Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 861
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A więc jestem. Mam na imię Janusz i od ponad miesiąca razem z Waszym pupilem Maurycym tworzymy nierozłączną parę. Witam serdecznie Was wszystkich i pozdrawiam z Maurysiowego Domu. Niezmiernie się cieszę, że Maurys ma wśród Was tak wielu przyjaciół i to w całym kraju. Gdy kilka dni temu czytałem po raz pierwszy ten wątek, to wierzcie mi łza kręciła się w oku. Nie wiedziałem, że tyle emocji, tyle dobrych życzeń, tyle łez czasem krążyło, również wirtualnie, wokół Maurycego. To chyba sprawiło, że wreszcie znalazł on swój, długo oczekiwany dom i to, że w tym swoim Maurysiowym Domu sprawuje się SUPER - jest naprawdę WIELKIM I WSPANIAŁYM PSEM. I ja za to wszystko co zrobiliście dla niego - teraz właśnie serdecznie Wam wszystkim dziękuję, za Waszą dobroć, za serce, za cierpliwość, za dobre słowa, za nadzieję, za to wreszcie, że tak bardzo kochacie Maurycego. On też, w tym swoim kudłatym futrze chowa swoje wielkie, kochające Was wszystkich serducho.
A teraz on Wam daje, na weekend, to swoje wielkie futro dla pieszczot - on to uwielbia. Głaskajcie...

i jeszcze...

i jeszcze pod łapką...

To tyle na dzisiaj.
CDN

Posted

[quote name='Janusz_&_Maurys']A więc jestem. Mam na imię Janusz i od ponad miesiąca razem z Waszym pupilem Maurycym tworzymy nierozłączną parę. A teraz on Wam daje, na weekend, to swoje wielkie futro dla pieszczot - on to uwielbia. Głaskajcie...
http://www.maurys.lap.pl/dogo/3.jpg
i jeszcze...
http://www.maurys.lap.pl/dogo/2.jpg
i jeszcze pod łapką...
http://www.maurys.lap.pl/dogo/1.jpg
To tyle na dzisiaj.
CDN

Witamy serdecznie na dogo Janusza :cool2::Rose: i dziękujemy za dobre słowa :lol:

Ale sie z Maurycego zrobił wielki pieszczoch :crazyeye: i tyle kudłatego szczęscia ...........widać , że on sie u Was dosłownie rozpływa ze szczęscia ........tym razem patrzac na te zdjecia to mi sie łza w oku zakreciła ale łza radości :lol:

Mizianko wielkie proszę wykonać odemnie dla Maurysia :p

Czekamy na więcej zdjec i opowieści :multi:

Posted

no i wyszlo .... siedze i na przemian to rycze to sie smieje ze szczescia oczywiscie!! :lol: zeby wszyscy byli tacy jak ty Januszu ..... a Maurycy to nie dosc ze teraz jest taki piekny to az korci zeby go porzadnie wymiziać zrob to dla niego ode mnie :loveu::loveu:

pozdrowionka dla ciebie i dla Maurycego ;)

Posted

Witamy serdecznie Pana Janusza! :loveu:

Na pierwszej stronie wątku jest napisana historia Maurycego. Pomyślałam, że wypadałoby napisać dalszą jej część, choć nie mam jak się skonsultować z Maurycym, to myślę, że tak właśnie teraz opowiedziałby mi to tak...

Jest marzec 2008 roku.
Mój wątek spisałem psią łapką (za drobnym pośrednictwem ;-) ) prawie rok temu. Opowiedziałem Wam moją historię, bo chciałem się z Wami podzielić tym, z czym nie mogłem się pogodzić - zostałem okrutnie porzucony i skazany na bezdomność. Potraktowano mnie jak przedmiot, jakbym nie miał uczuć...
Dwa lata spędziłem w Kundelku, choć nie było mi tu źle, w głębi serca ogromnie tęskniłem za ciepłem i dotykiem dłoni Tego Jedynego Człowieka.
"Moim marzeniem jest znaleźć nowego Pana, który pokocha mnie i NIGDY nie porzuci... " - pisząc to nie byłem pewny czy nie wymagam zbyt wiele, czy moje marzenie jest w ogole realne.
Teraz wiem, że marzenia się spełniają. Trzeba tylko mocno w nie wierzyć. Nie wiadomo przecież, kiedy dokładnie w naszym życiu zjawi się Ktoś, kto zapnie smycz i powie "jedziemy do domu, Przyjacielu".

Posted

Dzięki wielkie za ciepłe przyjęcie i dobre słowa :lol:

Właśnie mizianko wielkie się zakończyło. Długo dziś trwało bo to i od Ciebie Ewa i od Tygrysicy, no i ode mnie też trochę mu się należało - ależ Maurys to był dzisiaj szczęśliwy, że ho, ho...

G_o_n_i_a, historia Maurycego spisana przez Ciebie jest bardzo piękna i wzruszająca. Dobrze, że marzenia się spełniają. Maurycy znalazł to, czego tak bardzo i długo pragnął. Maurycy jest przez nas kochany i również nas kocha, jest z nami na dobre i na złe - na zawsze...!!! I jak napisała Becia66, ja również uwielbiam takie zakończenia takich historii. Oby tak wszystkie zwierzaczki mogły tego jak najszybciej doczekać...

Czytałem dziś na Allegro "Dramat w Orzechowicach" - koszmar, w głowie się nie mieści, że w XXI wieku takie sytuacje mają miejsce. Uznanie wielkie dla tych osób, wolontariuszy, którzy bezinteresownie, z wielkim uporem i poświęceniem robią tak wiele dla tych biednych zwierząt.

Pozdrówko dla wszystkich

Posted

witam serdecznie Maurycka i jego Pana:)

strasznie fajneie że widze Was tu na dogo :) normalnie oglądając zdjecia Miśka i czytając relacje .... miód na serce mi sie wylewa:) takie zakonczenia dają siłe ... :D

Mauryś TY Sczesciarzu jeden :D:D:D

wpadajcie tu często ze swoim Panem :) to takie Szczescie czytac takie wiadomosci :) a my o tym Szczesciu bedziemy opowiadac innym zwierzakom na ucho .. bo ich też czeka taki własnie cudowny Rodzinny swiat :)

pozdrawiam serdecznie

prosze wysciskać Maurycego od mati i ucałowac go w nochala:D

mati

Posted

Wszystkim Kobietom i Kobietkom z okazji Ich Święta, serdeczne życzenia z Maurysiowego Domu, wielkiej radości w życiu, spełnienia marzeń - szczególnie tych najważniejszych - uśmiechu na co dzień przesyła Mauryś i Janusz

Posted

[quote name='Janusz_&_Maurys']Wszystkim Kobietom i Kobietkom z okazji Ich Święta, serdeczne życzenia z Maurysiowego Domu, wielkiej radości w życiu, spełnienia marzeń - szczególnie tych najważniejszych - uśmiechu na co dzień przesyła Mauryś i Janusz

http://www.maurys.lap.pl/dogo/06.jpg

Żeby nie było , ze jestem niesubordynowana i znowu cytuje zdjecia :eviltong:

ale ten przedziałek u obu Panów to normalnie jest TO :happy1:

A tak serio to serdecznie dziękujemy za pamięc o nas i za dobre słowa ....
Na tym zdjeciu wygladacie pięknie i dystyngowanie ........... ech Mauryś ale Ty jestes farciarz a my patrzac na Ciebie szczęsliwe :loveu:

Posted

ooo... ja gapa - dopiero teraz zauważyłam nowości u Maurycego :splat:

Witam serdecznie Janusza w naszych progach! :sweetCyb:
...i bardzo się ciesze, że zawitałeś do Maurysiowego wątku - teraz możemy dostawać wspaniałe wieści prosto od jego Pana i cudowne fotki z uśmiechami Maurycego, których nigdy za wiele! :loveu:

Naprawdę Maurycy miał wyjątykowe szczęście, trafić na TAKIEGO Pana! Łezka w oku się kręci. Chciała bym, żeby każde pokrzywdzone zwierzątko tak mogło zakończyć swe cierpienia i oczekiwania na prawdziwy dom... niestety realia nie są tak wspaniałe... :-(

Posted

Dzięki serdeczne za pozdrowienia również w imieniu Maurysia.

Żeby nie było , ze jestem niesubordynowana i znowu cytuje zdjecia :eviltong:
ale ten przedziałek u obu Panów to normalnie jest TO :happy1:
- Ewa, charaktery też mamy podobne - oba uparte :eviltong: Długo czekali na siebie dwaj przyjaciele ale wreszcie się odnaleźli... :lol:

Ja od jakiegoś czasu widuję na spacerach psa identycznego jak Mauryś, aż się zastanawiałam czy to nie on, ale raczej nie ;-).
Karolina, to jednak nie był Mauryś, choć odległość między naszymi miastami jest niewielka. Może kiedyś wybierzemy się z Maurysiem do Żor ;-) wtedy go na pewno zobaczysz :-)

Na razie z Maurycym uczymy się wychodzić na spacery. On jest bardzo żywiołowym psem i w trakcie spacerów staram się hamować jego temperament. Powoli zaczynamy się rozumieć :-)


prosze wysciskać Maurycego od mati i ucałowac go w nochala:-D
Mati, nochal wycałowany - ależ było u niego zdziwko - jak mu powiedziałem, że to od Mati to jakoś tak patrzył na mnie zdziwiony, jakby rozumiał...:multi:

Tyle na dziś, pogoda się ładna robi to wkrótce nowe fotki wrzucę, pozdrawiamy serdecznie :Dog_run:

Posted

Janusz_&_Maurys napisał(a):

- Ewa, charaktery też mamy podobne - oba uparte :eviltong: Długo czekali na siebie dwaj przyjaciele ale wreszcie się odnaleźli... :lol:

Tyle na dziś, pogoda się ładna robi to wkrótce nowe fotki wrzucę,


Jednym słowem trafił swoj na swego :evil_lol:;)

Czekamy na foty najbardziej przystojnego i figlarnego psa :loveu::loveu::loveu:

Guest ursa81
Posted

Jaka piękna historia... Trudno ubrać w słowa...

Witamy Panów na Dogo!
:smilecol:

Posted

Anza&Hacker napisał(a):
Już nie możemy się doczekać nowych fotek! :cool3:

Dokładnie. :loveu: :loveu: Czekamy na więcej zdjęc :)
I prosimy mizianko przekazać dla Maurycjusza

Posted

Janusz_&_Maurys napisał(a):
Karolina, to jednak nie był Mauryś, choć odległość między naszymi miastami jest niewielka. Może kiedyś wybierzemy się z Maurysiem do Żor ;-) wtedy go na pewno zobaczysz :-)

Na razie z Maurycym uczymy się wychodzić na spacery. On jest bardzo żywiołowym psem i w trakcie spacerów staram się hamować jego temperament. Powoli zaczynamy się rozumieć :-)

Tak własnie myślałam, że to nie wy, bo i pan inny całkiem :eviltong:

Powoli, powoli i wszystkiego się Mauryś nauczy :multi:

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...