MagYa^^ Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 ..no i sie poryczalam - ze szczescia!!! :multi: Quote
Karolina_Nett Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Maurycy pewnie jeszcze nigdy takiej radości nie zaznał i miłości jak teraz :). Quote
TYGRYS-ica. Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 przynajmniej dostal swoja szanse na wspanialy dom i kochajaca rodzine :loveu::loveu: Quote
kasia14 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 piękny Mauryś i kochana rodzinka, pozdrawiam ;) Quote
puchu Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Aż się poryczałam :placz: Jak to dobrze że w końcu znalazł taki wspaniały dom. Quote
Janusz_&_Maurys Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 A więc jestem. Mam na imię Janusz i od ponad miesiąca razem z Waszym pupilem Maurycym tworzymy nierozłączną parę. Witam serdecznie Was wszystkich i pozdrawiam z Maurysiowego Domu. Niezmiernie się cieszę, że Maurys ma wśród Was tak wielu przyjaciół i to w całym kraju. Gdy kilka dni temu czytałem po raz pierwszy ten wątek, to wierzcie mi łza kręciła się w oku. Nie wiedziałem, że tyle emocji, tyle dobrych życzeń, tyle łez czasem krążyło, również wirtualnie, wokół Maurycego. To chyba sprawiło, że wreszcie znalazł on swój, długo oczekiwany dom i to, że w tym swoim Maurysiowym Domu sprawuje się SUPER - jest naprawdę WIELKIM I WSPANIAŁYM PSEM. I ja za to wszystko co zrobiliście dla niego - teraz właśnie serdecznie Wam wszystkim dziękuję, za Waszą dobroć, za serce, za cierpliwość, za dobre słowa, za nadzieję, za to wreszcie, że tak bardzo kochacie Maurycego. On też, w tym swoim kudłatym futrze chowa swoje wielkie, kochające Was wszystkich serducho. A teraz on Wam daje, na weekend, to swoje wielkie futro dla pieszczot - on to uwielbia. Głaskajcie... i jeszcze... i jeszcze pod łapką... To tyle na dzisiaj. CDN Quote
ewatr Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 [quote name='Janusz_&_Maurys']A więc jestem. Mam na imię Janusz i od ponad miesiąca razem z Waszym pupilem Maurycym tworzymy nierozłączną parę. A teraz on Wam daje, na weekend, to swoje wielkie futro dla pieszczot - on to uwielbia. Głaskajcie... http://www.maurys.lap.pl/dogo/3.jpg i jeszcze... http://www.maurys.lap.pl/dogo/2.jpg i jeszcze pod łapką... http://www.maurys.lap.pl/dogo/1.jpg To tyle na dzisiaj. CDN Witamy serdecznie na dogo Janusza :cool2::Rose: i dziękujemy za dobre słowa :lol: Ale sie z Maurycego zrobił wielki pieszczoch :crazyeye: i tyle kudłatego szczęscia ...........widać , że on sie u Was dosłownie rozpływa ze szczęscia ........tym razem patrzac na te zdjecia to mi sie łza w oku zakreciła ale łza radości :lol: Mizianko wielkie proszę wykonać odemnie dla Maurysia :p Czekamy na więcej zdjec i opowieści :multi: Quote
TYGRYS-ica. Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 no i wyszlo .... siedze i na przemian to rycze to sie smieje ze szczescia oczywiscie!! :lol: zeby wszyscy byli tacy jak ty Januszu ..... a Maurycy to nie dosc ze teraz jest taki piekny to az korci zeby go porzadnie wymiziać zrob to dla niego ode mnie :loveu::loveu: pozdrowionka dla ciebie i dla Maurycego ;) Quote
g_o_n_i_a Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 Witamy serdecznie Pana Janusza! :loveu: Na pierwszej stronie wątku jest napisana historia Maurycego. Pomyślałam, że wypadałoby napisać dalszą jej część, choć nie mam jak się skonsultować z Maurycym, to myślę, że tak właśnie teraz opowiedziałby mi to tak... Jest marzec 2008 roku. Mój wątek spisałem psią łapką (za drobnym pośrednictwem ;-) ) prawie rok temu. Opowiedziałem Wam moją historię, bo chciałem się z Wami podzielić tym, z czym nie mogłem się pogodzić - zostałem okrutnie porzucony i skazany na bezdomność. Potraktowano mnie jak przedmiot, jakbym nie miał uczuć... Dwa lata spędziłem w Kundelku, choć nie było mi tu źle, w głębi serca ogromnie tęskniłem za ciepłem i dotykiem dłoni Tego Jedynego Człowieka. "Moim marzeniem jest znaleźć nowego Pana, który pokocha mnie i NIGDY nie porzuci... " - pisząc to nie byłem pewny czy nie wymagam zbyt wiele, czy moje marzenie jest w ogole realne. Teraz wiem, że marzenia się spełniają. Trzeba tylko mocno w nie wierzyć. Nie wiadomo przecież, kiedy dokładnie w naszym życiu zjawi się Ktoś, kto zapnie smycz i powie "jedziemy do domu, Przyjacielu". Quote
Becia66 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Uwielbiam takie zakończenia...:loveu::loveu::loveu: Quote
TYGRYS-ica. Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 zeby wszystkie zwierzece historie sie tak konczyly :loveu::loveu: ps. g_o_n_i_a cudowny text ;) Quote
Janusz_&_Maurys Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Dzięki wielkie za ciepłe przyjęcie i dobre słowa :lol: Właśnie mizianko wielkie się zakończyło. Długo dziś trwało bo to i od Ciebie Ewa i od Tygrysicy, no i ode mnie też trochę mu się należało - ależ Maurys to był dzisiaj szczęśliwy, że ho, ho... G_o_n_i_a, historia Maurycego spisana przez Ciebie jest bardzo piękna i wzruszająca. Dobrze, że marzenia się spełniają. Maurycy znalazł to, czego tak bardzo i długo pragnął. Maurycy jest przez nas kochany i również nas kocha, jest z nami na dobre i na złe - na zawsze...!!! I jak napisała Becia66, ja również uwielbiam takie zakończenia takich historii. Oby tak wszystkie zwierzaczki mogły tego jak najszybciej doczekać... Czytałem dziś na Allegro "Dramat w Orzechowicach" - koszmar, w głowie się nie mieści, że w XXI wieku takie sytuacje mają miejsce. Uznanie wielkie dla tych osób, wolontariuszy, którzy bezinteresownie, z wielkim uporem i poświęceniem robią tak wiele dla tych biednych zwierząt. Pozdrówko dla wszystkich Quote
matinestka Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 witam serdecznie Maurycka i jego Pana:) strasznie fajneie że widze Was tu na dogo :) normalnie oglądając zdjecia Miśka i czytając relacje .... miód na serce mi sie wylewa:) takie zakonczenia dają siłe ... :D Mauryś TY Sczesciarzu jeden :D:D:D wpadajcie tu często ze swoim Panem :) to takie Szczescie czytac takie wiadomosci :) a my o tym Szczesciu bedziemy opowiadac innym zwierzakom na ucho .. bo ich też czeka taki własnie cudowny Rodzinny swiat :) pozdrawiam serdecznie prosze wysciskać Maurycego od mati i ucałowac go w nochala:D mati Quote
Janusz_&_Maurys Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Wszystkim Kobietom i Kobietkom z okazji Ich Święta, serdeczne życzenia z Maurysiowego Domu, wielkiej radości w życiu, spełnienia marzeń - szczególnie tych najważniejszych - uśmiechu na co dzień przesyła Mauryś i Janusz Quote
ewatr Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 [quote name='Janusz_&_Maurys']Wszystkim Kobietom i Kobietkom z okazji Ich Święta, serdeczne życzenia z Maurysiowego Domu, wielkiej radości w życiu, spełnienia marzeń - szczególnie tych najważniejszych - uśmiechu na co dzień przesyła Mauryś i Janusz http://www.maurys.lap.pl/dogo/06.jpg Żeby nie było , ze jestem niesubordynowana i znowu cytuje zdjecia :eviltong: ale ten przedziałek u obu Panów to normalnie jest TO :happy1: A tak serio to serdecznie dziękujemy za pamięc o nas i za dobre słowa .... Na tym zdjeciu wygladacie pięknie i dystyngowanie ........... ech Mauryś ale Ty jestes farciarz a my patrzac na Ciebie szczęsliwe :loveu: Quote
kasia14 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Och Mauryś, szczęściarzu! I spełniło się marzenie psiaka! A jak wypiękniał!:loveu: Serdeczne pozdrowienia dla Pana Janusza z rodziną i Maurysia!:loveu: Quote
Anza&Hacker Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 ooo... ja gapa - dopiero teraz zauważyłam nowości u Maurycego :splat: Witam serdecznie Janusza w naszych progach! :sweetCyb: ...i bardzo się ciesze, że zawitałeś do Maurysiowego wątku - teraz możemy dostawać wspaniałe wieści prosto od jego Pana i cudowne fotki z uśmiechami Maurycego, których nigdy za wiele! :loveu: Naprawdę Maurycy miał wyjątykowe szczęście, trafić na TAKIEGO Pana! Łezka w oku się kręci. Chciała bym, żeby każde pokrzywdzone zwierzątko tak mogło zakończyć swe cierpienia i oczekiwania na prawdziwy dom... niestety realia nie są tak wspaniałe... :-( Quote
Karolina_Nett Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Ja od jakiegoś czasu widuję na spacerach psa identycznego jak Mauryś, aż się zastanawiałam czy to nie on, ale raczej nie ;). Nawet ta sama wielkość, pyszczek i nawet sierść ma taką samą :P. Quote
Janusz_&_Maurys Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Dzięki serdeczne za pozdrowienia również w imieniu Maurysia. Żeby nie było , ze jestem niesubordynowana i znowu cytuje zdjecia :eviltong: ale ten przedziałek u obu Panów to normalnie jest TO :happy1:- Ewa, charaktery też mamy podobne - oba uparte :eviltong: Długo czekali na siebie dwaj przyjaciele ale wreszcie się odnaleźli... :lol: Ja od jakiegoś czasu widuję na spacerach psa identycznego jak Mauryś, aż się zastanawiałam czy to nie on, ale raczej nie ;-).Karolina, to jednak nie był Mauryś, choć odległość między naszymi miastami jest niewielka. Może kiedyś wybierzemy się z Maurysiem do Żor ;-) wtedy go na pewno zobaczysz :-) Na razie z Maurycym uczymy się wychodzić na spacery. On jest bardzo żywiołowym psem i w trakcie spacerów staram się hamować jego temperament. Powoli zaczynamy się rozumieć :-) prosze wysciskać Maurycego od mati i ucałowac go w nochala:-DMati, nochal wycałowany - ależ było u niego zdziwko - jak mu powiedziałem, że to od Mati to jakoś tak patrzył na mnie zdziwiony, jakby rozumiał...:multi: Tyle na dziś, pogoda się ładna robi to wkrótce nowe fotki wrzucę, pozdrawiamy serdecznie :Dog_run: Quote
ewatr Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Janusz_&_Maurys napisał(a): - Ewa, charaktery też mamy podobne - oba uparte :eviltong: Długo czekali na siebie dwaj przyjaciele ale wreszcie się odnaleźli... :lol: Tyle na dziś, pogoda się ładna robi to wkrótce nowe fotki wrzucę, Jednym słowem trafił swoj na swego :evil_lol:;) Czekamy na foty najbardziej przystojnego i figlarnego psa :loveu::loveu::loveu: Quote
Anza&Hacker Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Już nie możemy się doczekać nowych fotek! :cool3: Quote
Guest ursa81 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Jaka piękna historia... Trudno ubrać w słowa... Witamy Panów na Dogo! :smilecol: Quote
g_o_n_i_a Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 Anza&Hacker napisał(a):Już nie możemy się doczekać nowych fotek! :cool3: Dokładnie. :loveu: :loveu: Czekamy na więcej zdjęc :) I prosimy mizianko przekazać dla Maurycjusza Quote
Karolina_Nett Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Janusz_&_Maurys napisał(a):Karolina, to jednak nie był Mauryś, choć odległość między naszymi miastami jest niewielka. Może kiedyś wybierzemy się z Maurysiem do Żor ;-) wtedy go na pewno zobaczysz :-) Na razie z Maurycym uczymy się wychodzić na spacery. On jest bardzo żywiołowym psem i w trakcie spacerów staram się hamować jego temperament. Powoli zaczynamy się rozumieć :-) Tak własnie myślałam, że to nie wy, bo i pan inny całkiem :eviltong: Powoli, powoli i wszystkiego się Mauryś nauczy :multi: Quote
ewatr Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Ciekawe co u Maurycego słychac ???? I moze jakies nowe foty ???? puk puk !!!:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.