteliku - jak znajdzie się DT opłacamy koszty wet i karmy od 8 czerwca liwka w domowym hoteliku /330 zł miesięcznie/ wydatki do tej pory : - 3 wizyty w Radomiu , jedna w Szydłowcu - 350 zł /faktury/ - 3 tranpsorty do Radomia do lecznicy - 3 x 30 zł = 90 zł - 8 czerwiec - transport z Radomia pod Warszwę - czesciowy zwrot kosztów - 50 zł Edited June 12, 2013 by kama210 Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 tak sie zaczęło : 29 maj - lezał taki zwinięty kłębek - jak się okazało wiecej niz jeden dzien przy jednej z ulic w Szydłowcu - burza, deszcz - on leży . potrącona?? babeszja?? Okazało sie że to suka. Sukę wypatrzyłam po godz. 20 - jak wracałam po dniu który zleciał na pomocy szczeniakom z punktu - parwowiroza , potem doszedł pies prawie umierąjący pod bramą Punktu skąd uciekł między kratami miesiąc temu. niestety nie przezył - pomoc przyszła za póżno . Myslałam co z nia zrobic zwłaszcza w tej sytuacji jak mamy obecnie w Szydłowcu z ilością psów do ogarnięcia - w Punkcie i w domach tymczasowych czy hotelach. i tylko ze względu że to suka to zabrałam z tej ulicy -a ze miejsc w punkcie nie ma - jest u mnie awaryjnie na jedną noc w garażu . O tej porze juz diagnostyki sie jej nie zrobi w Szydłowcu . 30 maj - suka nie podnosi sie . jest wychudzona - wazy niecałe 8 kg. razem z Kacprem zawieżliśmy ją do weta w Radomiu na badania krwi . Suka potwornie zakleszczona . W badaniach krwi na szczescie na razie nie wykryta babeszjoza . Ale niewykluczona . Suka jednak ma słabe czucie w tylnych łapach . Jak sie ją postawi to stoi, ale "zarzuca tyłem" . dzisiaj rtg nie udało sie zrobic - suka strasznie sie spina, nie daje sie ułożyć. musi miec podaną narkozę . Suka musi trafic pod specjalistyczną opiekę . Niestety obecnie jest w Punkcie Przetrzymań - gdzie musiałam j zwieźć - z powodu braku miejsc siedzi w klatce kennelowej w garażu. Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 31 maj - 2 doba po znalezieniu - sunia bez zmian - nie podnosi się. Na szczęście je i koopa była w klatce . Zwiezione lepsze jedzenie - puszki i sucha karma - pracownik ma jej dawać. Dzisiaj nie miałam za duzo czasu - wiec tylko wpadłam do Punktu dac kroplówki szczeniakom i ona tez dostała trochę na wzmocnienie 2 czerwiec - 4 dzien po znalezieniu - Liwka nie podnosi sie . Mimo ze nie wyrabiam czasowo juz - jednak zabrałam ją do Radomia na prześwietlenie . jak na razie Liwka nie ma nic oprócz klatki w garażu i poduszki pod tyłkiem - ani DT, ani kasy na leczenie . i niestety - totalne zobojętnienie Liwki na to co sie dzieje dookoła związane jest z bólem - niestety Liwka ma złamania miednicy !!! opis jest dośc długi - wiec wstawiam zdęcie złamania miednicy - pęknięcie w spojeniu miedniczym , złamanie kości łonowo-kulszowej prawej i lewej , złamanie w panewce stawu biodrowego prawego, ale bez znacznego przemieszczenia , nadwichnięcie stawu krzyżowo - biodrowego prawego . miała szczescie w nieszcześciu ze akurat lezała na tej ulicy co jedziłam kilka razy tamtego dnia i ją mimo tego ze wiedziałam ze nie ma co z nią zrobic - to ją zabrałam . Na szczęscie że wolna była klatka kennelowa - tak to juz w ogóle nie było by gdzie jej awaryjnie przetrzymać bo Punkt Przetrzymań przepełniony - Liwka jest w klatce w garazu na wysypisku - to nie są warunki dla chorego psa koszt dwóch wizyt - z 30 maja i 2 czerwca - 200 zł Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 5.06 - juz mija tydzień pobytu Liwki w garazu w punkcie . opórcz tego ze jedziłam z nią do Radomia do wetów, jeżdze tam codziennie po pracy i daję jej zastrzyki przeciwbólowe . dzisiaj Liwka nie chciała za bardzo jesc nie było siku ,. W tych waarunkch w garazu w Punkcie nie ma szans na opiekę , a ja nie jestem w stanie jej na tyle doglądac, aby móc jej pomóc jak bedzie potrzeba Ten garaz i klatka na wysypisku w Punkcie to było jedyne wtedy wyjscie aby nie została na ulicy i była w miarę bezpieczna . jednak tam nie moze dłuzej zostac . Pisałam do wielu osób , jednak mimo chęci pomocy - na razie domów tymczasowych brak . Czas działa na jej niekorzyść . ona przez 2 - 3 tygodnie musi miec jeszcze ograniczony ruch , poza tym musi byc zscoalizwana bardziej z człowiekiem - bo albo cały czas jest taka wystraszona , albo ten ból jest tak duzy . Jednak tu gdzie jest szansa dla niej = żadna na poprawę W rachubę wchodzi jak na razie domowy hotelik = około 330 zł / miesięcznie ale potrzebne wsparcie 7.06 - Liwka nie sika , nie je - jeżeli do 17 nie zrobi siku - jak skoncze prace - zawożę ją do Radomia /kamila godz. 21- dopiero wróciłam - Liwka słabiutka, obojętna na otoczenie , miła zrobione usg - pęcherz ok - czyli to ze nie robi siku i kupy to z powodu bólu który jej towarzyszy mimo ze codziennie przez jeżdziłam do Punktu i dawałam jej zastrzyki przeciwbólowe i widocznie wstrzymuje celowo mocz i kał bo ciężko jej zrobić z powodu bólu. Niestety dodatkowo na usg wyszło ze Liwka jest W CIĄŻY - z ciąża dodatkowo zagraża jej zdrowiu - na szczescie to wczesna ciąża i jak sunia lepiej się poczuje trzeba szybko sterylizować . Miała ponadto zrobione ponowne badania krwi aby upewnic czy nie rozwinęła sie babeszja przez ten czas bo ak ją zabierałam to miała dzisiatki kleszczy - na szczęście wyniki krwi w miarę jak na jej stan ok , babeszji nie ma , ale krew rzadka , czyli stan suni nie jest rewelacyjny . Sunia do jutra w klatce w lecznicy - jutro jedzie w stronę Warszawy do hoteliku - trafił sie transport za częsciowy zwrot kosztów /50 zł / tak sciska łapkami rękę jak trzeba cos przy niej zrobić - z bólu , z niepewności co się z nią dzieje, ale żadnej agresji Quote
kama210 Posted June 12, 2013 Author Posted June 12, 2013 11.06 - Liwka jest trzeci dzień w hoteliku - na razie bez większych zmian - na szczescie siku i koopa jest. Zamówiona klatka kennelowa - klatka, jak Liwka wydobrzeje wróci do Szydłowca prosimy POMÓŻCIE NAM JEJ POMÓC - potrzebne wsparcie na dotychczasowe leczenie - 3 wizyty w Radomiu , jedna w Szydłowcu - 350 zł - opłacenie hoteliku - liczyliśmy ze dla tak w sumie niewielkiej suni znajdzie sie jakis dom tymczasowy któremu pomozemy w kosztach leczenia i karmy - jednak CUD nie nastąpił , a sunia w tym stanie zdrowia nie moze dłuzej czekac w garażu w Punkcie Przetrzymań bez stałej opieki - koszt hoteliku domowego - 330 zł - sterylizację - - leki i kolejne wizyty dla suni - mamy nadzieję ze jak najmniej i dojdzie pod stałą opieką szybko do siebie - klatka kennelowa - Liwka musi miec przez 2-3 tygodnie ograniczony ruch związany ze złamaniami miednicy - klatka jak juz nie będzie potrzebna wróci do Szydłowca - niestety znając życie na pewno sie przyda , Fundacja "Ocalmy od Zapomnienia" 68 1160 2202 0000 0001 7724 6419 - Millenium Bank tytuł: DAROWIZNA na cele statutowe - Liwka siedziba Fundacji: ul. Jachowskiego 14 lok.14 26 500 Szydłowiec IBAN : PL68 1160 2202 0000 0001 7724 6419 Kod BIC/SWIFT Banku Millennium: BIGBPLPW PayPal: [email protected] - Liwka Quote
rudynpm Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Jestem u Livki. Jutro wstawię zdjęcia suni. Jest bardzo ładna. Mała je, pije, załatwia się też normalnie. Jest mało aktywna. pewnie jeszcze odczuwa dyskomfort w związku z obrażeniami. Psychicznie-nie jest za dobrze. Sunia praktycznie nie szuka kontaktu z człowiekiem, widac, ze sie obawia nas. Otworzyłam jej klatkę, żeby mogła pochodzić, jeśli będzie czuła się na siłach. Sunia trochę wstaje i nieśmiało zagląda, ale nigdy jak jesteśmy w bezpośredniej bliskości klatki. Poobłaskawiamy małego dzikuska:) Quote
Awit Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Biedna, strasznie mi jej szkoda. Co ona musiała czuć, jak leżała w deszcz i burze taka obolała:-( Quote
malagos Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Ciekawe, kiedy pierwszy raz machnie ogonkiem?...... Quote
Isadora7 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 jestem u suni wstawie zrobie jej profil na stronie Quote
malagos Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 a jak dzis humorek? Ma apetyt? Próbuje wstawać? Quote
rudynpm Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 (edited) Apetyt jest, troszeczkę wstaje, ale humor nadal bez zmian. Wychodzimy (wynoszę ją na trawę), żeby załatwiła potrzeby. Robi to na dworze. Edited June 13, 2013 by rudynpm Quote
maja7 Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 Pewnie ja nadal boli to jak biedaczka ma być wesoła:-( Quote
pikola Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 I ja jestem u biduni :-(kochanej. Nawet nie wiem co napisac..Bol mnie rozsadza.Za co te kochane istotki musza tak cierpiec:-( Quote
rudynpm Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Wczoraj mieliśmy wizytę dobrej Ciotki (o ja nie cierpię ciotkowania i wogle;)). I jest poprawa, kontakt z machaniem ogona:) Quote
pikola Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 To wspaniale!Pomalutku i sunia sie otworzy,zaufa. Quote
kama210 Posted June 16, 2013 Author Posted June 16, 2013 za 3 dni minie juz 3 tygodnie jak zabrałam Liwkę z ulicy + dni jak lezał w tym miejscu Monika ma jutro umówic Liwkę na ponowny rtg i pilnie musi byc podjęta decyzja o sterylizacji Liwki - rozwijająca sie ciąża nie jest dobra dl Liwki , zwłaszcza że nie wiemy jaki samiec ją pokrył i jak duze rosną szczeniaki w jej łonie , wiec nie mozna czekac . ... Liwka je, pije , zdrowotnie - opórcz psychiki - jest ok , wiec sterylka jak najszybciej musi byc . Quote
Awit Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Trzymam kciuki, żeby kwalifikowała się do zabiegu i żeby było dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.